Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Aforyzmy

Aforyzymy...

Ateizm


Ateizm prowadzi do nieludzkości, negacja Boga prowadzi do negacji człowieka. (N. Berdiaeff)

Ateista jest nieszczęsnym dzieckiem, które na próżno stara się uwierzyć, że nie ma ojca. (B. Franklin)

Mogę cię zapewnić, ponieważ byłem świadkiem wielu, że żaden z tych, którzy w swojej młodości uwierzyło, że nie ma Boga, nie wytrwało w tym przekonaniu do starości. (Platon)

Pierwszym ateistą był bez wątpienia człowiek, który ukrył przed innymi ludźmi przestępstwo i starał się, negując Boga, uwolnić się od jedynego świadka, przed którym nie mógł ukryć swej zbrodni i zdusić wyrzuty, które go dręczyły. (G. Mazzini)

Komunizm nie przeczy istnieniu Boga z taką samą apatią, z jaką przeczy jego istnieniu licealista; komunizm chce zniszczyć Boga; nie tylko przekreśla jego istnienie, ale wypacza jego koncepcję. Boga chce zastąpić człowiekiem dyktatorem i panem świata. (Fulton Sheen)

Najlepszą odpowiedzią udzieloną ateiście jest przygotowanie mu dobrego obiadu, a potem zapytanie, czy wierzy w istnienie kucharki. (Nizer)

Rozgwieżdżone niebo jest jak otwarta księga, który mówi ateiście: «Analfabeto!». (D. Giuliotti)


Brama do nieba. 365 myśli o Maryi Brama do nieba. 365 myśli o Maryi
Praca zbiorowa
Najpiękniejszą rzeczą jaką stworzyłem - powiedział Bóg - jest moja Matka. Brakowało mi Maryi więc Ją stworzyłem. Stworzyłem Ją wcześniej, niż ona stworzyła mnie. Tak było pewniej. Teraz jestem prawdziwym człowiekiem, jak wszyscy inni. Nie zazdroszczę im już niczego ponieważ mam Mamę, która nazywa się Maryja (M. Quoist)... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 wiedzący za dużo: 03.11.2016, 21:02
 Przecież tak zwane działanie ducha świętego to władza ludu. Na mocy praw obywatelskich robią z tajniaka psikusy. Kłamią, oszukują oraz "gnoją". Wplątują w to służby i niszczą życie wybranym osobom bez konkretnego powodu. Ja nie wierzę w Boga, bo w kapitalizmie Bóg nie istnieje. Widać to na każdym kroku. Nawet na odpowiednią kobietę nie było mnie stać. Mając na myśli "stać", mam na myśli, że nie mam tyle pieniędzy, by odpowiednia kobieta mnie zechciała potraktować jak wartościowego mężczyznę. Widząc w jakim zgnojeniu żyję, byłbym żałosnym odiotą wierząc w to, że istnieje Bóg, skoro moje życie manipulowane jest za pomocą tych co mają mamonę. "Wysterowują mnie do wiatru", odbierają szansę na zapoznanie kobiety w moim guście, co zaowocowałoby szansą na prawdziwa miłość. Kryją się Jezusem i Maryją lub innymi dowolnymi personami, które stanowią o nich jako godnymi powagi sytuacji osobami. Jestem zniesmaczony tym i wiele lat zmarnowano mi. Widzę co mnie otacza i dlatego nie wierzę w Boga. Za bardzo to boli, za bardzo rani oraz sprawia, że czuję się chory. Okradziono mnie z godności. Odebrano to co piękne i pogwałcono moje prawa. Bawią się mną jak marionetką, bo nie jestem na tyle silny aby móc to zmienić. Nie budzę respektu. Nie mają go dla mnie. Patrzą się z politowaniem i przytakują a tak na prawdę widzą mnie jako przekreślonego w życiu. Kobietę, która mogłaby być ze mną przekazują sobie z rąk do rąk. A ja nawet nie umiem tego zmienić. Dlatego żegnam. Za bardzo zostałem ośmieszony. Silniejśi wygrali. Budzili podziw i odebrali mi potencjalną partnerkę. Zgwałcili i zastraszyli za moimi plecami. Tak wygląda władza. Nawet nie miałem pistoletu ze sporą ilością ostrej amunicji, by to odmienić i odzyskać własną godność oraz ukradzione marzenia i perspektywy. Niestety ale tylko wtedy miałbym szanse na szacunek ze strony kobiet i mężczyzn.
 
(1)


Autor

Treść







[ Początek ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej