Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Niebieska "służba", czyli po co są anioły

     Aniołowie (gr. angelos - zwiastun) "występują w wielu tekstach Pisma św. jako tajemnicze istoty, które nie należą do świata ziemskiego, a przecież kontaktują się z ludźmi i wywierają na nich wpływ. Aniołowie przedstawiani są przeważnie jako wysłannicy Boga (stąd ich nazwa »wysłanników», ťzwiastunów«), uosabiający Jego obecność i opiekę nad ludźmi oraz służący pomocą w dziele zbawienia". Tak rozpoczyna się hasło "aniołowie" w "Słowniku Teologicznym". Kim są aniołowie dla nas, ludzi XXI wieku?

     Anioł Gadżet

     Wchodzę do sklepiku z pamiątkami i prezentami. Pocztówki, popielniczki, kubeczki, kadzidełka i… obowiązkowe aniołki. Stały się takim sympatycznym gadżetem. Jeśli chcemy komuś powiedzieć, że go lubimy, życzymy mu dobrze - możemy go obdarować "aniołkiem". Pyzate albo wysmukłe, gliniane, drewniane, ceramiczne, najczęściej kolorowe, choć są też śnieżnobiałe - stały się gadżetem, poprawiającym humor sentymentalnym wrażliwcom, albo stróżami łóżeczek dzieci, które przed snem posłusznie powtarzają modlitwę "Aniele Boży stróżu mój". Na nagrobkach dzieci spotykamy sentymentalne, ale teologicznie nieprawdziwe słowa "powiększył grono aniołków". Cóż, często określamy maluchy mianem aniołków, a anioły przedstawiamy w postaci niewinnych dzieci lub pięknych kobiet, ale to nie to samo...

     Są jeszcze anioły z amerykańskich filmów: to najczęściej ludzie, którzy nie do końca mogą rozstać się z ziemią, bo mają jeszcze na niej coś do zrobienia - muszą np. uratować kochaną osobę, zaopiekować się dzieckiem czy jakimś życiowym nieudacznikiem, albo wręcz przeciwnie - zostają karnie zesłani z nieba na ziemię, bo nie bardzo się mieszczą w ugrzecznionym niebieskim krajobrazie. Choć trzeba przyznać, że to nie tylko zasługa kina amerykańskiego - doskonale pamiętam kapitalną i pełną ciepła rolę Krzysztofa Globisza w filmach "Anioł w Krakowie" i "Zakochany anioł". Kogoś dobrego i pięknego, kogo "los" postawił na naszej drodze, by nam pomógł, również nazywamy aniołem.

     Józef Baran w balladzie, śpiewanej przez Stare Dobre Małżeństwo, "sczłowieczałym aniołem" nazywa poetę:

     odfrunęły anioły do ciepłych rajów
     tylko jeden w karczmie na rozstaju
     głuchy na boskie wołania
     hulał z karczmareczką do świtania

     pióra piwem zlane sosem musztardowym
     skaranie boskie z takim aniołem
     jedno skrzydło złamał drugie zastawił
     wszystkich wycałował pod ławę się zwalił

     nawarzył anioł piwa - stracił mannę z nieba
     musi sam zapracować na kawałek chleba
     że nikogo nie zbawił - sczłowieczał na amen
     już na zawsze zostanie anioł między nami

     niebo z ziemią rymuje słowami skrzypcami
     i pomiędzy kramami kręci się z rymami
     dzieci za nim biegną psów pijaczków zgraja
     a ten im wyśpiewuje o utraconych rajach

     (Ballada o poecie)


     Jak to jest z tymi aniołami? Czy są nam one potrzebne? Czy może pozostały w teologii nieco jak wstydliwy przeżytek czasów guseł i zabobonów, kiedy zaludniano świat różnymi fantastycznymi tworami, by w jakiś sposób oswoić rzeczywistość, której jeszcze nie potrafiono wytłumaczyć?

     Anioły "starozakonne"

     W Starym Testamencie anioły były aktorami pierwszoplanowymi, i to wcale nie z gatunku słodkich, lukrowanych istotek, lecz pełnych Bożej mocy postaci, ingerujących w życie człowieka. Anioł doradza Hagar, co ma robić, wypędzona z synem na pustynię (Rdz 16); powstrzymuje rękę Abrahama, wyciągniętą z nożem ofiarnym nad jedynym synem (Rdz 22); przemawia we śnie do Jakuba (Rdz 31); ukazuje się Mojżeszowi w ognistym krzewie (Wj 3); prowadzi Izraelitów przez pustynię podczas wyjścia z Egiptu (Wj 14; 23).

     Anioł Pana zastąpił drogę Balaamowi, by ostrzec go przed niewłaściwym postępowaniem (Lb 22); Gedeona podnosi na duchu i objawia mu jego misję (Sdz 6); Manoachowi i jego żonie zapowiada narodzenie syna - Samsona (Sdz 13). Eliasza anioł budzi, by się posilił i szedł wypełnić Boże polecenie (1 Krl 19); prowadzi proroka i napełnia otuchą, by się nie bał (2 Krl 1); chroni przed żarem trzech młodzieńców, wrzuconych do rozpalonego pieca (Dn 3); posyła i przenosi w przestrzeni proroka Habakuka, aby zaniósł posiłek Danielowi (Dn 14). Anioł wyjaśnia Zachariaszowi widzenia i daje mu polecenia (Za 1; 4). Archanioł Rafał troskliwie opiekuje się wyruszającym w drogę młodym Tobiaszem, aby spełnił swoją misję: odzyskał dług, znalazł żonę i przyniósł uzdrowienie ślepemu ojcu (Tb 4-12).

     Nie ma siły, która może przeciwstawić się mocy działania aniołów - chroniąc Jerozolimę przed najeźdźcami "Anioł Pański pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi (2 Krl 19,35; Iz 37,36). Anioły wykonują też polecenia trudne, przez karę nawołując człowieka do nawrócenia: anioł sieje zniszczenie po grzechu króla Dawida, który licząc wojsko okazał nieufność Bogu (2 Sm 24; 1 Krn 21); otrzymuje polecenie wymierzenia sprawiedliwości lubieżnym starcom, fałszywie oskarżającym cnotliwą Zuzannę (Dn 13,55.59). Nawet szatan musi słuchać zakazów, które w imię Boga wydaje mu anioł (Za 3,2). Anioł będzie wysłannikiem, który przygotuje drogę Panu, przybywającemu do świątyni, aby wybawić swój naród (Ml 3,1)

     W misji Chrystusa i Kościoła

     Równie ważne zadania mają do spełnienia anioły w Nowym Testamencie. Zachariaszowi anioł zapowiada narodzenie syna - Jana (Łk 1,13). Archanioł Gabriel zwiastuje Maryi, że zostanie Matką Syna Bożego (Łk 1,35). Anioł we śnie poleca Józefowi nie oddalać Maryi, ale przyjąć ją wraz z Dziecięciem, które się w Niej poczęło (Mt 1,20), poleca mu uciekać do Egiptu (Mt 2,13), a potem, gdy niebezpieczeństwo minęło - wrócić (Mt 2,19). Również pasterze, pasący swoje trzody w pobliżu Betlejem, dowiadują się o narodzinach Mesjasza od anioła (Łk 2,9-10).

     Aniołowie usługiwali Jezusowi na pustyni (Mt 4,11; Mk 1,13). Ewangelista Jan opisuje ludzi, czekających przy sadzawce Betesda: gdy anioł Boży poruszał wodę w sadzawce, nabierała ona mocy uzdrawiającej (J 5,4). Wedle opisu Łukasza anioł umacnia Jezusa podczas pełnej bólu modlitwy w Ogrójcu (Łk 22,43). Anioł też odsuwa kamień od grobu Jezusa i mówi niewiastom, że Pan zmartwychwstał (Mt 28,2.5).

     O najmniejszych Jezus mówi: "strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie" (Mt 18,10). To aniołowie są żeńcami, którzy odsieją chwast od pszenicy podczas sądu ostatecznego (Mt 13,39), czyli "wyłączą złych spośród sprawiedliwych" (Mt 13,49). Aniołowie też będą towarzyszyć Synowi Człowieczemu, gdy przyjdzie w chwale na końcu czasów (Mt 25,31), ale nawet oni nie znają czasu, kiedy to nastąpi (Mt 24,36).

     W czasie wzrostu Kościoła aniołowie otaczają go opieką: anioł wielokrotnie uwalnia Apostołów z więzienia (Dz 5,19; 12,7), a św. Pawła umacnia w niebezpieczeństwie na morzu i obiecuje ocalenie (Dz 27,23). Działalność aniołów przekracza granice narodu wybranego: anioł nakazuje Filipowi wyjść na drogę, by nawrócić dworzanina królowej etiopskiej (Dz 8,26); poleca setnikowi Korneliuszowi posłać po Szymona Piotra (Dz 10,7). Również w Dziejach Apostolskich aniołowie są wykonawcami Bożej kary: znajdujemy w nich opis, jak anioł ukarał natychmiastową śmiercią pychę Heroda (Dz 12,21-23). O tym, jak aniołowie wykonują Boże polecenia, wykonując sprawiedliwe Boże wyroki w czasach ostatecznych, mówi nam księga Apokalipsy św. Jana Apostoła (Ap 8-11; 14).

     Aniołowie są wśród nas

     Skoro aniołowie mieli tyle do roboty w Biblii, to dlaczego mieliby mieć mniej pracy w naszych czasach? Czy tylko dlatego, że coraz słabiej w nie wierzymy i coraz rzadziej się do nich modlimy, zaludniając nasz świat malowanymi, lepionymi z gliny czy ze szkła podobiznami tych, których tak naprawdę nikt z nas nie widział, ale każdy w jakiś sposób za nimi tęskni? Lecz skoro samo ich imię "anioł" oznacza "zwiastun", "wysłannik", to czy Bóg przestanie posyłać swe anioły tylko dlatego, że coraz rzadziej chcemy korzystać z ich pomocy?

     "Oto ja posyłam Anioła przed tobą (...) Szanuj go i bądź uważny na jego słowa, bo imię moje jest w nim". (Wj 23,20).      Bóg nadal posyła nam anioły. One są wśród nas. To my, chodząc wśród nich, nie słuchamy ich podpowiedzi, nie prosimy o interwencję, bo to brzmi tak "nienowocześnie". Wystarczy jednak wzywać ich na pomoc, by doświadczyć, że oto nagle rzeczy niemożliwe stają się możliwe. Pamiętam, jak w czasach, kiedy przekraczanie granic wiązało się z wielogodzinnym oczekiwaniem i strachem przed dokładną rewizją wszystkiego, co tylko było w autobusie, przewodnik pielgrzymki, w której uczestniczyłem, poprosił nas, byśmy modlili się do aniołów stróżów... celników, którzy pracowali na granicy, do której się zbliżaliśmy. Na żadnej nie staliśmy długo i na żadnej nie sprawdzono ani jednej walizki... A nie tak dawno, kiedy bardzo bałem się trudnej rozmowy wiedząc, że jej pozytywne zakończenie graniczy z cudem, ktoś, kogo poprosiłem o modlitwę, powiedział mi: dobrze, ale pomódl się też najpierw do anioła stróża osoby, z którą będziesz rozmawiał. Nie muszę chyba dodawać, że skutek przeszedł moje oczekiwania, a ja odtąd zawsze przed trudną rozmową z kimś "naprzykrzam się" jego aniołowi stróżowi. W końcu po to Bóg go posłał.

     Trzeba jednak pamiętać, że anioł, choć jest "posłańcem", czyli sługą, nie jest jednak naszym "chłopcem na posyłki", ale wysłannikiem Boga. Może warto więc, myśląc o aniołach, przypomnieć sobie raz jeszcze słowa z Księgi Wyjścia "oto ja posyłam Anioła przed tobą (...) Szanuj go i bądź uważny na jego słowa, bo imię moje jest w nim", i westchnąć autokrytycznie i z postanowieniem poprawy:

     Bóg posłał anioła, żeby mnie pilnował
     z wiecznym piórem pod skrzydłem i w zielonej czapce
     a ja go wziąłem za chłopca do posług
     by parzył mi herbatę i przynosił kapcie

     Z anielską cierpliwością zabrał się do pracy
     strzegł, chronił, bronił i na zimne dmuchał
     a ja, dumny z siebie, nie myślałem wcale
     że to nie on mnie, a ja jego powinienem słuchać...



Ks. Tomasz Opaliński


Tekst pochodzi z pisma formacyjnego
Ruchu Światło-Życie "Wieczernik" nr 154/2007
Anioł i inne opowieści. Najpiękniejsze legendy chrześcijańskie Anioł i inne opowieści. Najpiękniejsze legendy chrześcijańskie
Sue Stauffacher
To zbiór najpiękniejszych legend chrześcijańskich pochodzących z XIV i XV wieku, pierwotnie przekazywanych ustnie, dopiero potem spisanych przez takich autorów jak Lew Tołstoj, Hans Christian Andersen czy Oscar Wilde... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Emi: 20.11.2017, 17:01
 Ja tez bardzo lubię mojego anioła i opis mar......... jest piękny
 ok: 27.05.2016, 19:48
 a jak dziękować aniołom . anioły mają ciężko ... są widzialne dla dzieci . (dlaczego ludzie są jak szklanki dziecko jest jak szklanka z mlekiem potem z czasem wiekiem wpijasz mleko wlewasz wodę kawę herbata pamiętając że tej szklanki nie da się wymyć a całość po latach ocieka ... ) a ja sam nie wiem już kim jestem .
 lili: 01.05.2016, 21:54
 Aniołowie dziękuję za opiekę i proszę o dalszą pomoc oraz wsparcie .
 krzysztof : 23.03.2016, 12:23
 kocham Anioly...codziennie sie modle i prosze je o sprawy rozne,,,i slysza mnie,wiem o tym i istnieja naprawde. nie trzeba widziec ich,wystarczy modlic i prosic...a to co chcemy szczeze dobrego stanie sie.
 gosia: 12.02.2012, 18:02
 ja mam stycznosc z aniolami praktycznie codziennie rysuje je maluje i modle sie do nich i powiem wam one naprawde istnieja nie trzeba ich widziec lecz poczuc ich obecnosc
 marek : 20.08.2011, 20:46
 moim aniolkiem jest kazdy kto ma dobre serce i czyste mysli i jest dobrym czlowiekiem.
 jola: 19.03.2011, 19:22
 bedę od dzisiaj prosić o pomoc mojego kochanego Anioła ...
 mar.....: 03.12.2010, 00:54
 Od dwóch lat dopiero modlę sie do mojego Anioła i jestem zdumiona co On dla mnie robi..nie zawiodłam się ani razu.Pomaga mi w każdej sprawie,i w tej z pozoru blachej i w tej skomplikowanej.Czasami mam wrażenie,że mi podpowiada rozwiazania...oczywiscie Go o to proszę.Mam małą figurkę glinianą-postać Anioła,który ręce trzyma razem złożone ale opuszczone ,tak jakby wsłuchiwał sie w moje prośby ,bynajmniej ja to tak odbieram.Codziennie zapalam małą świeczkę stojącą przy nim na znak wdzięczności za opiekę i pomoc.Jego zdjęcie mam nawet na tapecie mojej komórki.Nie rożstaję się więc z nim.Z samą figurką również przeżyłam coś niesamowitego:miałam w domu malarzy ,figurka stała na kominku,wyjeżdżałam z domu..siedząc juz w samochodzie pomyślałam sobie,że ci malarze moga mi ją stłuc albo gdzieś rzucić w kat i jej nie znajdę (oczywiscie nie celowo) Wysiadłam z auta,wrócilam sie do domu i zabrałam ją ze sobą chowajac do torebki. 10 km.od domu na skrzyzowaniu wsiadł mi do samochodu obcy człowiek...to działo się tak szybko...prosił aby go podwieżc w strone miejscowości przez którą musiałam tak czy tak jechac.Bylam sparalizowana...ale od razu mysli pobiegły w stronę torebki,w której była figurka.Prosiłam o opiekę,przeciez osoby nie znalam.Moze to był zbieg okoliczności ale takie różne dziwne rzeczy mi sie przytrafiaja. Chociaż dzisiaj nawet nie jest to takie dla mnie dziwne .Ja po prostu wierzę,że On przy mnie jest i służy pomocą jak najlepiej potrafi.Kocham Go!! mojego przyjaciela.
 kasiaH: 17.05.2010, 19:31
 Myślę, że ci którzy piszą chciałabym 'zobaczyć' anioła powinni się zastanowić czy to... ta droga ich przybliża do Anioła. Czy po prostu 'fakt' modlitwy(rozmowy) ze swoim Aniołem (Czy to z Aniołem drugiego człowieka).
 Przemysław: 05.03.2010, 19:31
 po pierwsze Anioły nie mają ciała tylko duszę, a po drugie istnieją przekonałem się o tym i to nie jeden raz
 Przemysław: 05.03.2010, 19:27
 po pierwsze Anioły nie mają ciała tylko duszę, a po drugie istnieją przekonałem się o tym i to nie jeden raz
 Jolka: 08.10.2009, 19:33
 Ja wierze w anioły, ale dla mne sa takimi tajemniczymi istotami...Bardzo chciala bym kiedys zobaczyc anioła, myśle ze sa piekne, gdybym chcociaz raz mogła spojrzec na postac anoioła....
 Magdalena: 01.06.2009, 02:22
 Do Anki. Przestań tak mówić. Modl sie do niego i nie tylko do niego. Ja pomoglę się za ciebie.
 anka: 16.04.2009, 12:42
  a mnie mój Anioł hyba opuścił............
 xxx: 03.01.2009, 16:45
 Kazanie św. Bernarda z Clairvaux († 1153), opata (Sermo 12 in psalmum Qui habitat, 3. 6-8; Opera omnia, Edit. Cisterc. 4 [1966] 458-462): "Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Niech wysławiają Pana za Jego miłosierdzie i cuda dla synów ludzkich.Niech sławią i mówią pośród narodów, że Pan dokonał dla nich przedziwnych rzeczy. O Panie, kim jest człowiek, że dałeś mu się poznać i że ku niemu zwracasz swe serce? Skłaniasz ku niemu swoje serce, zajmujesz się i troszczysz o niego. Posyłasz doń Jednorodzonego Syna Twego, dajesz Twojego Ducha i obiecujesz ukazać mu swoje oblicze. Posyłasz owe święte duchy, aby nam służyły,wyznaczasz ich na stróżów naszych, polecasz im być naszymi wychowawcami.Czynisz tak, aby nikt z niebian nie był wolny od obowiązku opieki nad nami. "Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Jakże wielką cześć powinny obudzić te słowa, jakąż wierność, jakąż ufność? Cześć z powodu obecności, wierność z powodu łaskawości, ufność z powodu opieki. Są przeto, są przy tobie, nie tylko z tobą, ale i dla ciebie. Są, aby cię bronić, są, aby pomagać. Jakkolwiek wydającym polecenie jest Bóg, to jednak nie można nie okazywać im wdzięczności, skoro słuchają Go z tak wielką miłością, a nam przychodzą z pomocą w tak licznych potrzebach. Bądźmy przeto oddani, bądźmy wdzięczni tak niezwykłym stróżom. Odwdzięczajmy się im miłością, czcijmy, ile tylko potrafimy, ile powinniśmy. Jednakże cała nasza miłość, cała cześć niech się zwraca ku Temu, od którego zarówno my, jak i oni otrzymujemy łaskę miłowania i czczenia, dzięki czemu sami zasługujemy na cześć i miłość. W Nim przeto gorąco miłujmy Jego aniołów jako naszych współtowarzyszy w przyszłości, teraz zaś przewodników i opiekunów danych nam i nadanych przez Ojca. Teraz bowiem jesteśmy synami Bożymi, choć jeszcze nie widać tego w pełni,jako że dotąd jesteśmy dziećmi poddanymi opiekunom i wychowawcom, jakby w niczym na razie nie różniąc się od niewolników. A zresztą chociaż jesteśmy słabymi dziećmi i chociaż czeka nas długa droga, a nie tylko długa, lecz także niebezpieczna, czegóż mamy się lękać, strzeżeni przez tak wielkich stróżów? Nie mogą wszak ulec wrogom ani zbłądzić, ani tym bardziej zwodzić ci, którzy nas strzegą na wszystkich naszych drogach. Są wierni, roztropni i potężni - czegóż mamy się lękać? Obyśmy tylko szli za nimi,przylgnęli do nich, a trwać będziemy na zawsze w opiece Boga niebios."
 Ewelina: 01.09.2008, 16:07
 Chce takiego aniołka..... Moze w koncu nie smuciłabym sie z byle powodu i zaczelo w koncu sie układać w moim zyciu....
 Kasia : 11.08.2008, 09:38
 Poprosiłam mojego Anioła Stróża o pojednianie z człowiekiem który długo nie chciał ze mną rozmawiać bo go skrzywdziłam. Nie mogę w to uwierzyć ale moja modlitwa zostala wysłuchana. To jest niesamowite.
 joli: 07.08.2008, 11:54
 mój Anioł jeździ ze mną samochodem, dostałam piękną figurkę smutnego Aniołka na dzien przed egzaminem, zdałam go i wrócił mi humor, pogoda ducha, Anioł zawsze jest ze mną....obecny w innych ludziach, których Bóg posyła do mnie....kocham takiego Opiekuna i Towarzysza w drodze do Nieba!
 Robalek : 06.08.2008, 23:41
 ja mam całą "kolekcje" kolorowych aniołków - uważam że są cudowne a często sie modlę do aniołów moich i innych, uważam że jedno z drugim mozna dograć. A moja mała armia aniołów zawsze mi przypomina o moich ukochanych bliskich.
 b.......: 06.08.2008, 20:19
 Spotkałam na swojej drodze osobe , która obdarowałam mnie aniołkiem ...I zarazem dla mnie ta osoba stała się aniołkiemi Zawsze bedzie ilekroc spojrze na tego małego aniołka zawsze bedzie mi przypominac kogos o szczerym pełnym ciepła spojrzeniu...., czystym sercu...,spokojnym usposobieniu....
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej