Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Szopka wciąż żywa

     Osioł na Bielanach, lama na Żoliborzu, owieczki na Długiej i bażanty na Ursynowie. Bez odwiedzin "żywej szopki" nie wyobrażamy już sobie świątecznych spacerów.

     "Nastał dzień radości, nadszedł czas wesela. Z wielu miejscowości zwołano braci. Mężczyźni przygotowali świece i pochodnie dla oświetlenia nocy, co promienistą gwiazdą oświetliła niegdyś wszystkie dnie i lata. Wreszcie przybył święty Boży i znalazłszy wszystko przygotowane, ujrzał i ucieszył się. Mianowicie nagotowano żłóbek, przyniesiono siano, przyprowadzono wołu i osła. Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę, i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem" - pisał Tomasz z Celano, pierwszy biograf św. Franciszka, pięć lat po jego śmierci. Choć od tamtej pory minęło przeszło siedem stuleci, rozpoczęty przez niego zwyczaj budowania szopki na Boże Narodzenie wciąż ma szerokie rzesze naśladowców.

     W Polsce ten sposób uczczenia narodzin Dzieciątka Jezus utrwalili bernardyni ok. XV w. I do dziś nie zapomnieliśmy o żywych szopkach, które najmocniej nawiązują właśnie do tej pierwszej, wystawionej w Greccio.

     Można je oglądać m.in. w franciszkańskiej parani w Siedlcach, na Jasnej Górze i w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ale mamy je także w stolicy.

     Warszawiacy od lat odwiedzają żywą szopkę przy kościele św. Stanisława Kostki. Tu, przy ul. Hozjusza, wybudowano na ten cel specjalną drewnianą chatę. Tuż po pasterce zajmuje w niej miejsce Święta Rodzina. Postacie Dzieciątka Jezus, Józefa i Marii odgrywają parafianie - młode małżeństwa ubrane w tradycyjne stroje zapraszają przybyłych do wspólnego kolędowania. Zmieniaja się co kilka godzin. Przy Świętej Rodzinie swoje miejsce znajdują też zwierzęta. W roku ubiegłym były koziołki, baran, kucyk, osiołek, gołąbki i króliki. Miejsca nie zabrakło też dla lamy.

     Zwierzęta będzie można zobaczyć także przy Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej, gdzie żłóbek ustawiony jest naprzeciw kościoła. W szopce, tradycyjnie nawiązującej do misji polskich żołnierzy poza granicami naszego kraju, obok figur Świętej Rodziny pasą się owieczki.

     Żywa szopka, choć nie tak okazała jak w latach minionych, stanie przed kościołem św. Tomasza Apostoła na Ursynowie. W tym roku zabraknie w niej, znanego nie tylko parafianom, konia Gringo, który w czerwcu zakończył swój żywot. Szopki nie odwiedzą też, lubiane przez wszystkich, owce, kozy i króliki. - Wiele z naszych zwierząt - wyjaśnia ks. prał. Tomasz Król, proboszcz parafii - spłonęło w pożarze w styczniu br. Ale żłóbek stanie. Nawiązywać będzie do tegorocznego hasła roku duszpasterskiego "Otoczmy troską życie" i na pewno nawiedzą go nasze kolorowe bażanty.

     Ale w parani św. Tomasza Apostoła będzie też druga szopka. - Nawiązująca do wydarzeń jubileuszu 25-lecia parani szopka stanie wewnątrz kościoła. Będą w niej elementy ruchome. Nie obędzie się też bez pluszaków i innych niespodzianek - zdradza ks. prał. Tomasz Król.

     Mniej zwierząt niż w latach minionych zawita też do żłóbka na Bielanach (na zdjęciu). Oczywiście nie zabraknie tam osiołka Franciszka, sprowadzonego przed laty do napędzania wybudowanej przez Józefa Wilkonia karuzeli. - Stało się inaczej niż planowaliśmy - śmieje się ks. Wojciech Drozdowicz. - To my musieliśmy napędzać osiołka. Nasza leśna parafia dysponowała więc jednym zbędnym osłem i to właśnie do niego twórca karuzeli, Mistrz Józef, dorobił stajenkę i szopkę, którą dedykował fundacji "A Kogo?".

     Bielańska szopka jest bodaj jedyną stałą szopką w Warszawie. Jak podkreśla proboszcz Lasu Bielańskiego, "dzięki niej tajemnica wcielenia obecna jest tam przez cały rok liturgiczny". Przed Świętami Bożego Narodzenia żłóbek zyskuje natomiast dodatkowy blask - na pierwszą niedzielę Adwentu otrzymuje iluminację i drobne rzeźby. Obok staje też wyrzeźbiony pastuszek, który na trąbce gra kolędy, nagrane przez Mateusza Pospieszalskiego. Później, w czasie Wigilii, do szopki wnoszona jest figurka Dzieciątka Jezus.

     W tym roku o miejsce obok Jezuska miejsce walczą koty. Im zimniej, tym bardziej się o to starają - reflektory mocno podgrzewają sianko i w Lasku Bielańskim nie ma lepszego miejsca.

     Ale czy tylko o to chodzi? Czy zwierzęta szukają tylko fizycznego ciepła żłóbka? Może chodzi o coś więcej? Może zwierzęta ze wszystkich naszych szopek tajemnicę tę zdradzą nam już dwudziestego czwartego?


Zuzanna Smoleńska


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

21 grudnia 2008


Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania Bożonarodzeniowa owieczka i inne opowiadania
Avril Rowlands
Legenda mówi, że w tamtą noc, w pierwsze Boże Narodzenie, zwierzęta uklękły przed żłóbkiem betlejemskim, ażeby złożyć hołd nowonarodzonemu Królowi. Kto wie, może lepiej nawet rozumiały to, co się wówczas wydarzyło, niż wielu ludzi mieszkających w tych czasach w Betlejem. Posłuchajmy więc ich opowieści o Bożym Narodzeniu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej