Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu (1Tes 1,9)

     Nauczanie w synagodze w Tesalonice okazaio się owocne. Niektórzy słuchacze "uwierzyli i przyłączyli się do Pawła i Sylasa, podobnie jak wielka liczba Greków oraz niemało wpływowych kobiet" (Dz 17,4). Uczestnikami szabatowej liturgii byli przede wszystkim Żydzi. Część z nich przyjęła orędzie głoszone przez Pawła, rozpoznając w nim spełnienie nadziei i obietnic mesjańskich, o których mowa w księgach świętych biblijnego Izraela. Nazwa "Grecy" obejmuje tych nie-Żydów, na tych terenach głównie Greków, którzy, będąc żywo zainteresowani judaizmem, brali udział w synagogalnych nabożeństwach, uczestnicząc w nich jako prozelici. Trzecią grupę zwolenników nauki Pawła stanowią "wpływowe kobiety", co nasuwa analogię do sytuacji w Filippi, gdzie dużą rolę w przyjęciu Ewangelii odegrała Lidia. To trójczęściowe rozróżnienie odzwierciedla specyficznie żydowski sposób myślenia, który znalazł wyraz w topografii świątyni jerozolimskiej i jej kulcie. Na terenie świątynnym istniały trzy dziedzińce: Żydów - zastrzeżony dla mężczyzn wyznających judaizm, pogan - dostępny dla sprzyjających judaizmowi mężczyzn, którzy nie byli Żydami, oraz dziedziniec kobiet. Autor Dziejów Apostolskich zna i respektuje ten schemat oraz daje do zrozumienia, że taka również była mentalność Pawła.

     Utrzymywanie przez pierwszych wyznawców Chrystusa bliskich kontaktów z Pawiem i Sylasem świadczy, że pozostawali oni na pierwszym planie, podczas gdy Tymoteusza i Łukasza postrzegano jako ich towarzyszy. Można w tym widzieć dowód, że Paweł stopniowo przygotowuje Sylasa do samodzielnego głoszenia Dobrej Nowiny o Chrystusie. Przedłużeniem i uzupełnieniem szabatowych nabożeństw stały się spotkania z ich uczestnikami w dni powszednie. Tak rodziła się i umacniała więź wzajemnego zaufania. Liczba pierwszych wyznawców była niewielka, ale już to samo spowodowało czujność i reakcję tych, znacznie bardziej licznych, Żydów, którzy nie dali posłuchu nauczaniu Pawła. Łukasz opowiada o nich dość sarkastycznie: "Wtedy zawistni Żydzi dobrali sobie z agory jakieś szumowiny, a wywołując zbiegowisko, podburzyli miasto" (w. 5). Przyczyną "zawiści" była nieoczekiwana popularność orędzia o Chrystusie.

     Podżegacze udali się do domu niejakiego Jazona, z czego dowiadujemy się, że właśnie tam zatrzymał się Paweł i jego towarzysze podczas pobytu w mieście. Jazon był Żydem, bo zatrzymanie się u nie Żyda nie wchodziło w rachubę, również dlatego, że nie zyskałoby akceptacji miejscowej społeczności żydowskiej. Imię "Jazon" jest greckie, z czego wniosek, że był to Żyd greckojęzyczny i zhellenizowany. Część komentatorów domyśla się, że jego żydowskie imię brzmiało Jozue, ale na użytek środowiska greckiego posługiwał się imieniem Jazon, podobnym do swego hebrajskiego odpowiednika. Nie jest to pewne, ale wydaje się bardzo prawdopodobne. Podobna praktyka, jak zauważa David H. Stern, istnieje we współczesnej diasporze żydowskiej: "imiona hebrajskie i imiona w języku miejscowym dobiera się tak, aby miały podobne brzmienie, np. Baruch i Bruce [w angielszczyźnie]".

     Celem najścia na dom Jazona było znalezienie Pawła i Sylasa oraz ich wywleczenie i zaprowadzenie przed tłum. Jednak w domu Jazona napastnicy nie znaleźli apostołów. Zapewne zostali nieco wcześniej ostrzeżeni o grożącym niebezpieczeństwie, a może zajmowali się głoszeniem Ewangelii w innej dzielnicy Tesaloniki. Zawiedzeni wywlekli więc gospodarza domu, Jazona, oraz "niektórych braci", czyli kilku wierzących w Chrystusa, z czego wniosek, że dom Jazona stał się znanym miejscem spotkań pierwszych chrześcijan. Ich wiara była zupełnie świeża, liczyła zaledwie kilkanaście dni, musieli jednak sprostać trudnej próbie. Przyjęcie orędzia o krzyżu Chrystusa rychło stało się dla nich sposobnością do trudnego doświadczenia krzyża we własnym życiu.

     W Tesalonice powtórzyła się sytuacja znana z Antiochii Pizydyjskiej (13,48-52) i Ikonium (14,4-6): prześladowcami Pawła byli jego rodacy, a ściślej przywódcy lokalnej społeczności żydowskiej. W działalności apostoła, zwłaszcza w jej nadzwyczaj pomyślnych rezultatach, upatrywali zagrożenie dla jedności tej społeczności. Nie przeszkadzało im to, gdy niektórzy nie-Żydzi dołączali do wyznawców judaizmu, pod warunkiem, iż odbywało się to według reguł, jakie oni ustalili i przestrzegają. Natomiast gdy otwieranie się na pogan posunęło się w ich przekonaniu za daleko, natychmiast bezpardonowo reagowali, zwracając się najpierw przeciw tym spośród swoich rodaków, którzy owemu otwarciu sprzyjali.


ks. Waldemar Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 maja 2009


Księga Kapłańska. Nowy Komentarz Biblijny Księga Kapłańska. Nowy Komentarz Biblijny
Ks. Antoni Tronina
Kolejny tom z cenionej serii Nowych Komentarzy Biblijnych, poświęcony starotestamentowej Księdze Kapłańskiej. Autor ukazuje najnowsze interpretacje egzegetyczne i teologiczne, wskazując także odniesienia do współczesności... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej