Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pewien Żyd imieniem Apollos przybył do Efezu (Dz 18,24)

     Łukaszowa narracja o początkach trzeciej wyprawy misyjnej Pawła została przerwana wtrąceniem epizodu, którego głównym bohaterem jest Apollos (Dz 18,24-28). Wywarł duży wpływ na życie wspólnoty chrześcijańskiej w Efezie, zanim Paweł przybył do tego miasta, a w późniejszym okresie miał odegrać niemałą rolę także we wspólnocie wyznawców Jezusa Chrystusa w Koryncie.

     Apollos był Żydem urodzonym w Aleksandrii, a zatem - podobnie jak Paweł - pochodził z diaspory. Jego imię jest świadectwem daleko posuniętej hellenizacji, nawiązuje bowiem do Apolla, który w panteonie bóstw greckich zajmował ważne miejsce. Aleksandryjska diaspora żydowska odgrywała większą rolę niż diaspora wyznawców judaizmu w Azji Mniejszej. Miała za sobą prawie trzystuletnią historię oraz mnóstwo osiągnięć, z których najważniejsze stanowiła Septuaginta, traktowana nie tylko jako przekład Biblii Hebrajskiej na język grecki, ale także jako prawdziwa i autonomiczna Biblia Grecka. Dzięki niej Żydzi aleksandryjscy dokonali udanego połączenia tradycyjnej wiary biblijnego Izraela z kulturą hellenistyczną, co miało wielkie znaczenie dla judaizmu przełomu ery przedchrześcijańskiej i chrześcijańskiej. Komentatorzy trafnie zauważają, że żadna inna postać, o której mowa w Nowym Testamencie, nie wywodzi się z Aleksandrii.

     Przedstawiając Apollosa, Łukasz dodaje jego rzeczową charakterystykę: "mąż uczony i biegły w zakresie Pism" (Dz 18,24). Erudycja i uczoność Apollosa miały na pewno związek z długą tradycją wymiany idei i dóbr kulturalnych, jaka odbywała się w akademii i bibliotece, które czyniły z Aleksandrii miasto prawdziwie "uniwersyteckie". Konfrontując własną wiarę i pobożność z wierzeniami i kulturą hellenistyczną, Żydzi aleksandryjscy włożyli mnóstwo trudu, by wyłożyć i uzasadnić swemu otoczeniu treść i naturę judaizmu. Pożytecznym narzędziem była właśnie Septuaginta, dzięki której zasady ich religii docierały do pogan. Tak zaistniał specyficzny starożytny "judaizm reformowany", który o prawie dwadzieścia wieków wyprzedził analogiczne nurty w obrębie nowożytnego życia żydowskiego. Czołowa rola przypadła w udziale miejscowym intelektualistom żydowskim, z których najwybitniejszym był Filon Aleksandryjski (ok. 25 r. przed Chr. - ok. 50 r. po Chr.). Do najbardziej znanych jego dzieł należy obszerny filozofujący komentarz do Tory, czyli Pięcioksięgu Mojżesza, którego celem była synteza religii Izraela z grecką, zwłaszcza platońską, myślą filozoficzną. Niewykluczone, że Apollos był jego uczniem, a na pewno znał jego nauczanie i dzieła. Jako uczony i biegły w znajomości ksiąg świętych był zapewne wybitnym przedstawicielem i znawcą aleksandryjskiej egzegezy Biblii, która w duchu Filona i jego szkoły obficie wykorzystywała do jej interpretacji metodę alegoryczną. Odniesione do Apollosa greckie określenie logios oznacza nie tylko człowieka uczonego, lecz także erudytę i starannie wykształconego retora. Posługiwał się, jak wszyscy Żydzi aleksandryjscy, Biblią Grecką, która stała się Biblią diaspory żydowskiej zamieszkującej w basenie Morza Śródziemnego, również na terenie zachodniej Azji Mniejszej, gdzie leży Efez. Pikanterii przybycia Apollosa do Efezu dodawał fakt, że "znał już Drogę Pańską, a teraz przemawiał z wielkim zapałem i nauczał dokładnie o tym, co dotyczy Jezusa" (18,25). Możemy się domyślać, że już wcześniej istniał w Efezie ferment ducho-wo-intelektualny, zaś przybycie Apollosa wzmogło konfrontację oraz nasiliło polemiki i spory.

     Apollos znał jednak tylko "chrzest Janowy", czyli ten, którego nad brzegiem Jordanu udzielał Jan Chrzciciel (Mt 3,1- 12 i par.). Nie wiemy, czy przyjął go bezpośrednio od Jana. czy, co wydaje się bardziej prawdopodobne, od jednego z jego uczniów i zwolenników, którzy po męczeńskiej śmierci mistrza (Mt 14,1-12 i par.) rozproszyli się po ówczesnym świecie. Paradoks polegał na tym, że Apollos wiedział dużo o Jezusie i poprawnie o Nim nauczał, ale nie znal pełnego znaczenia Jego osoby i posłannictwa, czyli nie doświadczył skutków Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Zatrzymał się więc na poziomie tego, co wiedział o Jezusie z okresu Jego publicznej działalności na terenie Palestyny. Decydujące znaczenie miało zapewne świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie (Mt 3,1-12 i par.) oraz Jezusa o Janie (Mt 11,7-15 i par.). Przekonało go to i zafascynowało tak dalece, że odważnie i chętnie dzielił się swoimi przekonaniami z innymi.

     W tym miejscu warto przytoczyć fragment aktualizującej refleksji Davida Sterna na temat Apollosa, zawartej w "Komentarzu żydowskim do Nowego Testamentu": "Podobnie dzisiaj są tacy, których wiedza o sprawach Bożych jest zgodna z prawdą i którzy potrafią nawet prawidłowo przedstawić fakty dotyczące Jeszui, a jednak sami nie doświadczyli jego zbawienia i Jego Ducha Świętego. Jeśli są tak otwarci naprawdę jak Apollos, to aby byli zbawieni wystarczy tylko bardziej szczegółowo wyłuszczyć im Drogę Bożą, z naciskiem na osobę i dzieło Jeszui Mesjasza, ponieważ wiedzą już oni dobrze, kim jest Bóg. Przypuszczam, że wielu religijnych Żydów zalicza się do tej kategorii" (s. 453).


ks. Walderam Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 października 2009


Wyryte w sercu. O dziesięciu przykazaniach Wyryte w sercu. O dziesięciu przykazaniach
Bill Hybels
Bill Hybels jest dobrze znany czytelnikom ze świetnych, pisanych zrozumiale i jasno książek o chrześcijaństwie. Tym razem pisze o samym rdzeniu i podstawie wiary, zastanawiając się nad dziesięcioma przykazaniami i nad tym, jakie znaczenie mogą mieć dzisiaj w naszym życiu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej