Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Ona i On

DLACZEGO WARTO PIELEGNOWAĆ CZYSTOŚĆ

     Była sobie dziewczyna i chłopak. On przystojny, mądry a przede wszystkim dobry. Ona wcale nie była bardzo piękna, ale tak, jak On była dobra i mądra. Czasami nawet dziwiła się, że taki przystojny chłopak zainteresował się właśnie nią. Po świecie chodziło tyle pięknych dziewcząt, można wybierać jak w sklepie, ale On wybrał właśnie ją. Dlaczego? Chyba nikt tego nie wie oprócz niego.

     Kochali się bardzo i wszyscy o tym mówili. Na ich twarzach zawsze panował uśmiech i pokój. Ktoś powie: "byli bogaci, stąd to zadowolenie". Nie, nie byli bogaci. Pochodzili z normalnych rodzin, w których też są kłopoty, troski, ale i radości. Radość wypływała z tego, że mieli siebie, że byli razem, że potrafili z sobą rozmawiać, śmiać się i płakać kiedy przychodziły jakieś smutki.

     Nadszedł jednak taki dzień, kiedy smutek na dłużej zagościł w ich sercach. Dzień, który Ona nigdy nie zapomni. On miał wypadek samochodowy. Ciężko ranny trafił do szpitala gdzie lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Jednak Ktoś, tam w górze czuwał i dał jeszcze kilka dni...

     Po co umierającemu jeszcze kilka dni? Przecież i tak z tego nic nie będzie!!!

     Ona i On bardzo tych kilku dni potrzebowali. I myślę, że czas ten więcej dał niż poprzedni przeżyty razem w radości i szczęściu.

     Pan dał jeszcze siłę by On mógł podyktować list do swej ukochanej. W jakim celu? Po co? Przecież za chwilę wszystko ma się skończyć?

     Z tymi pytaniami, czy też bez nich list powstał i był najpiękniejszym listem jaki Ona otrzymała, choć na początku nie potrafiła zrozumieć, zaakceptować i pogodzić się z wolą Tego, który dał jeszcze tych kilka dni. Tylko kilka dni.

     A co było w liście?

     "Kochana moja! Nie wiem czy dane nam będzie jeszcze porozmawiać, a przede wszystkim czy będzie dany nam czas by razem żyć i kochać się tak jak do tej pory, albo jeszcze bardziej. Jeżeli tak, to list ten będzie tylko potwierdzeniem pisemnym tego wszystkiego co noszę w sercu. Jeżeli stanie się inaczej będzie on moim wyznaniem miłości do Ciebie. Dziękuję Ci za to, że jesteś! Za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć, wzruszyć i wyciszyć. Dziękuję za to, że jesteś wyjątkowa pod każdym względem. Przede wszystkim jednak pragnę Ci podziękować za to, że nigdy nie zrobiłaś, nie powiedziałaś czegoś, co mogło spowodować bym pomyślał o Tobie, jak o towarze do wzięcia. Zawsze byłaś czysta w swych słowach i gestach. Moi koledzy często śmiali się ze mnie, że już tak długo jesteśmy razem a nie poszliśmy do łóżka, choć większość tak robi. Przecież mając 18 czy trochę więcej lat trzeba "tego" spróbować. Nie można kupować kota w worku. Ale ja przy Tobie nie myślałem nigdy w ten sposób, a gdy już takie myśli przychodziły Ty bardzo dyskretnie, ale jednak skutecznie potrafiłaś wybić mi to z głowy. Dziękuję za to, że wystarczyły nam uściski, dyskretne pocałunki, trzymanie się za ręce. Ty po prostu byłaś strażniczką NASZEJ czystości".

     Ona nie otrzymała tego listu od razu. Jeszcze wiele dni upłynęło nim go przeczytała. Gdy On odszedł, Ona krzyczała na cały świat: "Dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotkało? Przecież mieliśmy być z sobą na dobre i na złe dni?" W pewnym momencie pomyślała także o tym, że nie zdążyła dać mu tego, co najpiękniejsze: siebie. "Dlaczego nie poszłam z nim do łóżka? Przecież było tyle okazji: wspólne wyjazdy, samotne wieczory itd.?" I nie potrafiła tego zrozumieć i zaakceptować.

     Na szczęście przyszedł dzień kiedy mogła przeczytać list od niego. Czytając go ze łzami w oczach odkryła, że uratowała i siebie i jego. On postrzegał ją w sposób piękny i czysty i choć inne dziewczęta dziwiły się czasami, że mając takiego faceta nie potrafi tego wykorzystać, to jednak ona wykorzystała swoją kobiecość w sposób najpiękniejszy jaki potrafiła: stała na straży i pielęgnowała to, co czyste choć może już niemodne w dzisiejszym świecie.

     Ona jeszcze długo cierpiała po śmierci swego ukochanego, ale to cierpienie przeżywała nie wstydząc się swoich czynów, które mogła popełnić. Była czysta. On natomiast patrzy na nią z góry i teraz ją ochrania wstawiając się u Pana. A Ona? Co teraz robi? Nikt tego nie wie. Może czeka na kogoś, kto pokocha ja taką jaka jest, może spotyka się z kimś i dalej ochrania, a może bawi już swoje dzieci i wychowuje do czystości.


Agata Klóska

Dziękuje Agatko za nadesłane
opowiadanie - Tomek



Dobra nowina o seksie i małżeństwie Dobra nowina o seksie i małżeństwie
Christopher West
Autor, specjalista z waszyngtońskiego Instytutu Jana Pawła II, w formie często kontrowersyjnych pytań i szczerych odpowiedzi, przedstawia argumenty przemawiające za słusznością nauki Kościoła w sprawach ludzkiej płciowości i małżeństwa... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 katrina: 28.12.2012, 23:07
 piękne i wzruszające:)
 zakłopotana ;-[: 03.02.2011, 19:20
 do "el " mam taki sam problem , ja mu tłumaczę a on - " wszyscy tak robią, nie kupię kota w worku " a potem zapewnia , że chcę być tylko ze mną i że mnie nie zostawi a to nie jest takie pewnie , pozostaje mi tylko modlitwa , bardzo mi na nim zależy. NIe seks jest najważniejszy , są inne sposoby, żeby być szczęśliwym ale jak to wytłumaczyć ???
 sylwia...: 04.02.2009, 15:59
 ładna historia...
 el :): 29.09.2008, 19:50
 :)
 anonim: 05.01.2008, 13:41
 powiedzcie jak to wytłumaczyc mu a probowałam na rozne sposoby naprawde ze nie warto przed ślubem a on mowi ze teraz sie tez mozemy poznawac dlaczego po slubie zadne artykuły na niego nie wplywaja bo uwaza ze to mogl napisac byle kto i byle jak narazie sie modle i mam nadzieje ze to bedzie dodawac mi siły on powiedzial ze mnie nie skrzywdzi ale zdania nie zmienił:((((((((((((((((((((((
 kura...: 02.10.2007, 22:08
 Moja dziewczyna jest taka jak ta z opowiadania.... tyle razy zdarzyło sie ze moglismy się kochac... i rozmawiając o tym co sie zaraz stanie oboje nie krylismy tego ze bardzo tego chcemy ale i wstydu..strachu.... ale ona zawsze nieugięta.... KOCHAM CIĘ ZA TO JAKA JESTES... ZA WSZYSTKO ZA TO ŻE PRZY TOBIE CZUJE SIE BEZPIECZNIE... wiem ze z Tobą nie będzie za daleko... że łużko to temat wyższej rangi....
 ona nieznana: 08.07.2007, 18:43
 czy ja wiem czy mało jest takich... pewien chłopak był mi bardzo bliski przez prawie 2 lata. Grał mi na uczuciach ale ja byłam w niego tak zapatrzona, że wiem, że gdyby poprosił mnie, zebyśmy poszli do łóżka, zrobiłabym to. Ale... na szczęście w porę się opamiętałam. Dzięki przyjaciółce.
 Kasia 13>: 14.04.2007, 10:53
 Po przeczytaniu tego czuję sie tak miło...Mam 16 lat i w moim otoczeniu często widzę wiele młodych par podobno w sobie bardzo zakochanych i na oczach wszystkich w szkole stoją i się całują....Przykry to wygląd, i ja nie mam chłopaka, bo nie potrzebuję ale jak to widzę to az czasem męczą mnie mysli ze przyjemnie byłoby tak się pokazać przed innymi...Jednak staram się te myśli wyrzucić i dąze do tego ze jak kiedyś znajdzie się ten jedyny, to nie będe chodziła z nim "na pokaz". w ogóle czy to jest prawdziwa miłość takie całowanie przy wszystkich? to pożadanie...i to opowiadanie jest piękne, motywuje do zachowania swoich ideałów, ukazuje ze kochać mozna czysto i nie na pokaz :)
 Asia:): 12.02.2007, 19:51
 Owszem bardzo mało jest takich ludzi którzy potrafią dochować czystości do ślubu ale Dzięki Bogu jeszcze tacy są i ja mam nadzieje ze mi tez się uda wytrzymać do ślubu:):) I naprawdę podziwiam tych którym się udało:) GRATULUJE WAM!!!:):)
 malenka: 13.01.2007, 10:37
 po przeczytaniu tego czuje sie dziwnie, bo to ja g do tego namawialam. choc teraz mi ulzylo...... jestesmuy juz malzenstwem!!!! najwieksz radosc i milosc sprawia nam wspolny smiech wspolna radosc.!
 agunia :): 03.01.2007, 21:24
 A moj ziemski anioł stróż też chroni mnie przed złem tego świata, i miłości nie sprowadza do "pojscia do łóżka" :) Roznymi sposobami mozna okazywac milosc... A akt fizyczny nie jest okazaniem milosci - ani podstawa zwiazku - ani najistotniejsza rzecza !!!! - ale jest elementem, ktory dopelnia milosc. Milosc moze bez niego istniec, moze byc piekna - i jest!!! Ale milosc + bliskosc [nie tylko poprzez seks] jest najcudowniejszym uczuciem laczacym dwojga ludzi..
 Misio: 30.12.2006, 23:38
 Ja mam dziewczyne. Jestesmy z sobą od prawie roku, miałem okazji tysiące. Ale jestem czujny i stoje na strży i nic mnie nie ugnie. Bo wiem że jeżeli by nam nie wyszło być razem, to bym ją bardo mocno skrzywdził, pewnie i też sam siebie. Dlatego wole po ślubie.
 nih: 29.12.2006, 19:51
 anonimowo.. codziennie od ponad roku chce krzyczec z radosci na cały swiat: "dziękuje Panie za mojego ukochanego!!" :D :D
 Gimpel: 24.12.2006, 17:52
 Nie wiecie co dobre
 jowiii: 05.12.2006, 20:01
 mało jest takich ludzi ;(
 Lidek: 02.11.2006, 00:05
 Myślę,że właśnie ten właściwy wymodlony mężczyzna zrozumie jak ważna jest czystość dla dobra związku, dla rozwoju jej i jego. Kiedyś popełniłam ten błąd, oddałam to co najpiękniejsze człowiekowi który na to nie zasługiwał, Do dziś ponoszę skutki. Bardzo mnie boli,że nie mogę podarować mojej czystości, mojego dziewictwa człowiekowi, którego bardzo kocham. Mam kłopoty w rozmowie...a wszystko dlatego, że kiedyś za bardzo się otworzyłam, dałam zbyt wiele... Dziewczyny błagam nie róbcie tego! Chłopcy, uszanujcie wolę swoich dziewczyn. Jesteśmy wzajemie za siebie odpowiedzialni. To od Ciebie zależy jaki będzie mąż i Tatuś z Twojego chłopaka. To od Ciebie zależy czy Twoja dziewczyna będzie dobrą, kochającą żoną i Mamusią... Człowiek jednak jest grzeszny, dlatego chwytajmy się Pana Boga. Wierzę, że tym razem dochowamy czystości i w ten sposób przygotujemy się do przyszłych ról, bo tym razem naszą tarczą będzie Bóg :) Skarbuś, kocham Cię i dziękuję Panu Bogu za Ciebie:*
 "brudna": 30.10.2006, 01:33
 mój facet też nie chciał. teraz wiem, że to on stał na straży... a ja go do tego zmusiłam bo byłam głupia i chciałam zaspokoić siebie. teraz wiem, że on był takim moim strażnikiem bo nie chciał tego a ja to zbechrześciłam. :(:(:(:(:(:(:(
 Maluska: 23.10.2006, 01:09
 moj jest taki:)Kocham Cie Misio !!
 Dodo: 14.10.2006, 16:57
 Piekne ale bradzo mało jest takich facetów
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa