Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Kardynał Andrzej Maria Deskur

     Kardynał Andrzej Maria Deskur, kawaler Orderu Orła Białego, zmarł w Rzymie 3 września w wieku 87 lat. Należał do najbliższych przyjaciół i współpracowników bł. Jana Pawła II, którego pontyfikat wspomagał swoim wieloletnim cierpieniem.

     Urodził się w 1924 roku w rodzinnym majątku w Sancygniowie na terenie diecezji kieleckiej. W warunkach konspiracyjnych podczas II wojny światowej ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1945-48 studiował w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Krakowie. Jako kleryk, w 1948 roku został skierowany przez kard. Adama Sapiehę na studia do Fryburga w Szwajcarii. W 1950 roku z rąk arcybiskupa Lyonu kard. Pierre'a Gerliera przyjął święcenia kapłańskie. Odbyły się one w kościele w Saint-Bonnet-les-Oules, gdzie znajduje się posiadłość rodziny Descoursów, od której wywodzi się polska gałąź Deskurów.

     Po studiach, które ukończył doktoratem z teologii moralnej i z nauk społecznych, w 1952 roku wyjechał do Rzymu, gdzie pozostał do końca życia. Nie mógł wówczas powrócić do Polski, gdyż sprzeciwiały się temu władze komunistyczne.

     Służył Stolicy Apostolskiej w okresie pontyfikatu sześciu papieży - od Piusa XII do Benedykta XVI. Pius XII powołał go do właśnie utworzonej Papieskiej Komisji ds. Kinematografii, Radia i Telewizji, która później stała się Papieską Radą ds. Środków Społecznego Przekazu. Ksiądz Deskur podejmował w niej różne zadania, dochodząc w 1973 roku do funkcji przewodniczącego. To dzięki niemu powstało m.in. Radio Veritas na Filipinach. Za pontyfikatu bł. Jana XXIII jako ekspert od spraw mediów włączył się w przygotowanie Soboru Watykańskiego II. Już wtedy rozpoczęła się współpraca ks. Deskura z bp. Karolem Wojtyłą, późniejszym papieżem. Współpracował z metropolitą krakowskim m.in. przy opracowaniu tekstu konstytucji Gaudium et spes. Ich znajomość zaczęła się znacznie wcześniej, jeszcze w studenckiej podziemnej organizacji „Bratniak" na UJ, której przyszły papież był prezesem. Później, 1 listopada 1946 roku, kiedy Karol Wojtyła przyjmował święcenia kapłańskie, kleryk Deskur otrzymał tonsurę.

     W drugiej połowie lat 60. ks. Deskur wchodził w skład delegacji Stolicy Apostolskiej, która pod kierownictwem abp. Agostina Casarolego kilkakrotnie przyjeżdżała do Polski na zaproszenie episkopatu i władz komunistycznych.

     W czerwcu 1974 roku Paweł VI mianował ks. Deskura biskupem i osobiście udzielił mu sakry.

     Na trzy dni przed konklawe, które wybrało kard. Wojtyłę na papieża, bp Deskur ciężko zachorował. Po zawale serca doznał paraliżu. Dzień po wyborze na Stolicę Piotrową Jan Paweł II niespodziewanie odwiedził swojego przyjaciela w szpitalu Gemelli. Było to wydarzenie bez precedensu. Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, aby przed inauguracją pontyfikatu, a wcześniej koronacją, którykolwiek z papieży opuścił Watykan.

     Papież modlił się nad chorym biskupem i udzielił mu błogosławieństwa. Bp Deskur był wówczas nieprzytomny, a o papieskiej wizycie dowiedział się po jakimś czasie. Gdy po kilku miesiącach wyszedł ze szpitala, mógł się poruszać jedynie na wózku inwalidzkim. Od tej pory uznał, że jego głównym zadaniem jest wspomaganie papieża swoim cierpieniem. W lutym 1980 roku Jan Paweł II wyniósł go do godności arcybiskupiej, a na konsystorzu w 1985 roku mianował kardynałem. Przydzielił mu w Rzymie kościół tytularny św. Cezariusza in Palatio, który wcześniej był świątynią tytularną kard. Wojtyły.

     Kardynał Deskur kierował pracami Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu do 1984 roku. Następnie został jej honorowym przewodniczącym. Od 1987 roku aż do śmierci był przewodniczącym Papieskiej Akademii Maryi Niepokalanej.

     Kiedy Jan Paweł II wręczał kard. Deskurowi kapelusz kardynalski, powiedział: „Opatrzność Boża dotknęła biskupa Andrzeja Deskura ciężkim kalectwem, które nosi w sobie do dzisiaj. Wśród wszystkich kardynałów dzisiaj kreowanych, on jeden, inwalida na wózku, wnosi do tego kolegium szczególne znamię, znamię cierpienia, które jest ofiarą. Nie znamy tajemnic Bożych, ale trudno mnie osobiście oprzeć się przeświadczeniu, że ta ofiara księdza kardynała Andrzeja pozostawała w związku z konklawe, które odbyło się w połowie października 1978 roku". Przez wiele lat kard. Deskur uczestniczył w niedzielnych obiadach u Jana Pawła II, a dwa razy w roku, w imieniny kardynała i w okresie świąt Bożego Narodzenia, papież Wojtyła składał mu wizytę w jego mieszkaniu.

     Prezydent Lech Kaczyński w październiku 2006 roku nadał kard. Deskurowi Order Orła Białego.


Wojciech Świątkiewicz


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 września 2011


Listy do Miriam. Część I Listy do Miriam. Część I
Lutgard van Heuckelom
Życie napisało wiele takich historii jak ta, jednakże niewielu ludzi decyduje się głośno o nich mówić. Listy do Miriam – listy matki do śmiertelnie chorej córki – mogą poruszyć nawet najtwardsze serca. Trzeba tylko mieć odwagę je przeczytać... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 TadeuSz...: 14.01.2009, 07:49
 Zalecam wiecej ostroznosci w ocenie takich organizacji, moj znajomy jest czlonkiem "Rycerzy Kolumba" i opowiadal troche o dzialalnosci tego rycerstwa. Problem w tym, ze jest to elita wspolnej adoracji, elita o tajemniczych powiazaniach, elita bogatych ludzi...prawnikow, lekarzy itp. Podczas wizyty Jana Pawla II w Toronto, jeden z wyzszych stopniem czlonkow tej organizacji zaproponowal pomoc materialna dla RM. Odpowiedz jednego z polskich Redemptorystow byla nastepujaca; Prosze odejsc - pan jest "masonem"... Musze przyznac, ze daje wiare temu zakonnikowi, ze czlonkowie(moze nie wszyscy swiadomie)tej organizacji prowadza tajemnicze konszachty z masoneria. Dziwi mnie natomiast, to, ze tak latwo zaufali im przedstawiciele polskiego Episkopatu, ze tak silna jest moc pieniadza. Chcialbym sie mylic, jednak nic nie znalazlem na potwierdzenie mojej omylnosci w ich ocenie. Nie chce byc niesprawiedliwym sedzia... Wiec jesli sie jednak myle, niech dobry Bog przebaczy mi, - moje niesprawiedliwe oceny - niech otworzy mi oczy i uszy, a moje serce i rozum niech napelni madroscia i milosierdziem.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej