Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Przybyliśmy do Cezarei, gdzie wstąpiliśmy do domu Filipa ewangelisty (21,8)

     Po przybyciu do Cezarei Paweł i towarzysze jego podróży wstąpili do domu Filipa, nazwanego ewangelistą, "który był jednym z Siedmiu" (w. 8). Filip nosi przydomek ewangelisty, ponieważ byl znany jako głosiciel Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Być może właściwsze byłoby określanie go jako ewangelizatora, ale w języku polskim nie brzmi to chyba najlepiej.

     Pierwsza wzmianka o Filipie znajduje się w tekście o ustanowieniu Siedmiu, w sytuacji, "gdy liczba uczniów wzrastała i zaczęło się szemranie hellenistów na Hebrajczyków, że przy codziennej posłudze zaniedbywano ich wdowy" (Dz 6,1). Dwunastu wybrało siedmiu diakonów, "z dobrą opinią, pełnych Ducha i mądrości" (6,3). W wykazie, który podaje Łukasz, Filip został umieszczony na drugim miejscu, zaraz po Szczepanie. Gdy Szczepan poniósł śmierć męczeńską, Filip "przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa" (8,5). Czynił to bardzo skutecznie, pozyskując wielu nowych wyznawców (8,6-13), dzięki czemu "nastała w tym mieście wielka radość" (8,8).

     Następna wzmianka o Filipie ma związek z chrztem dworzanina etiopskiego (8,25-39). Otrzymawszy polecenie udania się na drogę z Jerozolimy do Gazy, spotkał wracającego do domu urzędnika królowej etiopskiej, który głośno albo półgłosem czytał Księgę Izajasza. Tak rozpoczęła się katecheza o Jezusie, oparta na czwartej pieśni o cierpiącym Słudze Pańskim (Iz 52,13-53,12). Znamienne, że jej tekst został w Dziejach Apostolskich przytoczony według Septuaginty, czyli Biblii Greckiej, którą najpewniej posługiwał się dworzanin, nie znał bowiem języka hebrajskiego. Filip "zaczął mu opowiadać ewangelię o Jezusie, wychodząc od Pisma" (w. 35). Ten epizod potwierdza, że w samych początkach chrześcijaństwa dochodzenie do wyznawania Jezusa odbywało się poprzez żmudne odnajdywanie sensu ksiąg świętych biblijnego Izraela, o których wiedziano, że mają wymiar profetyczny, ukierunkowany ku przyszłości zamierzonej przez Boga. Podobną pedagogię misyjną wielokrotnie stosował Paweł w swoich kontaktach z Żydami, ukazując, że Pierwsze Przymierze stanowiło czas oczekiwania oraz że ów czas oczekiwania właśnie się skończył.

     Po udzieleniu chrztu dworzaninowi "Filip znalazł się pod Azotem. Głosił ewangelię od miasta do miasta i dotarł aż do Cezarei" (8,40). Azot to dawny Aszdod, wzmiankowany wiele razy na kartach Starego Testamentu. Na przełomie ery przedchrześcijańskiej i chrześcijańskiej było to miasto silnie zhellenizowane. W regionie zamieszkiwanym kilka stuleci wcześniej przez Filistynów liczba ludności żydowskiej była niewielka, przeważała ludność napływowa. Nie wiemy, czy i w jakim stopniu ewangelizacja podjęta przez Filipa przyniosła tutaj owoce ani też jak długo trwał jego pobyt. Faktem jest natomiast, że nie wrócił do Jerozolimy, lecz udał się na północ, do Cezarei. Epizod z nawróceniem Korneliusza przez Piotra (Dz 10) sugeruje, że Filip podjął działalność ewangelizacyjną wśród miejscowych Żydów, ale nie można wykluczyć, że głosił Ewangelię również prozelitom, a nawet poganom. W takim przypadku chrzest Korneliusza oznaczałby też rozwiązanie dylematów, jakie nastręczała działalność Filipa. Przebywając w Cezarei, Filip znowu znalazł się w sąsiedztwie Samarii, którą niedawno opuścił. Oba miasta, Cezareę i Samarię, dzieli odległość zaledwie około 40 kilometrów, niewykluczone zatem, że udzielał się w całym regionie, w którym te miasta są położone.

     Przypomnienie sylwetki Filipa świadczy, że był w Kościele apostolskim osobą znaną i szanowaną. Należał do grona tych pierwszych głosicieli Dobrej Nowiny o Jezusie, którzy nie zawężali jej do wąskich ram świata żydowskiego, lecz uznając misyjny i uniwersalny wymiar przymierza Izraela z Bogiem, wychodzili na zewnątrz, ku światu pogańskiemu. Ten aspekt sprawił, że Paweł odczuwał duchową bliskość z Filipem, obaj bowiem musieli sprostać tym samym wyzwaniom i dylematom, jakie wynikały z otwarcia się na świat pogański. Być może właśnie ten czynnik przesądził o decyzji odwiedzin u Filipa.

     Łukasz nadmienia, że Filip "miał cztery córki, dziewice z darem prorokowania" (21,9). Użycie greckiego rzeczowni kaparthenoi, "dziewice", sugeruje, że nie tylko o stan cywilny ("panny") tu chodzi. Bezżenność czterech dziewcząt wydaje się sprawą ich świadomego wyboru. Mógł on być podyktowany szacunkiem do żarliwości religijnej ojca oraz osobistym przekonaniem, że powtórne przyjście Jezusa jest bliskie, należy zatem powstrzymać się od wyjścia za mąż i przez dobrowolną czystość świadczyć o pełnym poświęcenia oddaniu się Panu. Za taką interpretacją przemawia tekst IKor 7,36-38, sugerujący, że podobne nastawienie i sposób życia były znane i przyjęte w innych wspólnotach chrześcijańskich.


ks. Waldemar Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

15 sierpnia 2010


Przewodnik apologetyczny Przewodnik apologetyczny
Josh McDowell
Ta książka jest kopalnią wiedzy. Nie tylko wiedzy dotyczącej sposobów prezentowania i obrony podstawowych dogmatów wiary, lecz również wiedzy historycznej, filozoficznej, tekstologicznej, a więc związanej z dziedzinami, bez których nie podobna poważnie podejmować naukowe badania religioznawcze... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej