Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Spór o Biblię

     Postęp w dziedzinie ekumenizmu nie będzie możliwy bez zrozumienia wewnętrznej logiki kanonu Ksiąg Natchnionych. To warunek, aby między chrześcijanami zaistniał dialog, a nie przerzucanie się wybranymi cytatami z Biblii.

     W dniach modlitw o jedność chrześcijan sięgamy wspólnie do Biblii, jako podstawowego zwornika jedności całego chrześcijaństwa. Z drugiej jednak strony uświadamiamy sobie, jak różne są nasze podejścia do tej świętej Księgi, a właściwie Księgi Ksiąg. Chodzi przy tym nie tylko o dość zróżnicowaną w chrześcijaństwie interpretację wielu trudnych, a zarazem istotnych, biblijnych wypowiedzi. Problemem jest dla nas przede wszystkim rozumienie samej Biblii jako zbioru pism natchnionych. Z jednej strony głęboko wierzymy, że cała Biblia zawiera święte i życiodajne Słowo jednego i tego samego Boga. Z drugiej strony mamy świadomość, iż składa się ona z wielu różnych utworów, które nierzadko ukazują te same wydarzenia i idee teologiczne z różnych punktów widzenia, które dość często trudno jest ze sobą uzgodnić.

     Stajemy zatem wobec pytania fundamentalnego: czy sam kanon Biblii jest w jakiś sposób ekumeniczny, czy też w nieuchronny sposób prowadzi on do różnicy teologicznych poglądów i koncepcji? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zastanowić się, czym jest w istocie kanon ksiąg świętych Starego i Nowego Testamentu.

     FENOMEN KANONU PISM OBJAWIONYCH

     Pojęcie kanonu pism objawionych jest fenomenem specyficznym dla religii Izraela i dla wyrastającego z niego w pewien sposób chrześcijaństwa. Można wprawdzie mówić o kanonie pism objawionych także w islamie, traktując Koran jako "kanoniczny" zbiór sur przypisywanych Mahometowi. Koran jednak w oczywisty sposób różni się od Biblii Starego i Nowego Testamentu.

     Słowo "kanon" pochodzi z języków semickich, z których przejęte zostało do greki i łaciny, a następnie do języków nowożytnych. Oznaczało ono pierwotnie laskę lub pręt z trzciny, a szczególnie pręt mierniczy. Święty Paweł używa go w znaczeniu określonej przez Boga miary lub sfery aktywności (2 Kor 10,13.15-16), a także w znaczeniu pewnej reguły myślenia i postępowania (Gal 6,16).

     W odniesieniu do Biblii kanon oznacza określony zestaw ksiąg, które na podstawie apostolskiej tradycji uznane zostały przez Kościół za święte i miarodajne dla chrześcijańskiej wiary (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 120). Nie znaczy to, że inne dzieła literackie nie mogą zawierać głębokiej, chrześcijańskiej i ludzkiej mądrości. Jednakże, ponieważ te wszystkie inne dzieła nie są kanoniczne, nie są one normatywne dla chrześcijańskiej wiary w taki sposób i w takim stopniu, jak księgi biblijne.

     Podstawową cechą kanoniczności jest zatem uznana przez Kościół normatywność danego utworu dla chrześcijańskiej wiary. Pod tym względem zbiór kanonicznych ksiąg biblijnych przypomina nieco konstytucję - pismo, które przez dane społeczeństwo zostało uznane jako normatywne dla jego tożsamości i podstawowych sposobów działania. Trzeba jednak zauważyć, że Biblia nie jest po prostu konstytucją Ludu Bożego. Po pierwsze dlatego, że głównym autorem Biblii jest Bóg, a nie określone społeczeństwo. Po drugie zaś dlatego, że zapisy konstytucji z zasady powinno się bezpośrednio stosować do rozmaitych sytuacji z życia społeczeństwa, natomiast kwestia stosowalności rozmaitych tekstów biblijnych, zwłaszcza starotestamentalnych, do chrześcijańskiego życia jest sprawą znacznie bardziej skomplikowaną.

     POCZĄTKI KANONU KSIĄG ŚWIĘTYCH IZRAELA

     Przyjęty w Kościele katolickim kanon Starego Testamentu obejmuje 46 pism. Historia jego powstania jest doprawdy fascynująca.

     Pierwszy starotestamentalny "kanon" stanowiła Księga Powtórzonego Prawa. Przedstawia ona niejako kompendium wiary Izraela: z jej podstawowym odniesieniem do jedynego Boga Jahwe, z jej odniesieniami do historii Izraela, z jej przepisami dotyczącymi kultu i relacji społecznych, z jej perspektywami dotyczącymi przyszłości Ludu Boga. Ukazana jako wielka mowa Mojżesza, pośrednika Przymierza, do Ludu Wybranego (por. Pwt 1,3-5), domaga się ona odczytywania jej jako konstytucji Izraela, jako tekstu miarodajnego dla wiary całego Ludu Boga. Jest przy tym księgą wybitnie "ekumeniczną" - przedstawia ona Izrael jako Lud składający się nie z dwóch zwaśnionych państw, ale z dwunastu szczepów, objętych wspólnym błogosławieństwem Mojżesza (Pwt 33). Jako taka, Księga Powtórzonego Prawa mogła być przyjęta jako "kanoniczna" nie tylko w Izraelu, ale także w Judzie (por. Pwt 33,7).

     Z biegiem czasu za tekst "kanoniczny", a więc autorytatywny i miarodajny dla wiary całego Ludu Izraela, zaczęto uważać nie tylko Księgę Powtórzonego Prawa, ale cały Pięcioksiąg. Konsekwentnie, cały Pięcioksiąg, a nie tylko Księgę Powtórzonego Prawa, traktowano jako Prawo (Torę) Mojżesza. Co ważne, Pięcioksiąg przyjęty został jako tekst normatywny dla wiary Ludu Jahwe zarówno na północy (w Izraelu, czyli Samarii) jak i w Judzie (czyli Judei). Pięcioksiąg mógł więc stanowić podstawę izraelskiego "ekumenizmu".

     Taka sytuacja nie utrzymała się jednak zbyt długo. W momencie dołączenia do Pięcioksięgu Księgi Jozuego powstał zestaw utworów, które ukazywały historię Izraela jako rozpoczynającą się i kończącą w Sychem (Rdz 12,6; Joz 24,1), a więc na terytorium Izraela (dzisiejsze Nablus na Terytoriach Okupowanych). Dla przeciwwagi, judejska wersja historii Ludu Jahwe uzupełniona została o Księgi Samuela i Królewskie, ukazujące historię przejścia Arki Przymierza z północy (z Izraela) na południe (do Judei), a następnie historię obu państw (Izraela i Judy) z punktu widzenia Jerozolimy jako centralnego sanktuarium Pana. W nieuchronny sposób powstały zatem dwa biblijne kanony: północny (izraelski) i południowy (judejski).

     KANON KSIĄG ŚWIĘTYCH JUDAIZMU

     Przez wiele wieków nie istniał w Judei powszechnie przyjęty zestaw ksiąg świętych. W epoce przedchrześcijańskiej Żydzi jednomyślnie za objawiony przez Boga uznawali Pięcioksiąg - jako Torę (Prawo) Mojżesza. Co do innych pism istniały jednak wątpliwości. Dość powszechnie uważano za natchnione przez Boga, a zatem w jakiś sposób autorytatywne dla wiary Ludu Bożego, księgi prorockie - z uwagi na sam fenomen proroctwa jako odwołującego się do Bożej inspiracji. Dość często określano zatem księgi święte jako Prawo i Proroków (np. Rz 3,21). Szeroko wierzono jednak także w natchnienie Boże dane Dawidowi jako autorowi psalmów. Stąd do dwóch podstawowych części biblijnego kanonu (Prawa i Proroków) zaczęto dodawać trzecią: Psalmy (np. Łk 24,44).

     Przy końcu I w. po Chr. taka praktyka stała się już chyba powszechną. Dla przykładu, żydowski historyk Józef Flawiusz stwierdza (Przeciw Apionowi 1,38), że Żydzi uznają za normatywne dla wiary 22 księgi (a więc tyle, ile jest liter alfabetu hebrajskiego). Oprócz pięciu ksiąg "Mojżesza" (a więc Pięcioksięgu) wspomina on o trzynastu księgach "proroków" (obejmujących prawdopodobnie hebrajskie księgi historyczne i właściwych proroków) oraz o czterech "pozostałych" księgach, zawierających hymny (a więc Psalmy) i rady dotyczące ludzkiego życia (a więc pisma mądrościowe).

     Pod koniec I w. po Chr. zaczęto do kwestii kanoniczności, a więc normatywności dla wiary, przywiązywać coraz większą wagę. Może o tym świadczyć wczesnochrześcijański List św. Judy, w którym świadomie, dla zbudowania apokaliptycznej argumentacji, przywoływane są utwory pozakanoniczne lub stojące na marginesie dość powszechnie już wówczas uznawanego kanonu ksiąg świętych (Jud 9.14-15). Z drugiej strony św. Łukasz, będący prawdziwym antykwariuszem a równocześnie wielkim ekumenistą wczesnego chrześcijaństwa, wyraźnie unika odwoływania się w swym dwudziele do Ksiąg Samuela i Nehemiasza, jako najbardziej "judejskich" w swej wymowie, a więc najtrudniejszych do zaakceptowania dla mieszkańców dawnego Izraela, a obecnie Samarii. Wczesnochrześcijańscy autorzy byli więc na kwestię biblijnego kanonu i jego ekumenicznych konsekwencji mocno wyczuleni.

     GRECKI I HEBRAJSKI KANON STAREGO TESTAMENTU

     Prawdopodobnie na przełomie pierwszego i drugiego wieku żydowski kanon Starego Testamentu ograniczony został przez rabinów do pism napisanych w języku hebrajskim. Wiele utworów żydowskich, przekazanych w greckiej wersji Septuaginty, znalazło się w ten sposób poza biblijnym kanonem. Siedem z nich (Tobiasza, Judyty, 1-2 Machabejska, Mądrości, Syracha, Barucha oraz kilka mniejszych fragmentów) uznanych zostało przez Kościół katolicki za kanoniczne. Odrzucone one zostały natomiast, jako apokryficzne, przez protestantów i część prawosławnych (stąd także i przez Świadków Jehowy). Ciekawe, że Marcin Luter opowiedział się za kanonem hebrajskim, mimo że jego teologia przeciwstawienia łaski i Prawa była w dość dużej mierze antyjudaistyczna. Dziś, gdy odkryty został hebrajski tekst Księgi Syracha i gdy badania nad Septuagintą ukazująjej starożytność względem przekazanego nam przez rabinów tekstu hebrajskiego, kryterium odrzucenia części żydowskich ksiąg z kanonu Biblii jest zarówno dla Żydów, jak i dla niekatolickich chrześcijan coraz mniej jasne.

     KANON NOWEGO TESTAMENTU

     Kanon Nowego Testamentu, uznawany prawie jednomyślnie przez całe chrześcijaństwo, obejmuje 27 pism. W zgodnej opinii egzegetów najstarszym z nich jest Pierwszy List do Tesaloniczan. Po nim powstały pozostałe listy świętego Pawła, a następnie inne utwory należące do Nowego Testamentu.

     Jednym z najpóźniejszych pism Nowego Testamentu jest Drugi List św. Piotra. Jest to utwór niezwykle ciekawy z punktu widzenia kształtowania się kanonu Nowego Testamentu. List ten prezentuje bowiem rolę Piotra, biskupa Rzymu, jako autorytetu wyjaśniającego sens pism biblijnych i korygującego zbyt skrajne opinie teologiczne: "To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie" (2 P 1,20-21). Do Drugiego Listu św. Piotra (2 P 2,1-3,14) została z jednej strony włączona treść dość skrajnie judeochrześcijańskiego w swej wymowie Listu św. Judy (Jud 4-24) - z tym jednak, że w świadomie korygujący sposób usunięte z niej zostały wszystkie cytaty z teologicznie skrajnych, apokaliptycznych, apokryficznych pism Starego Testamentu (por. Jud 9.14-15), uwydatnione zaś zostały odniesienia do "klasycznych" pism starotestamentalnych (np. historii Noego i Lota: 2 P 2,5.7-8). Z drugiej strony, w Drugim Liście św. Piotra mowa jest o zbyt "liberalnych" z punktu widzenia judeochrześcijańskiego listach św. Pawła jako częściowo niejasnych, a więc domagających się autorytatywnego wyjaśnienia - podawanego właśnie przez Piotra jako autora Drugiego Listu: "A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was, jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę" (2 P 3,15-16). Drugi List Piotra jest więc dziełem, które świadomie wyznacza zakres poglądów teologicznych, które mogą być akceptowane w ramach kanonu pism Nowego Testamentu. Podkreśla także rolę Piotra jako prezentującego zdrową "drogę środka" wśród rozmaitych, - czasem zbyt skrajnych idei teologicznych.

     Podobne znaczenie dla kanonu Nowego Testamentu ma Ewangelia według św. Jana. Jest ona najprawdopodobniej najpóźniejszym dziełem nowotestamentalnym. Zawiera ona bardzo wiele odniesień i aluzji do innych pism wczesnochrześcijańskich, nie licząc rozmaitych odniesień do Starego Testamentu i literatury pozabiblijnej. Czwarta Ewangelia jest więc swego rodzaju literacko-teologicznym ukoronowaniem całego Nowego Testamentu. Co więcej, Ewangelia ta stanowi świadome zamknięcie nowotestamentalnego kanonu. W jej zakończeniu pojawia się bowiem odniesienie do innych pism, dotyczących Jezusa. Ewangelista stwierdza w konkluzji swego dzieła: "Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać" (J 21,25). Czwarta Ewangelia sugeruje zatem, że choć dzieł dotyczących Jezusa, podobnych do niej, mogłoby powstać jeszcze wiele, to jednak nie należy ich już więcej oczekiwać. Ewangelista prezentuje swoje dzieło jako wyczerpujące i wiarygodne świadectwo, które wystarcza do adekwatnego poznania Jezusa i które "sprawia, że nowotestamentalny kanon może zostać niniejszym zamknięty.

     WEWNĘTRZNA LOGIKA KANONU

     Kanon Nowego Testamentu obejmuje więc pisma, które chronologicznie i teologicznie "sytuują się" pomiędzy Pierwszym Listem do Tesaloniczan i Ewangelią według św. Jana. W obrębie tych 27 pism da się wyśledzić "trajektorie" rozwoju teologicznych idei i literackich form. Fakt ten ma kapitalne znacznie dla dialogu ekumenicznego. O ile bowiem protestanci skłonni są skupiać się w swej teologii głównie na listach świętego Pawła, o tyle katolicy i prawosławni bardziej akcentują miarodajne znaczenie Ewangelii według św. Mateusza i św. Jana. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji w mniej lub bardziej wyraźny sposób promuje się koncepcję "kanonu w kanonie" - określonej grupy nowotestamentalnych pism, które przez dany Kościół traktowane są jako teologicznie najistotniejsze, jako swego rodzaju "serce" Nowego Testamentu.

     Tymczasem nowotestamentalny kanon ma swą wewnętrzną logikę i wewnętrzną dynamikę rozwoju teologicznych idei, która nadaje mu podstawową myślową i duchową spójność. Nie jest on zatem przypadkowym zbiorem wczesnochrześcijańskich utworów, które zostały uznane za kanoniczne, a więc miarodajne dla wiary, poprzez arbitralną decyzję takiej czy innej instancji kościelnej w jakimś momencie historii chrześcijaństwa. Kanon Nowego Testamentu jest zbiorem pism natchnionych przez Ducha Świętego, które są ze sobą nawzajem powiązane zarówno wspólnym Bożym autorstwem, jak i wieloma skomplikowanymi relacjami literacko-teologicznymi.

     Niestety, poza wąskim gronem badaczy, właściwie nikt się dziś tym fenomenem na serio nie zajmuje. Współcześni bibliści zbyt często są specjalistami od jednego bądź kilku nowotestamentalnych pism. Ogromna ilość publikacji naukowych i fragmentaryzacja wiedzy sprawiają, że biblistom trudno jest w metodologicznie sensowny sposób ogarnąć całość kanonu Nowego Testamentu. Tymczasem bez zrozumienia wewnętrznej logiki nowotestamentalnego kanonu, bez dokładnego wyjaśnienia "trajektorii" rozwoju teologicznych idei w obrębie Nowego Testamentu, znaczący postęp w dziedzinie ekumenizmu nie będzie możliwy. Będziemy przerzucać się wybranymi cytatami uzasadniającymi nasze szczegółowe teologiczne tezy, będziemy szukać kompromisów pomiędzy tymi tezami, jednakże trudno nam będzie budować teologię jako odzwierciedlenie wewnętrznej logiki Bożego Objawienia, która wpisana jest w teologiczno-literacką strukturę biblijnego kanonu.. Ewidentnie wymaga to wytężonej pracy, ale jest to jedno z najważniejszych zadań dla teologii XXI wieku.


ks. Bartosz Adamczewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

31 stycznia 2010

Pełnia życia. Historie, które dodają odwagi Pełnia życia. Historie, które dodają odwagi
Hera Lind
Autorka w charakterystyczny dla niej, wyjątkowy sposób opatruje każde biblijne opowiadanie bardzo osobistym komentarzem, dając tym samym świadectwo, że teksty Pisma Świętego również dzisiaj mogą stać się źródłem nadziei i odwagi potrzebnej do przezwyciężania strachu, do pokonywania zarówno małych codziennych niepowodzeń, jak i poważnych kryzysów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej