Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Wierzę Bogu

     Największą siłą w jej życiu są dzieci. W cierpieniu odkryła "dotyk" Boga. Agnieszka Zubel jest rodowitą góralką, pochodzi z Bieszczad.

     Od czerwca 2008 r. mieszka w Wyszkowie. Sprowadziła się tutaj tuż po podjęciu decyzji o odejściu od męża alkoholika, który znęcał się nad rodziną psychicznie i fizycznie. - Mąż nie potrafił nas kochać. Przemoc fizyczną traktował niczym sport. Nie chciałam, by dzieci dorastały w atmosferze agresji i zła - mówi.

     Pani Agnieszka ma dwóch synów: 14-letniego Damiana i 12-letniego Dawida. Damian cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, wrodzoną toksoplazmozę oraz padaczkę. Najbardziej niebezpieczna jest toksoplazmoza, zakaźna choroba odzwierzęca przenoszona przez koty. - Choroba zaczęła postępować wraz z wiekiem. Gdy syn miał dwa latka, był karmiony jak większość zdrowych dzieci. Z biegiem czasu odruch przełykania zaczął zanikać i do karmienia trzeba było wprowadzić sondę. Damian nie mówi i nie chodzi. Nigdy nie będzie samodzielny - tłumaczy matka chłopca. Stan dziecka wymaga systematycznej i fachowej rehabilitacji. Potrzebna jest, by nie zanikały mięśnie. - Bez rehabilitacji skurczą się i nie będę mogła go nawet przewinąć - wyjaśnia. Trzy razy w tygodniu do Damiana przyjeżdża rehabilitant. Czternastolatek usprawniany jest metodą NDT-botath, sprowadzającą się m.in. do zastosowania dużej liczby odruchów, rozwijania odruchów na płaszczyźnie fizjologicznej oraz hamowania odruchów przewlekłych. Jednogodzinna seria ćwiczeń to wydatek rzędu 100 złotych. - Oprócz pracy z rehabilitantem, Damian ćwiczy ze mną. Każdego dnia przeznaczamy na ćwiczenia kilka godzin - opowiada mama. Pani Agnieszka pięć razy dziennie inhaluje syna przy użyciu kropli typu Bero-dual, Pulmicort itp. Są kosztowne, a trzeba podkreślić, że stanowią zaledwie początek długiej listy niezbędnych leków.

     Mama wciąż szuka sposobów, by poprawić kondycję syna. Chciałaby wyjechać z nim na turnus rehabilitacyjny, ale wyjazd ten uniemożliwia sytuacja finansowa. Kobieta otrzymuje zaledwie 600 zł alimentów. Do niedawna skromny budżet domowy zasilały pieniądze z Miejskiej Opieki Pomocy Społecznej w Wyszkowie w wysokości 1 014 zł. Od czerwca kwota ta została pomniejszona o 333 zł, ponieważ pani Agnieszka utraciła prawo do otrzymywania dodatku pielęgnacyjnego z tytułu kształcenia młodszego syna.

     Mieszkanie, które wynajmuje, znajduje się na czwartym piętrze. - Za każdym razem, gdy chcę wyjść z Damianem na świeże powietrze, muszę dźwigać wózek. Zamieściłam w lokalnej prasie ogłoszenie, że chciałabym wynająć mieszkanie położone niżej, ale nikt nie odpowiedział na mój apel - oznajmia. Pomoc pani Agnieszce zaproponował ks. Waldemar Krzywiński, proboszcz jednej z wyszkowskich parafii. - Jestem wdzięczna, że ksiądz objął naszą rodzinę opieką działającej przy parafii Caritas. Dla mnie każda pomoc, nawet jednorazowa, jest bardzo ważna - dodaje.

     Ta dzielna kobieta przyznaje, że czasami czuje się samotna. Jej brat zginął w wypadku, a rodzice nie żyją. Ma jeszcze siostrę, ale ta mieszka bardzo daleko. - Ludzie nie mają czasu, by pochylić się nad cudzym cierpieniem. Mają swoje sprawy, swoje życie. Ja to rozumiem. Tylko czasami nie ma jak się powstrzymać... Wtedy zwracam się do Boga. Jego miłość nauczyła mnie współpracy z Jego świętą wolą. Tylko On daje mi siłę do pokonywania trudności, do akceptowania tego, czego zrozumieć nie mogę - mówi Agnieszka.

     Pani Agnieszka jest osobą wyjątkową. Jest w niej wielka siła i bezgraniczna ufność. - Wierzę w Boga i Bogu. Każdego dnia proszę, by uczył mnie, jak dźwigać krzyż. Wiem, że bez Jego pomocy, bez Jego łaski i miłosierdzia nie umiałabym sobie poradzić. Z Nim udaje mi się pokonać każdą trudność - uśmiecha się przez łzy.


Katarzyna Szkarpetowska


Tekst pochodzi z Tygodnika

26 lipca 2009


Bóg wie, że się martwisz. Dziesięć sposobów na uporanie sie ze zmartwieniem Bóg wie, że się martwisz. Dziesięć sposobów na uporanie sie ze zmartwieniem
Gretchen Thompson
Książka jest oparta na bardzo konkretnych przykładach. Dzięki temu przekonasz się, że inni też mają takie same problemy jak Ty – a co więcej, zobaczysz, w jaki sposób można przezwyciężyć trudności i przestać się martwić!... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 tmina: 28.07.2009, 21:31
 Piękne świadectwo które uświadamia mi jakim grzesznym i małym jestem człowiekiem. Pragnę gorliwie modlić się za rodzine Pani Katarzyny. Boże dziękuje Ci z całego serca.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej