Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Jezus jest Panem !!!

     Alleluja!!!

     Czytając świadectwa na stronie Adonai.pl postanowiłam napisać również swoje świadectwo. Nie jest mi łatwo, bo to wszystko co napiszę jest bardzo "świeże" w moim życiu. Moje problemy zaczęły się bardzo wcześnie. Nie pamiętam dokładnie ile miałam wtedy lat. Gdy byłam jeszcze malutkim dzieciaczkiem dzieliłam pokój z rodzicami i młodszym bratem. Mieliśmy tylko jeden pokój dlatego musiałam spać z bratem w jednym łóżku. Dzieci na ogół są bardzo ciekawskie anatomii. I od tej niedopilnowanej ciekawości się zaczęło. Co się zaczęło? "Chwalenie się" swoją seksualnością, sprawianie sobie nawzajem przyjemności. Małe dzieci nie wiedziały, że robią coś złego, a robiły to tak dyskretnie, że rodzice nie zauważyli niczego podejrzanego (niestety, bo nie byłoby innych problemów).

     Wraz z bratem dorastaliśmy. Przez pewien czas "daliśmy sobie spokój". Ale potem rodzice kupili Dekoder Polsatu co się łączyło z innymi programami, także tymi pornograficznymi. Zaczęłam często na te programy zaglądać. Wkręciłam się. Potem wciągnęłam brata. W między czasie dostaliśmy jeszcze jeden pokój. Już nie dzieliliśmy pokoju z rodzicami. Miałam z bratem osobne łóżka, ale wspólny pokój. Wyszłam z inicjatywa ponownego sprawiania sobie "przyjemności". Molestowałam brata. Gdy miałam ok.13 lat zauważyłam, że coś jest nie tak. Po każdym incydencie z bratem płakałam rzewnymi łzami. Nie wiedziałam jak sobie dać z tym rade. Często się to powtarzało. Zaczęłam przepraszać Boga i błagać Go, aby mi pomógł. Przez długi czas nie chodziłam do spowiedzi. A jeśli już poszłam to nie mówiłam tego co powinnam powiedzieć, potem przystępowałam świętokradzko do Komunii. W szkole zawsze sobie radziłam. Wszystko było w tej kwestii ok. W którymś momencie zaprzestałam grzeszyć z bratem. Zaczęła się masturbacja, której i wcześniej nie brakowało. Zdarzało się, że dokonywałam tego czynu nawet kilka razy dziennie. To było dla mnie straszne. Ale ciągle nie byłam w stanie się z tego wyspowiadać.

     Dopiero gdy mając 15 lat pojechałam na 1st OAZY NOWEGO ŻYCIA powiedziałam w konfesjonale NAMIASTKĘ tego co złego zrobiłam. Gdy odeszłam od konfesjonału czułam się "lżej" ale zaraz przyszła myśl, że nie wyznałam wszystkiego. W między czasie doszła pornografia w Internecie. Coraz mocniejsze zdjęcia, filmy. W którymś momencie dalszego życia przystąpiłam do spowiedzi generalnej. Ale niestety Zły mimo to mnie powstrzymał od powiedzenia wszystkiego. Byłam tym załamana i czułam się beznadziejnie. Na 2st ONŻ poznałam wspaniałego Kapłana. Bardzo mu zaufałam. Byłam pewna, że to jest Kapłan, który mi pomoże powrócić do Jezusa. I tak było. Pewnego pięknego dnia (a było to bardzo niedawno) do niego poszłam. Usiedliśmy u niego w pokoju, a ja zaczęłam coś mówić. Nie mogłam niektórych słów wymówić. Nie chciały mi przejść przez gardło. Spowiednik złapał mnie za rękę, mocno ścisnął i nawet zadawał "pomocnicze pytania" aby mi pomóc w wyznaniu wszystkiego. Po spowiedzi chciało mi się płakać z radości. Ksiądz mnie przytulił. Poczułam się tak jakby przytulał mnie sam Jezus, który właśnie przed chwilą zapomniał moje grzechy, Jezus, który kocha mnie taką jaka jestem.

     Z grzechem masturbacji zmagam się nadal. Nie jest łatwo. Często miewam pokusy. Ale teraz już wiem, że Jezus mnie kocha z moimi słabościami. Gdy teraz to piszę mam wypieki na twarzy. Od kilku miesięcy mam chłopaka... To mnie bardziej mobilizuje do walki o czystość. Gdy czuje, że jest mi bardzo ciężko mogę napisać smsa do księdza, u którego przystąpiłam do tej SZCZEREJ spowiedzi, teraz jest on moim stałym spowiednikiem. Grzechy, które popełniałam jako dziecko i w późniejszym wieku, pozostawiły głębokie rany w moim sercu. Nie jest łatwo mi z tym wszystkim. Ale dzięki temu, że Jezus mnie kocha i, że doświadczam Jego Miłości jest mi o wiele łatwiej. Jestem pewna, że On uleczy mnie całkowicie. Że uwolni mnie ze zniewolenia, i Swoją Miłością uleczy rany, które w sobie noszę. JEZUS MNIE KOCHA!!! I CIEBIE RÓWNIEŻ!!! ZE WSZYSTKIMI NASZYMI SŁABOŚCIAMI!!! Bo BÓG JEST MIŁOŚCIĄ!!! Chwała Panu!!!


Ania (17 lat)


Przepis na miłość. Poradnik duchowy dla początkujących i zaawansowanych Przepis na miłość. Poradnik duchowy dla początkujących i zaawansowanych
Cezary Sękalski
Książka, inspirowana wywiadem radiowym, ujmuje temat w postaci pytań i odpowiedzi. Wychodzi od problemów dojrzewania, aby stopniowo przejść do zasad budowania relacji miłości z płcią przeciwną, znaczenia pożycia intymnego w związku małżeńskim, aż na elementach konstytucyjnych dla duchowości małżeńskiej kończąc.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Magda: 29.12.2011, 13:03
 Barrdzo ciebie podziwiam za tą wytrwałość na polu walki z szatanem, sama mam z tym problem.
 Bogusia: 21.01.2008, 20:26
 Aniu widze ze jestes odwazna dziewczyna zdaje sobie sprawe jak jest ciezko pisac...Wazne ze oczyscilas swoje sumienie teraz z kazdym dniem bedzie lepiej .Bog zostawil 99 owiec zeby szukac tej jednej zagubionej.Trzymaj sie z Bogiem
 Damian: 21.12.2007, 10:08
 Dzięki za to świadectwo , ja sam mam jakiś trudny okres w swoim życiu. Przyznam , że czytając to zakręciła mi się łza w oku.
 gosia: 18.12.2007, 19:54
 Aniu gratuluję ci odwagi......z każdej sytuacji jest wyjście, teraz sama się o tym przekonałaś....z Jezusem zawsze wszystko będzie dobrze, wystarczy UWIERZYĆ i ZAUFAĆ Mu..... : )
 preston: 17.12.2007, 16:04
 Gratuluje droga Aniu!!! Życzę Ci wytrwałości... Pozdrawiam serdecznie
 ja:): 15.12.2007, 21:22
 CHWAŁA PANU za Twoją odwagę i za siłę jakiej Ci udziela!Będzie dobrze-z Jezusem musi!:-)Życzę Ci siły i opieki Jezusa.Nie poddawaj się i ucz innych,że watro być wytrwałym w staraniach,choć czasem jest strasznie trudno i wstyd,nawet,a może zwłaszcza,gdy stajemy przed spowiednikiem.Masz ogromne szczęście,że trafiłaś na takiego człowieka jak ksiądz,o którym napisałaś.Jezus mówi do nas przez innych.Życzę suckesu i wierzę,że się uda:-)Szczęść Ci Boże!
 ela: 15.12.2007, 21:17
 Najtrudniejszy jest pierwszy krok. A Ty kochana Aniu masz już go za sobą. Przystąpiłaś do generalnej spowiedzi, oczyściłaś swoją duszę ze zła które Cię gnębiło od tak dawna. Teraz może być tylko lepiej. Zaufałaś Jezusowi, a On Cię kochał zawsze i czekał aż do Niego wrócisz. I doczekał się, tak trzymaj. Bo Jego Miłość ma ogromną moc. Niech Imię Pana Naszego Jezusa Chrystusa będzie uwielbione teraz i na wieki!
 ewa: 15.12.2007, 20:15
  Droga Aniu , jesteś odważną dziewczyną , to są bardzo trudne sprawy , nigdy tego w życiu nie doświadczałam , ale z każdej beznadziejnej sytuacji jest wyjście . Myślę , że trzeba siłą woli i Eucharystii radykalnie pfzeciąć nitkę zła...Jestem Pewna , że CI się UDA tylko UWIERZ...z modlitwą i serdecznymi pozdrowieniami.., UFAJ PANU a Tak CI się STANIE !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa