Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Pan jest blisko

     Intencja na grudzień

     Abyśmy za przykładem Maryi Niepokalanej, umniejszając się i uniżając, mogli rozpoznawać Chrystusa ubogiego, który nieustannie przychodzi do nas.

     Dość poważnie mobilizuje nas powiedzenie: "Święta blisko". Oczywiście, mobilizuje, czyli uaktywnia do porządków, zakupów, myślenia o prezentach itp. Trzeba sobie jednak zdać sprawę, że jeżeli często pojawia się to wyrażenie w naszym umyśle i to z okazji świąt Bożego Narodzenia, to wpadliśmy w pewną pułapkę. Oto bardziej ulegliśmy reklamie niż wezwaniu, które skierowane jest do nas w Biblii przez cały rok, a brzmi: "Pan jest blisko".

     Co wynika z tego wyrażenia? Co ono oznacza i ku czemu nas kieruje?

     Najlepiej zobaczyć to na przykładzie Maryi Niepokalanej. Jest człowiekiem adwentu, to znaczy jest gotowa na przyjście Pana, nawet w momencie niezwykle absorbującym w swoim życiu: w momencie, kiedy zaręczona, oczekuje na wspólne zamieszkanie ze swoim mężem Józefem. Właśnie wtedy Bóg przychodzi do Niej. Najpierw dowiaduje się, że Jej imieniem jest: "pełna łaski", że od początku - przed wiekami - została "przemieniona łaską", przygotowana na to, by przyjąć w swoje łono nie dotknięte nigdy grzechem - Boga, który pragnie stać się w Niej Człowiekiem. Nie wahała się oddać Najwyższemu, jednocześnie oddając się Józefowi. Bóg, który był dla Niej zawsze blisko, stał się niewymownie bliski, stal się Jej Dzieckiem, Synem, Panem. Ten fakt zmienił wszystko, a zarazem nic nie zburzył. Była nadal żoną Józefa, prostą, ubogą kobietą, spełniała wszystko to, do czego zobowiązywała Ją wiara w Jedynego Boga. Nie przestała być wrażliwa na potrzeby najbliższych, o czym świadczy choćby to, że po Zwiastowaniu natychmiast wyrusza w góry, aby służyć św. Elżbiecie, która była w szóstym miesiącu błogosławionego stanu.

     Wszystko, co działo się w życiu Matki Bożej, możemy przypisać umiejętności czuwania i przyjęciu Boga-Człowieka, który uniżając się i umniejszając przeniknął i przemienił - za zgodą Maryi - całe Jej życie.

     Wszystko od tej pory staje się o tyle wielkie w oczach Bożych - im jest prostsze, pokorniejsze, zjednoczone z Tym, który zamieszkał między nami, a więc jeśli jest na Jego wzór. Tylko to będzie miało prawdziwy wymiar, wartość, cenę i sens, a rozciągając się na wszystkie wymiary życia będzie stawać się prawdziwym ogłaszaniem obecności Boga między nami.

     Jezus Chrystus jest między nami. Święta mają nam to na nowo uświadomić. On jest ciągle taki sam - ubogi - oczekujący na przyjęcie w każdej sytuacji. Rozpoznać Go i przyjąć to dać świadectwo słowu Bożemu, które mówi: "Pan jest blisko!" To nasze nie tylko adwentowe zadanie.

     Wigilia

     Wigilia, 24 grudnia, rozpoczyna okres zwany godami, który trwa przez 12 dni, tj. do Trzech Króli. Wigilia to powtórzenie sytuacji z raju, gdzie nie ma różnicy między biednymi a bogatymi, między ludźmi a zwierzętami. Przebieg całego wigilijnego dnia był wróżbą na przyszłość. Przepowiadano zwłaszcza pogodę. Do stołu wigilijnego siada się wtedy, gdy zabłyśnie pierwsza gwiazda. Dobrze, jeśli liczba biesiadników jest parzysta. Zawsze stawia się dodatkowe nakrycie dla spóźnionego wędrowca. W kącie izby musi się znaleźć snopek słomy, a pod obrusem - siano. Mają one przypominać o ubóstwie Świętej Rodziny i betlejemskim żłobku. Początek wieczerzy wigilijnej to dzielenie się opłatkiem - symboliczne pojednanie. Posiłek składa się z dwunastu dań. Trzeba spróbować każdego, gdyż "ile potraw się opuści, tyle w przyszłym roku ominie nas przyjemności".

     Choinka

     Choinka pojawiła się najpierw w niemieckiej Nadrenii. Na przełomie XV i XVI wieku świerk, którego igły nie opadają, miał symbolizować rajskie drzewo życia. Wieszano na nim jabłka jako przypomnienie, iż grzech pierworodny został odkupiony; świeczki symbolizujące światło Chrystusa, a czubek drzewka wieńczyła gwiazda betlejemska, ów tajemniczy zwiastun narodzenia Zbawiciela.

     Cicha noc

     Kolęda Cicha noc swoje powstanie zawdzięcza przedziwnemu splotowi okoliczności. Wysoko w Alpach austriackich leży wioska Obendorf. W wigilijny wieczór 1818 r. ksiądz wikary Józef Mohr przygotowywał kazanie na Pasterkę. Mimo ostrej zimy i wysokiego śniegu przyszła jakaś kobieta z wiadomością, że żona węglarza, najbiedniejszego we wsi, urodziła dziecko. Młoda mama nie czuje się dobrze i prosi księdza, bo chciałaby ochrzcić maleństwo i sama pojednać się z Bogiem. Zebrał się więc ksiądz Mohr, opatulił, zabrał wiatyk i poszedł. Ujrzał scenę jakby żywcem wziętą z Ewangelii. Na prostym posłaniu leżała uśmiechnięta matka, tuląca do siebie śpiące maleństwo. Warunki niemal jak w Betlejem. Ksiądz ochrzcił niemowlę, pobłogosławił domowników i wrócił do siebie. Scena z domu węglarza tak mu jednak utkwiła w pamięci, że zaraz po Pasterce spisał swoje wrażenia: "Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem. A u żłóbka Matka święta..." Nazajutrz zobaczył tekst Franz Xaver Gruber - tamtejszy organista i nauczyciel śpiewu. Urzeczony, ułożył zaraz do niego melodię i tego samego dnia zaśpiewał w kościele. Pieśń pozostałaby jednak zapewne w Obendorfie, gdyby nie mała kościelna mysz, która zabrała się do konsumowania miechów napędzających organy i do samego instrumentu. Do naprawy poproszono znanego w całej okolicy specjalistę Karola Maurachera, który po naprawie poprosił Grubera o ich wypróbowanie. Ten zagrał m.in. Cichą noc. Zachwycony utworem, Mauracher zabrał z sobą nuty i słowa kolędy. Tam zaczął uczyć dzieci i dorosłych nowej pieśni, która bardzo szybko stała się niezwykle lubiana i śpiewana. Wśród tych dzieci były dzieci rodziny Strasserów. Któregoś dnia wędrowały na targ do Lipska sprzedawać rękawiczki szyte przez rodziców. By dodać sobie odwagi, nuciły różne melodie, w tym i tę kolędę. Usłyszał je pewien pan i zaprosił na koncert do domu cechowego lipskich sukienników. Na koncercie obecna była para królewska. Dzieci wykonały Cichą noc. Sala podobno zamarła w zachwycie. Dzieci musiały śpiewać kilkakrotnie. Zostały zaproszone na zamek królewski w Plisenburgu. Było to w 1832 r. Od tej pory Cicha noc ruszyła w świat.


O. Andrzej Prugar OFMConv


Pierwsze Boże Narodzenie Pierwsze Boże Narodzenie
Sophie Piper, Estelle Corke
Książka zawiera ulubione historie biblijne, opowiedziane w sposób prosty i przystępny. Pogodne i ciepłe ilustracje spodobają się każdemu, nawet najmłodszemu dziecku... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Tomek OSA : 25.12.2008, 20:50
 Pozdrawiam Ojca serdecznie. z Bogiem
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej