Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Akt i pornografia

     Nasz zięć jest miłośnikiem fotografii, obrazów i rzeźb nagich kobiet. Córka tłumaczy go, mówiąc, że jest to "sztuka". Ja natomiast nie mogę przyzwyczaić się i dla mnie jest to pornografia. Starałam się patrzeć na to tolerancyjnie - może jestem nadmierną konserwatystką, ale kiedy zaczęły rosnąć nasze wnuki, odczuwam niepokój. Czy to naprawdę zdrowe dla dzieci?

     Nie każdy akt kobiecy stanowi pornografię. Udowadnia to historia sztuki. Sporą część obrazów i rzeźb stanowią akty. Niewiele osób tym się gorszy. Z drugiej strony trudno jest nie przypuszczać, że każdy mężczyzna, patrząc na kobiece akty, szuka w nich jedynie doznań artystycznych. Zapewne obok artyzmu i podziwu nad pięknem ludzkiego ciała wkrada się tam element podniecenia i erotyzmu. Trudno wyznaczyć granicę, gdzie zaczyna się pornografia. I ciężko zapewne będzie dyskutować z zięciem.

     Natomiast podzielam Pani niepokój co do wnuków. Rewolucja obyczajowa, która zaczęła się w końcu lat sześćdziesiątych, przyniosła zjawisko oswajania dzieci z nagością. Po domach chodzono nago, wieszano w nich akty. Fachowcy na początku zachwycali się takim sposobem wychowywania dzieci do kontaktu z ciałem. Ostatnio jednak coraz więcej podnosi się głosów krytycznych, że dzieci wychowane w ten sposób już jako dorosłe bywają krzywdzicielami dla swoich partnerów. Zbyt łatwo naruszają granicę intymności innych.

     Podobnie jak Pani mam wątpliwość, czy "zbyt duże" nagromadzenie nagości, nie maskuje pewnej niebezpiecznej choroby.

     Taką chorobę stanowi pornografia. Jest zła. Degraduje człowieka. Zabija autentyczność w relacjach damsko-męskich. Co człowiek zobaczył, to będzie chciał za wszelką cenę zrealizować. Jak nie za kilka dni, to za kilkanaście lat. Ktoś, kto widział jakieś zmysłowe obrazy, zawsze podświadomie będzie ich szukał. W czasie seksu będzie podpowiadał swojej bliskiej osobie, by przybrała taką a taką pozycje itp. Wiele osób wyczuwa, że ktoś traktuje je jako narzędzie do zrealizowania tego, co wcześniej oglądał(a). Obejrzane obrazy zostają zapamiętane w naszym umyśle albo przynajmniej w podświadomości. Nie można się od nich w pełni uwolnić. Nasze myślenie zostaje poważnie zdeformowane.

     Naturalnie nie ma Pani prawa ingerować w to, jak zięć i Pani córka urządzają swoje mieszkanie. Ale jako mamie i babci wolno Pani wyrazić swoje obawy, co do prawdziwego dobra swoich wnuków. Reszta to już kwestia dzieci, co zrobią z Pani radą. Dobrze, że są jeszcze "niepoprawne politycznie" mamy. Takie, jak Pani.


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

20 grudnia 2009


Warto pomyśleć. O niektórych ważnych sprawach Warto pomyśleć. O niektórych ważnych sprawach
Jacek Pulikowski
Wiele młodych osób, wchodzących w dorosłe życie, nie znajduje odpowiedzi na pytania o dojrzałą miłość, małżeństwo czy płodność. Jacek Pulikowski nie pozostawia ich bez odpowiedzi podejmując temat antykoncepcji, dopasowania seksualnego, erotomanii, aborcji, czystości małżeńskiej, ojcostwa... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ana: 17.08.2013, 13:45
 Nie popadajmy w skrajności - jak Michał Anioł malował Kaplicę sykstyńską też niektórych oburzało, że postaci na freskach są nagie :)
 KD: 13.06.2011, 18:01
 Powiem krotko: Trzeba bardzo uwazac. Gdyby zieciu byl w pozadku, zajal by sie innym rodzajem fotografji, jestem sama fotografem i wiem jak podchodza do tego niektorzy mezczyzni ktorzy sa fotografem. Moze to byc jego wymowka ze to sztuka, a w glebi sercu kocha patrzec na gole kobiety.... Radze bardzo uwazac, tez bym sie martwila. radze powaznie z nim o tym porozmawiac, ale nie pani, tylko pani corka powinna z nim porozmawiac, a jesli nie zadziala, to samo za siebie mowi ze ziec ma problem, i to nie maly.
 Pitt: 12.02.2011, 11:57
 Do "DC" i do Gdańszczanina": Moim zdaniem, powyższy artykuł to po prostu wyraz prawdziwej troski o dzieci ich matki. Uważacie, że można tak beztrosko podchodzić do tak poważnej sfery, jaką jest sfera seksualna? W dodatku tu chodzi o jeszcze nie ukształtowaną psychikę dzieci, które chłoną wszystko bezkrytycznie i jak je się nauczy np. przeklinania, czy rozwiązłości w kontaktach z płcią przeciwną, to w przyszłości będzie im trudno powrócić do normalności, jeżeli w ogóle będą potrafiły jeszcze odróżnić ją od zboczenia. Jeżeli chodzi o uogólnianie drogi DC, to Ty tu jesteś w tym specem, bo w artykule chodziło o konkretny przypadek!!!!! Że przytoczę tu choćby Twoje jedno zdanie: "Największą chorobą jest chyba to, ze każdy uważa, ze jego subiektywne i wg niego "najlepsze" pojęcie o świecie i życiu będzie również najlepsze dla innych." Jak dla mnie to uogólnienie pełną gębą! Bo co to znaczy "wszyscy"? A skąd Ty to wiesz? Poza tym tu nie chodzi o narzucanie komuś swojego poglądu, tylko o dorastające dzieci, które biorą bezkrytycznie wszystko, co im się "daje". Jeżeli w tej historii ktoś chce komuś coś narzucić, to jest to z pewnością ten zięć! Matka się martwi o SWOJE dzieci, za których dobre wychowanie jest odpowiedzialna i ma prawo wychowywać wg. tego, co uważa za dobre dla nich! Innymi słowy, WSZYSTKIE te podane przez was (DC i Gdańszczanin) twierdzenia są moim zdaniem zupełnie błędne, nietrafione i nie logiczne, sprzeczne same w sobie. Pozdrawiam!
 DC: 09.02.2010, 11:16
 Argumenty podane w tym artykule dotyczą wszystkiego co na otacza. I mam w związku z tym pytanie, czy fakt to co widzimy wpływa na nasze myślenie to coś złego? Gdyby było złe to tak by się nie działo. Czy to źle, że widząc w sklepie jedzenie nabieramy na nie ochoty i idziemy je kupić? Za chwilę głód nazwiemy chorobą, wszystko wokół nazwijmy chorobą i leczmy się z tego, że w ogóle żyjemy. Ludzie są dzisiaj pełni kompleksów i we wszystkim co inne i niezgodne z ich sposobem pojmowania świata widzą coś złego. Nie twierdzę, że nie ma złych przypadków ale nie można tego uogólniać. Największą chorobą jest chyba to, ze każdy uważa, ze jego subiektywne i wg niego "najlepsze" pojęcie o świecie i życiu będzie również najlepsze dla innych. I tu jest błąd. Każdy ma swój rozum i swoją filozofię życia. Jeśli nie robi innemu krzywdy to nikt nie ma prawa w to ingerować. A jeśli nawet robi komuś krzywdę ale ten ktoś tego nie widzi to jego problem - prawo dżungli - niestety taka prawda, i jakkolwiek byśmy tego nie próbowali 'ustawić' to nigdy się to nie uda bo człowiek po prostu zbyt wiele robi pod wpływem innych. Ciekawe jak się uwolnić od choroby zwanej "co ludzie powiedzą"
 Gdańszczanin: 20.01.2010, 03:11
 Życzę Wam tylko takich rozterek w życiu! Też chciałbym mieć takie problemy!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa