Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Panu z całą pokorą wśród lez i ciężkich prób (Dz 20,19)

     Pożegnalna mowa Pawła, wygłoszona w Milecie do "starszych" Kościoła efeskiego jako swoisty "testament" apostola, przypomina pożegnalna mowę Jezusa przekazaną w Ewangelii według św. Jana (J 13-17). Składa się z trzech wyodrębnionych i starannie przemyślanych części. Pierwsza (ww. 18-21) dotyczy przeszłości, druga (ww. 22-24) ma na względzie teraźniejszość z jej niepewnością i obawami, natomiast trzecia (ww. 25-32) odnosi się do przyszłości. Taki układ świadczy, że Paweł ma świadomość, iż bezpowrotnie kończy się ważny etap w jego życiu, a rozpoczyna nowy. Zważywszy na wszystko, co już miało miejsce, można przewidzieć kształt tego, co się wydarzy.

     W części pierwszej Paweł podsumowuje swoją działalność na terenie Azji. Przebywał tu dwukrotnie, podczas drugiej i trzeciej wyprawy misyjnej, łącznie ponad cztery lata, zakładając i umacniając wspólnoty wyznawców Chrystusa. Wytężona działalność misyjna natrafiała na wiele przeszkód, przede wszystkim ze strony tych rodaków, którzy nie uwierzyli w Jezusa i coraz silniej sprzeciwiali się nowej wierze: "Służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i ciężkich prób, jakie mnie spotykały z powodu zasadzek ze strony Żydów" (w. 19). Sprzeciw wobec posługi (Rz 1,1; Ga 1,10; Flp 1,1) Pawła i głoszonej przez niego Ewangelii nie polegał na sile argumentów, ale na argumentach siły, a gdy i te okazywały się nieskuteczne, posuwano się do podstępów, spisków i knowań (Dz 9,24; 20,3; 23,30). Rzuca to wiele światła na relacje między chrześcijanami a wyznawcami judaizmu w ich najwcześniejszym okresie, co nie pozostało bez wpływu na późniejsze wzajemne nastawienie. Sedno działalności apostolskiej polegało na głoszeniu Jezusa jako Pana i Mesjasza, to jest Chrystusa, wszystkim ludziom: "Nie uchylałem się od niczego, co pożyteczne, ale głosiłem wam i was nauczałem czy to publicznie, czy po domach, wzywając Żydów i Greków do nawrócenia się do Boga oraz do wiary w Pana naszego Jezusa" (w. 20-21). To stwierdzenie jest szczególnie ważne wobec współczesnych tendencji, dochodzących do głosu w kontekście dialogu Kościoła z Żydami i judaizmem, by głosić Jezusa Chrystusa wszystkim - z wyjątkiem Żydów, gdyż oni "nie potrzebują Syna w drodze do Ojca, bo zawsze byli i są z Ojcem". Gdyby tak było, Jezus Chrystus miałby zbawcze znaczenie dla wszystkich, ale nie dla nich. Ta sugestia podważa sam fundament wiary chrześcijańskiej, wypacza też, a nawet w pewien sposób neguje, wartość Starego Testamentu, o którym w takim przypadku nie bardzo byłoby wiadomo, dlaczego ma być potrzebny chrześcijanom, skoro nie spełnił swej roli względem Izraelitów.

     W części drugiej Paweł daje wyraz obawom, jakie go trapią: "A oto teraz, przynaglony przez Ducha, zmierzam do Jerozolimy, nie mając pewności co mnie tam spotka poza tym, o czym mnie zapewnia w każdym mieście Duch Święty, zapowiadając, że czekają mnie więzy i udręka" (w. 22-23). Pawłowa podróż do Jerozolimy ma wiele cech podróży Jezusa do Miasta Świętego, której zwieńczeniem była Jego męka i śmierć (Łk 22,22-38). Apostoł realistycznie ocenia swoje położenie, dodając, że rozeznanie, jakie posiada, opiera się też na przesłankach nadprzyrodzonych. Duchowa moc Pawła pochodzi z wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii, co oznacza pełną gotowość do naśladowania Jezusa w Jego losie, którego składnikiem była męka i męczeńska śmierć. Wzmianka o Duchu Świętym zapowiadającym "więzy i udrękę" wskazuje, że Paweł jest świadomy swego charyzmatu prorockiego. W biblijnym znaczeniu tego słowa prorok to nie ktoś, kto zapowiada przyszłość, lecz ktoś, kto rzetelnie i w religijnej perspektywie ocenia teraźniejszość i przeszłość, by w oparciu o to przyszłość kształtować.

     Paweł czuje, że jego doczesny los zależy od innych, ale zarazem wie, że zachowując wierność powołaniu, staje się panem swojego losu. Zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, na jakie się naraża podczas najbliższego pobytu w Jerozolimie, ale patrzy na życie w nowym świetle: "Lecz nie uznaję swego życia za warte choćby jednego słowa, bylebym tylko dokończył swego biegu i tej posługi, którą otrzymałem od Pana Jezusa i dał świadectwo o Ewangelii miłosierdzia. Bożego" (w. 24). Za swoje najważniejsze zadanie uznaje wierność w głoszeniu Ewangelii, posuniętą do dawania świadectwa za cenę własnego życia.

     Pisząc te słowa, Paweł ma około pięćdziesiąt lat, nie jest zatem człowiekiem starym, lecz dojrzałym, świadomym tego, co osiągnął, oraz zdecydowanym, by do końca pozostać wiernym Chrystusowi i Jego woli.


ks. Waldemar Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

11 lipca 2010


Słownik biblijny. Małżeństwo, rodzina, seksualność Słownik biblijny. Małżeństwo, rodzina, seksualność
Marek Babik
Przekazany do rąk Czytelnika "Słownik" to opracowane - w porządku alfabetycznym - biblijne rozumienie zagadnień wchodzących w zakres seksuologii oraz dziedzin jej pokrewnych.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej