Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Kulturalnie dla bezdomnych

     Chcesz iść do teatru, obejrzeć dobrą sztukę i pomóc bezdomnym? Weź udział w wieczorach charytatywnych Braci Mniejszych Kapucynów!

     To właśnie oni, jak czytamy w reportażu na sąsiedniej stronie, każdego dnia, od niemal 20 lat, karmią najbiedniejszych, ubogich nie tylko z przyczyn materialnych. Prowadzona przez nich Jadłodajnia Miodowa to sławne w stolicy miejsce. Z 20 wydawanych na początku "zup" jadłodajnia rozrosła się na tyle, że dziś wyrażenie "karmimy do ostatniego talerza" oznacza możliwość obdarowania posiłkiem ok. 300 osób. Codziennie, świątek - piątek, od godz. 12 wydawana jest zupa z chlebem i czymś ciepłym do picia, a jak znajdzie się sponsor, to także coś ekstra. Wyjątkiem jest sierpień, kiedy jadłodajnia jest remontowana, a 80 wolontariuszy, którzy dzień w dzień pomagają kapucynom, ma zasłużony odpoczynek.

     PRAWDZIWA POMOC

     Z czasem Jadłodajnia Miodowa oprócz jedzenia zaproponowała stołownikom także zaspokajanie ich duchowych potrzeb. - Bezdomni to najczęściej ci, którzy dostali od życia w kość. Są wiec z natury nieufni. Często talerz zupy jest początkiem ich otwierania się na prawdziwą pomoc, której potrzebują. Osoby na początku wrogie, z którymi nie ma kontaktu, które są nawet agresywne, jeśli doświadczą bezinteresownej pomocy, same zaczynają chcieć coś dać. Przychodzą do nas i cały dzień pomagają przy szopce czy biorą się za odśnieżanie klasztornego terenu. Narzekają nawet, że mają za mało śniegu i nie ma co zgarniać - śmieje się br. Piotr Wardawy, miejscowy duszpasterz bezdomnych. - Bardzo się przywiązują i chcą być przy klasztorze. Dlatego czasem potrzebna jest praca z nimi, aby dla własnego rozwoju stawali się mniej przywiązani, a bardziej samodzielni - mówi.

     W ramach Jadłodajni powstały samopomocowe grupy wsparcia, które spotykają się co tydzień. Jest też poradnia psychologiczna. Odbywają się sesje mające na celu pomoc w wychodeniu z bezdomności. W podziemiach klasztoru prowadzony jest także - przy wsparciu Stowarzyszenia Chrześcijańskiego Pielęgniarek i Położnych - punkt medyczny.

     Tymczasem potrzeby stołecznych bezdomnych są coraz większe, zwłaszcza te, które zaspokajają ich potrzeby emocjonalne: każdy chce poczuć się człowiekiem, nadać sens własnemu życiu. - To ważniejsze niż talerz zupy - mówią sami. Dla nich w każdą środę o godz. 11.00. kapucyni odprawiają Mszę św. Organizują dla nich rekolekcje. Ostatnio katechezy dla nich głosił m.in. Darek Malejonek. Bezdomni mają też swoją pielgrzymkę do Częstochowy.

     Wszystkie te inicjatywy prowadzone są w skromnych, klasztornych, niemal spartańskich warunkach. Dlatego bracia kapucyni rozpoczęli przygotowania do rozbudowy Jadłodajni Miodowa. - Chcemy zbudować na tyłach klasztoru profesjonalny ośrodek pomocy żywieniowej, terapeutycznej i medycznej. Poza tym m.in. łaźnię i porządne magazyny na żywność. Te poprzednie nie spełniały podstawowych norm - zwierza się br. Piotr. - Mamy teren, ale nie mamy pieniędzy na inwestycję. Bez nich nie jesteśmy w stanie jej zbudować - dodaje. Brat Piotr oblicza koszt na 4 min zł.

     WSPARCIE W TEATRZE

     Jak więc wspomóc kapucynów? - Najlepiej jest powiedzieć warszawiakom o tym, co robimy i trochę nas wypromować. A dobrym narzędziem promującym jest sztuka - mówią zakonnicy. Dlatego już 25 stycznia o godz. 19.30 w "Kamienicy" - teatrze Emiliana Kamińskie-go przy al. Solidarności 93 - odbędzie się pierwszy z cyklu wieczorów charytatywnych, z których dochód wesprze budowę Jadłodajni Miodowa. W ramach wieczoru - monodram "Ta cisza to ja" oraz wystawa "Galeria TESS proponuje..." z możliwością nabycia obrazów.

     - Pan Kamiński bardzo chętnie zgodził się z nami współpracować. On sam doskonale czuje ten klimat. "Ta cisza to ja" jest tego dowodem. Napisany przez Jana Jakuba Należytego, wykonany przez Jacka Kawalca monodram opowiada o bezdomnym alkoholiku. Sztuka pokazuje, do czego prowadzi alkohol w sytuacji człowieka bezdomnego: świata iluzji, w którym żyje. Z drugiej strony - pokazuje głębię, jaką może kryć w sobie człowiek bezdomny, od którego na co dzień chętnie odwracamy się lub omijamy go z daleka. Pokazuje, że w sercu ma ukryte pragnienia wspólne każdemu z nas - tłumaczy br. Piotr.

     Cena zaproszenia dla jednej osoby to 45 zł, jednak liczy się każda dowolna, choćby symboliczna kwota. Ważne jest, by potwierdzić w klasztorze oo. kapucynów rezerwację, ponieważ ilość miejsc w "Kamienicy" jest ograniczona. Już planowane są kolejne wieczory charytatywne i kolejne przedstawienia. - Najważniejsza jest informacja. Jeśli masz znajomego prezesa banku, dyrektora firmy, itp., kogoś, kto chciałby się zapoznać z nami, a w dalszej perspektywie ewentualnie nas weprzeć finansowo, to zaproś człowieka - apeluje duszpasterz bezdomnych.

     Więcej informacji, w tym plany nowej jadłodajni: http://www.jadlodajnia-miodowa.org


Radek Molenda


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 stycznia 2010


Listy do Miriam. Część I Listy do Miriam. Część I
Lutgard van Heuckelom
Życie napisało wiele takich historii jak ta, jednakże niewielu ludzi decyduje się głośno o nich mówić. Listy do Miriam – listy matki do śmiertelnie chorej córki – mogą poruszyć nawet najtwardsze serca. Trzeba tylko mieć odwagę je przeczytać... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej