Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13,8)

     Jeden z najbardziej znanych i najczęściej wykorzystywanych w praktyce duszpasterskiej tekstów biblijnych to słynny "Hymn o miłości" (1 Kor 13). Słusznie nazwano go "nowotestamentową Pieśnią nad Pieśniami", bo stanowi swoiste dopowiedzenie i rozwinięcie starotestamentowego poematu. Zauważono również, że ten fragment Pierwszego Listu do Koryn-tian przypomina wysławiania cnót znane z klasycznej literatury grecko-rzymskiej. Część tych motywów przeniknęła do żydowskiej myśli mądrościowej i weszła w skład ksiąg świętych (np. Mdr 7,22 - 8,1). Inspiracja Pawiowego hymnu może zatem pochodzić z dwóch odmiennych źródeł, czyli biblijnego Objawienia i kultury pozabiblijnej, co się dobrze tłumaczy przez dwojakie pochodzenie i kontekst religijno-kulturowy chrześcijan korynckich.

     "Hymn o miłości" potrzebuje nie tyle komentarza, który niemal zawsze oznacza sztywną racjonalizację podniosłej treści, ile wnikliwego przemyślenia polegającego na jej rzetelnej konfrontacji z zasadami, jakimi kierujemy się w swoim życiu. Dobrze widać, jak głęboko i wszechstronnie apostoł przemyślał to, co w wierze i postępowaniu chrześcijan powinno być decydujące. Zapewne skłoniła go do tego sytuacja w Koryncie, mieście portowym, którego mieszkańcy byli świadkami, bądź uczestnikami, wielu nadużyć w sferze cielesności i płciowości. Tym razem Paweł wybiera nie napomnienia, lecz ukazanie wzniosłego ideału, w przekonaniu, że także ci, którzy nie idą dobrą drogą, mają w sobie tęsknotę za lepszym życiem. Z drugiej strony chrześcijanie korynccy, zatroskani o pomnażanie i rozwijanie rozmaitych charyzmatów, otrzymują konkretne wskazania odnośnie do tego, czego nigdy nie powinni zaniedbywać ani lekceważyć: ożywiania i rozwijania miłości.

     Na początku hymnu (w. 1-3) tryb warunkowy zawiera aluzję do kilku charyzmatów Ducha Świętego: daru języków, prorokowania, wiedzy, wiary i dobroczynności, a także do gotowości na okrutną śmierć, bo za taką uznawano spalenie ciała. Stopniowanie od darów najniższych po najwyższe tym mocniej podkreśla, że największa i najważniejsza jest miłość, dzięki której egzystencja chrześcijanina staje się prawdziwie autentyczna. W tym miejscu można rozpoznać subtelne nawiązania do KoryntU; który był znany w świecie starożytnym ze swoich wyrobów miedzianych ("miedź brzęcząca"), używanych np. w amfiteatrach celem wzmocnienia dźwięku. Natomiast słowa o "wydaniu ciała na spalenie" mogą nawiązywać do tradycji żydowskich męczenników, którzy woleli rzucić się ogień niż wykroczyć przeciw czystości rytualnej, np. w dziedzinie zakazanych pokarmów.

     W w. 4-7 miłość, zgodnie z duchem wyrosłej z hellenistycznych korzeni biblijnej myśli mądrościowej, doczekała się personifikacji. Paweł mówi o niej jako o osobie, wyliczając jej najważniejsze przymioty: cierpliwa, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, unikająca bezwstydu, ofiarna, nie unosi się gniewem, niepamiętliwa, sprawiedliwa, cierpliwa, ufna i wytrwała. Nagromadzenie tak wielu pozytywnych określeń wyraża zachwyt wobec tego, co szczytne i piękne, a co nie może być jedynie dziełem człowieka, lecz darem pochodzącym od Boga, do którego uzdalnia On tych, którzy w Niego wierzą. Obraz tak wzniosłej miłości kontrastuje z nadużyciami we wspólnocie chrześcijan korynckich oraz wadami, o których mowa w poprzednich rozdziałach tego samego listu.

     Trzecia część hymnu (w. 8-13) zawiera przeciwstawienie obecnej sytuacji, w której chrześcijanie kładą nacisk na różne dary i ich wykorzystywanie, przyszłości zamierzonej przez Boga, czyli eschatologicznej, w której liczy się wiara, nadzieja i miłość, "z nich zaś największa jest miłość". Całe dobro, które praktykujemy obecnie, jest zaledwie zapowiedzią dóbr wiecznych. "A gdy przyjdzie to, co pełne, to, co cząstkowe, stanie się zbędne" (w. 10). Nie należy zatem przeceniać duchowych dóbr, które już teraz są udziałem chrześcijan, ani tym bardziej się nimi szczycić, stanowią bowiem jedynie niedojrzały przedsmak tego, co nas czeka w wieczności. Wierzący powinni zdawać sobie sprawę, że doczesność jest jak okres dzieciństwa, z którego trzeba wyjść, by "wyzbyć się tego, co dziecięce". Prawdziwe poznanie Boga w doczesnym życiu jest niemożliwe, nastąpi jednak w wieczności, jako fundament i składnik szczęścia, którym Bóg nas obdarzy. Wtedy mniejsze znaczenie będzie miała wiara i nadzieja, które w sytuacji oglądania Boga staną się niepotrzebne, pozostanie natomiast miłość, która, jak wiemy ze starotestamentowej Pieśni nad Pieśniami, jest "silniejsza niż śmierć". Właśnie dlatego jest to największa ze wszystkich cnót, co już teraz czyni z miłości niezbędny składnik chrześcijańskiego życia.


ks. Waldemar Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

7 lutego 2010


Katolicki komentarz biblijny Katolicki komentarz biblijny
Praca zbiorowa
Najlepszy, w skali światowej katolicki komentarz biblijny. Jest on powszechnie używany we wszystkich krajach na najlepszych katolickich uczelniach biblijnych i teologicznych włącznie z rzymskim Biblicum. To prawdziwa perła biblistyki, jedyna w swojej klasie, nie mająca żadnej prawdziwej konkurencji... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej