Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

IV dzień - Miłość

     ....wróciłam do ziemi, co mą matką była. To droga, którą każdy człowiek chodzi. Ale śmierć to tylko zaśniecie, w Bogu będzie nasze przebudzenie. Bóg powołał mnie do siebie, ale wierze, że kiedyś przyjdzie czas radosnego spotkania, niech więc w waszych sercach żyje wiara i nadzieja, a i ja żyć będę dzięki waszej pamięci...

"Bóg nie karze nam iść żadną droga, 
której by On sam nie przemierzył
i na której by nie szedł przed nami"
Dietrich Bonhoeffer

     Dzień czwarty...

     Dzień miłości... ano tak, ten dzień, to dzień wjazdu Jezusa do Jerozolimy, dzień w którym witali go wszyscy palmami, kwiatami, słano przed Nim swe płaszcze, a co się wydarzyło potem? Cierpienie, droga krzyżowa, śmierć... i cud Zmartwychwstania. Ale jest to też dzień Ani. Rok temu dokładnie o 15.35 Ania zgasła, odeszła do Ojca, bo tam jest miejsce. Ona narodziła się w tym dniu dla Nieba, i też ją witaną Tam z palmami, sypano przed nią kwiaty, ale największym i najgorętszym powitaniem był sam Chrystus Zmartwychwstały. Zanim tu zgasła przeszła swą drogę krzyżową, pełną bólu, cierpienia, wyszydzenia, wyśmiewania, często nie zrozumienia. Tak, tak było. Ania była inna jak inne dzieci, różniła się od nich wyglądem, może i charakterem, i wygląd Ani był dla innych czymś co można wyśmiać, pokazać palcem. Ania, tylko na początku reagowała złością, płaczem, potem im dalej brnęła w swym cierpieniu, przestała na to zwracać uwagę, mówiła zawsze, że z Jezuska też się wyśmiewano, a nawet pluto na Niego, a On nic nie mówił... bo kochał wszystkich. Ania ...też kochała, nauczyła się tego od Niego. Ania zawsze była pogodna, wesoła, żartowała sama z siebie, nie przeraziło jej to nawet że już nie usiądzie, nie będzie chodziła, dla nie to było NIC. Ona umiała znaleźć sobie wyjście z każdej sytuacji, nawet malowanie w powietrzu opanowała do perfekcji, wygrywając konkurs. Ale była tez bardzo mądra dziewczynka, nie mogłam, nie umiałam nawet nic przed nią ukryć, umiała czytać z mych oczu, z mej twarzy. Na swój wiek była za mądra, o wiele za mądra. Taka już była, a może dało jej to cierpienie... tylko Bóg wie jaka była naprawdę i co miała takiego w sobie że przyciągała do siebie ludzi. Pewna pani doktor podziękowała Ani że mogła od niej nauczyć się Wiary i Miłości: "Tylko kochając uczymy się kochać"... to piękne słowa wypowiedziane przez osobę dorosłą doświadczoną życiem i pracą, ale w jej życiu potrzebna była też i obecność Ani.

     Boże, dziękuję Ci za tak wielką miłość. Za piękne cierpienie, za duży i ciężki krzyż, bo tylko tam odnalazłam siebie, swe życie odzyskałam. Dziękuję Ci, Panie, że pozwoliłeś mi przejść śladami Twojej męki, że pozwoliłeś mi być tak blisko Ciebie, że pozwoliłeś mi zobaczyć i odczuć, jak bardzo mnie ukochałeś. Zostaw mi w duszy znak Twojej męki. Ukryj mnie na zawsze w swoim Sercu. Proszę...

     Aniu, Tobie też podziękuję, za tak wspaniałe lata, lata trudu, wyrzeczeń, bólu, cierpienia, ale one były Miłością, były RADOSCIĄ ŚWIATA, SŁOŃCEM ŻYCIA, WESOŁĄ MELODIĄ NA PUSTYNI. Moja kochana Perełko... dziś zaniosłam Ci róże, 9 pięknych białych róż - każda róża za jeden rok z Tobą... i zaniosłam jedną czerwoną - to za rok Twych urodzin dla Nieba... i dla mnie Aniu. Bo Ty narodziłaś się ponownie i dla mnie, to dzięki Tobie, Twemu cierpieniu, Twej śmierci stałam się inna, zaczęłam pisać... pomagać innym. Ale to nie wszystko, jeszcze podziękuje Ci za:

  • Twoje życie
  • 9 miesięcy, kiedy to nosiłam Ciebie pod moim sercem - pełna strachu i obawy o Twoje życie
  • za bicie Twego serduszka
  • za Twoją chorobę - to ona nadała sens naszym dniom, to ona nauczyła nas walczyć o każdą chwilę z Tobą, ona nas nauczyła miłości do Boga
  • za Twój uśmiech, łzę, złość
  • za noce nieprzespane przy Twoim łóżku - to tam nauczyłam się pokory, cierpliwości, z każdą nocą nabierałam sił na kolejny dzień z Tobą Aniu
  • za tysiące modlitw i paciorków różańca odmawiane razem z Tobą
  • za to, że mogłam być przy Tobie gdy umierałaś, trzymając Cię za rękę, mogłam uczestniczyć w czymś tak niezwykłym i tajemniczym
  • za to że mnie kochałaś, nienawidziłaś wtedy gdy "pozwalałam żeby zadawano ci ból kolejnymi badaniami czy operacjami", ale Aniu Ty wiesz, że to było wszystko po to, żeby Cię ratować
  • za Twoją Pierwsza Komunię Świętą przyjętą w szpitalnym łóżku - jakże ona była przepiękna i pełna wiary, na naszych oczach dokonała się prawdziwa ofiara, i my dzięki Tobie Aniu mogliśmy w niej uczestniczyć
  • za przyjmowanie razem z Tobą Ciała Pana Jezusa podczas codziennej komunii św. - to było zjednoczenie nasze z Bogiem
  • za kreślenie znaku krzyża na Twoim czole - Aniu tego mi najbardziej teraz brakuje, Twego dotyku, pocałunku, Twego zapachu
  • za 9 wspaniałych lat życia z Tobą - te lata niech będą dla mnie tu na ziemi wiecznością, a gdy spotkamy się w Domu Ojca niech będą miłą chwilą spędzoną na ziemi
  • za słowo MAMO
  • i kochana Aniu, dziękuję Ci za, że mogłam być Twoja mamą. Tu też należą się słowa podziękowania dla samego Boga, że dał mi tak wspaniałą Córkę, misterną w całym calu. Słowo "dziękuję" to chyba za mało.
     Tak bardzo Cię kocham Aniu...

     Boże, co mam jeszcze napisać? Prosiłam Cię o te cztery dni, dałeś mi je. Przeżyłam coś wspaniałego, własne rekolekcje, Twoją naukę. To moje cztery dni miłości, zakończone Miłością, chwilą zadumy nad grobem Ani. A ból? On będzie, może teraz jest mniejszy, bo przeszłam przez te dni, ale...te dni zakończą się... A może niech one będą ciągle obecne w mym życiu, mym domu, może i wtedy ból będzie mnie dokuczliwy? Panie, Ty wiesz co będzie jutro... powiedz czy jutro też będzie tak bolało? ...cisza ...wiem, nie powiesz mi. Muszę sama do tego dojść. Jutro znów nowy dzień, kolejny dzień Twej miłości...

Jeśli smutek w sercu masz - Jezusowi to powiedz.
On rozjaśni Twoją twarz, w serce radość ci da.
Przyjacielem wiernym On, nie zwlekając daj Mu dłoń.
Pokój, radość możesz mieć, jeśli tylko sam chcesz. 


"...Pozostawcie w swej pamięci 
wszystko co dobre
przydarzyło się Wam ode mnie.
Wspominajcie mnie tak,
jak chcielibyście, żeby Was wspominano.
Proszę, módlcie się, by światło
Wiekuiste święciło mi na wieki..."
Amen


Renata




Atlas biblijnej Jerozolimy Atlas biblijnej Jerozolimy
Dan Bahat
Jest to nowoczesny, szczegółowy, dokładny, a jednocześnie oryginalny, pomysłowy w rozwiązaniach kompozycyjnych i graficznych atlas historyczny. Plastyczność map i szkiców przygotowanych w nawiązaniu do Pisma św. zwiększa ich czytelność i znacznie ułatwia studiowanie... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej