Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Jezus... pokonał śmierć, pokonał mój grzech...

     Alleluja!

     Chciałem się z Wami podzielić tym, co Jezus dokonał w moim życiu, co On tak naprawdę zrobił, jaką On ma moc i siłę!!!!

     W wieku 12 lat po raz pierwszy zacząłem się masturbować. Na początku nie widziałem w tym nic złego, było mi z tym dobrze, a nawet nie poczytywałem tego za grzech. Robiłem to sporadycznie, lecz z czasem, doszło do tego, że dopuszczałem się samogwałtu nawet KILKA RAZY DZIENNIE, do tego dochodziła również pornografia i nieczyste myśli, byłem tym przesiąknięty aż do szpiku.

     Kiedy dowiedziałem się, że onanizm to grzech, to wstydziłem się o tym mówić księdzu przy spowiedzi i kilka razy nawet doszło do tego, że zataiłem ten grzech i nie dość, że spowiedź była świętokradzka, to później również i Komunia Św. (Jezu, jak Ciebie to musiało boleć...).

     Z jednej strony było mi z tym grzechem dobrze, ale z drugiej, wiedziałem, że pcham się w coraz większe bagno. Dlatego wiele razy próbowałem z tym skończyć i mówiłem sobie: "Arek, spoko, to był już ostatni raz, nie ma się czego bać, panujesz nad tym", a potem znowu to samo, powrót w grzech, w jeszcze większy "syf". Nie ma nic gorszego, jak oszukiwanie samego siebie.

     Dość często jeździłem na rekolekcje, a po nich na jakiś czas przestawałem się onanizować, ale potem zawsze przychodziła myśl, że to wszystko moja zasługa, a nie Jezusa i znowu upadałem. To wszystko trwało jakieś 4 lata. Niby ufałem Jezusowi, ale jakoś tak wybiórczo, w tych sprawach, w których było mi wygodnie.

     Momentem przełomowym był wyjazd na rekolekcje, a dokładniej na Oazę Modlitwy. Na tych rekolekcjach było w programie spotkanie modlitewne, takie czuwanie przed Najświętszym Sakramentem i przed rozpoczęciem ksiądz powiedział, że jakby się działy dziwne rzeczy z ludźmi, to żeby się nie przejmować, bo wszystko jest pod kontrolą księdza, a nade wszystko Jezusa. Słyszałem wcześniej o charyzmatach Ducha Świętego, o darze języków, spoczynku w Panu, ale zawsze myślałem, że to nie dla mnie.

     Kiedy tak klęczałem przed Jezusem, ukrytym w tej Cudownej Hostii prosiłem go, aby mnie uzdrowił, aby mnie oczyścił, powierzyłem mu swój nałóg. I nagle poczułem, że nogi robią mi się jak z waty i wreszcie upadłem na twarz. Tak jak klęczałem, tak też upadłem, na twardy marmur. Szczerze mówiąc nie należę do najszczuplejszych, więc powinienem mieć przynajmniej guza albo siniaka, a ja nawet tego nie poczułem, nie miałem nawet zadrapania.

     Gdy tak leżałem, to nie mogłem nawet kiwnąć palcem, z buzi ciekła mi ślina, a ja nie mogłem nic z tym zrobić. Ogarnął mnie wtedy taki ogromny pokój, taki Boży Pokój! Oczywiście cały czas miałem "kontakt ze światem", tzn. słyszałem wszystko, co się dzieje w kościele. I w pewnym momencie tak sam od siebie wstałem, potem dowiedziałem się, że żeby wstać ksiądz musiał się nade mną pomodlić. Po "obudzeniu się" czułem się świetnie, dalej ogarniał mnie niesamowity pokój, byłem jak nowonarodzony.

     Gdy tak leżałem, Jezus oczyszczał mnie, uzdrawiał każdą moją ranę w sercu, rozwalał każdy mur, jaki mnie dzielił od Niego, leczył wszystkie moje duchowe choroby, a przede wszystkim pokonał moją śmierć, pokonał mój grzech, wygrał z moim nałogiem, z moją słabością, wyciągnął mnie z wielkiego bagna, a ja oddałem Mu swoje życie, aby nim kierował i obiecałem, że będę rozgłaszał wszędzie Jego wielkie dzieła!

     I za to wszystko, co JEZUS CHRYSTUS dokonał w moim życiu, niech będzie Mu wielka chwała, cześć i uwielbienie! CHWAŁA PANU!!! AMEN!


SJ_Arek


Wartość czystości seksualnej Wartość czystości seksualnej
Agnieszka Regulska
W książce obaleniu ulegają mity, według których czystość seksualna ogranicza się do fałszywie pojętej ascezy lub cnoty powstrzymywania się od współżycia płciowego. Autorka w sposób przystępny i tonem przyjaznym dla Czytelnika wyjaśnia, że czystość polega na rozumnym i wolnym zintegrowaniu przez człowieka płciowości ciała ze sferą duchową osoby... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Łukasz: 30.07.2013, 14:19
 Robiłem to ok. 2 lata, ale dzięki Bogu przestałem. Polecam wszystkim, żeby spróbowali patrzeć na mężczyzn jak na Jezusa, a na kobiety jak na Maryję. Mi to bardzo pomogło z wychodzenia z tego i cały czas pomaga w patrzeniu na każdego człowieka jak na kogoś wyjątkowego. Dopinguje wszystkich tych, którzy w tym siedzą- dacie radę:)
 Andre: 23.09.2010, 11:39
 Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 Agata: 07.06.2010, 14:53
 JE też sie z tym borykam i nie potrafię skończyć - pomocy !!!
 Monika: 24.05.2009, 20:31
 Pięknie:)
 Sebastian: 12.04.2009, 15:48
 Spoczynek w Duchu Świętym.
 Monika: 27.03.2008, 20:19
 Łał. Po prostu łał!!!
 marta: 09.01.2008, 11:53
 szok
 Aleksandra: 26.12.2007, 17:52
 No ładnie... niektórzy to mają szczęście... Ile ja bym dała, żeby Jezus i mnie tak oczyścił... Ty się pewno dużo modliłeś, a mi nawet to z trudem przychodzi...
 Agnieszka: 14.05.2007, 14:50
 Piękne świadectwo! Coś wspaniałego, naprawde.
 tomek: 02.05.2007, 00:04
 Arek zostales ksiedzem????? dzie mozna czegos takiego doswiadczyc?
 Taka- jedna: 27.02.2007, 19:16
 To piękne:) Też miałam spoczynek w Duchu Świętym. Mój problem różnił się od Twojego. Ale skutek taki sam. Coś wspaniałego. Jakbym ktoś darował mi skrzydła i powtarzał "Uwierz w siebie, przecież Cię kocham".
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa