Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Święta z piernikiem

     Owo ciemno zabarwione ciasto o specyficznym smaku i korzennym aromacie należy do najstarszych wypieków, opisy sięgają XIII w. - Polska nazwa "piernik" pochodzi od staropolskiego słowa "pier-ny", czyli "pieprzny", wskazując na główny jego składnik - mówi Magdalena Ges-sek z muzeum "Świat toruńskiego piernika" w Toruniu. - W krajach anglosaskich podstawą jest imbir, stąd nazwa "ginger bread".

     Najstarsza zachowana receptura piernika toruńskiego pochodzi z XVIII--wiecznej księgi "Compendium medicum auctum, to jest krótkie zebranie i opisanie chorób". Do XIX w. pierniki wypiekano bowiem także w aptekach! Swe walory odżywcze i zdrowotne piernik zawdzięcza właśnie przyprawom: pomagają one leczyć choroby przewodu pokarmowego, serca, nerwów czy niedokrwistości. Z kolei glukoza i fruktoza wzmacniają i odmładzają organizm. Trzeba przyznać, że w tym świetle wyzwisko "stary piernik" traci na obelżywości!

     W XVIII w. popularne było powiedzenie: "Kto nie pija gorzałki i od niej umyka, ten słodkiego niegodzien kosztować piernika". Specjał ten służył wówczas głównie jako zakąska do wódki. Ale też świetnie sprawdzał się jako suchary, którymi zajadali się żołnierze - dzięki konserwującym właściwościom miodu i przypraw można go było przechowywać przez wiele miesięcy. - Ba! Ostatnio odnalazłam piernik liczący 80 lat! - chwali się pani Magdalena. - O powodzeniu wypieku decydują nie tylko składniki, czyli miód, mąka i przyprawy korzenne, ale i proces leżakowania. Im dłuższy, tym lepsze i trwalsze ciasto - dodaje. - Jeśli chcemy skosztować własnoręcznie wypieczonego piernika na Święta, ciasto powinniśmy zagniatać już na początku Adwentu. - radzi. Wśród piekarzy toruńskich krąży legenda, że gdy jednemu z nich urodziła się córka, wyrabiał ciasto piernikowe, które w drewnianych bekach leżakowało aż do dnia jej ślubu - opowiada pani Gessek. - Było najcenniejszym składnikiem jej wiana!

     O wysokiej cenie "pieprznego ciasta" decydowało kilka czynników. - Przede wszystkim cena przypraw, które przypływały do nas z Dalekiego Wschodu - tłumaczy Magdalena Gessek. - Drogie były także miód importowany z północy Europy oraz cukier trzcinowy sprowadzany z Afryki Północnej i Hiszpanii aż do połowy XIX w., kiedy w Polsce pojawiły się cukrownie. A dlaczego to Toruń stał się stolicą polskiego piernika? - Tu bowiem krzyżowały się najważniejsze europejskie szlaki handlowe, którymi przewożono imbir, goździki, cynamon, kardamon czy gałkę muszkatołową. Tu także była wysoko rozwinięta hodowla pszczół. Wreszcie bliskość ziemi chełmińskiej, stanowiącej zaplecze zbożowe, gwarantowała dostawę mąki - wylicza pani Gessek. Rada miejska szybko zdała sobie sprawę z korzyści, jakie przynosił miastu wyrób pierników, toteż obdarzała rzemiosło pier-nikarskie wieloma przywilejami. Od początku też dbano o promocję piernika -bez owego wypieku nie wyjechał z miasta żaden znaczniejszy gość. Do historii przeszedł mierzący dwa metry szerokości i 30 cm grubości, wart 300 talarów piernik dla carycy Katarzyny!

     Sławę toruńskim piernikom przyniósł nie tylko ich wyśmienity smak, którego nie udało się podrobić piernikarzom z innych miast, ale także ich piękna forma. -Pierniki do jedzenia i zdobne cieszyły się jednakową popularnością aż do XIX w., kiedy na skutek rozwoju fabryk upada rzemiosło. Przez długi czas wypiekanie pierników ozdobnych przeniosło się na wieś, a i tam z czasem wymarło. Teraz ozdobność ogranicza się do polukro-wania czy obsypania ciastka migdałami - opowiada Magdalena Gessek.

     Wyjątkowość katarzynek i serc z Torunia potwierdza Jan Długosz, u którego "gdańska gorzałka, toruński piernik, krakowska panna, warszawski trzewik" to najlepsze rzeczy w Polsce. O warszawskim trzewiku nikt już nie słyszy, gwiazda gdańskiego trunku nieco przybladła, panny piękne są nie tylko w Krakowie, ale toruński piernik trzyma się mocno!

      W muzeum "Świat toruńskiego piernika" w Domu Kopernika w Toruniu (ul. Kopernika 15/17) można zapoznać się z surowcami, naczyniami i formami potrzebnymi do wypieku piernika, można obejrzeć średniowieczne kramy oraz odwiedzić XIX-wieczny sklepik piernikowy. Zapraszamy! Posiadaczy obiektów związanych z "piernikarstwem" zachęcamy do zgłoszenia się do pani Magdaleny Gessek - tel. (056) 62 270 38 wewn. 132.



Monika Odrobińska


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

21 grudnia 2008


Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania
Avril Rowlands
Legenda mówi, że w tamtą noc, w pierwsze Boże Narodzenie, zwierzęta uklękły przed żłóbkiem betlejemskim, ażeby złożyć hołd nowonarodzonemu Królowi. Kto wie, może lepiej nawet rozumiały to, co się wówczas wydarzyło, niż wielu ludzi mieszkających w tych czasach w Betlejem. Posłuchajmy więc ich opowieści o Bożym Narodzeniu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej