Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Problem onanizmu

     Dotyka chyba większości nastolatków. Czym jest spowodowany? Nudą? Brakiem miłości? Niedojrzałością? To wszystko zależy... Zależy od człowieka.

     Czym jest onanizm?

     Po prostu-złem. Otaczającym nas złem. Najgorzej kiedy zaczniemy. Jest to swego rodzaju nałóg gorszy nawet od tego narkotykowego. Choć podobny. Z czasem chcemy więcej... coraz więcej... jeszcze więcej...

     Co nam daje?

     Praktycznie nic. Może krótką przyjemność. I jeszcze to okropne nie czyste sumienie...

     Powody

     Nuda:
     Najpopularniejszy chyba powód i najtrudniejszy do opanowania. Bo jak opanować nudę i te okropne nieczyste myśli? Mimo tego, że naprawdę chcesz przestać nie możesz. A kiedy Ci się tylko uda przestać na chwile... znowu upadasz... Chcesz jeszcze i jeszcze...więcej... Chyba jedynym lekiem na ten powód jest modlitwa... albo przynajmniej zajęcie się czymś pożytecznym...

     Brak miłości:
     Czy istnieje w ogóle coś takiego? Czy Jezus nie umarł śmiercią krzyżową za każdego z nas właśnie z miłości? Więc co to jest brak miłości? Każdy z nas ma osobę która go kocha... Jest to właśnie żyjący Jezus.

     Niedojrzałość:
     Mam na myśli niedojrzałość psychiczną. Trzeba umieć pokonać to "coś". To "coś" co w nas drzemie. Jest to po prostu szatan. Niedojrzałość to niepanowanie nad sobą, a głównie nad swoimi czynami. W końcu każdy człowiek dojrzewa przez całe życie. Niektórzy całkowitą dojrzałość osiągają dopiero w momencie śmierci. Dopiero wtedy zbierają w sobie tę odwagę by wyznać grzech... jednak najczęściej jest już za późno... Wróćmy jednak do osób żyjących.

     Co jest potrzebne do pokonania onanizmu?

     Przedewszystkim zrozumienie jednego ważnego zdania: ONANIZM TO GRZECH! Kolejnym etapem jest po prostu wyspowiadanie się... A dokładniej zdobycie się na odwagę i pójście do spowiedzi. Następnie rzecz jasna przyjęcie Jezusa w sakramencie Komunii Św. Do swojego serca w intencji pokonania nałogu. Cóż dalej... samozaparcie. Nie liczmy jednak na to że za pierwszą spowiedzią przestaniemy... Nie! Tak można przestać ze "zwykłym" grzechem, ale nie z nałogiem... Dlatego tak ważne jest to czy chcemy skończyć z onanizmem. I tu znowu nasuwa się pytanie: Dlaczego mam przestać? Przecież to jest całkiem przyjemne. Wystarczy spojrzeć na to w inny sposób. Czy warto oszukiwać innych? A najbardziej Jezusa, który kocha każdego z nas?

     Na zakończeniu pragnę dodać: "Nie bójcie się żyć dla Jezusa" bo "Jezus cierpliwy jest, łaskawy jest". Zatem nie bójcie się wyznać mu grzechów, tym bardziej tych zawierających się w przykazaniu "Nie cudzołóż". Ostatnia już myśl. Pamiętajcie "Jezus mówi: ja jestem drogą prawdą i życiem" Idźmy drogą Chrystusa, głośmy Słowo Boże, a otrzymamy, my wszyscy, życie wieczne. Amen.


Aga


Sex, miłość i Kościół Sex, miłość i Kościół
Mary Beth Bonacci
Mary Beth Bonacci corocznie przemawia do niemal 100 tysięcy ludzi. Mówi o przyjaźni, związkach, małżeństwie, o tym, że Bóg ma plan względem nas, że życie polega na szukaniu prawdziwej, uczciwej miłości...... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 POGUBIONY: 03.11.2016, 22:13
 SARO ! Wytrwaj ja też walczę a gdy dopada pokusa módl się do św. Michała niech książe Wojska Niebieskiego strąci szatana i inne moce nieczyste do piekła.
 Marcin: 10.07.2016, 20:02
 A ja już trwam w czystości dwa tygodnie i jestem z tego niezmiernie szczęśliwy. Jaj zacząłem? Najpierw było mocne postanowienie, że muszę zerwać z nałogiem. Na własną rękę walczyłem 5 dni, po czym poszedłem do Kościoła, szczerze się modliłem i złożyłem przysięgę przed ołtarzem, że wytrwam do końca miesiąca lipca 2016r. Na razie tyle. Po tym czasie chcę przedłużyć na następny miesiąc. A później i dalej. Lepiej tak małymi kroczkami aby się sprawdzić i aby nie doszło do jeszcze większego grzechu, czyli świętokradztwa. Pana Boga przecież nie można oszukiwać. Ktoś zapyta czy to warto? Bardzo warto. Dzięki temu osiągam 3 rzeczy na raz. Po pierwsze zbliża mnie to do Boga. Znikła niewidzialna bariera dzieląca, czy oddalająca mnie od Niego. Po drugie wyrabia się silną wolę, która jest tak bardzo nam potrzebna w dzisiejszych czasach pełnych relatywizmu moralnego. Po trzecie jest to jakaś forma pokuty, która też człowiekowi jest potrzebna. Jak mam trudne chwile to wiem, że w ten sposób spłacam zadośćuczynienie za to co wcześniej robiłem. I to są wystarczające już powody dla których warto podjąć ten trud.
 uparty: 01.10.2015, 12:54
 powodem onanizmu, masturbacji jest przede wszystkim brak miłości, po prostu nie kochamy się tak prawdziwie. musimy wrócić do siebie i kropka, oczywiście jako katolicy prawdziwi.
 Sara: 17.08.2014, 13:26
 Onanizm daje chwile rozkoszy a potem jest niecheć i somienie nie daje zyc co sie zrobiło.Ja uwazam ze jest to grzech.4 lata wychodze z tego ale sporadycznie to robie.Jest to wielki problem dla mnie,po prostu jestem brudna przed bogiem a ja go tak kocham i zawsze jest potem upadek.Jest to straszne uczucie mam go dosyc brzydze sie tym i to bardzo.Mam chłopaka ale chce z nim tego nie robic.I dlatego warto miec milosc a potem razem byc.Wiem jakbym była zona nie miałabym ztym problemu.Bo bym miała seks z ukochana osoba.I kazdemu zycze wyjsc z tego bagna nie warto w to wchodzic.Bede sie starac wyjsc z tego.Z pomoca boga ale jest mi wstyd przed nim ze jestem slaba.Bog jest sensem mego zycia.Prosze kazdego by zakonczył to wszystko.Mam nadzieje ze z boza pomoca wyjde z tego i kazdemu zycze tego.Niech bog was spiera a on tak kocha nas.Chociaz bogowi dajemy smutki.Boze przebacz i wybacz nam
 problem: 04.11.2013, 18:44
 dlaczego zawsze upadamy ....w dodatku rodzi się we mnie taka złość do szatana ,,ja cie jeszcze pokonam'' ale ten moment nie nadchodzi
 Łukasz: 30.07.2013, 14:17
 Robiłem to ok. 2 lata, ale dzięki Bogu przestałem. Polecam wszystkim, żeby spróbowali patrzeć na mężczyzn jak na Jezusa, a na kobiety jak na Maryję. Mi to bardzo pomogło z wychodzenia z tego i cały czas pomaga w patrzeniu na każdego człowieka jak na kogoś wyjątkowego. Dopinguje wszystkich tych, którzy w tym siedzą- dacie radę:)
 Dawid: 06.06.2013, 15:06
 Witam, zgadzam się z powyższym artykułem opierając się na własne doświadczenie. Wyjście z grzechu bez mocy bożej jest chyba niemożliwe. Przez 13 lat z powodu wstydu nie spowiadałem się z tego ciężkiego grzechu, mało tego dopuszczałem się świętokradztwa przyjmując pana Jezusa ( bo co powie rodzina, jak zobaczy że nie przystąpiłem do komunii). Wychodziłem z założenia, że najpierw pozbędę się grzechu a następnie się wyspowiadam i będzie wszystko ok, jednak wszelkie próby zaprzestania kończyły się niepowodzeniem i trwały najwyżej 3 dni. Przełomem była msza św. z modlitwami o uwolnienie w Częstochowie wraz z modlitwami wstawienniczymi. Po tych 13 latach poszedłem do spowiedzi, szczerej spowiedzi, przy konfesjonale klęczałem pół godziny, po odejściu miałem łzy w oczach i czułem się taki lekki. Była to rozmowa z księdzem, która dała mi dużo nadziei, usłyszałem wiele mądrych rad i tutaj apeluje do wszystkich żeby się nie bać, nie wstydzić, takich ludzi jest bardzo dużo! a księża doskonale o tym wiedzą i próbują pomóc, nawet jeśli byście źle trafili nie zniechęcajcie się. Do tej mszy podszedłem jak do każdej coniedzielnej ale to co tam zobaczyłem i co odczułem było czymś niesamowitym. Na własne oczy zobaczyłem że Jezus żyje! Że moc ducha świętego jest olbrzymia i z jego pomocą przezwyciężymy wszystko zło. Ciężko mi to opisać słowami tym bardziej, że zdaję sobie sprawę, że jakbym tam nie był to bym w to nie uwierzył. Napisze tylko tyle że podczas tych modlitw szatan manifestował w niektórych ludziach w przeróżny sposób. Ja odczułem ogromny trudny do opisania ból głowy i tak mi się słabo zrobiło, ponoć cały zielony byłem. Inni wybuchali śmiechem i to takim nienormalnym, inni płakali, jeszcze inni cali się trzęśli, niektórym ręce wykrzywiało, upadali na twardą podłogę wstawali i dalej jak gdyby nigdy nic. Podczas modlitw wstawienniczych nie ukrywam ale nic mi się nie działo, natomiast brat siostra i jej chłopak zasnęli w duchu świętym. Co też mnie zaskoczyło i komentowali, że tak im dobrze było. Obok widziałem jak jakiś chłopak zaczął coś krzyczeć po łacinie, zawołali księdza egzorcystę to chłopak krzyżem rzucał. Może brzmi to bajecznie, ale każdy z Was może pojechać na taką mszę i przeżyć to osobiście. Dla szatana wygodnie jest jeśli o nim zapominamy. Ja jeszcze kilka razy upadłem, ale po każdym grzechu miałem ogromne wyrzuty sumienia i chęć przyjęcia eucharystii! Było tak, że spowiadałem się co 3 dni. Praktycznie z tego jednego grzechu. Ale zaufałem Panu i dałem radę! Życie zmieniło się nie do poznania w końcu mogę o sobie powiedzieć, że jestem szczęśliwy. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej proszę pisać na maila: ramzes_sc2@poczta.fm jakbym mógł pomóc chociaż jednej osobie w najmniejszym stopniu to będę przeszczęśliwy Ja obecnie trwam w czystości, mam narzeczoną z którą budujemy związek oparty na wierze, staramy się przyjmować ciało Pana Jezusa co niedziele, momentami jest ciężko, tak samo jej jak i mnie ale na razie dajemy rade. Będę się za Was modlił i również proszę o modlitwę, powodzenia w walce!
 Ania: 17.09.2012, 22:14
 Witam wszystkich, ja tkwiłam w uzależnieniu od masturbacji przez 9 lat. Od ponad 2 miesięcy żyje bez tego grzechu, a to wszystko dzięki Jezusowi, to On mnie uwolnił. Kochani, nie walczcie z tym sami, powierzcie się Miłosiernemu Jezusowi i Maryi. Naprawdę, zycie jest o wiele piękniejsze bez tego zniewolenia! Jeśli macie z tym problem, chcecie pogadać, postaram się coś doradzić: promyczek1987_87@o2.pl Trzymajcie się i walczcie, nie poddawajcie się, naprawdę z Jezusem można to pokonać!
 Krzysiek: 05.08.2012, 21:17
 Mam lat 45. Onanizuję się od 1978 lub 79' Nie pamiętam dokładnie daty. A od 1985 roku choruję na schizofrenię. Ciągle mam ten sam problem. Wszelkie gadu gadu na ten temat: co robić, żeby tego nie robić; nie ma najmniejszego sensu dla mnie. Albo kiedyś, kiedyś tak po prostu tego nie będzie. Albo umrę w grzechu! Nie mogę się z tego uwolnić. Nie raz myślałem: żeby można było się podzielić płodnością, to bym się dzielił i dzielił i dzielił. Szczęśliwy człowiek który nie wie co to znaczy być w tym nałogu!!!
 fhtrtytr: 25.05.2012, 15:16
 wy mówicie tu o czystej głupocie. Bo to żałosne. Ja mam 20 lat jestem pedofilem i co! Muszę z tym żyć a ponadto znieść porządanie,nie czyste myśli wśród dzieci. Czasem jestem zły na siebie kiedy widzę jak wiele osób bym skrzywdził. Gdybym raz nie zakochał się w dziewięciolatce to bym ją skrzywdził. Czasem ją widzę i to przypomina mi o mojej dolegliwości. Jak z tym skończyć proszę was o jak najszybszą odpowiedź. Masturbuję się bo sam padłem ofiarą pedofila ale jak temu zaprzestać czekam na jak najszybszą odpowiedź. Chcę z tym skończyć ale z drugiej strony to fajne uczucie! Nawet spowiedź i wiara w Boga słabnie,a tamto jest silniejsze. Co zrobić kiedy widzę dziecko skompo ubrane. Co zrobić żeby nie podnieść poziomu erekcji! Moje nie czyste myśli i tamta dziewczyna sprawiają że nie mogę zapomnieć o tym kim jestem,a jestem Potworem!!! Help me!!!
 były onanista: 21.04.2012, 14:30
  Uświadamiłem sobie że tak na prawde ja tego nie potrzebuje że tak naprawde portzebuje czystej miłosci. O mój Boże
 domel: 17.04.2012, 18:49
 sartam3991@gmail.com to mój email, zapraszam...wysłucham i porozmawiam jako przyjaciel jako współdzwigający ten problem
 domel: 17.04.2012, 18:44
 sartam3991@gmail.com to mój adres email, zapraszam serdecznie wszystkich ,którzy nie tylko chcą porozmawiać ale również być zrozumianymi i współdzielić ten ciężar bo samemu jest bardzo trudno a jak jest ktos kto to powie:"upadłeś,ale jestem z tobą" to już dusza juz w tym momencie sie podnosi z upadku...mam duzo waznych i inspirujacych tematów...(to nie jest proste z tego wyjsc ale sie da i kazdy moze ale niestety bardzo ciezka praca, ćwiczeniem,uponiewieraniem i to w kazdym wieku a wierzcie ze duzo ludzi w wieku 40-60 lat ma z tym ogromny problem, nie tylko nasto...)zapraszam i walcze razem z wami ,"nie jesteś z tym sam bracie ,siostro!"
 Były onanista: 05.03.2012, 20:17
 Przez wiele lat jakieś 9 masturbowałem się ale Bóg mnie stego uwolnił i teraz jestem wolny. Patrze na dziewczyne z czystością jako na piękno a nie jak ale bym ją... a obecnie już pół roku zyje bez nałogu
 X: 07.01.2012, 12:03
 Polecam wam także Nabożeństwo do Trzech Zdrowaś Maryjomnie uratowało:)
 alex: 08.12.2011, 10:40
 a co to jest jakieś forum dla jechowych jak ktoś ma z tym problem to niech idzie do lekarza a nie jakieś modlitwy i inne pierdoły wypisujecie.Ze pójdziesz się pomodlisz i przestaniesz trzepać rure,już do reszty was pojeb.... Modlitwą chcecie wyleczyć problem onanizmu
 kobieta: 08.11.2011, 23:25
 walcze z nalogiem onanizmu od bardzo wielu lat,powodem i przyczyna,mojego nalogu,wspolzylam z chlopakiem,ktorego naprawde kochalam,chiclam byc z nim do konca zycia, miec dzieci itp.bylam zakochana na maxa,niestety gdy moj chlopak mi sie oswiadczyl,okazalo sie ze boje sie tak bardzo malzenstwa,bo mialam ojca alkoholika,duzo by pisac,sedno,gdy ze mna zerwal,i zostawil, zostalam sama i rozbudzona juz,dlatego zeczelam sie onanizowac,codziennie,kilka razy dziennie,walcze z tym do dzis,czasami udawalo mi sie pol roku nie robic tego, choc mam meza nadal to robie,bo nie uklada mi sie z mezem, i nie mamy sexu,wtedy to robie,dlatego to moze smieszne w tych naszych czasach, nie nalezy zaczac wspolzycia przed slubem,to jest nalog!!!
 On: 04.10.2011, 11:09
 Moja recepta na ten nałóg: szczera spowiedź, wywalenie z siebie wszystkiego co nas dręczy, przyjęcie Pana w Eucharystii i Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Tylko jeden dziesiątek różańca codziennie, ale ta modlitwa czyni cuda. No i jeszcze prośba do ulubionego świętego, najlepiej tego lub tej, która wyróżniała się cnotą czystości i jest "specem " w tej dziedzinie. Polecam zaprzyjaźnić się ze św.Marią Goretti; jest taka kochana.
 ZAŁĄMANY: 30.09.2011, 17:42
 Ja jestem tak uzależniony że czuje się ''ciągle głodny'' muszę przez to żuć gumę. Ten nałóg jest okropny, nie da się go pokonać.
 Kuba: 12.09.2011, 22:48
 Cześć , mam duży problem z onanizmem . Przeważnie wale gruchę 5 razy dziennie . Z czasem jadę ostro . Co mam z tym zrobić ? Chce się poświęcić Panu , lecz jest to dla mnie za trudne . Pozdrawiam
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7]


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa