Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Czystość - pełnia szczęścia

     Czystość wody i powietrza stanowi niekwestionowaną wartość, uznawaną nie tylko przez ekologów. Czyste złoto, czysty zysk jest przedmiotem marzeń nie tylko złotników i biznesmenów. Nawet czyste samochody, czyste okna, nie mówiąc już o czystych nogach, paznokciach i uszach, są powszechnie uznawane za coś pożądanego.

Czystość osoby

     Tymczasem czysta dziewczyna, czysty chłopak, czystość moralna, czystość obyczajów - to terminy jakby wstydliwe i przestarzałe. Tak jakby czystość osoby nie była najwyższą wartością i bezpośrednio się nie przyczyniała do jej szczęścia. Czystość osoby i jej relacji z drugimi jest wartością obiektywną i szczęśćiodajną! Jest drogą do świętości i szczęścia wiecznego.

Moda na nieczystość

     Komu zatem zależy na wprowadzaniu zamętu, na fałszowaniu rzeczywistości? Oczywiście tym, którzy na nieczystości robią swoje brudne interesy. Trudno zrobić biznes na brudnych nogach, ale bardzo łatwo (i to na wiele sposobów) na nieczystym człowieku. Tak więc z racji najniższych pobudek panoszy się propaganda zła i nieczystości bazująca na najniższych instynktach.

     Powstała moda na nieczystość. Lansowana pod hasłami tolerancji sama jest skrajnie nietolerancyjna wobec czystości. Broniących czystości odsyła do średniowiecznego ciemnogrodu i mianuje oszołomami. Osoby żyjące w czystości jako nienowoczesne i niemodne powinny się, według kanonów tej mody, wstydzić i siedzieć cicho. Mogą co najwyżej zachować swą postawę jako prywatne poglądy. Ich ujawnianie (nie mówiąc już o propagowaniu) spotyka się z natychmiastowym, hałaśliwym protestem, nieraz wprost furiackim "kontratakiem" sił nieczystości. Jest to reakcja na rzekomą próbę narzucania swych prywatnych poglądów, a więc na przejaw jawnej "nietolerancji" osób opowiadających się za czystością.

     Dyktat mody ma moc nieprawdopodobną. Bez względu na to, czy moda jest mądra (o taką trudno) czy głupia, powstaje pytanie - czy lepiej być "nowoczesnym i modnym" i ... nieszczęśliwym, czy szczęśliwym, z przypiętą przez głupców łatką nienowoczesności?      Bardzo konkretnym, choć nie jedynym przejawem nieczystości, jest cudzołóstwo, czyli współżycie płciowe poza małżeństwem. W Polsce młode dziewczyny, pod presją wspomnianej mody, w przeprowadzanych wśród młodzieży ankietach częściej podają, że już podjęły współżycie płciowe niż to rzeczywiście miało miejsce. Wstydzą się dobra, normalności, czystości... Oto do czego może doprowadzić sprytnie wylansowana moda.

Moda na czystość

     Myślę, że czas najwyższy, żeby siły dobra i czystości opracowały i wcieliły w życie strategię wprowadzania mody na czystość. W tym celu trzeba zacząć od demaskowania podstępnych zamiarów sił nieczystości i oczyszczania, czyli prostowania i definiowania na nowo podstawowych pojęć: czysty człowiek, czysta relacja (narzeczeńska, małżeńska), czystość jako zamysł Stwórcy, czystość jako źródło szczęścia prawdziwego a długotrwałego, bo sięgającego poza śmierć - w wieczność.

     Trzeba więc budować poprzez nasze media swoiste, bazujące na rozumie i woli, "oczyszczalnie ścieków" do prywatnego użytku dla ludzi myślących i chcących być prawdziwie i trwale szczęśliwymi. Takie prywatne oczyszczalnie musiałyby mieć dużą moc, by uchronić człowieka przed zalewem ścieków i nieczystości masowo produkowanych i podawanych nieraz w nęcących opakowaniach przez siły biznesu "nieczystościowego" Oczywiście najwyższa moc płynie z Góry i jestem przekonany, że bez Tej Mocy nie można liczyć na sukces. Jednak z Tą Mocą wszystko jest możliwe, zarówno w wymiarze osobistym, jak i szerszym - społecznym.

Postawa wobec wartości

     Obserwować można w świecie najróżniejsze postawy ludzi wobec wartości. Zauważmy na marginesie, że postawę "wobec" może mieć tylko człowiek. Pies może stanąć przed lub za miską z jedzeniem. Może być nad lub obok, może nawet wleźć do miski, lecz nie może stanąć wobec niej. Postawa "wobec" wyróżnia człowieka spośród wszystkich stworzeń żyjących. Człowiek, posiadając wolną wolę, jest odpowiedzialny za swoje "wobec" - za swoje postawy. Wolny wybór postawy wobec najważniejszych wartości decyduje o wymiarze człowieka. Gdyby wymieniać wartości najważniejsze, trzeba by pewnie zacząć od Bóg - Honor - Ojczyzna (iluż zupełnie o nich zapomniało). Dalej, do najważniejszych należą: wartość Życia człowieka (od poczęcia do naturalnej śmierci), Miłości, Wierności, Uczciwości (również małżeńskiej) i wreszcie wartość Czystości w najszerszym i najgłębszym tego słowa znaczeniu. Ludzie, dla których powyższe wartości nie są przedmiotem osobistej refleksji i w efekcie nic nie znaczą, albo - co gorsze - którzy negują je czy nawet cynicznie wyśmiewają - właściwie nie przekroczyli jeszcze progu uczłowieczenia. Co prawda przynależą do gatunku "człowiek", ale na własne życzenie, fatalnie korzystając z daru wolnej woli, degradują swoją człowieczą godność. Oczywiście zasługują oni, jako jednostki niedorozwinięte w człowieczeństwie i biedne, na otoczenie ich troską i pomocą, ale powierzanie im mediów społecznych i władzy w państwie jest aktem niezrozumiałej, przepraszam, głupoty, by nie powiedzieć, że jest aktem samobójczym.

Postawa wobec czystości

     Jedną z wymienionych wyżej wartości jest właśnie czystość. Przyjrzyjmy się postawom, jakie ludzie wobec niej przyjmują. Na razie przyjmijmy potoczne rozumienie czystości skupiające się głównie na sferze płciowości. Chodzi o czystość osoby i relacji (m.in. narzeczeńskiej). Otóż postawy te mogą być (i są) skrajnie różne:

  • uważanie, że czystość w ogóle nie jest wartością, a dziewictwo jest kłopotliwą przypadłością, której w życiu należy jak najszybciej się pozbyć;

  • uznawanie, że co prawda czystość jest teoretycznie piękna, lecz w naszych czasach, w praktyce, jest nieosiągalna, przynajmniej dla zwykłych śmiertelników, a więc trzeba pogodzić się z powszechną i własną nieczystością;

  • twierdzenie, że czystość jest wartością, lecz "miłość" jest potężniejsza i dla niej wolno poświęcić i utracić czystość;

  • uznanie, że czystość jest wielką i szczęściodajną wartością, o którą trzeba i warto walczyć w dzisiejszym zanieczyszczonym świecie - walczyć, używając przymiotów stwórczych: rozumu i wolnej woli oraz korzystając z łaski nadprzyrodzonej, z łaski sakramentalnej. Wierząc, że zwycięstwo jest możliwe i daje pełnię szczęścia już tu na ziemi, nie mówiąc już nawet o wieczności.
     Zauważmy, że człowiek, przyjmując błędną i głupią postawę, skazuje się na błądzenie i poranienie za cenę odprysków doraźnych a niszczących przyjemności. Będzie to trwać tak długo, dopóki nie nawróci się na postawę jedynie właściwą i prowadzącą do szczęścia. Postawę pełnej afirmacji czystości i dążenia do jej osiągania w życiu osobistym i w relacjach z innymi.

Czystość człowieka w ujęciu szerszym

     Co znaczy - człowiek czysty? Doskonale czysty, znaczy tyle, co "zawierający w sobie 100% człowieczeństwa". Inaczej mówiąc, czystość to pełnia człowieczeństwa i jednocześnie pełen sukces w spełnieniu siebie. Osiągnięcie pełni swych człowieczych możliwości, rozwój talentów do granic możliwości dają człowiekowi pełnię szczęścia. Człowieczeństwo każdego z nas dokonuje się w trzech wymiarach: cielesnym, psychicznym i duchowym. Czystość także wyraża się w tych trzech wymiarach.

...ciało

     Nie można być w pełni szczęśliwym człowiekiem tylko dzięki samym przeżyciom cielesnym. Człowiek ma ciało, lecz nie jest ciałem. Szukanie spełnienia i szczęścia w samym ciele i jedynie poprzez ciało prowadzi do efektu: "w zdrowym ciele... zdrowe cielę". Poczucie samozadowolenia po wielkich "sukcesach" dość szybko znika czy to wraz z nominacją innej na miss piękności, czy innego na tron króla kulturystów. By nie wylać jednak przysłowiowego dziecka z kąpielą, podkreślmy, że dbanie o piękno, zdrowie i harmonijność ciała jest ważne. Należy o ciało troskliwie i rozumnie dbać, ale naprawdę nie ono decyduje o ostatecznej wielkości i szczęściu człowieka. Zauważmy, że to właśnie próbuje nam wmówić masowa kultura, która jest kulturą materialną, często wręcz negującą istnienie świata pozamaterialnego.

...psychika

     Ważna jest również sfera psychiczna, bez właściwego jej rozwoju nie można być pełnym, spełnionym i w efekcie szczęśliwym człowiekiem. Niedorozwój tej sfery uniemożliwia budowę relacji miłości z drugim człowiekiem i z Bogiem. Jednak człowiek nie jest "upsychicznionym ciałem". To go nie może nasycić. Co prawda zadowolenie z rozwoju i harmonii psychiczno-cielesnej trwa dłużej i głębiej cieszy niż zadowolenie z ciała i z przyjemnych bodźców rejestrowanych zmysłami, to jednak nie ma mocy nasycenia pełnego. A już na pewno nie sięga poza śmierć ciała, nie sięga w wieczność.

...dusza

     I wreszcie sfera duchowa. Jest ona ulokowana w świecie nie-materialnym (może precyzyjniej byłoby użyć sformułowania - a-materialnym). Nie jest ona ograniczona żadnym przymiotem materii. W szczególności nie dotyczy jej czas będący miarą zmian materii. Wszystko, co materialne, ulega starzeniu i niszczeniu. Duszy człowieka to nie dotyczy. Poprzez nieśmiertelną duszę człowiecze istnienie przedłuża się w wieczność. Papież Jan Paweł II powtarzał wielokrotnie: "Nie da się zrozumieć człowieka bez Chrystusa". Nie da się ani zrozumieć, ani nasycić, ani uszczęśliwić w pełni człowieka bez uwzględnienia sfery duchowej (niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu). Bez tej sfery człowiek nie jest - bo być nie może - w pełni człowiekiem (to tak jakbyśmy bryłę przestrzenną chcieli opisać w płaskim układzie współrzędnych lub figurę płaską przedstawić na osi liczbowej. Jest to matematycznie i logicznie po prostu niemożliwe).

Człowiek "dorozwinięty"

     Tak więc człowiek pełny, czyli człowiek czysty i zarazem szczęśliwy, musi być "dorozwinięty" fizycznie, psychicznie i duchowo. Każdy człowiek ma tu swoją miarę i indywidualne ograniczenia. Nie może więc być jakiejś ogólnoludzkiej miary "dorozwoju" człowieczego. Niedorozwój fizyczny, psychiczny czy duchowy konkretnego człowieka oznacza nieosiągnięcie przez niego szczytu jego ludzkich możliwości. W tym kontekście widać, że całe życie człowiek powinien się trudzić, by przynajmniej zbliżyć się do owego szczytu. Skoro możliwości każdego człowieka są inne, to osoba upośledzona fizycznie czy nawet psychicznie jest w pełni "dorozwiniętym" człowiekiem, kiedy osiąga szczyt swoich możliwości. Nie jest wówczas w niczym gorsza od tzw. pełnosprawnego. Przeważnie ten tzw. pełnosprawny jest relatywnie gorzej rozwinięty, bo dalej mu do osiągnięcia szczytu jego możliwości. Przykładowo osiągnięcie maksymalnej prędkości chodzenia np. 3 km/h jest dla jednego heroicznym wyczynem i szczytem możliwości, podczas gdy dla drugiego może być wynikiem degradacji fizycznej poprzedzonej gnuśnością, lenistwem, obżarstwem.

     Przypomina nam się tu przypowieść o talentach. Nie usprawiedliwiajmy własnej miernoty jeszcze większą miernotą innych. Stawiajmy sobie najwyższe cele, bo tylko to prowadzi do pełni rozwoju i... szczęścia.

Czystość - zamysł Stwórcy względem człowieka

     Osoba idealnie czysta to taka, która jest dokładnie tym, co zamierzył dla niej Stwórca. Tak więc czystość osoby jawi się jako zgodność z zamysłem - planem Stwórcy. Tak jak projektant i producent urządzenia najlepiej wie, do czego służy i jak powinien działać jego produkt, tak Stwórca najlepiej wie, jak powinien działać i do czego służy Jego "produkt" - człowiek. Skoro zatem warto zapoznać się z instrukcją obsługi, jej wierzyć i do niej się zastosować, by używać z powodzeniem zakupionego urządzenia, to tym bardziej warto wierzyć Stwórcy i zastosować w życiu Jego "instrukcję obsługi". Skoro Stwórca - producent najlepiej, ba, nieomylnie wie, co jest dobre i szczęściodajne dla Jego stworzenia, skoro miłuje je i pragnie jego dobra i szczęścia, i na dodatek bez żadnej wątpliwości jest mądrzejszy od swego stworzenia, to bezwzględnie rozsądnym jest poznać i wprowadzać w życie Jego "instrukcję obsługi" do i dla człowieka. Tę "instrukcję" przekazał człowiekowi osobiście. Jest ona w zasadzie jednopunktowa: Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego.

     Tak więc miłość jest zadaniem człowieka, wytyczną do jego działania. Być w sposób czysty, pełnym człowiekiem, znaczy tyle, co miłować prawdziwie. Jest to jednocześnie jedyna droga do człowieczego szczęścia. Kto nie w pełni rozumie przykazanie miłości, czyli - komu nie wystarczy skrótowa instrukcja, niech sięgnie po instrukcję rozszerzoną, bardziej opisową, wyrażoną w 10 przykazaniach Bożych.

     Podsumowując, czystość człowieka można zdefiniować jako postawę gotowości do realizacji Bożego zamysłu względem człowieka i do życia według Jego przykazań.


Jacek Pulikowski


Publikacja za zgodą redakcji

nr 2/2003



Płciowość i czystość. Z problematyki życia seksualnego Płciowość i czystość. Z problematyki życia seksualnego
o. Karol Meissner OSB
Autor omawia problemy związane z wychowaniem i miejscem płci w życiu osoby ludzkiej. Porusza także niełatwą sprawę czystości seksualnej w kontekście systemów moralnych, ale także jako problemu psychologicznego oraz kwestię naturalnego planowania rodziny... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Tomasz: 08.03.2012, 20:37
 do andre. Pamiętaj że Bóg jest miłosierny
 Do Majeranki: 07.01.2012, 18:53
 Przyznam, że się przeraziłam tym co napisałaś... Jak to nie wspominać o czymś takim w konfesjonale... Mój Spowiednik powiedział mi kiedyś, że nie dałby rozgrzeszenia... Pytałam się, ponieważ mój brat mieszkał z dziewczyną bez ślubu ( na początku nie współżyli)... Ta nieszczerość wobec spowiednika może powodować, że spowiedź będzie świętokradzka... Przecież nie wyjawiając prawdy kłamiecie i to nie w byle jakiej sprawie... Sami nieustannie narażacie się na pokusy...
 Andre: 23.09.2010, 11:29
 Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 Wiol: 06.09.2010, 20:35
 Jak to nie wspomnieć na spowiedzi? Już się umówiliście, że oboje będziecie kłamać? I chcecie potem razem żyć, w małżeństwie? Hm, dla mnie to ciut dziwne.
 majeranka: 02.12.2008, 13:02
 a my mieszkamy razem i po prostu nie mam zamiaru o tym na spowiedzi wspominać, bo nie uprawiamy seksu a nie mam ochoty się z księżmi kłócić przy konfesjonale
 Monika: 22.03.2008, 01:30
 Facet ma rację. Pamiętacie przyrzeczenia chrzcielne, które odnawia się co roku w Wielką Sobotę? Wyrzekamy się nie tylko szatana, wyrzekamy się też WSZYSTKIEGO CO PROWADZI DO ZŁEGO, ABY NAS GRZECH NIE OPANOWAŁ. To są właśnie te sytuacje.
 Facet: 13.02.2008, 08:54
 Moim zdaniem nie uzyskamy rozgrzeszenia jesli sytuacja w której sie znależlismy jest grzeszna lub sprzyja grzechu (chocby przez zgorszenie). Zatem mieszkanie razem, zwiazki niesakramentalne itp sa wlasnie taka sytucja. Rowniez jesli np. osoba która np. mieszkana sama a np. dopuszcza sie onanizmu a nie załuje - rowniez podlega temu prawu. Zreszta wiecej znajdziecie o warunakch spowiedzi - tu naprawne nie ma sie co oburzac sie ksiezy. Szef z góry po prostu mówi NIE CUDZOLÓZ
 Ola: 12.02.2008, 23:01
 Myslę, ze wyzej wymieniony kolega Paweł został zostawiony bez odpowiedzi na jego pytanie. Bardzo bylabym wdzieczna P. Pasterzowi za odpowiedz strikte na pytanie porownujac sposob rozgrzeszania kolegi przed zamieszkaniem z dziewczyna z pozniejszym. Z gory dziekuje.Pozdrawiam
 Tomek: 08.02.2008, 09:21
 Pawłe polecam linki: http://adonai.pl/milosc/?id=133 http://spowiedz.pl/seks001.htm Moze porozmawiaj jeszcze na spokojnie z jakims zakonnikiem. Ksieza w konfesjonale maja czesto b. mało czasu
 paweł: 07.02.2008, 23:09
 Dziękuję za próbę Tomku, ale... tyle to mi powiedział spowiednik. Ja natomiast pytam - dlaczego? A może inaczej - Czy prawo kanoniczne stanowi, że mieszkanie pod jednym dachem, przed ślubem, bez seksu jest grzechem śmiertelnym - nie do odpuszczenia? W przeciwieństwie do seksu przygodnego? Jeśli się wyprowadzę, to nawet jeśli zgrzeszę z inną kobitą, to będę mógł otrzymać rozgrzeszenie? Oczywiście nie zakładam, że będę grzeszył. Zawsze liczę na łaskę i siłę do walki. Jednak, gdybym zakładał, że się ustrzegę grzechu, to już muszę się spowiadać z pychy... Dlatego nic nie zakładam, natomiast moje intencje są szczere.
 Tomek: 07.02.2008, 15:18
 Spowiednik miał racje - w takiej sytuacji nie otrzymasz rozgrzesznia. Skoro ją kochasz to pragniesz jej dobra - zatem wyprowadz sie na okres narzeczenstwa albo niech ona sie wyprowadz na ten okras. Zachowujcie czystosc do slubu a otrzymasz rozgrzeszenie i w jednosci z Chrystusem przystopicia do sakramentu małzeństwa. Powodzenia!
 paweł: 07.02.2008, 09:57
 Mam pytanie - DLACZEGO? Gdy błądziłem, gdy nie myślałem o rodzinie, a czystość była dla mnie wymogiem kościoła, którego nie potrafiłem zrozumieć, lecz szanowałem ten nakaz... Spowiadałem się ilekroć okazywałem się słaby i dopuszczałem się zbliżenia z kobietą, żałowałem swojej słabości... Spowiednik udzielał mi rozgrzeszenia i pouczał o wstrzemięźliwości i o jej wartościach... Zamieszkałem z kobietą, z którą planuję założenie rodziny - wielka zmiana w moim pojmowaniu czystości, miłości... Pomimo tego, że sypiamy w jednym łóżku, współżyję z nią rzadziej niż kiedyś. Przytulam się wieczorem do kogoś, kogo kocham i odrzucam to, co we mnie cielesne, lecz nadal jestem człowiekiem, zdarza mi się potknąć... Poszedłem do spowiedzi w środę popielcową, z postanowieniem o mojej niezłomności w czystości, że adwent będzie czasem poświęconym Bogu. Kwitek... Zostałem odprawiony z kwitkiem... Nie potrafię tego w żaden sposób zrozumieć! Gdy grzeszyłem uprawiając seks z różnymi kobietami - słyszałem w konfesjonale - żałuj, idź i nie grzesz więcej, a gdy zgrzeszyłem z kobietą, z którą mieszkam, z którą mamy datę ślubu - usłyszałem w konfesjonale - wyprowadzisz się, to będę mógł ci odpuścić...!? NIE ROZUMIEM! To brzmi jak przyzwolenie do uprawiania seksu, pod warunkiem oddzielnego mieszkania! - Taki seks był mi odpuszczany. Gdy zaś robimy to o wiele rzadziej, lecz mieszkamy razem - jestem niegodzien łaski? Jeśli mogę tu uzyskać jakąkolwiek pomoc, to proszę o nią, choćby o modlitwę. paweł
 P. Pasterz: 18.06.2007, 16:15
 Mówiąc o czystości naruszamy bardzo poważny temat, nie taki łatwy jaki by się wydawało. Zadajemy sobie te pytanie od lat, próbując z tym walczyć, ale tródno dostrzec efekty naszej pracy. Niech każdy zacznie pracować nad swoim ciałem, uduchowieniem a świat będzie wspanialszy i coraz lepszy ( módlmy się o naszą czystość i innych )
 7up: 29.05.2007, 23:42
 Ogladalem z mama zawody plywackie i powiedzialem, ze czlowiek to jedyne zwierze ktore plywa na wiele sposobow... A mam mi odparla, ze czlowiek to jedyne z takim mozgiem, ktore samo siebie zabija...
 ktoś: 30.10.2006, 02:02
 światem zawładnęły pieniądze i seks!! to wszystko wina telewizji, internetu i gazet!! nie powinno być tego!! powinni za pornografie i erotyke mocno karać!! moim zdaniem takie coś to oglądają ludzie nienormalni, którzy maja zaburzenia psychiczne bo to chore jest!! powinno być to ZAKAZANE!! tylko z tego bierze się zło! taka prawda!! gwałty, zabijanie, wojny,ból, lęk, kradzieże, aborcje itd BO SWIATEM RZADZI PIENIąDZ I SEKS, KTóRE ZE SOBą WSPółGRAJą - PORNOGRAFIA I EROTYKA TO żYłA ZłOTA,FABRYKA PIENIęDZY bo głupcy się na to łapią, wyrządzają sobie i bliskim krzywdę i daja zarabiać!! dlatego biznes się cały czas kręci i bedzie tego coraz więcej! żałosne ... bo to nas zniszczy!!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa