Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czy wolno wam biczować obywatela rzymskiego, i to bez wyroku? (por. Dz 22,25)

     Sprzeciw wobec tego, co Paweł powiedział, nie wyraził się tylko w uniemożliwieniu mu dalszego ciągu mowy. Żydzi "krzyczeli i rzucali szaty, i piachem ciskali w powietrze" (Dz 22, 23). Rzucanie szatami symbolizowało wstyd i zgorszenie zebranych jako ich reakcję na słowa, które uznali za bluźnierstwo. Podobną wymowę miało ciskanie piachem w powietrze: był to gest wyrażający żałobę i stanowczy sprzeciw, a przy tym bezsilność, której należało położyć kres. Ciskanie piachem mogło też oznaczać, że wrogi tłum nie miał nic innego pod ręką, zwłaszcza kamieni; by wyrządzić Pawiowi szkodę.

     Gdy sytuacja stawała się napięta, trybun "rozkazał wprowadzić go do twierdzy. Nakazał też przesłuchać go i'przez biczowanie wydobyć zeznanie, by się dowiedzieć, dlaczego tak przeciwko niemu krzyczeli" (22, 24). Biczowanie było karą za przestępstwa, służyło również jako drastyczny środek służący wydobywaniu zeznań od niewolników i cudzoziemców. Różniło się od chłosty, która była wykonywana rózgami (łac. virgae). Paweł doświadczył jej w żydowskich synagogach, natomiast tym razem znalazł się w zasięgu procedur rzymskich. Biczowania dokonywano skórzanymi pasami (łac. flagellum), na których końcach mocowano kawałki metalu albo kości. Gdy wykonawca tej kary był silny i okrutny, biczowanie mogło kończyć się śmiercią skazanego, a zawsze pozostawiało na jego ciele trwałe ślady.

     Podczas przygotowań do biczowania Paweł nawiązuje rozmowę z setnikiem. Pyta: "Czy wolno wam biczować obywatela rzymskiego, i to bez wyroku?" (22, 25). Mamy tu dwa terminy urzędowe z dziedziny prawodawstwa rzymskiego: dntrópon Rómaion, "obywatela rzymskiego", oraz akatńkriton, "bez sądu/wyroku". Ich użycie świadczy, że Łukasz wiernie odtwarza wydarzenia, jakie rozegrały się w środku twierdzy, których przebieg znał z opowiadania Pawła. Cala sytuacja bardzo przypomina tę, jaka podczas drugiej podróży misyjnej zaistniała w Filippi (Dz 16, 35-40). Setnik natychmiast polecił przerwać przygotowania do biczowania i zwrócił się do trybuna: "Co chcesz zrobić!? Przecież ten człowiek jest obywatelem rzymskim!" (22, 26). Obowiązujące wtedy prawo porcjańskie i juliańskie zabraniało biczowania obywateli rzymskich bez sądu. Jednak Paweł nie tyle chciał ocalić siebie, ile troszczy! się o honor Ewangelii. Wykonawcy i świadkowie biczowania, które zawsze miało okrutny przebieg, nie zajmowaliby się tym, co Paweł głosi, lecz skoncentrowali na dotkliwych skutkach postępowania uznanego za zasługujące na upokorzenie i surową karę. Rozmowa trybuna z Pawłem ma wszystkie cechy autentyczności. Trybun zapytał: "Powiedz mi, czy jesteś obywatelem rzymskim? A on odparł: Tak! Na to rzekł trybun: Ja za wielkie pieniądze kupiłem to obywatelstwo. Paweł odpowiedział: A ja mam je od urodzenia" (22, 27-28). Do panowania cesarza Klaudiusza (lata 41-54) obywatelstwo rzymskie nadawano jedynie na podstawie zasług dla imperium. Klaudiusz, powodowany chciwością swej żony Messaliny, zezwolił na nabywanie go za pieniądze. Wygląda na to, że Lizjasz, być może dawny niewolnik, a teraz wyzwoleniec, który przybrał takie samo imię jak cesarz Klaudiusz, nabył obywatelstwo właśnie w taki sposób, suma zaś, jaką zapłacił, była znaczna.

     Dalej wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Natychmiast odstąpili od Pawła ci, którzy mieli biczowaniem wymusić od niego zeznania. Również Lizjasz, ciesząc się od niedawna wielkimi przywilejami, lękał się dopuścić do nadużycia względem innego obywatela rzymskiego, zwłaszcza takiego, któremu obywatelstwo przysługiwało z mocy urodzenia (łac. ingenuus). Dowiedziawszy się, że Paweł jest obywatelem rzymskim, wstrzymał przesłuchanie i polecił uwolnić go z więzów. Gdyby zajście miało miejsce poza Palestyną, Paweł zostałby zapewne zwolniony, a być może doczekałby się, jak niegdyś w Filippi (Dz 16, 37-39), oficjalnych przeprosin. Jednak tutaj chodzi o Palestynę, co więcej, o Jerozolimę i teren świątynny. Lizjasz musiał się liczyć z tym, że ewentualne uwolnienie kłopotliwego więźnia spowoduje nie tylko wściekłość tłumu, lecz i gniew lokalnych autorytetów żydowskich. Paweł był obywatelem rzymskim, ale także Żydem, podlegał zatem jurysdykcji władz żydowskich. Tego Lizjasz przeoczyć ani zlekceważyć nie mógł, bo naraziłoby go to na złożenie donosu do Rzymu, że łamie ustalenia i toleruje występki ludzi wykraczających przeciwko rzymskiemu prawu. Nie ulega wątpliwości, że oskarżenia wobec Pawła ze strony jego żydowskich rodaków, które dotąd były motywowane przesłankami religijnymi, w konfrontacji z władzami rzymskimi zostałyby - tak samo jak to miało miejsce w przypadku Jezusa - zamienione na oskarżenia o charakterze politycznym.


ks. Waldemar Chrostowski


Tekst pochodzi z Tygodnika

21 listopada 2010


Wiarygodność Pisma Świętego Wiarygodność Pisma Świętego
Josh McDowell
Biblia jest wyjątkowa pod względem swej zdolności wytrzymywania krytyki. Żadne inne dzieło literackie nie może się z nią pod tym względem równać. Dla osoby uczciwie poszukującej prawdy z pewnością będzie miało znaczenie, w jaki sposób testy bibliograficzne, testy dowodów wewnętrznych i zewnętrznych oraz badania archeologiczne potwierdzają historyczną wiarygodność tej niezwykłej księgi. ... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej