Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Boże Narodzenie dla minimalistów

     Uroczyste otwarcie jarmarków bożonarodzeniowych we wszystkich niemal niemieckich miastach sygnalizuje, że czas refleksji nad przemijalnością życia dobiegi końca, a zaczyna się radosny czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Takim sygnałem w Polsce, oprócz adwentowo przystrojonych wnętrz kościołów, są supermarkety wypełnione po brzegi świątecznymi dekoracjami. I choć kryzys w Europie, w tym także w Polsce, przybiera coraz bardziej konkretne kształty, to, jak zapowiadają eksperci: Polacy nie zamierzają oszczędzać ani na prezentach, ani na świątecznej oprawie. Choćby mieli wydać ostatnie grosze czy nawet zaciągać pożyczki w banku, to święta muszą być wypasione pod każdym względem.

     Ja też bardzo lubię przygotowania do Bożego Narodzenia. W domu stoi już na stole adwentowy wieniec z czterema świecami, zapalanymi w każdą adwentową niedzielę. Z ubieraniem choinki poczekam jednak jeszcze kilka tygodni. Bo nie lubię mylić adwentowego oczekiwania z bożonarodzeniowym świętowaniem. To pierwsze zaczęło się już w ubiegłą niedzielę i potrwa do Wigilii. To drugie zacznie się od pasterki i potrwa nawet aż do 2 lutego. Zatem rozdzielam te dwa wydarzenia i przez najbliższe tygodnie skupiam się na Adwencie. To co lubię w tym czasie najbardziej - poza adwentowymi kantatami Bacha - to wyciszenie pozwalające na większe otwarcie się na drugiego człowieka. Zastępuję mailowe, skypowe i facebookowe kontakty spotkaniami w realu. Przy grzanym winie na jarmarku z moimi niemieckimi przyjaciółmi, a na dobrej kawie z polskimi. Lubię także popularne w Polsce spotkania opłatkowe organizowane przez poszczególne instytucje i firmy. Jest czas wspólnie się zatrzymać, porozmawiać, pośmiać, obgadać to, co wydarzyło się w minionym roku oraz podzielić planami i nadziejami na przyszłość. Panuje wtedy ciepła i życzliwa atmosfera. Tylko życzyć, aby tak było na co dzień między kolegami z pracy. Każdego roku na twarzach współpracowników można dojrzeć ślady mijającego czasu, chyba najbardziej jednak widać to po ich dzieciach. Wtedy przychodzą na myśl podsumowania tego, co udało nam się w minionym roku osiągnąć. Komuś pomóc, jakąś dobrą sprawę przeforsować, coś złego powstrzymać. Nie we wszystkich jednak miejscach spotkania opłatkowe - czy w innych krajach po prostu świąteczne - są dozwolone. W wielkiej międzynarodowej korporacji w Szwajcarii, w której pracuje moja znajoma Polka, takie spotkania są zabronione. Zabronione jest też wysyłanie świątecznych maili i kartek zawierającyćh.fiazwę "Boże Narodzenie". Zabronione jest dekorowanie biur i ustawianie w nich choinek. Kara nagany lub nawet utraty pracy będzie wymierzona przeciwko temu pracownikowi, który użyje choćby słów "Dzieciątko Jezus". Wszystko musi być neutralne, bezwyznaniowe - twierdzi zarząd. Czyżby? - pytają katoliccy pracownicy, widząc, że ich islamscy, hinduscy i żydowscy koledzy mogą swobodnie obchodzić wszystkie swoje święta. Ba, nawet w firmowym kalendarzu są one wszystkie zaznaczone na kolorowo i dokładnie opisane. Brakuje w nim tylko świąt katolickich. Koledzy innych wyznań ujęli się za swoimi katolickimi kolegami, sami nawet ubrali choinkę w głównym hallu firrm i zatknęli na niej napis: "Happy birthday, Baby Jesus!". Następnego dnia rano po choince nie było nawet śladu, a wszyscy pracownicy otrzymali maiła informującego, że samowolne działania sprzeciwiające się decyzjom zarządu będą surowo karane.

     Po takich wieściach może należałoby się cieszyć z tego, że w Polsce już w Adwencie supermarkety i wielkie firmy zaczynają puszczać nieśmiertelne bożonarodzeniowe hity, jak "White Christmas". Bo w nich jest choćby nazwa obchodzonych świąt. Z drugiej jednak strony szkoda, że jesteśmy zmuszani, aby być coraz większymi minimalistami w sprawach katolickiej wiary i tradycji. Może to też dobry temat na adwentowe rozmyślania lub rozmowę z naszymi znajomymi, którzy również tęsknią za bardziej chrześcijańskim wymiarem Bożego Narodzenia.


Stefan Meetschen


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 grudnia 2011


Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania
Avril Rowlands
Legenda mówi, że w tamtą noc, w pierwsze Boże Narodzenie, zwierzęta uklękły przed żłóbkiem betlejemskim, ażeby złożyć hołd nowonarodzonemu Królowi. Kto wie, może lepiej nawet rozumiały to, co się wówczas wydarzyło, niż wielu ludzi mieszkających w tych czasach w Betlejem. Posłuchajmy więc ich opowieści o Bożym Narodzeniu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej