Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Korespondecja św. Pawła z Kościołem w Koryncie

     Po wyjeździe z Koryntu św. Paweł nadal utrzymywał żywe kontakty z założoną przez siebie gminą kościelną. Świadczą o tym dwa pisma kanoniczne, które nazywamy Pierwszym i Drugim Listem do Koryntian. Z ich treści jednak wynika, że Apostoł przynajmniej cztery Listy skierował do tego Kościoła. W Pierwszym Liście bowiem czytamy: "Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami. Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat. Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku" (7 Kor 5, 9-11). Pomińmy treść zaleceń zawartych w tych zdaniach, ale zwróćmy uwagę, że Paweł powołuje się na fakt pisania już o tym wszystkim. Wynika stąd, że Pierwszy List do Koryntian jest przynajmniej drugim pismem posłanym do Kościoła w Koryncie, że istniał wcześniej napisany list przedkanoniczny.

     W Drugim Liście do Koryntian natomiast Paweł napisał: "Pisałem bowiem do was będąc w wielkiej rozterce i ucisku serca, wśród wielu łez, nie po to, aby was zasmucić, lecz żebyście wiedzieli, jak tym bardziej was miłuję" (2 Kor 2, 4). To było w 2. rozdziale, a w 7. jeszcze czytamy: "A chociaż może i zasmuciłem was moim listem, to nie żałuję tego; nawet zresztą gdybym i żałował, widząc, że list ów napełnił was na pewien czas smutkiem, to teraz raduję się - nie dlatego, żeście się zasmucili, ale żeście się nawrócili ku nawróceniu" (2 Kor 7, 8). Czytamy więc o zaistnieniu jeszcze jednego listu, gdyż ani w pismach kanonicznych, ani w przedkanonicznym nie znajdujemy podstaw, by je uważać za listy pisane we łzach i smutku. Wynika stąd, że był jeszcze inny list, wysłany do Koryntian przed Drugim Listem, że dwa listy pozakanoniczne zniknęły, pozostały natomiast: drugi z kolei - znany nam jako Pierwszy List do Koryntian - oraz czwarty -znany nam jako Drugi list do Koryntian. Trzeci list, według chronologicznej kolejności, był owym listem pisanym we łzach, który do nas nie dotarł.

     Po pewnym czasie od powrotu do Antiochii Syryjskiej, św. Paweł wyruszył w trzecią podróż misyjną, która miała trwać blisko pięć lat. Sądzimy bowiem, że było to w latach 53 - 58. Był to okres wytężonej pracy apostolskiej, czas podróży, przeróżnych trudów, przykrości i zmartwień. Czas, który najpełniej sam Paweł opisał w Drugirn Liście do Koryntian, w 11. rozdziale. Nie sposób tu cytować wszystkiego, co Apostoł wyliczył: więzienia, sieczenia rózgami, kamieniowanie, trzykrotne rozbicie statku i przeróżne inne niebezpieczeństwa. Trzeba by je jednak przeczytać, żeby zdać sobie sprawę z ogromu trudu apostolskiego. W tym też czasie powstały Listy wielkie św. Pawła.

Pierwszy, wysłany do Koryntu to wspomniany już przedkanoniczny, w którym Autor udzielał wskazań co do kontaktów z ludźmi o złej reputacji moralnej. List ten był z pewnością odpowiedzią na jakieś pismo skierowane do Pawła z Koryntu, zawierające konkretne pytania i prośby o wskazówki.

     Z 18. rozdziału Dziejów Apostolskich, z wierszy 24 - 28, dowiadujemy się o działalności w Efezie niejakiego Apollosa, Żyda z egipskiej Aleksandrii, który najpierw był joannitą, tzn. przynależał do grupy Żydów, uznających jedynie naukę i chrzest św. Jana Chrzciciela, upatrując w nim samym kogoś równego Mesjaszowi. Tego to Apollosa Akwila i Pryscylla, przebywający już w Efezie, pouczyli ("zabrali go ze sobą i wyłożyli mu dokładnie drogę Bożą"). Stał się on gorliwym chrześcijaninem i przybył do Koryntu, poparty dobrą opinią Akwili i Pryscylli. Był to człowiek bardzo wymowny, znający dobrze Pismo Święte i dlatego tu, w Koryncie, był bardzo przydatny, zwłaszcza w dyskusjach z Żydami. Niewykluczone, że otoczyła go pewna grupa wyznawców, podająca się za jego uczniów i zwolenników, oddzielająca się od mniej wymownego Pawła i jego zwolenników. O rzekomej słabej wymowie Pawła czytamy w Drugim Liście, gdzie autor cytuje słowa swoich przeciwników: "Listy bowiem -jak utrzymują - są groźne i nieubłagane, lecz gdy się zjawia osobiście, słaby jest, a jego mowa nic nie znaczy" (10, 10). Apollos nie był zadowolony z podziału wiernych, po krótkim więc pobycie wrócił do Efezu i mimo nalegań Pawła, którego już tu spotkał, nie chciał powrócić do Koryntu. Być może dlatego, by nie stwarzać pozorów aprobaty dla grupy, która wokół niego się wytworzyła. Sam św. Paweł napisał: "Co do Apollosa - brata, pragnę donieść, iż bardzo go prosiłem, żeby do was przybył z braćmi. Lecz w tej chwili nie okazał żadnej chęci. Przybędzie, kiedy się nadarzy sposobność" (1 Kor 16, 12). Dodajmy, że istniała jeszcze inna grupa opowiadająca się za św. Piotrem, a jeszcze inna za Chrystusem. Licytowali się więc chrześcijanie w Koryncie - o czym wiemy z Pierwszego Listu - mówiąc: "Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa" (1 Kor 1, 12). Być może, że ugrupowania te byty wynikiem pewnej tendencji skłaniającej się ku tajemnej wiedzy filozoficzno-mistycznej, która zdawała się być źródłem wyższej mądrości niż ta, którą głosił Paweł. Stąd Apostoł mocno przeciwstawił fałszywej mądrości mądrość Chrystusową, która jest mądrością krzyża. Napisał przecież w Pierwszym Liście: "Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego" (1 Kor 2, 1-2).

     O tym, co się działo w Koryncie, Paweł dowiedział się w Efezie, dokąd przybył z Antiochii Syryjskiej, odwiedzając przedtem Galację i Frygię, krainy Azji Mniejszej, gdzie podczas drugiej podróży apostolskiej głosił słowo Boże i zakładał gminy kościelne. Źródłem informacji Apostoła był Apollos, a także "ludzie Chloe" - bo Paweł napisał w Pierwszym Liście: "Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory" (1 Kor 1, 11). Chloe była z pewnością chrześcijanką zajmującą się handlem, której ludzie, u niej pracujący, dostarczali Apostołowi wiadomości z poszczególnych Kościołów.

     Z tego samego źródła Paweł dowiedział się o przypadku kazirodztwa (1 Kor 5, 1-13), o częstych procesach sądowych, które chrześcijanie prowadzili wobec trybunałów pogańskich (1 Kor, 6, 1-11), o łamaniu obyczajów (1 Kor 6, 12-20), o nieporządkach istniejących podczas sprawowania Eucharystii i podczas innych zebrań liturgicznych (1 Kor 11, 2-34), o błędnej wreszcie nauce dotyczącej zmartwychwstania (1 Kor 15).

     Ponadto Apostoł otrzymał od samych Koryntian zapytania co do niektórych problemów. Z treści Pierwszego Listu wynika, że chodziło o sprawy związane z dziewictwem i małżeństwem (7, 1), ze spożywaniem mięsa ofiarowanego bogom pogańskim (8, 1), z charyzmatami (12, 1). Apostoł pragnął zapobiec nadużyciom, wprowadzić, jedność i pokój w Kościele korynckim, odpowiedzieć na pytania, które życie codzienne stawiało wiernym. Napisał więc List znany dziś jako Pierwszy List do Koryntian. Najprawdopodobniej było to w 55 r. wiosną. Wskazuje na to szczegół o Passze. Autor bowiem napisał: "Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze, jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy" (5, 7-8). Domyślamy się, że słowa te, a więc i List, Paweł pisał krótko przed nadchodzącą Paschą.

     Plan Listu jest jasny. Był on podyktowany kolejnością myśli i problemów, jakie Autorowi się nasuwały. I tak po pozdrowieniu i dziękczynieniu za łaskę wiary udzieloną adresatom (1, 1-9) Paweł występuje przeciw podziałom zaistniałym w Kościele korynckim (1, 10 - 4, 21), piętnuje kazirodztwo (5, 1-13), odwoływanie się do sądów pogańskich (6, 1-11), rozwiązłość obyczajów (6, 12-20), odpowiada na pytania o małżeństwo i dziewictwo (7), spożywanie mięsa ofiarowanego bogom pogańskim (8, 1 - 11, 1), podaje wskazania dotyczące zgromadzeń liturgicznych (11, 2 - 14, 40) oraz wyjaśnia prawdę o zmartwychwstaniu (15). Polecenie, pozdrowienia i życzenia są zakończeniem Listu (16).

     Z treścią Pierwszego Listu do Koryntian zaznajomimy się bliżej w następnej rozmowie. Teraz pragnę zachęcić, by lektura tej Księgi stała się uważniejsza. Żeby przez Boże czytanie (lectivo divina) pełniej wejść w świat materialny, kulturowy, duchowy tamtych dni. By można było wniknąć w dzieje Słowa Bożego, Dobrej Nowiny o Chrystusie, dokonujące się w sercach ludzkich - apostołów i ich podopiecznych słuchaczy. Ludzie ci mieli problemy podobne do naszych. Te same pragnienia, ideały, ale też i te same wady, trudności i kłopoty. Wzloty i upadki. Zachwyty i zniechęcenia. W to wszystko wkorzeniała się wiara, by pośród udręk, skwarów, burz i słońca, wydać owoc na nieśmiertelność. Tak jest i dziś. Nasza współczesność nie jest ani uprzywilejowana, ani pokrzywdzona. Nie brak fałszywej filozofii i obleśnego pogaństwa. Ale nie brak też gorliwców Bożych, dzięki którym świat może ostać się jako zwycięski poprzez dobro. Poprzez Boga, który raczy się objawiać i działać przez ludzi. Słowo Boże - z Księgi i Sakramentów - cierpliwie o tym poucza.


ks. Edward Szymanek TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 9-10/1997


Wpowadzenie do Nowego Testamentu Wpowadzenie do Nowego Testamentu
Ks. Tomasz Jelonek
Najlepszy wstęp do Pisma Świętego i bardzo czytelne i przejrzyste wprowadzenie w "tajniki" Biblii. Jest to książka dla młodzieży i dorosłych, dla wszystkich, których interesuje Biblia... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 nikto: 13.02.2009, 13:16
 Niektórzy czytają :) To chyba jest cool?
 *************************: 14.12.2008, 08:45
 Jagby komuś to sie chciało czytać to by było cool!
 wiatr: 22.09.2008, 00:01
  O Św. Pawle ..." mój Kochany" ...jak DOBRZE ... , że Niebo Cię WYBRAŁO ... chociaż " tak wiele Cię To ..Kosztowało " ! Szalony BYŁEŚ ... nim się NAWRÓCIŁEŚ ! Myślałeś ... że świat "zawojujesz"... bo tyle "sił " w Sobie czułeś... ; "sekta chrześcijan " ...Cię "drażniła" ...bo TAM BYŁA Inna SIŁA ... Która Cię ... " przerażała " i "zadziwiała" ...ale do Twojej filozofii ...nie pasowała ...więc JĄ ... " dumnie " i konsekwentnie ...niszczyłeś ... Krwią Niewinną ...Swe Dłonie ...Skropiłeś ... ale ...PAN ...Swój PLAN ...wobec CIEBIE ...MIAŁ ...i " na wiele Ci pozwalał" ...a gdy szala się Przechyliła ... JASNOŚĆ ...z NIEBA ... z konia na ziemię CIĘ POWALIŁA !!!!!!!!!! a tego ....to się Nie Spodziewałeś ... w PROCH Zostałeś STARTY ...z fałszywej godności ...obdarty ...jak nędzny robak się poczułeś ... i wiedziałeś ...że już NIGDY ...Jak Dawniej ...nie zawojujesz !!! Bóg Ci Nowe Szaty Dał ...Królewskie ODZIENIE .... dla NIEGO CIERPIENIE .... ; Siłę Miłości ... do Bojowania ... dla Królestwa Pana !!! Wszystko Przenikałeś ...zło we Wspólnotach ...Piętnowałeś ! Pragnąłeś ...aby Wszyscy się Nawrócili ...Ewangelią ŻYLI ... z grzechów Powstawali ...i Pana Dłoń Trzymali ! O Pawle ... Trzymaj ...moje dłonie ... i Prowadź na Jezusowe ... Przestrzenie ...gdzie Miłość KRÓLUJE ...i Wiecznie UCZTUJE !!!
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej