Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Zaproszenie...

Łk 14,15-24

     ... Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe.

Nierozpoznany stoisz na brzegu Tyberiadzkiego Jeziora naszej codzienności bezsenność nocy owocującej pustą siecią rozjaśnia blask Twojego oczekiwania płonący ogień na brzegu - ciepło Twojej miłości to zaproszenie do źródła życia...
     Stukot skrzynki na listy.... a w niej list, kartka....i zaproszenie. Otwieram, czytam i ....eeee to znów na jakiś pokaz, ale ja przecież nie mam czasu, bo.... wypożyczyłam fajny film, chcę go obejrzeć, długo na niego czekałam w kolejce, więc muszę, ale to koniecznie zostać w domu.... Nie idę na żaden tam pokaz. I nie poszłam, zostałam w domu.... Ile takich sytuacji zdarza się mi w codziennym życiu, ile zaproszeń bez ich realizacji, a to, do koleżanki na kawę, a to nawet na spacer z jej dziećmi ....zawsze coś tam znajdę, zawsze mam coś na "usprawiedliwianie". Mój egoizm?....skupienie się tylko na sobie, na tym, co bliższe memu ciału?...przyjemność? Zysk? Nie wypełniając zaproszenia tracę wtedy tak bardzo wiele... tracę coś bardzo cennego...

     Czytając tę Ewangelie.... ujrzałam siebie jako tego, co ciągle się "usprawiedliwia" aby nie pójść ...aby nie być tam, gdzie ktoś na mnie czeka, ktoś coś dla mnie przygotował, ktoś, kto mnie kocha... bo tylko takie osoby się zaprasza, bliskie sercu.

     On też zaprasza.... Mówi: "Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe." Zaprasza mnie na swą Ucztę ...Ucztę Miłości. Już wszystko przygotował ...nawet miejsce dla mnie, wybrał te najlepsze, bo jestem mu droga, jestem Jego córką.... zrobił tyle dobrego.... a ja? Szukam znów czegoś aby nie pójść, aby wywinąć się z tej Uczty. Lenistwo, pycha.... egoizm... myślenie, że tylko ja sama to potrafię zrobić ...to jest moje usprawiedliwienie. Boże... jakże ranię Ciebie takim usprawiedliwieniem ...jestem niegodna przyjść do Ciebie, ranię Ciebie mym grzechem... odrzucam Twe zaproszenie...a Ty... "patrzysz z miłością na utrudzone dłonie, które nic Ci nie przynoszą - puste sieci, patrzysz na dłonie niezdolne do obdarowywania - bo Tobą niewypełnione..."

     Zapraszasz... niestrudzenie wysyłasz do mnie, codziennie swe Zaproszenie... zapraszasz mnie do Życia... do Krzyża. Pokazujesz mi piękno cierpienia, piękno miłości w nim zawarte, ukazujesz mi siebie w każdej chwili mego dnia. I ...biegnę, tym razem już biegnę, aby się nie spóźnić, odkładam wszystko inne na bok... bo Ty od dziś jesteś najważniejszy w mym życiu... Nie pytam już Kim jesteś? Odczuwanie Twojej miłości pyta o miłość... Ty Panie wiesz...

     Kocham Ciebie Boże....

...przychodzisz do mnie Panie i milcząc patrzysz czy jestem w Tobie zatonąć gotowa.
Amen


Renata




Siewca. Przypowieść o „dobrym początku” Siewca. Przypowieść o „dobrym początku”
Alessandro Pronzato
Książka proponuje fundamentalne przesłanie: odnaleźć radość siewu w nadziei (a może nawet we łzach), zaufać długiemu czasowi oczekiwania i powolnemu dojrzewaniu, nie niepokojąc się o rezultaty, nie reklamując niepotrzebnie naszych dokonań... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 ewka: 12.11.2007, 21:56
 Droga Renato!!!Czytajac ten tekst widze siebie sama i placze,bo ja tez tak siebie usprawiedliwiam,ze nie mam czasu,ze tyle do zrobienia a On codziennie na mnie czeka z otwartymi rekoma,a ja...mowie jutro i tak mija dzien za dniem...dziekuje Ci za to ze Ty pomagasz mi Go odnalezc
 Pusia: 10.11.2007, 23:50
 cudowny tekst :)
 Katy: 07.11.2007, 21:25
 Renato,czytając to co piszesz,siedzę przed kompem i płaczę, dziękując Bogu za takich ludzi jak Ty. Ja też błądziłam ,szukałam i znalazłam moje "Światło".Też płaczę jak przyjmuję Eucharystię,czuję Go wtedy tak blisko..brak słów ,żeby to opisać...Bóg z Tobą:)
 IZA: 06.11.2007, 19:22
 DZIEKUJE RENATO:-) Bardzo jestem zaskoczona komentarzem skierowanym do mnie w artykule "SPOTKANIE''.Znów brak mi słów,po przeczytaniu to co napisałaś łzy zakręciły mi się w oczach;)Tak jak napisałaś:choroba,cierpienie i śmierć to rozumie człowiek ten który to przeżył, który odnalazł w tym Boga i poczuł jego dotyk , dlatego to co piszesz to czuję jak bym to ja pisał. Tak pięknie to piszesz. Dziękuję jeszcze raz i tak jak napisałaś,od dzisiaj jesteś dla mnie RENATA;-))))))))))proszę pisz jak najwięcej żebym mogła być z Tobą ...Z BOGIEM...
 ja: 06.11.2007, 16:48
 chce byc Gotowa, chcę isc za Tobą!
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej