Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Bóg w gościenie u nas

     "Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto" (Łk 19,1-10) - takimi słowami zaczyna się fragment Ewangelii wg Łukasza. Czy to jeszcze jedna historia z zamierzchłych czasów? Wielu współczesnych nam ludzi mówi, że w tamtych czasach łatwiej było wierzyć w Boga, bo wtedy Jezus chodził po ziemskich drogach. Boga można było wówczas dotykać i oglądać twarzą w twarz. Dzięki Jezusowi można było doświadczyć bliskości Boga. A dzisiaj? "Dzisiaj - mówią - Jezus już nic przechodzi przez nasze miasta, nie nawiedza naszych kościołów, a w naszej codzienności zwykle trudno odnaleźć ślady Boga". Dla wielu jest to wystarczający powód, by odwrócić się od Kościoła, porzucić wiarę i mówić: "Kościół nic mi nie daje". Co gorsza, większość z nich jest przekonana, że niczego przez to nie traci.

     Jednakże tęsknota za tym, co Jezus pragnie nam dać w swoim Kościele w naszych czasach, wcale nie wygasa. Ewangelia dzisiejsza ma z pewnością wiele do powiedzenia każdemu, kto chce sensownie i świadomie przeżyć swoje życie. To, że Jezus nie odtrąca Zacheusza i otwiera przed nim perspektywę nowego życia, robi także i na nas wielkie wrażenie. My także marzymy o prawdziwym, uszczęśliwiającym życiu, o wspólnocie ludzi, która nas przyjmie takimi, jakimi jesteśmy, i o uwolnieniu nas od tego wszystkiego, co nas obciąża i ogranicza, poniża, odziera z godności. Również i my szukamy nadziei, która pozwala prawdziwie, w pełni żyć. To, co Jezus powiedział w domu Zacheusza, mówi dzisiaj także i w naszym kościele do każdego z nas: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu [...). Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, to zginęło" (Łk 19,9-10).

     Kiedy Zacheusz wspinał się na sykomorę, by w tłumie zobaczyć Jezusa - Człowieka, o którym wszyscy wówczas mówili - zapewne nie spodziewał się, że spotkanie z Nim tak radykalnie zmieni jego życie. Nawet przez myśl mu nie przeszło, że Jezus mógłby się odezwać do niego - do skorumpowanego, nienasyconego, żądnego zysku człowieka, którego cały ówczesny świat miał w pogardzie!

     Czy my dzisiaj możemy się czegoś nauczyć od Zacheusza? Celnik z Jerycha uczy" nas przede wszystkim tego, ze ten, kto wewnętrznie nic zgadza się z tezą głoszoną przez świat, że "życie to pożądanie, a cała reszta to tylko szczegół" (J. L. Wiśniewski, Samotność w sieci), ten, kto szczerze szuka Boga i spełnienia w Nim, ten nie zamyka się w sobie i tak łatwo nie rezygnuje. Gdyby Zacheusz się poddał, to Jezus nie dostrzegłby go i nie pomógłby mu. Ten, kto tak naprawdę całym sobą chce, by Bóg go przemienił, to zrobi wszystko, by się z Nim spotkać. Przede wszystkim jednak trzeba zmienić swój punkt widzenia i otworzyć się na nowe.

     Nam, chrześcijanom XXI wieku, Zacheusz mógłby dzisiaj powiedzieć: "Jeżeli naprawdę chcecie, by wasza wiara wam coś «dawała»,. to musicie się stale liczyć z tym, że Bóg chce i może odmienić wasze życie. Dla Niego nie ma rzeczywiście nic niemożliwego. Zróbcie wszystko, by Jezus mógł was odnaleźć, zauważyć, by mógł do was się zwrócić i przyjść w gościnę!".

     Każdy z nas sam musi dojść do tego, co powinien zrobić, by doświadczyć (na nowo) bliskości Boga. Wiara jednak będzie dla nas czymś zbawczym, wyzwalającym, przemieniającym, ubogacającym, pomocnym, niosącym ratunek, podtrzymującym nasze życie jedynie wtedy, gdy będziemy rzeczywiście wierzyć, kiedy cali się na naszą wiarę zdamy. Nieraz trzeba będzie podjąć się nawet duchowej walki, by uporządkować własne wnętrze, relacje z drugimi i światem materialnym, i zapanować nad swoją chciwością, pożądliwością, wynagrodzić spowodowane nią krzywdy. Zacheuszowi się to udało. Jego historia mówi nam, że Boga spotkamy na naszych drogach tylko wtedy, gdy wyjdziemy ku Niemu i będziemy Go słuchać. A Jego miłości i bliskości doświadczymy przede wszystkim wówczas, gdy będziemy otwarci na drugiego człowieka, na wspólnotę. Kto zaś pragnie doświadczyć prawdziwej wspólnoty Kościoła, powinien aktywnie włączyć się w jej życie. "Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić lo, co zginęło". Jeśli chcemy być zbawieni, to musimy Mu pozwolić na odnalezienie nas. Nasz parafialny kościół, którego rocznicę poświęcenia dziś obchodzimy, jest miejscem, gdzie Pan może nas odnaleźć. Tutaj Bóg przychodzi do nas w gościnę.


Pielgrzym




I dadzą Mu imię Emmanuel. Rozmowy o czytaniach liturgicznych okresu Adwentu. Ewangelia wg św. Łukasza I dadzą Mu imię Emmanuel. Rozmowy o czytaniach liturgicznych okresu Adwentu. Ewangelia wg św. Łukasza
Adam Ligęza i Michał Wilk
Książka napisana jest w formie dialogu (pytania i odpowiedzi). Ukazuje problematykę tekstów biblijnych czytanych podczas liturgii Adwentu.... » zobacz więcej


      



Wasze komentarze:
 Jula : 31.10.2011, 08:37
 żal mi tego co wy ty piszecie
 bratek: 25.12.2008, 15:41
 To Jezus dostrzegł Zacheusza, który był niskiego wzrostu , bo Jezus zna nasze serca. Maryja nosiła Zbawiciela pod sercem a my możemy nawet codziennie z być z Nim, dostępny jest dla nas w Sakramencie Spowiedzi i Eucharystii. Jezus jest Zbawicielem i jak Zacheusz zapragnął zobaczyć Jezusa, zaprosił i otworzył się tym samym na Boga. Jezus chciał do niego przyjść w gościnę a Zacheusz był zaskoczony, że Jezus go dostrzegł, który znał przecież jego wnętrze. Tak i my wszyscy, którzy zbładziliśmy i zagubiliśmy Jezusa możemy przyjąć Go ponownie pod swój dach. Wejście na drzewo oznacza, że Bóg dostrzega każdego kto tylko chce żyć Prawdą, kto chce zerwać z grzechem i zaprosić Jezusa do swego życia. Ważne są nasze dobre intencje, prawdziwa skrucha i nasze zaufanie złożone Bogu. Kościół to miejsce wspólnej modlitwy wiernych ale i miejsce, gdzie przychodzi Jezus do naszych spragnionych Boga ludzkich dusz. Kto jest spragniony ma przyjść i czerpać ze żródła, którym jest Jezus Chrystus. Nie należy rezygnować z chodzenia na Msze Święte, z modlitwy ale należy trwać w słuchaniu i czytaniu Słowa Bożego. Bóg narodzony w Dzieciątku Jezus, Jezus ukrzyżowany na Kalwarii, Jezus, który obiecał, że będzie z nami po wsze czasy to Ten Sam Jezus, który i dziś jest dla nas dostępny i z nami stale obecny. Odnależć Jezusa to oddać Mu pokłon, to ukrzyżować swoje serce z całym brzemieniem swego grzechu. Bóg wszystko może jeśli tylko my zechcemy przyjąć Go do siebie w gościnę, może odmienić nasze życie, a przecież to tylko Bóg daje prawdziwą wolność i nadaje sens naszemu życiu.
 Monika: 21.10.2007, 23:43
 Ładne. Urzekła mnie zwłaszcza owa symboliczna i dosłowna zmiana punktu widzenia. Zaraz zaraz... faktycznie, czasem wystarczy wleźć na drzewo - świat od razu się zmienia. I w środku coś jakby inaczej :) jakby więcej z ufnego dziecka i małego poszukiwacza przygód :) a ja mam taką swoją czereśnię...;))) to pomaga!
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej