Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

II dzień - Droga Krzyżowa

J 10, 31-42

     ...mówicie: "Bluźnisz", dlatego, że powiedziałem: "Jestem Synem Bożym"? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu.

     "Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego"

Ps 95, 8ab


     Boże, dziś drugi dzień Twej miłości, kolejny dzień mych rekolekcji, dzień Krzyża. Drzewo krzyża, to tam dokonało się Twe dzieło, dzieło Miłości, ... bo "zbawienie przyszło przez krzyż, ogromna to tajemnica. Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia"

     Szłam Twą drogą krzyżową ulicami mego miasta, mijałam mój dom... Rok temu szłam też... ale z intencją Ani, za jej cierpienie, szłam podziękować Ci za to że jest w domu, niosłam jej światełko żeby postawić Ci je pod krzyżem. A dziś szłam sama, ale też z intencją, za Kasię, za Wenesę, za inne dzieci chore, za cierpiących rodziców, za ich ból, ...i za siebie, oby mniej mnie bolało... niosłam też światełko, mały znicz, który teraz płonie na grobie Ani. Boże ta droga była dla mnie moją drogą, moim cierpieniem, moją miłością. Każda stacja była dla mnie lekcją życia, lekcją wiary, pokory, a na końcu lekcją miłości, przy pustym grobie.

     Boże, stacja I - Dlaczego? Osądzono Ciebie, i nikt nie stanął w Twej obronie. Nikt nie miał odwagi, a tyle dobrego zrobiłeś... Zostałeś sam... Boże boję się samotności, samotności z braku drugiego człowieka, boję się potępienia, osądzenia przez innych. Ty nie bałeś się... bo mnie kochasz. Zabierz mi ten lęk, niech i ja się nie boję, bo Cię kocham. Proszę...

     Tak szybko mija czas, już stacja II - Twój krzyż. Boże jaki on wielki, i ciężki. Czy sam go uniesiesz? A może Ci pomogę, zobaczę jak się dźwiga taki ciężar na barkach... Nie chcesz? Dlaczego? ...Dźwigasz go sam... a ja sama swój, zostawiasz mi ślad swym krzyżem abym poznała drogę cierpienia i miała do końca nadzieję. Poniosę swój krzyż godnie Panie, bez narzekań i płaczu, choć czasem uwiera, ale prowadzi do celu, prowadzi mnie do sensu mego życia, prowadzi mnie do zbawienia. "Codzienność wiedzie przez krzyż, większy im kochasz goręcej..." Tak, Boże kocham Cię, kocham za ten krzyż, za Twą ofiarę na nim...

     Boże, Ty upadasz - stacja III. Chcę Ci pomóc wstać, Ty też mi pomagasz powstać z mych upadków. Mówisz że sam poradzisz ... a ja chcę tylko podać Ci swe ramię... Bo to moje grzechy sprawiły taki ciężar krzyża, upadasz pod moimi czynami, złymi decyzjami. Boże już nie będę, już nie dołożę żadnego ciężaru do Twego krzyża. Boże pozwól mi podać Ci me ramie, proszę...

     Stacja IV - mamo, mamusiu, tak mówiła do mnie Ania. Mamo, boli... jeszcze słyszę jej szept. Boże, a Twa Matka stała na Twej drodze i patrzyła. Jak ją musiało bardzo boleć... jak była bezsilna, bo wiedziała że taka wola Ojca. Ja też przez całą chorobę stałam tylko i się patrzyłam... bo znałam wolę Ojca. To Jemu zawierzyłam do końca. Ania widziała mój ból w oczach, moje często zapłakane oczy, różaniec w ręku... Ona wiedziała, że będę przy niej do końca, tak jak Matka Jezusa poszła za nim aż pod krzyż. O Matko daj mi siły w mym zawierzeniu, memu kochaniu do końca...

     Boże znów chcę Ci pomóc, to już stacja V - proszę pozwól mi pomóc. Dlaczego jesteś taki uparty? Wiem, sam chcesz przejść drogę aby mi było lżej, ale ja chcę pomóc... Czy mogę wziąć Cię za rękę? Proszę pozwól, tylko ten jedyny raz... A może gdy pomogę innym w potrzebie to tak jakbym pomogła i Tobie. I to jest to... Boże więc trzymam Cię za rękę...idziemy razem już... Dziękuje że jej nie wyrywasz, że możemy być razem, dziękuję Ci za Twą obecność w mym życiu...

     Czyn Weroniki - stacja VI. Weronice wystarczył ułamek sekundy aby otrzeć twarz Twoją Panie. A Czy mi wystarczy mego życia na ten czyn? Weronika przedarła się przez tłum aby zetrzeć z czoła pot, a ja ? Gdzie i jak daleko w tłumie ja stoję, czy starczy mi odwagi aby podejść do Ciebie? Tak...wystarczy mi odwagi... pamiętasz moją wczorajszą rozmowę z Tobą w konfesjonale? Tam nabrałam odwagi. I teraz niczego się nie ulęknę. A moje uczynki? Czy mam ten ułamek sekundy? A może więcej? Nie, ...Panie daj mi tylko ten ułamek, wstrzymaj mój czas...

     Upadasz - stacja VII, to znów ja i moje grzechy. Boże wybacz mi... tyle razy upadasz pod ciężarem mych grzechów. Przepraszam... ale nadal daj mi Ci pomóc. Tak wiem, mam Cię kochać, ale ja kocham Boże. Czy to wystarczy? Mówisz mi że ja też będę upadać, tak wiem... Krzyż jest ciężki, ale mój, i niosę go. Upadać... ale i powstawać. Nie pozostawiać na ziemi, nie mieć nigdy zwątpienia. I choć kolana bolą, krwawią, ale wstaję i idę dalej. Dziękuję Ci Boże za Twą twardość, za to że nie oczekujesz pomocy, to nauczyło mnie radzić z ciężarem mego krzyża. Dziękuję...

     Płaczę, ale nie nad sobą tylko nad mymi dziećmi. Dochodzę do stacji VIII. Boże mam jeszcze dwóch synów, jak mam ich wychować bez ojca? Jakie mam im przekazać wzorce? Kocham ich bardzo. Ile to nocy nie przespanych? Zmienionych pieluch? A dziś... chłopcy wchodzą w wiek dorastania, wiek buntu, wiek obierania sobie wzorców... Jacy będą? Ty tylko wiesz. Proszę daj mi miłość wymagającą dla moich synów, miłość która daje zrozumienie, zaufanie, poświecenie. Proszę...

     Boże znów upadasz - stacja IX. Boże masz jeszcze siły żeby się podnieść... to Twój trzeci upadek...to też i mój upadek. On bardzo Cię boli, ale mi przebaczasz. Każesz mi nie pozostawać na ziemi, nie zostanę tam. Wstaję, strzepuję brudny pył - moje grzechy. Nie poddam się, obdarzyłeś mnie cierpliwością, pokorą. Dam sobie radę, bo mam Ciebie. Daj mi swej mocy, mocy przezwyciężania wszelkich trudności... Stacja X - Nie... Dlaczego pozwalasz na obdarcie z siebie szat? To boli, bo suknia przywarła do ran. Boli... To nic Panie że jesteś poniżony, obolały, nagi, dla mnie jesteś ŚWIĘTY. Boże słyszę Twój szept w mej ciszy: "Renato, zostań zawsze święta, nawet gdyby ludzie ze wszystkiego cię obdarli, z ubrania i z dobrego imienia, miej czyste oczy, dobrą myśl, i święte serce". Tak... będę taka Panie. Przyrzekam...

     Zabiorę gwoździe, nie dam ich. Nie! Boże, to już stacja XI, zaraz przybiją Cię do krzyża. Czy teraz pozwolisz mi na pożegnanie się z Tobą? Chcę Cię ucałować, ucałować Twoje nogi, które przecierały dla mnie szlak mej drogi, Twe dłonie które tak hojnie mnie obdarowywały chlebem, które mnie każdego dnia błogosławiły. Boże... Ania też przyszła do mnie się pożegnać, jej pocałunek czuję na policzku do dziś... a ja też w noc przed jej odejściem pożegnałam się z nią. Bardzo trudne i bolesne są pożegnania. Ale to tylko tu, bo Tam w Twym Domu spotkamy się wszyscy. Mówisz jeszcze do mnie z krzyża "Pamiętaj, dla ciebie zostawię na krzyżu zawsze otwarte ramiona i otwarte serce". Dziękuję Ci za te słowa...

     "Wykonało się. Ojcze, w ręce Twoje polecam ducha mojego". Umierasz, to stacja XII. Boże klękam przed Tobą . Któż mnie będzie bardziej kochał jak Ty? To ty otworzyłeś swe serce abym tam zamieszkała na zawsze. Panie nie odejdę stąd... Zostanę pod tym krzyżem, w jego cieniu jest, i trwa moje życie. Tylko tu potrafię oddychać, myśleć, przebaczać, kochać. Pozwól mi tu zostać... Dla mnie zawsze będziesz Bogiem żywym.

     Matko, od ciebie nauczyłam się miłości macierzyńskiej. A dziś stoisz pod krzyżem, jesteś Matką Bolesną. To stacja XIII. Stacja moja i Twoja Matko, od dziś stałam się Twoim synem. Teraz wiem jak boli serce po stracie dziecka, bo sama to przeszłam rok temu... to ciągle boli, to krwawiąca rana w sercu. Matko, Ty nigdy nie straciłaś wiary, ty zawierzyłaś Ojcu. Wezmę Cię Matko do siebie, zamieszkasz ze mną. Ty przyszłaś do mnie 14 lat temu, powiedziałaś mi Nie bój się, jestem z tobą. Nie boję się Matko... Proszę naucz mnie swej głębokiej wiary, nadziei i tak kochać Boga ja Ty.

     Grób, nasz, mój - stacja XIII. Tam złożono Ciebie Boże. Ale...grób jest pusty, i mój też będzie, i Ani jest pusty... Piątek ...ile jeszcze mam przeżyć takich piątków? Boże nie pozwól mi stracić cierpliwości i wytrwałości. Po piątku przyjdzie radość Wielkiejnocy. A gdy spotkam Ciebie po zmartwychwstaniu powiem razem z Piotrem Ci: Tak, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.

     Boże przeszłam dziś całą drogę krzyżową, Twą drogę wielkiej miłości. Na tej drodze się odnalazłam. To był mój drugi dzień miłości, dzień o który Cię prosiłam. ...ja uwierzyłam w Ciebie i w Twe dzieła...

Nim świt obudzi noc dotykiem ciepłych mgieł, 
Nim dzień ożywi świat, Panie przyjdź - 
Wołam: przyjdź, Uciesz mój wzrok
spokojem jasnych barw.
Nim mnie zachwyci kwiat, Ty przyjdź.
Choć chcę wciąż dalej iść, niewiele mogę sam.
Więc znów podnoszę głos, Panie przyjdź - 
Wołam: przyjdź - 
I otrzyj mą oblaną lękiem twarz.
Nim znów postawię krok, Ty przyjdź.
I tak poprowadź mnie przez piętra trudnych lat,
Bądź w dzień radością dnia, w nocy snem.
Pomóż mi: o Panie mój, rysować życia kształt.
Bym mógł wciąż naprzód iść, bym trwał.

Amen


Renata




Czytanie Biblii w grupie Czytanie Biblii w grupie
Arcangelo Bagni
Książka zrodziła się z konkretnego doświadczenia czytania Biblii, dokonywanego w grupach składających się z osób z różnych środowisk kulturalnych. Pracy tej przyświecało jedno przekonanie: studiowanie tekstu biblijnego. Wymaga ono co prawda stałości, zaufania i chęci, ale spełniając te warunki, możemy zbliżyć się do tekstu biblijnego, obcując z nim jak z przyjacielem... » zobacz więcej


      



Wasze komentarze:
 meg: 15.06.2010, 23:13
 piękne... łzy same cisną się do oczu..
 maria: 01.02.2008, 00:20
 Renato - rozważnia są...DZIĘKUJĘ! łzy płyną po policzkach...
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej