Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Nie lękaj się!

     "Nie lękaj się! (...) Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Te słowa pomogły mi pokonać grzech nieczystości. "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" -mówi św. Paweł, a ja mogę to potwierdzić przykładem własnego życia.

     Nie pamiętam, kiedy pojawił się u mnie grzech nieczystości, ale wiem, że trwałem w tym bagnie dość długo. Nie o tym chciałbym jednak tu napisać, lecz o tym, jak wyglądała moja wojna z szatanem, którą rozpocząłem dzięki swojemu serdecznemu przyjacielowi, którego Pan Bóg postawił na drodze mojego życia w odpowiednim czasie i miejscu. Kiedy tak sobie kiedyś rozmawialiśmy, mój przyjaciel polecił mi czasopismo Miłujcie się!, które sam czyta od dłuższego czasu. Znalazłem w nim świadectwa ludzi, którym udało się wygrać z grzechem nieczystości. Zrozumiałem wtedy, że samogwałt, który pojawił się w moim życiu już kilka lat temu, jest grzechem. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy, gdyż przysłuchując się rozmowom swoich kolegów z klasy, sądziłem, że wszyscy "to robią. Było to dla mnie głupim usprawiedliwieniem w chwilach słabości.

     Kiedy już byłem świadomy tego, że tak długo trwam w tym grzechu, moim wielkim pragnieniem była natychmiastowa spowiedź. Tak też się stało, a ten moment na pewno będę długo pamiętał. Po tej spowiedzi udało mi się przez miesiąc wytrwać w czystości, lecz później nie było już tak pięknie. W rym czasie wiele uwagi poświęciłem też na czytanie artykułów o Ruchu Czystych Serc, do którego bardzo chciałem wstąpić, ale nie mogłem ze względu na jedną przeszkodę - grzech nieczystości, z którym nie mogłem sobie poradzić. Nie poddawałem się jednak. Postanowiłem częstą spowiedź - co dwa tygodnie. Wiedziałem, że jest to dla mnie jedyny ratunek. Chwyciłem dłoń, którą Bóg do mnie wyciągnął, abym nie utonął.

     Podczas każdej spowiedzi "dotykałem" Bożego miłosierdzia. Uświadamiałem sobie, że Bóg jest miłością, że On mnie kocha takiego, jakim jestem. Wiedziałem, że tylko On może pomóc mi powstać. Słyszałem: "Ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej", a jednak nadal grzeszyłem. Im bardziej chciałem z tym skończyć, tym bardziej wpadałem w sidła grzechu. Posunąłem się nawet do tego, że sięgnąłem po pornografię. Odczuwałem również skłonności homoseksualne, z których nie zdawałem sobie sprawy! Wtedy właśnie modliłem się jeszcze bardziej.

     Wielkim darem dla mnie jest to, że w mojej parafii znajduje się sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej. Nie musiałem więc nigdzie pielgrzymować, by spotkać się z Maryją - Strażniczką Czystości, bo to Ona sama do mnie przyszła. Wybrała sobie to święte miejsce, aby od pokoleń uzdrawiać mieszkańców naszego miasta. Wiedziałem, że Niepokalana wyprosi u swojego Syna łaskę uzdrowienia także i dla mnie. U stóp Matki Najświętszej co miesiąc odbywają się Msze św. z modlitwą o uzdrowienie, w których regularnie uczestniczyłem. Kiedy ksiądz przechodził po kościele z Najświętszym Sakramentem, błogosławiąc wiernych, prosiłem Pana Jezusa i Jego Matkę o uzdrowienie mnie z grzechu masturbacji. O czystość modliłem się również w wielu innych miejscach. Pojechałem na spotkanie z Benedyktem XVI z wielką nadzieją, że może wtedy, podczas tak intensywnej modlitwy, Bóg mnie wysłucha i uzdrowi. Tydzień później, biorąc udział w wycieczce klasowej "śladami Jana Pawła II", miałem okazję uczestniczyć we Mszy św. w bazylice Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach oraz modlić się przy relikwiach św. s. Faustyny, prosząc o Boże miłosierdzie. Kiedy byłem w Kalwarii Zebrzydowskiej, prosiłem o czystość przed wizerunkiem Matki Bożej Kalwaryjskiej oraz na tamtejszych dróżkach.

     Za sprawą Opatrzności Bożej znalazłem się też na piętnastodniowych rekolekcjach wakacyjnych Ruchu Światło-Życie. Był to dla mnie błogosławiony czas, w którym zbliżyłem się do Boga. Zrozumiałem, że On jest ze mną w każdej chwili mojego życia.

     Po powrocie do domu, w święto Matki Bożej z Góry Karmel przyjąłem szkaplerz święty. Wiedziałem, że Matka Boża mi pomoże. Tak też się stało. Dwa tygodnie od tego wielkiego wydarzenia, w pierwszy piątek sierpnia, zostałem uzdrowiony z grzechu nieczystości! Ponieważ jeszcze tego nie wiedziałem, poprosiłem w tym czasie o modlitwę w mojej intencji dwie osoby, które brały udział w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Odkryłem wtedy wielką moc modlitwy wstawienniczej.

     Po pięciu miesiącach walki z szatanem Jezus we mnie zwyciężył. I chociaż szatan wygrał wiele bitew, to jednak ostatecznie wojnę wygrał mój Zbawiciel, tak bardzo kochający każdego człowieka miłością, która zaprowadziła Go na krzyż. Od tej pory sierpień jest dla mnie nie tylko miesiącem trzeźwości, ale również miesiącem czystości. Wszystkim, którzy walczą z grzechem nieczystości, mówię: nie lękajcie się!

     Czasami doświadczam chwil słabości i zwątpienia; pomaga mi wtedy modlitwa Pod Twoją obronę... oraz myśl, że Jezus mi pomoże! Mam też zawsze przy sobie obrazek Matki Bożej Szkaplerznej, bo wiem, że Ona w każdej chwili czuwa nade mną.

     "Nie lękaj się! Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Za to wszystko, co się wydarzyło w moim życiu w ostatnim czasie, chwała Panu!


Michał


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2008



Moja żona nie jest zainteresowana seksem Moja żona nie jest zainteresowana seksem
Ingrid Trobisch, Jean Banyolak
Książka ukazuje w podstawowym zakresie, ale w sposób bardzo bezpośredni, problematykę związaną ze współżyciem małżeńskim. Wskazuje najczęstsze przyczyny nieporozumień i napięć w tym obszarze, a jednocześnie sugeruje możliwości radzenia sobie z nimi... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 W: 20.09.2013, 17:12
 Ja tkwię w grzechu nieczystości od kilkunastu lat. To się wżarło tak głęboko w mój umysł, że nie potrafię się z tego uwolnić. Wiele razy się modliłem, czasami wylewałem łzy modląc się, a potem i tak do tego wracałem. Tak jest do teraz:(
 Adrian..: 03.03.2013, 10:54
 Również mam ten problem i nie mogę sobie z nim poradzić. Nie Bylem jeszcze na żadnych rekolekcjach ale powoli dochodzi do mnie że sam sobie nie potrafię z tym poradzić :(
 Jezus do Św. Faustyny: 28.09.2010, 21:52
 Napisz: - Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 zniewolona: 20.12.2008, 20:06
 Ja też mam ten problem! A szkaplerz nosze już dwa lata! Mam nadzieje, że Jezus i Maryja mnie z tego bagma nieczystości uwolnią!
 Tomasz: 20.12.2008, 12:47
 Również rozważam w przyszłości przyjęcie szkaplerza!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa