Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
O maszynie, co nie chciała dawać szklanek

     "Polska pod względem poziomu rozwoju gospodarczego jest w pierwszej dziesiątce krajów świata. Nas weteranów cieszy to w szczególny sposób. Cieszy każda nowa inwestycja, każdy nowy dom: mamy możliwość oglądać owoce naszej walki - mówi Felicja Fornalska, działaczka ruchu robotniczego jeszcze z czasów SDKPiL i KPP" - donosiła pod koniec lat siedemdziesiątych "Trybuna Ludu", główny prasowy organ Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

   W ówczesnych środkach masowego przekazu, całkowicie podporządkowanych władzy, PRL była przedstawiana jako "dziesiąta potęga gospodarcza świata". Ten propagandowy obraz kłócił się nie tylko z rzeczywistością - pogłębiającym się kryzysem całkowicie niewydolnej gospodarki - ale nawet z informacjami, jakie pojawiały się w oficjalnej prasie.

     Przez kilkadziesiąt lat system komunistyczny nie był w stanie zlikwidować kolejek do sklepów, do czego musieli przyznać się nawet peerelowscy posłowie.

Bardzo uciążliwe zakupy

     "Sejmowa Komisja Handlu Wewnętrznego rozpatrzyła problemy postępu organizacyjno-technicznego w handlu ze szczególnym uwzględnieniem handlu artykułami żywnościowymi. W dyskusji stwierdzono, iż rosnąca siła nabywcza ludności stawia przed handlem wewnętrznym szczególnie trudne zadania Działania podejmowane w dziedzinie postępu organizacyjno-technicznego nie doprowadziły jednak do zlikwidowania kolejek w sklepach, a dokonywanie codziennych zakupów w odczuciu społeczeństwa oceniane jest jako bardzo uciążliwe".

     Partyjne kierownictwo dostrzegało trudności, pisząc listy do społeczeństwa, które szybko odpowiedziało, informowała prasa. "Rozstukały się redakcyjne dalekopisy. Informacje z całej Polski. Ludzie pracy informują o tym, w jaki sposób dotrzymają słowa danego na początku roku I sekretarzowi KC PZPR i premierowi rządu w odpowiedzi na ich listy rozesłane do załóg z apelem o dodatkową produkcję poszukiwanego na rynku nowoczesnego, ładnego, dobrego i modnego towaru".

Hutniczy entuzjazm

     Odpowiedzieli m.in. pracownicy huty szkła z Wołomina: "Zaczęto tu montować zakupioną w jednej z najlepszych światowych firm linię do automatycznej produkcji żaroodpornych szklanek. Tzw. ostatni krzyk techniki, cudo na tranzystorach i z fotokomórkami, a szklanek dawać nie chciała! Niech się handel zagraniczny wykłóca z dostawcami - powiedzieli hutnicy z Wołomina, my mamy dać szklanki, bo kraj na nie czeka i o to prosili w liście tow. tow. Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz. W Wołominie nie mieli kompleksów, maszynę poprawili i produkcja ruszyła. W październiku linia ma osiągnąć pełną moc i da rocznie 7,5 min szklanek. Pierwsze tysiące są już na rynku" - donoszono z entuzjazmem. Hutnicy z Wołomina nie byli wyjątkiem. "Kończymy właśnie partię płaszczy wiosenno-letnich na rynek krajowy i rozpoczynamy dziś szycie podobnych płaszczy na eksport. Ja w ciągu zmiany mam wszyć, jak przewiduje norma, 160 kieszeni, a wszywam średnio 250 i więcej. Podobnie rytmicznie i ponad normę wykonują swoje normy pozostałe towarzyszki z mojej grupy i cały nasz opolski zakład" - meldowała tow. Janina Ziubroniewicz, grupowa PZPR z opolskiego "Omexu".

W partyjnej rodzinie

     Produkowano coraz więcej i więcej, a towarów na rynku nadal brakowało. Konieczne były więc oszczędności. "Poszukuje się ich z reguły w sferze produkcji. W zakładach rowerowych sięgnięto także do zupełnie innej dziedziny, do opakowań. Dotychczas pakowano rowery składane do pudeł tekturowych po jednej sztuce. Obecnie pakuje się po 2 sztuki. Pudła są oczywiście nieco większe. Niemniej jednak oszczędności na deficytowej tekturze falistej przyniosą rocznie niebagatelną sumę". Deficytowa tektura falista była jednak drobiazgiem wobec ciężkich, sanacyjnych i powojennych czasów, jakie często wspominano. "Trzydzieści lat temu - wspomina ze wzruszeniem tow. Borkowy - byłem jedynym członkiem partii w naszej wsi. Założyłem pierwszą komórkę partyjną, do organizacji wstąpiła żona i syn". I tak narodziła się pierwsza we wsi partyjna rodzina. Nie napisano, niestety, jak zareagowali sąsiedzi.


js


Akwarium Akwarium
Wiktor Suworow
Ta książka jako pierwsza odkryła sekrety najbardziej tajnego wywiadu na świecie - Głównego Zarządu Wywiadowczego, czyli GRU, przełożona na 27 języków, doczekała się już ponad 70 wydań, Antoni Krauze zrealizował na jej podstawie film kinowy i serial telewizyjny, w których główne role zagrali Jurij Smolskij i Janusz Gajos... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej