Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Dotknąć Nieba...

J 1, 29-34

     ...Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata

     ...Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.


Przyjdź Duchu Święty napełnij me serce miłością ulecz mnie skruchą obdarz nadzieją Twoją napełnij mądrością
     Niebo - cudowny owoc, który wzrasta na drzewie mego życia, to owoc o smaku miłości. Po smaku poznam owoc, który spożywam. Poczułam w swym życiu smak miłości, i jestem pewna, że tym samym skosztowałam Nieba. Ten cudowny owoc można wyhodować wszędzie, w mieście, w domu, na wsi, w nędznej chatce; pojawia się każdą porą, latem, zimą, w dzień, w nocy, w radości i w smutku. Owocowanie zależy ode mnie, od mego wnętrza, od mej otwartości serca i ...mej otwartości na światło. Ja doświadczyłam tego smaku, i mówię wszystkim, że warto żywić się tym owocem, naprawdę warto...

     Miłość... to zrywanie Nieba. ...zrywać Niebo to jakby czynić z ziemi ołtarz, na którym nie zabraknie ani chleba, ani miłości. Zanim chleb na ołtarzu zespoli się z Miłością, już wcześniej łany zboża uduchowiają się pięknem kwiatów...

     Miłość... to kwiaty, rozkwitające tysiącem barw, zdobią me życie, nadają jemu piękno, miłość... to motyl, ile cierpliwości rodzi się w motylu gdy z poczwarki przechodzi w pięknego motyla, tyle cierpliwości mam i ja, i tyle delikatności co pierwszy lot motyla. Miłość... to promyk słońca, jego blask ozłaca me życie, moja szarość staje się jasnością. Miłość to moje życie, to moja łąka ...po której przechadza się Bóg ...bo miłość to BÓG

     Miłość? Czym ona jest? Miłość - radość, smutek, to podanie ręki, to matka pochylająca się nad płaczącym dzieckiem, to promyczek słonka w pochmurny dzień, to kropla deszczu na wysuszoną i zmęczoną ziemię, to kromka chleba podarowana głodnemu, to utulenie kogoś w płaczu, przytulenie go do swego serca. ...to tez odejście od kogoś....aby ten ktoś był szczęśliwy... aby go ocalić i zapewnić mu zbawienie...

     Miłość to matka, która poświęca się dla swych dzieci, która dzielnie siedzi przy łóżku chorego dziecka, nie zważając nawet na niewygody, bo... najważniejsze jest dla niej życie dziecka. Ale miłość to też mocne pragnienie dziecka... miłość to ból tych rodziców co bezustannie szukają pomocy już nawet pod Niebem aby mieć dzieciątko... Miłość to też ...łzy. Boże, taka jest dla mnie miłość, tym ona jest. Ale to wszystko mam od Ciebie, więc i ma miłość od Ciebie pochodzi.

     Miłość w każdej sytuacji wymaga czegoś innego ode mnie, raz mówi mi: przebacz, usłuż, kiedy indziej: zapomnij o tym co bolało, zamknij za sobą drzwi przeszłości; albo; podaj rękę, odezwij się, poświęć trochę czasu. Ciągle Boże się tego uczę, uczę się takiej miłości w swoim codziennym wysiłku, w swym trudzie, to moja ciężka praca nad sobą...

     Boże, chcę Ci podziękować, właśnie tu i teraz. Dziękuję Ci Boże za Twą cierpliwość, którą wystawiam na próbę, gdy chcę sprawdzić swe siły; bez obawy mogę odkryć przed Tobą swe słabości, wiedząc, że ich nie ujawnisz światu. Dziękuję za dobre słowo, które każdego dnia przemycasz miedzy wierszami w czytaniach ze strony Mateusza. Dziękuję za Twą mądrość. Dziękuję za codzienność, której nie pozwalasz się powtarzać. Potrafisz szary dzień ubrać w kolory zdarzeń, przyrumienić pomysłami, rozjaśnić pogodą ducha. Boże, dziękuję Ci, że nauczyłeś mnie prostoty. Często komplikuję sobie życie, zabieram ster po to, by nie widzieć jego pustki, ja nie potrafiłam określić swego celu, a Ty pokazałeś mi, że odkrycie celu jest już połową do niego, zaś drugą połową jest cisza, która pozwala mi usłyszeć Ciebie i siebie. Tym celem jesteś Ty, Panie...

     Kochać Ciebie ponad wszystko. Przyjąć Twą wolę. Podjąć krzyż i iść za Tobą. Któż miałby tyle sił, żeby takim być, Panie? Ale Ty, Panie wiesz... Ty mnie umiłowałeś, i wiesz, że zrobię tak. Panie, dałeś mi piękne cierpienie, ono jest wyrazem Twej miłości do mnie. Dałeś mi Anię, pozwoliłeś mi być jej mamą, poświęcić się dla niej. Tam pokazałeś mi Siebie, zaprowadziłeś mnie na Górę...aby tam mnie przemienić, aby tam nałożyć białą szatę. ...Wróciłam inna, bardziej pokorna, z dużą dawką cierpliwości i sporą walizą sił, aby móc kroczyć tą drogą, którą mi obrałeś. A droga ta ...to cierpienie, to samotność. Ale warto było iść, wejść na tę drogę, bo odnalazłam tam siebie, zrozumiałam co jest dla mnie cenne, co w mym sercu jest najważniejsze. Boże, musiałeś dać mi takie cierpienie, abym ... odnalazła Ciebie, abym poczuła Twą miłość. Bolesne to doświadczenie... ale bardzo teraz owocne, teraz mogę swym życiem nieść Twą miłość dalej, dać ją innym... Boże, ale ta miłość, ma też swoją cenę, bardzo wysoką cenę... codziennie stoję nad grobem Ani, pochylona, z modlitwą na ustach, w dłoniach ściskam białe kwiaty ...po policzku płyną łzy... Boże, aż tak mocno mnie umiłowałeś... że zabrałeś mą córkę do siebie... Boże...

     ...dałeś mi synów, abym dalej widziała Twą miłość i dobroć, widzę ją... w ich oczach, uśmiechu, łzach. Synów, dzięki którym mam kolejną szansę na miłość, ...uczę się jej od nowa, tyle lat byliśmy z dala od siebie. Uczymy się siebie nawzajem... i wiem, że to osiągniemy, że w naszych sercach zagości miłość, a nasze usta już bez obawy będą powtarzać... kocham Ciebie Synku... kocham Cię Mamo. Boże, uda nam się to, bo Ty będziesz z nami, a my będziemy trwać w Twej miłości.

     Dałeś mi Boże tak wspaniałych rodziców, a raczej to mnie im dałeś. Rodziców, którzy z Twym miłosierdziem patrzą na mnie i na moje poczynania, Boże im tak zależy na mym szczęściu, proszę pomóż mi abym ich nie zawiodła. Boże proszę...

     Boże... jeszcze w swej miłości dałeś mi ... czekanie, czekanie na miłość męża, to trudne czekanie. Proszę Cię, daj mi moc wytrwania w mym czekaniu, i w miarę możliwości przybliżaj ten upragniony dzień powrotu. Naucz mnie modlić się za niego... proszę...

     ...dajesz mi też ....szansę. Szansę na kolejne powroty do Ciebie. Masz sporo do mnie cierpliwości Boże... inni już wysiadają przy mnie...a Ty... jedyny niestrudzony Jesteś obok mnie... czekasz, wyciągasz rękę do mnie, wyciągasz rękę po mnie. Tobie naprawdę na mnie zależy :) Wysyłasz do mnie Swego Anioła Stróża, dziękuję Ci za Niego Boże. Mój Ojcze... tak mocno Ciebie kocham... :)

     Kochając Ciebie, kocham siebie, kocham innych. To takie proste, a zarazem i trudne. Mam kochać swych nieprzyjaciół, tych co mnie skrzywdzili, zranili, ale ...Ty Boże, też mnie kochasz, a przecież ja Ciebie za me grzechy przybiłam do krzyża... i mnie jeszcze nadal kochasz. Ja też będę kochała, wybaczała, bo miłość jest tylko jedyna i nie powtarzana, bo miłość to Ty... "Człowiek może miłować, ponieważ został najpierw umiłowany przez Boga" - Jan Paweł II.

     Boże, ubierz mnie w szatę miłości, szatę która promieniuje na innych swoją mocą, dając im szczęście i lecząc ich rany...

Tak wielu ludzi spotykasz co dzień, Że w nich jest Chrystus, Czy o tym pamiętasz? Człowiek w człowieku winien brata mieć, Każdego z nich przyjacielem być. Miłością żyć w zwykły szary dzień, Ocierać łzy ludzkiej niedoli Miłością rzyć w zwykły, szary dzień, Pocieszać tam, gdzie serce boli.
Amen.


Renata


Tablice biblijne. Chrześcijańskie tablice encyklopedyczne tom I Tablice biblijne. Chrześcijańskie tablice encyklopedyczne tom I
John H. Walton, H. Wayne House, Robert L. Thomas, Randall Price
Książka "Tablice biblijne.Chrześcijańskie tablice encyklopedyczne tom I" jest pozycją stosunkowo nietypową, a już zwłaszcza wśród publikacji w języku polskim. Przyjęta w niej metoda prezentacji zagadnień biblijnych w postaci tabel i wykresów nie była dotąd w polskiej literaturze szerzej stosowana. Ma jednak zasadnicze walory. ... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Renata: 23.01.2008, 08:34
 „ Życie duchowe nie jest niczym innym, jak właśnie miłością. Kochać wcale nie znaczy czynić dobro, wspomagać czy też chronić kogoś, bowiem w ten sposób traktujemy bliźniego jak zwykły przedmiot, zaś siebie samych postrzegamy jako istoty mądre i szlachetne. A to nie ma nic wspólnego z miłością. Kochać – znaczy połączyć się z drugim człowiekiem i dostrzec w nim iskrę Boga.” - brat Tomasz Merton. ...Boże, pomóż mi dostrzec tę Twą iskrę w każdym człowieku. Boże ja proszę...
 ardawl: 22.01.2008, 23:24
 W SWej Wielkiej Łaskawości Daję Wam Dar Miłości. Tak Dar, chyba jeden z najważniejszych. Przecież Miłość to wszystko, to nieskończoność i miłosierdzie, to wybaczanie i radość, to być na zawsze mimo wszystko. Miłość to czyste dobro i prawda. Kochać człowieka tak, by Własnego Syna za grzechy nasze poświęcić. Bóg dał nam Dar - dar niepojęty, gdyż wielu z nas jego pojąć nie może. Choć spróbujmy jak niektórzy, być może wtedy zaczniemy Ten Wielki Dar dostrzegać w nas samych i w innym człowieku. Bądźmy dla siebie w Miłości i Bóg wtedy też Będzie.
 Renata: 22.01.2008, 06:32
 Kasiu, książka ma tytuł "Promyczek", jest tylko wydrukowana, ale nie ma wydawnictwa więc nie może trafić do księgarń. Możesz skontaktować sie ze mną na maila renata.swiderska1@wp.pl. Książkę mam u siebie, kosztuje 10 zł, jeżeli jesteś bardzo tym zainteresowana to zapraszam na maila. A oto co piszą o Promyczku: ",,Promyczek,, to nieustanna nadzieja, nauka miłości, szacunku i pokory. ,,Promyczek,, to umieranie istnienia ludzkiego a rodzenie się przepięknej wiary. Wiary Miłości i Nadziei co góry przenosi, co serca porusza i jest taka nasza, nasza osobista.... ,Promyczek,, to książka, która mówi wręcz można by powiedzieć o wszystkim. Dlaczego? Odpowiedz prosta, jest rodzeniem i życiem, jest śmiercią i wiarą, jest bolem i radością. Jest smutkiem i nadzieją. ...Skończyłam właśnie czytanie jej.... Będę do niej wracać, to wiem... z wielu względów będę do niej wracać... Przeczytałam Promyczka....czytałam w milczeniu i zadumie słowa pisane ręką Kobiety, Matki, Chrześcijanki, Człowieka........ Kogoś, kto przechodził cierpienie, ból, bunt, nadzieje. Kogoś, kto w ciągu dziewięciu lat musiał nagle przeżyć całe życie swoje i swojego ukochanego Dziecka - bo tylko (aż?) tyle otrzymał czasu od Najwyższego." " ...Lektura treści zapisanych w książce „Promyczek” pokazuje prawdę o człowieku w sytuacjach najbardziej wiarygodnych – cierpienia i śmierci. Jest to prawda dotycząca zarówno tego, kto cierpi i umiera, jak też tych, którzy współ-cierpią i współ-umierają. Można więc bez obawy błędu stwierdzić, że adresatami prawd zawartych w tej książce są jesteśmy my wszyscy, gdyż nie ma takich, których cierpienie i śmierć nie dotyczy. Ten zapis owych szczególnych doświadczeń człowieka jest nie tylko utrwaleniem przeszłości – tego, co przeżyła Ania, jej Mama i inni Najbliżsi. Jest też - a może jeszcze bardziej – nauką wszystkim potencjalnym chorym i umierającym, którzy mogą się uczyć najważniejszych mądrości życia – cierpienia i umierania. - Ks. prof. dr hab. Józef Zabielski . A Tobie Ewo.... dziękuję za to że TU jesteś :)). Ogarnę Ciebie Ewo swą modlitwą. Masz wyżej podanego mego maila, jeżeli chcesz porozmawiać ze mną... to skontaktuj się ze mną...porozmawiam :)
 ewa: 21.01.2008, 16:20
  Droga Renato ... Dziekuję BOGU za DAR CIEBIE w moim Życiu ... za DAR Męstwa ..którym CIĘ DUCH ŚW. Obdarował , głęboko mnie poruszyły Twoje SŁOWA ... wycisnęły ŁZY ... z modlitwą i prosząc o nią - ewa .
 Katy: 20.01.2008, 21:56
 Reniu, wspomniałaś,że napisałaś książkę...czy możesz podac jej tytuł?Pozdr, Kasia
 Iza: 20.01.2008, 15:53
 Renato piękne ::)) Z Bogiem...
 efka: 20.01.2008, 14:52
 To cała Ty Reniu. Kochasz mimo wszystko, wierzysz mimo wszystko i masz nadzieję mimo wszystko i jeszcze piszesz tak pięknie o tym. Dzięki, bo tak ciepło robi mi się na sercu jak czytam Twoje rozważania.
 AN: 20.01.2008, 13:42
 Jakie to piękne, jakie piękne :)), ot dzięki Tobie :)
 ewka: 20.01.2008, 11:44
 Dziekuje Tobie Renato za kolejne rozwazanie.Wiesz,zastanawiam sie nad tym jak to jest ,ze w Twoich rozwazaniach widze siebie sama...Dziekuje Ci za to,ze jestes...i ze dzieki Tobie po mału zaczynam odnajdywać to co jest najwazniejsze...Jezus który czeka na mnie mimo tylu upadków...
 anna: 20.01.2008, 11:40
 Dziękuję Ci Renatko za to, że dzielisz się z nami SOBĄ.Wiele z Twoich odczuć,przemyśleń,doświadczeń ma miejsce również w moim życiu, dlatego Twoje teksty poruszają mnie.Prawda ?- że trzeba wiele stracić by pojąć, że Bóg z miłości do nas,by nas przyciągnąć do siebie,gotowy jest zabrać nam wszystko ? Nie każdy chce i potrafi przyjąć tę prawdę, i tę Jego wielką miłość.Pozdrawiam Cię.
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej