Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
O samogwałcie - inaczej

     Kontakt z młodymi ludźmi przekonał mnie, że w wielu przypadkach - mimo rozpaczliwych prób poradzenia sobie z problemem masturbacji - brak powodzenia. Samogwałt powtarza się, pogłębia się poczucie winy i własnej małej wartości. Częste spowiedzi nie przynoszą znaczącej poprawy, tylko chwilową ulgę; wielu spowiedników, niestety, nie potrafi udzielić praktycznych rad poza duchową pociechą. Młody człowiek zaczyna traktować swój problem jako coś, nad czym nie da się zupełnie zapanować, czasem popada w rozpacz.

     Zdarzają się tacy, którzy intuicyjnie odgadują drogę wyjścia; jest to niewątpliwa łaska, dar od Boga. Wielu sądzi, że problemy z samogwałtem ustąpią w momencie, kiedy rozpoczną regularne życie seksualne, jest to jednak złudne.

     Obok wiary, dobrej woli i aktywności potrzebna jest pewna doza wiedzy. Chciałbym się podzielić niektórymi informacjami, które mogą okazać się przydatne przy indywidualnym rozwiązywaniu problemu masturbacji.

     Wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre. Bóg stworzył nas istotami płciowymi i to też jest dobre. Płciowość jest darem, jednak nie tyle danym, co zadanym, musi być rozwijana i kształtowana.

     Skąd się najczęściej bierze samogwałt, zwłaszcza u chłopców?

     Przede wszystkim trzeba uzmysłowić sobie kilka faktów. Pierwszy z nich to, że z chwilą osiągnięcia dojrzałości fizycznej chłopak uzyskuje zdolność doznawania orgazmu. Jest ona mężczyźnie dana, doznanie seksualne może on z reguły osiągać niezależnie od tego, czy kocha kobietę z którą współżyje, czy nie, a także bez udziału kobiety (np. samogwałt). Podniecenie seksualne i kończący je orgazm to reakcje, których przebieg można kontrolować tylko do pewnego momentu. Podczas prób wzbudzania podniecenia seksualnego nigdy nie można przewidzieć, kiedy reakcje wyrwą się spod kontroli i automatycznie doprowadzą do orgazmu.

     Drugi fakt dotyczy reagowania na bodźce seksualne w ogóle. Okazuje się, że człowiek nie ma wrodzonej zdolności do reagowania na określone bodźce seksualne -musi się tego nauczyć. W naszym kręgu kulturowym bodźcem seksualnym dla większości mężczyzn jest nagość kobiety, kobieta ubrana w "seksowną" bieliznę, odpowiednia atmosfera (np. sypialnia), przyćmione światło, ciepłe barwy. Jeszcze 100-200 lat temu dla podniecenia Europejczyka wystarczył widok nagich ramion, łydek, a nawet stopy kobiecej. Z kolei widok nagiej kobiety nie jest bodźcem seksualnym dla np. mężczyzn plemion afrykańskich. Dla nich bodźcem seksualnym może być dopiero np. taniec, rytm wybijany przez bębny, śpiew, które tworzą pewien rytuał (zainteresowanym płciowością ludów pierwotnych polecam m. in. książkę p. t. "Natura, kultura, płeć").

     Wszystko to przemawia za tym, że człowiek uczy się, które bodźce traktować jako wzbudzające napięcie seksualne. W naszej kulturze to, co jest ukrywane, intymne, wstydliwe, rodzi ciekawość małego człowieka. Ciekawość ta jednak na początku nie wiąże się z podnieceniem seksualnym. Dopiero kiedy rozpocznie się dojrzewanie fizyczne, chłopiec uczy się (najczęściej od swoich starszych kolegów), że Je rzeczy" kojarzy się z czymś dla niego zupełnie nowym - z napięciem seksualnym, z podnieceniem.

     Następny fakt dotyczy już samej masturbacji. Chłopak w pewnym momencie - czy to z ciekawości, czy też idąc za przykładem lub namową starszych kolegów - dokonuje pierwszego samogwałtu. Na tym etapie z reguły wie już, co to są polucje i zna zjawisko orgazmu. Zauważa, że orgazm przynosi poczucie odprężenia, "rozładowania" napięcia. Uważam, że u początków drogi do nawykowej masturbacji leży moment, kiedy chłopak zaczyna różnego rodzaju napięcia wewnętrzne n. p. zmęczenie, irytację, niepokój kłaść do jednego "worka" podpisanego: "napięcie seksualne", którego jedynym skutecznym sposobem rozładowania, jaki jest mu znany, jest orgazm osiągany na drodze masturbacji. Młody człowiek bardzo rzadko potrafi rozróżniać rozmaite rodzaje napięć i nie rozładowuje ich w specyficzny i odpowiedni dla nich sposób.

     Na to nakłada się, wspomniany poprzednio, proces uczenia się reagowania na bodźce seksualne. W tym okresie życia takimi bodźcami seksualnymi są najczęściej zdjęcia i filmy erotyczne i pornograficzne. W głowie rodzi się pewna konstrukcja, gotowość do reakcji na daną, określoną konstelację bodźców. Im bardziej układ bodźców odbieranych przez zmysły pasuje do tej - nazwijmy to "matrycy" (jak klucz do zamka) - tym silniejsza jest reakcja seksualna, podniecenie. Z biegiem czasu staje się to procesem podświadomym i na pewnym etapie życia chłopak już nie zdaje sobie sprawy z działania wyżej przedstawionego mechanizmu. Uznaje wówczas bezsilnie, że reakcje seksualne są niezależne od niego i nic nie może na to poradzić.

     Ciekawa sprawa - bodźce seksualne oparte na pornografii przedstawiają nierzeczywisty obraz ludzkiej płciowości i zdarza się, że w zetknięciu z rzeczywistością, z nagą kobietą "z krwi i kości", mężczyzna, mający taki "zakodowany" sposób reagowania, z zaskoczeniem stwierdza, że owa naga kobieta zupełnie go nie podnieca! Okazuje się, że nie jest ona dla niego takim bodźcem seksualnym, na który on się nauczył reagować, nie jest zdjęciem pornograficznym, nie wydaje z siebie dźwięków, jakie się słyszy na filmach porno itp. Chłopak trafia w ślepą uliczkę. Z jednej strony orgazm daje tylko subiektywne poczucie rozładowania napięcia a nie obiektywne jego obniżenie, z drugiej strony zaczyna upatrywać w orgazmie główny cel płciowości i współżycia, i te fałszywe przekonania wnosi później do pożycia małżeńskiego, co nieuchronnie powoduje w przyszłości duże kłopoty w partnerstwie.

     W powyższych wywodach pominąłem wiele spraw, na przykład trudności w nawiązywaniu kontaktów, wychowanie seksualne w rodzinie, różnorakie zranienia emocjonalne i wiele innych zjawisk, które u danego człowieka współtworzą aurę wokół nawyku samogwałtu. Są to problemy, które powinny być omawiane indywidualnie. Jakie praktyczne wnioski można wysnuć z powyższych rozważań?

     1. Płciowość nie jest czymś brudnym i grzesznym z natury. Jest wartością pozytywną, jest Bożym darem, który trzeba w sobie chronić i rozwijać.

     2. Do własnej płciowości należy odnosić się z szacunkiem i respektem, gdyż nie wszystkie reakcje ciała można do końca kontrolować.

     3. Pornografia może człowieka niewłaściwie "zaprogramować", więc najlepiej jej unikać. Niech podstawowym doświadczeniem seksualnym będzie miłość, a nie jej fałszywe przedstawienie.

     4. Jeżeli już ktoś boryka się z nawykowym samogwałtem, to może mieć świadomość, że nie jest on powodowany jakąś enigmatyczną, zewnętrzną i przemożną siłą, lecz jest skutkiem swego rodzaju zaprogramowania, które na szczęście jest odwracalne.

     5. W związku z powyższym staje się jasne, dlaczego należy unikać bodźców, które do tej pory prowadziły do masturbacji. Tylko wtedy istnieje szansa, że reakcja na nie z biegiem czasu wygaśnie i doznanie seksualne znajdzie swoje właściwe miejsce w miłości dwojga ludzi.

     6. Warto uświadomić sobie, że nie wszystkie rodzaje napięcia są napięciem seksualnym, nauczyć się je rozpoznawać i we właściwy dla nich sposób rozładować (wypoczynek, zachowanie asertywne, aktywność fizyczna i inne).

     Praca nad problemem samogwałtu jest trudna, zwłaszcza wtedy, kiedy dojdzie do uzależnienia od doznania seksualnego. Niezbędna jest do tego pomoc Boga i o nią zawsze prośmy w naszych modlitwach ufając, że On, który nas kocha, nie zostawi nas samych w niedoli.


Robert - lekarz


     P. S. Istnieje dużo książek, które mogą być pomocne w rozwiązywaniu omawianego
problemu i innych kłopotów związanych z płciowością. W szczególności polecam książki
o. Karola Meissnera OSB, 0. Józefa Augustyna SJ, Jana Bilewicza "Radość czystej miłości",
Daniela d'Ange "Twoje ciało stworzone do życia", "Twoje ciało stworzone do miłości".


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-8/1996



Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ilonka: 27.06.2017, 15:30
 jest to tez problem duzo starszych kobiet. u mnie bodźcem jest niestety kolega z pracy, siedzimy w jednym pokoju i on niesamowicie mnie podnieca. staram się nie ulegac temu podnieceniu, ale i tak w końcu ulegam. nie wiem, jak to działa, wystarczy, że on jest w pokoju, nawet nie musi nic mówić. feromony?? pokoju nie moge zmienić, więc jak z tym walczyć?? pomocy!
 Tamasz: 20.10.2015, 17:17
 Slawek masz dużo racji.
 Slawek: 20.04.2014, 09:50
 To samo zdrowie . Chwalic sie nie trzeba ale wstydzic nie powinno. A kosciol jest dobrym przykladem rozspusty.
 Nemo(NIKT): 30.11.2013, 02:13
 wydawalo mi sie, ze jest wszystko ok. Od czasu do czasu na rozladowanie napiecia. Lecz z biegiem czasu zaczelo sie nasilac. Zaczolem miec wiecej problemow w szkole, zaburzone kontakty ze znajomymi itp. W pewnym momencie uslyszalem cos podobnego do tego artykulu i zaczalem sie powstrzymywac prawie mi sie to udalo lecz znow wrocilo... I kilkakrotnie sie to powtarzalo. Ale teraz mam nadzieje, ze po przeczytaniu tego oraz z pomoca Boza dam rade. Dziekuje Panu, ze tu trafilem... Bo tak naprawde to szukalem nowych sposobow samogwaltu... Mam nadzieje ze to do mnie przemowi. Dziekuje wszystkim...
 Paweł: 09.09.2013, 23:47
 Moi drodzy! Po kolejnym moim upadku w ten grzech nieczystości jakim jest samogwałt, natknęło mnie, aby po raz pierwszy nie szukać w internecie czegoś, co tylko popędza mnie do kolejnego upadku, ale jak z tego upadku powstać! I tu proszę, po raz pierwszy, czytając wasze komentarze zauważyłem, że nie jestem w tym wszystkim sam i nie tylko ja borykam się z tym grzechem, który mnie od środka wyniszcza.. i widzę że naprawdę można się z tego uwolnić! cieszę się, że niektórym z was już się udało z tego uwolnić i jesteście naprawdę wielką nadzieją dla mnie i myślę, że dla tych, którzy z tym grzechem jeszcze się borykają.. wspominaliście często, że modlicie się o pomoc nie tylko dla siebie, ale również dla tych, którzy szczególnie w tym grzechu jeszcze tkwią, i bardzo wam dziękuję za tę modlitwę, bo wierzę że właśnie dzięki niej odnalazłem was, wasze opinie, doświadczenia, problemy, którymi się teraz dzielicie i które tak naprawdę rzuciły nowy promyk nadziei, że i ja z tego samogwałtu się uwolnię, oczywiście nie dzięki sobie, bo sam nic nie zdziałam, ale dzięki naszemu Panu! dołączam się również do codziennej modlitwy w tej intencji.. wierzę również, a nawet jestem przekonany, że Bóg nasza to nie potępia, że tak często upadamy, ale cieszy się, że za każdym razem powstajemy! nawet gdy upadamy codziennie jak nie raz bywało w moim przypadku, ale zawsze powstajemy, poprzez wyznanie naszych grzechów w konfesjonale.. i musimy pamiętać, aby nigdy się nie poddawać, tylko wierzyć, że Boże Miłosierdzie jest zawsze większe od naszej nędzy! i że Bóg już dawno wybaczył nam, nie tylko ten grzech, ale wszystkie grzechy jakie popełniamy, umierając za nas za krzyżu! dlatego bądźmy wszyscy wolni, jak che tego Jezus Chrystus!:) i tacy właśnie będziemy! Chwała Tobie Panie!
 Łukasz: 30.07.2013, 14:17
 Robiłem to ok. 2 lata, ale dzięki Bogu przestałem. Polecam wszystkim, żeby spróbowali patrzeć na mężczyzn jak na Jezusa, a na kobiety jak na Maryję. Mi to bardzo pomogło z wychodzenia z tego i cały czas pomaga w patrzeniu na każdego człowieka jak na kogoś wyjątkowego. Dopinguje wszystkich tych, którzy w tym siedzą- dacie radę:)
 Ania: 17.09.2012, 22:13
 Witam wszystkich, ja tkwiłam w uzależnieniu od masturbacji przez 9 lat. Od ponad 2 miesięcy żyje bez tego grzechu, a to wszystko dzięki Jezusowi, to On mnie uwolnił. Kochani, nie walczcie z tym sami, powierzcie się Miłosiernemu Jezusowi i Maryi. Naprawdę, zycie jest o wiele piękniejsze bez tego zniewolenia! Jeśli macie z tym problem, chcecie pogadać, postaram się coś doradzić: promyczek1987_87@o2.pl Trzymajcie się i walczcie, nie poddawajcie się, naprawdę z Jezusem można to pokonać!
 moni: 12.09.2012, 22:05
 mam 22 lata myślałam kiedyś ,że tylko ja to robię ale jak widać wiele osób ma z tym problem wybieram się do spowiedzi choć powiem że już dwa razy wyznałam ten grzech ale teraz brakuje mi odwagi :(
 uZDROWIONA: 02.07.2012, 20:24
 To jest prawdziwy nałóg;doświadcza się go gdy jest w życiu nuda, lenistwo, egoizm, problemy, rozpacz, smutek.Nie wolno się poddawać.Przeczytałam gdzieś, że ten nałóg jest przyczyną nerwicy-niepokoju.Nie wolno panikować- jeśli bowiem panikujemy upadamy-spokojnie, z pokojem serca.Prawdziwa miłość z tego leczy. Z modlitwą za wszystkich uzależnionych.
 Były onanista: 11.05.2012, 00:01
 Dzień dobry wszystkim przez prawie 10 lat msaturbowałem się oglądając filmy xxy ale dzięki Bogu jestem wolny modle się o dobrą żone. Cudownie jest być wolnym Jezus jest naszym przyjacielem
 Paweł~~: 13.04.2012, 15:06
 wielki dzięki za te modlitwę na pewno mi się przyda.Siostry i bracia walczmy z naszymi upadkami !! Przestańmy wbijać gwoździe w Jezusa tylko módlmy się o jego miłosierdzie nad nami. Jeśli chcesz pogadać pisz GG 33175363 .Bedze sie za was modlił i proszę o modlitwę.
 gosc: 27.09.2010, 15:01
 Uzależniona, ja Ci chętnie dam wskazówki: gg:21195409
 uzależniona: 02.08.2010, 01:06
 czemu wszelkie porady, i opisy dotyczące samogwałtu dotyczą tylko mężczyzn? Kobiety również mają z tym problem, a o tym w ogóle się nie pisze. :/ I przez to taka kobieta uważa się za inną, gorszą, bo szukając jakiej kolwiek pomocy nic nie znajdzie na temat, bo ciągle tylko mężczyzny. Ja jestem uzależniona od masturbacji oraz pornografii, i smuci mnie to, że nigdzie nie mogę uzyskać pomocy, jakiś informacji, bo wszystko dotyczy tylko mężczyzn. A przy spowiedzi, nie wiem, księża chyba wstydzą się rozmawiać na ten temat z kobietami. Także to wszystko to jest beznadziejna sytuacja. :/
 Luke: 28.07.2010, 21:50
 niech moc bedzie z wami !
 ...: 07.05.2009, 11:22
 W uzależnieniu, działa! Oczywiście nalezy podać intencje: "MODLITWA CODZIENNA O OPIEKĘ: Św. Judo Tadeuszu, potężny mój Obrońco i opiekunie, w trosce i opuszczeniu oddaję się Twej cudownej opiece. Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łaski, jakie już dla mnie wyjednałeś, a proszę Cię i nadal strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach. Spraw, abym z Bogiem się budził i z Bogiem szedł na spoczynek. Dzień po dniu prowadź mnie coraz bliżej Serca Jezusowego, abym spoczął w Nim po trudach i walkach życia, a zamiast miłości własnej, pychy i zniechęcenia. Niech w mym sercu zapanuje miłość, ofiarność i pokora. Amen MODLITWA DZIĘKCZYNNA! Najsłodszy Panie Jezu Chryste, w zjednoczeniu z niepojętą niebiańską chwałą, którą z Trójcy Przenajświętszej spływa na ludzkość całą, na Pannę Najświetszą, na wszystkich aniołów i świętych, sławię, uwielbiam i składam Ci dzięki za łaski i dary, którymi obdarzyłeś Twego wybranego Apostoła, co miał szczęście do Twej rodziny się zaliczać. Błagam Cię racz mi udzielić Twej łaski dla jego zasług i wspierać mnie za jego przyczyną we wszelkich potrzebach. Amen"
 Andre: 30.05.2008, 09:57
 Zapraszamy i zachęcamy wszystkich gorąco do odprawiania Godziny Miłosierdzia o godz: 15:00, oraz do odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego. Jest to jak przekazał Pan Jezus w Dzienniczku św. Faustynie (Dz. 59) godzina wielkiego Miłosierdzia dla świata i zapewnia nas, że żadna dusza nie zginie, a gdy chociaż jeden raz odmówi koronkę to nawet najcięższy grzesznik dostąpi wielkiego Miłosierdzia w godzinie śmierci. MI BARDZO POMAGA W WALCE Z GRZECHEM MASTURBACJI. UFAJCIE W NIESKOŃCZONE MIŁOSIERDZIE PANA JEZUSA
 M: 25.02.2008, 00:05
 Dziękuję Ci Tomku :) Niech Pan będzie z Tobą!
 ....: 23.02.2008, 15:26
 też jako młoda 18 dziewczyna mam z tym problem i tu nie chodzi o jakieś bodźce zewnętrzne.
 Tomek: 21.02.2008, 08:15
 "Tajemnica Szczęscia" jest zbiorkiem rozważań i modlitw: zobacz http://adonai.pl/modlitwy/?id=tajemnica
 M: 21.02.2008, 02:53
 a co to jest ta Tajemnica Szczęścia? Pierwsze słyszę.
 
(1) [2]


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa