Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czy gdy uwierzyliście, otrzymaliście Ducha Świętego? (Dz 19,2)

     Przybycie Pawła do Efezu, poprzedzone wystąpieniami i nauczaniem Apollosa w tym mieście, było w pewien sposób spodziewane, ponieważ apostoł je zapowiedział (Dz 18,21), oraz przygotowane, bo Akwila i Pryscylla, z którymi zaprzyjaźnił się w Koryncie, teraz na niego czekali. Możemy się domyślać, że podróżowanie przez Likaonię, Galację i Frygię zmęczyło apostoła, niepokoiły go również trudności, przed jakimi stanęły tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie. Z wdzięcznością przyjął zatem gościnę u przyjaciół i mógł nieco odetchnąć po wytężonej pracy.

     Odpoczynek nie trwał długo, gdyż czytamy, że "znalazł tam grupę uczniów". Chodzi o grupę uczniów i zwolenników Jana Chrzciciela, której pochodzenie, tożsamość i poglądy były podobne do zapatrywań Apollosa. Nazwani "joannitami", nie znali chrztu "w imię Jezusa Chrystusa", lecz poprzestawali na chrzcie Janowym. Uczeni próbowali na różne sposoby wyjaśnić ich genezę i specyfikę. Na początku XX w. wysunięto hipotezę, że mogli mieć związek z tzw. mandejczykami, ale okazało się, że mandeizm to zjawisko znacznie późniejszego pochodzenia. Po odkryciach na Pustyni Judzkiej pojawiły się sugestie o ich związkach z mieszkańcami Cjumran i essenizmem, ale i one nie wyszły poza sferę nieudokumentowanych przypuszczeń. Istnienie joanhitów w Efezie stawia nas wobec pytania, czy i w jakim stopniu wiara w Jezusa była w tym mieście znana przed przybyciem Pawła. Na pewno wyznawali ją Akwila i Pryscylla, którzy zaznajomili z nią Apollosa, istniała też zapewne niewielka liczba innych chrześcijan, ale fakt, że niemałe znaczenie mieli uczniowie Jana Chrzciciela może świadczyć, że krąg wyznawców Chrystusa wciąż jeszcze był bardzo nieliczny. Efez pozostawał więc "dziewiczym terenem" dla głoszenia Ewangelii, który teraz miał zagospodarować Paweł, a po nim apostoł Jan. W Liście do Rzymian 15,20 Paweł wyznaje: "A poczytywałem sobie za honor głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nieznane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego". Grupa "uczniów Jana" rekrutowała się spośród Żydów, być może tych, którzy niegdyś przybyli z Palestyny, oraz miejscowych, pozyskanych dla tego samego stylu życia. Aczkolwiek nasze rozeznanie jest cząstkowe, szacuje się, że ogólna liczba Żydów mieszkających w tym okresie w Efezie mogła sięgać dziesięciu tysięcy. Wspólnota "uczniów Jana" liczyła prawdopodobnie kilkanaście albo najwyżej kilkadziesiąt osób, stanowiła zatem niewielki odsetek efeskiej społeczności żydowskiej.

     Spotkanie z "uczniami Jana" zostało zrelacjonowane przez Łukasza dość szczegółowo. "Zapytał ich: Czy gdy uwierzyliście, otrzymaliście Ducha Świętego?

     A oni mu na to: Przecież nawet nie słyszeliśmy, że jest jakiś Duch Święty!

     Powiedział wtedy: Co za chrzest zatem przyjęliście?

     Oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy.

     Paweł wyjaśnił: Jan chrzcił chrztem nawrócenia, wzywając lud do wiary w Tego, który za nim idzie, to znaczy w Jezusa.

     Gdy to usłyszeli przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa" (Dz 19,2-6).

     Dialog Pawła z joannitami wskazuje na istotne różnice między nimi a wyznawcami Chrystusa. "Uczniowie Jana" nie znali Ewangelii ani chyba nawet nie przemyśleli wnikliwie tego, czego nauczał ich mistrz, wzywając do nawrócenia i zapowiadając, że "idzie za mną mocniejszy ode mnie" (Mt 3,11 i par.). Przyjęcie chrztu Janowego sprawiło, że pozostawali oni nadal w obrębie wielopostaciowego judaizmu swoich czasów, który odznaczał się ogromnym zróżnicowaniem oraz wielością zapatrywań i stanowisk. Nie potrafimy powiedzieć, co Paweł wiedział 0 Janie Chrzcicielu i udzielanym przez niego chrzcie, lecz wyjaśnienie, jakiego udziela, jeżeli rzeczywiście pochodzi od niego, wskazuje, że miał na ten temat klarowne i prawidłowe rozeznanie, oparte na tym, co znamy z kanonicznych Ewangelii (Mt 3,11 i par.).

     Udzieliwszy dwunastu joannitom chrztu, Paweł "nałożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty, tak że mówili językami i prorokowali" (19,6). Przypomina to zesłanie Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-4). To samo uczynił niegdyś Piotr i Jan w Samarii (8,17) oraz Piotr względem setnika Korneliusza w Cezarei Nadmorskiej (10,46). "Nałożenie rąk" oznacza udzielenie daru Ducha Świętego, które odbywa się w sakramencie bierzmowania. Joannici nigdy przedtem nie słyszeli o Duchu Świętym, natomiast teraz, zamiast dowiadywać się i zgłębiać, kim On jest, po prostu doświadczyli Jego mocy. Paweł zyskał więc nowych współpracowników, a grupa dwunastu joannitów, jak niegdyś dwunastu apostołów, stała się prawdziwymi chrześcijanami, a także zalążkiem prężnej wspólnoty Kościoła w Efezie.


ks. Walderam Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

8 listopada 2009


Homilie na okres Bożego Narodzenia Homilie na okres Bożego Narodzenia
Praca zbiorowa
Sześciu znanych jezuitów, różniących się kompetencjami i teologiczną wrażliwością, komentuje czytania liturgiczne okresu Bożego Narodzenia. ... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej