Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Wspomnij mnie...

Łk 23,35-43

     ... Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: "Pójdziemy do domu Pana". Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem.
     Ciemność... kwietniowy wieczór, pachnie budzącym się nowym życiem... cisza... Dom, witający nas chłodem, zadumą ...bólem i tą ciszą... rozlega się delikatne brzmienie Ava Maryja... cisza. Półmrok... zostawiam tam w pięknej sali pod baldachimem błękitnym jak pod Niebem ...jak w Raju cząstkę siebie, swą Miłość... i ta wielka cisza... słychać tylko delikatne brzmienie Ava Maryja... wychodząc rzuca mi się w oczy napis na ścianie " Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych".

     Dlaczego czytając dziś tę Ewangelię nasunęła mi się scena z Domu Pogrzebowego? Może to chwila, która ma w sobie jeszcze zadumę listopadowych dni, a może, to chwila co niesie koniec a początek czegoś nowego?

     Boże... powiedziałeś do łotra, że dziś będzie z Tobą w raju. Dziś jego życie nabierze blasku, stanie przed Tobą, wyzuty z kajdan, obmyty z grzechu. A popatrz Boże, jakim on był łotrem... zapewne nie był dobrym człowiekiem... grzeszył, niszczył to, co stanęło na jego drodze... a jednak to jego wziąłeś do raju....bo zawierzył Tobie, poddał się Twemu panowaniu.... tam na krzyżu... stanął twarzą w twarz z Wielką Miłością.

     Tamten kwietniowy wieczór, to wejście do tego Domu... to spotkanie z wielką tajemnicą, teraz gdy minęło od tamtej chwili już dwa lata, to dopiero teraz właściwie odbieram znaczenie tamtych dni, jako wypełnienie Twych słów " Jeszcze dziś będziesz ze mną w raju". Uśmiecham się na samo myśl wypowiadania tych słów.... to zaproszenie mnie do Raju...do życia pełnego miłości. Już nie płacze me serce po stracie córki ...bo Ona już tam jest, bo Ty przyszedłeś po Nią. Wiesz Boże, ten baldachim niebieski nad jej trumienką to był przedsmak Nieba.... błękit ...taki spokój emanował z niego i ta cisza.... i owe Ava Maryja. Boże...dziękuję Ci za te słowa, one wniosły w me życie wielką nadzieję, radość, ze spotkam się z Tobą. Chwała Ci Panie.

     ...Jezu wspomnij mnie... Jeszcze kilka dni mówiłam "Jezu ulituj się nade mną", to jakby ciąg dalszy mego pokornego wołania o pomoc do Ciebie. Ile jeszcze muszę zmienić w swym życiu, aby być coraz bliżej Ciebie. Każdy dzień to nowa próba, to nowe wyzwanie życiu....czy podołam, czy zdążę, czy znów czegoś nie sknocę... to ciągła walka o mnie samą z mymi pokusami, z grzechem. O jakże jest ciężko porzucić te kajdany zniewolenia grzechem ...on już taki staje się powszedni, że nie zauważam nawet tego, że on jest ciągle popełniany przeze mnie... a to wszystko jednak oddala mnie od Ciebie....nasze Krzyże tak bardzo daleko stoją od siebie. Jezu wspomnij mnie.... popatrz jak się staram...popatrz jak ja chcę być inna, taka Twoja. Dajesz mi Siebie w Eucharystii, czekasz na mnie w Konfesjonale, tęsknisz za moją modlitwą - rozmową z Tobą, wyczekujesz mego oblicza uśmiechniętego, wysłuchujesz mych kroków... Wspomnij mnie, proszę. Jesteś mym Królem, tylko Tobie chcę służyć, zapominając o sobie, o swoim JA, tylko do Ciebie chcę należeć, i tak jak Ania powiedzieć, że to "nie ja żyję tylko Jezusek we mnie". Proszę wspomnij mnie...

Pomóż mi wyciągnąć rękę w przestrzeń Twojego bytu a wiem, że odnajdę Twoją dłoń I przemienię dalekość ...w bliskość (Grażyna Mucha - "***")


Renata




Kazanie na Górze drogą nawrócenia Kazanie na Górze drogą nawrócenia
Anna Maria Cànopi
Błogosławieni to inaczej szczęśliwi.Gdy Jezus ogłosił w swoim Kazaniu na Górze Osiem Błogosławieństw, powiedział tym samym, jak można to szczęście osiągnąć. Człowiek został stworzony do szczęścia. Ale to prawdziwe szczęście, którego szukamy, jest zdobyczą, do której nie dochodzi się bez długiej i trudnej walki.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 x: 30.04.2014, 21:43
 Mam nadzieje,ze znajdę się w czyscu,bo na niebo nie zasluzylem,hmm pewnie i na czysciec tez nie,ale chce wierzyc ,ze Bóg i Syn Bozy jednak ochronia mnie od piekla,bo tam jest strasznie. Pozdrawiam wszystkich czytajacych i zycze wam i sobie abysmy wszyscy spotkali sie kiedys w lepszym swiecie.
 sylwia ogurek : 02.10.2008, 08:19
 jest fajna smutna troche nawet
 daleki: 29.11.2007, 20:11
 on mnie ciagle szuka a ja .... modlcie sie...
 ardawl: 26.11.2007, 07:11
 Wspomij mnie Jezu kiedy, Bedziesz w Raju. Wspmnij Jezu na tych co tak Bardzo Ciebie Kochaja i na tych co Kochaja wciaz jeszcze za malo. Idac do Ojca Swego Wybacz o Jezu nasze bledy, grzechy i zlo a kiedy staniesz Po Jego Prawicy Zwaz prosze iz jestesmy tylko ludzmi. Tam w niebie mamy Ciebie, nie zapominajmy ze tu na ziemi mamy tez siebie. Czlowiek, czlowiekowi winien dawac to co moze dac najlepszego w miare swej mozliwosci. Jak duzo juz nam dalas Renato. Dziekuje
 asdfgh: 26.11.2007, 00:26
 nie ma co pisać, powiem tylko tyle ze warto jest trwać!
 Ela: 25.11.2007, 22:21
 Chrystusie króluj nam! Oddaję Ci moje życie - choć zawsze było Twoje, Oddaję Ci moje serce - choć zawsze było Twoje, Oddaję Ci moje dlonie - choć zawsze były Twoje. I nagle jasność: Moja pustka - to głębia Twej Miłości, Moja nicość - to Twoja bliskość. Zanurzyć się i oddać Tobie to co zawsze było Twoje... Wrócić do Źródła idąc przed siebie, czy to możliwe? Nigdy nie stracić Cię z oczu mojego życia. Koniec i Początek Śmierć i Życie Miłość - Twoje Królestwo wczoraj, dziś, na wieki. Chcę się nauczyć i przyjąć Cię Jezu na zawsze... Pozwól mi pić z kielicha Prawdy. Amen
 Ania: 25.11.2007, 21:42
 dziekuje za te rozwazania... Pan Bog rzucil mnie na kolana i kazal dzwigac mi moj krzyz. I pomimo, ze jest ciezko, to wiem, ze lepiej isc z tym krzyzem niz bez niego.
 ewa: 25.11.2007, 18:46
 Renatko piszesz o doświadczeniu swojego bólu...ale i o nadziei i radości . Prawdą jest , że boleść dzielona połową boleści ...a radość dzielona podwójną radością . Odkąd weszłam na tę stronę w jakiś sposób zaistniałaś we mnie...dajesz się poznać . Cieszę się , że JESTEŚ z NIM w każdej chwili swojego życia ,ofiaruję CI swoją pamięć modlitewną ....pozdrawiam CIĘ serdecznie .
 Iza: 25.11.2007, 17:23
 Serce boli gdy człowiek czyta co człowiek przeżywa w bólu a za razem w miłości do Niego... Dziękuję Ci Renato:-)
 joanna: 25.11.2007, 16:57
  b wruszylas mnie twym wyznaniem pelnym , milosci zawierzenia, zgody na krzyz. Niewielu jest takich ludzi jak ty. To prawda bol uszlachetnialecz tak po ludzku zawsze chcemy go odrzucic . Ty jestes blisko Boga to widac słychac i czuc
 asia: 25.11.2007, 16:05
 Jak ja zazdroszczę temu łotrowi.....Pani Renato, to co pani pisze stawia na nogi - wielkie dzięki
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej