Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan Problemy z seksualnością. Odpowiedzi na dylematy młodych chrześcijan
Ks. Marek Dziewiecki
W tej książce znajdziesz odpowiedzi na autentyczne pytania na temat seksualności stawiane przez młodych ludzi. W swoich odpowiedziach ks. Marek Dziewiecki nie głosi kazań, nie moralizuje.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Płciowość i seksualność <-   -> Płciowość i seksualność cz. II <-   -> Płciowość i seksualność cz. III <-
Idź do spowiedzi

     CZYSTOŚĆ - to słowo stało się dla mnie wyrzutem wobec mojego własnego postępowania, sposobu życia. tego. kim jestem. Mogłam poradzić sobie z różnymi grzechami i słabościami, ale nie z onanizmem...

     Można się zastanawiać nad początkiem i przyczynami tego grzechu. W moim przypadku - i myślę że również w przypadku wielu innych borykających się z tym problemem - etiologia jest dość złożona.

     Chyba na początku było to po prostu rozładowanie napięcia seksualnego, a później stało się sposobem na rozładowanie wszelkiego rodzaju napięć i konfliktów psychicznych. Taki prosty sposób, o którym nikt nie wiedział. Pomagało jakoś przebrnąć przez to, co trudne, niezrozumiałe, bolesne.

     Jednak, tak jak z narkotykiem, trzeba było zwiększać dawkę. Zwiększać i zwiększać...

     Nie myślcie, że nie wstydziłam się tego, co robiłam. Wstyd przychodził, gdy zgrzeszyłam, szczególnie przed spowiedzią św. Było poczucie winy, chęć poprawy, żal, próby rzucenia "nałogu". Na początku wierzyłam, że się uda, że to ostatni raz. Próbowałam walczyć z moim wstydliwym grzechem przez kilka lat. Mobilizowałam swój umysł, żeby znaleźć jakieś rozwiązanie. Próbowałam różnych metod perswazji wobec samej siebie. Przez pewien czas udawało mi się powstrzymywać od onanizmu, ale później do tego wracałam. Czułam, że mój grzech poniża mnie i zmniejsza moją, i tak zaniżoną, samoocenę.

     Po kilku latach doszłam do wniosku, że jest to rodzaj uzależnienia, choć nigdy wcześniej nie spotkałam się z pojęciem "uzależnienie seksualne". Czułam, że to jest jak alkoholizm lub narkomania.

     Wiem, jak trudno rzucić palenie, jak trudno po wielu latach picia przestać zaglądać do kieliszka. Obawiałam się, że ja też nigdy "z tym" nie skończę. W dodatku czasem myślałam sobie: Przecież ja nie robię krzywdy innym, co najwyżej krzywdzę siebie. No, może obrażam także Boga, ale chyba nie tak bardzo.

     Zaczęłam zastanawiać się nad sensem sakramentu pokuty: Po co się spowiadać, wyrażać żal, postanawiać poprawę, skoro i tak wracam do swego brudu. To już była rozpacz i jednocześnie błaganie człowieka, który wie, że po ludzku wszystko stracone i tylko Bóg może pomóc w tej sytuacji.

     Usłyszałam wtedy w sobie głos, który powiedział: Po prostu idź do spowiedzi. Usłuchałam. Te słowa miały w sobie jakąś moc, jakby popychały do działania. Ani wtedy, ani teraz nie umiem tego pojąć. Tyle razy przystępowałam do spowiedzi św., ale nigdy wcześniej nic takiego mi się nie przydarzyło.

     Równocześnie z tymi słowami przyszła świadomość, że tylko regularna spowiedź i, przede wszystkim, częste przyjmowanie Chrystusa w Eucharystii jest lekarstwem samym w sobie na grzech. On oczyszcza, daje siłę, daje wiarę, daje prawdziwą wolność. Po prostu wystarczy przyjmować Komunię św. i otworzyć się na działanie Chrystusa. Tyle razy o tym słyszałam i czytałam, ale dopiero teraz tego doświadczyłam i zrozumiałam. To taki wielki dar od Boga! Teraz często powraca do mnie myśl i uczucie, że jeśli mogę przyjmować Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, to nic więcej mi nie potrzeba; że to jest najważniejsze.

     Żyję w czystości. Teraz jest to o wiele łatwiejsze, bo czuję, że Pan Jezus mnie pilnuje, że pomaga. Chciałabym postawić Chrystusa w centrum mojego życia, a właściwie to chciałabym, aby On był moim życiem. Tyle jeszcze jest do zrobienia, tyle można w sobie zmienić na chwałę Bożą. Bardzo się z tego cieszę. Wierzę, że będzie dobrze.

     Mam nadzieję, że moje świadectwo pomoże komuś w walce z grzechami. Wiem jednak, że grzechu nie da się pokonać bez Chrystusa, bez Jego wsparcia.

     Prawdą jest, że łaska, której dostąpiłam, nie jest moją zasługą. Jest ona wyrazem wielkiej miłości Chrystusa, który pochylił się, aby mnie podnieść.

     Dziękuję Ci, Boże! Proszę, zechciej nadal być obecny przy każdym człowieku.


Justyna


Warto pomyśleć. O niektórych ważnych sprawach Warto pomyśleć. O niektórych ważnych sprawach
Jacek Pulikowski
Wiele młodych osób, wchodzących w dorosłe życie, nie znajduje odpowiedzi na pytania o dojrzałą miłość, małżeństwo czy płodność. Jacek Pulikowski nie pozostawia ich bez odpowiedzi podejmując temat antykoncepcji, dopasowania seksualnego, erotomanii, aborcji, czystości małżeńskiej, ojcostwa... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 xxx: 30.12.2015, 20:30
 Kiedy poszedłem do spowiedzi po wielu latach masturbacja odeszła w zapomnienie do dziś
 as: 27.09.2013, 18:16
 Maju! Proponuję założenie sobie blokady rodzicielskiej. Pozwolę sobie zareklamować program Beniamin, można ustawić wyłączanie jedynie stron o treściach erotycznych. Pozdrawiam ;)
 Maja: 26.04.2013, 14:42
 ja mam problem z czytaniem opowiadań erotycznych,ilerazy pójde do Spowiedzi to i tak popełniam ten sam grzech i nie moge sobie z tym poradzić, co mam robić?
 moni: 13.12.2012, 20:53
 ja też poszłam w końcu do spowiedzi i wyjawiłam ten wstydliwy grzech. Teraz jestem całkowicie wolna :):) spowiedź i eucharystia są najlepszym lekarstwem
 nieja: 06.02.2009, 15:07
 też mi tak powiedziano na spowiedzi "to nie będzie proste"... dopiero po miesiącu zrozumiałam, że ks. miał rację...
 harcerka: 20.06.2007, 12:13
 Andrzej nie przejmoj sie ze ciągle zdarza ci sie upadac. to bardzo wazne ze probujesz i ze CHCESZ z tym zerwac na dobre. za kazdym razem gdy bedziesz odczuwal "potrzebe" tego wyobraz sobie twaz Jezusa na krzyzu, albo cos podobnego POZDRAIAM i trzymaj sie :)
 Andrzej: 04.01.2007, 12:18
 No cześć porykam się też z tym samym grzechem co i wy.Nie mogę już sobie z tym poradzić zdarzało się że to robiłem ostatnimi dniami dwa a nawet i trzy razy.Mam już stałego spowiednika no ale jak na razie mio nie wychodzi próba zerwania z ym nałogiem.
 motylek: 01.01.2007, 16:22
 miałam takie samo przykre doświadczenie jak Justyna....aż pewnego razu gdy po raz kolejny przystępowałam do spowiedzi cała brudna i pełna plam, za pośrednictwem księdza Jezus powiedział mi że to nie będzie proste ...zerwanie z "tym"...ale dzięki wierze i właśnie częstym przyjmowaniu Go do serca stanie się łatwiejsze....do opanowania....i tak jest...z czego się bardzo cieszę:))
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Onanizm - jak się z niego uwolnić? Onanizm - jak się z niego uwolnić?
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące młodzież, która walczy z tym problemem... » zobacz więcej
Pornografia. O co tu chodzi? Pornografia. O co tu chodzi?
ks. Winfried Wermter
Książeczka niesie pomoc tym, którzy cierpią, walcząc o oczyszczenie swojej splamionej osobowości. Dzwonek na tych, dla których pornografia stała czymś "normalnym"... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa