Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Boże coś Polskę...

     Nie ma słów, którymi można by wyrazić tę tragedię. Zginął kwiat naszego życia społecznego i politycznego - powiedział abp Kazimierz Nycz po wiadomości o katastrofie lotniczej w Smoleńsku.

     Od soboty cała Polska pogrążona jest w żałobie. Polska płacze, ale i nie pozostaje bez nadziei. Modlitwy w intencji ofiar i przyszłości naszego kraju wypełniają kościoły, place i ulice.

     Już w kilkanaście minut po pierwszych, wówczas jeszcze niepełnych, doniesieniach o tragedii lotniczej pod Ka-tyniem, wielu z nas przyszło przed Paląc Prezydencki. Niemal od razu rozpoczęła się wielka narodowa modlitwa. Solidarni w bólu, niepokoju i ogromnej nadziej - wierzący, ale i wątpiący - jeszcze raz udowodniliśmy to, o czym wieczorem mówił ks. kard. Józef Glemp: "postawa ewangeliczna weszła w nasze życie narodowe", jest bowiem wpisana w naszą narodową tożsamość. Miliony z nas szukały pocieszenia w Bogu. Wielu uczestniczyło w Mszach św. Tak było w całej Polsce.

     Niezliczone tłumy wzięły udział w nabożeństwie w Katedrze Polowej WP. sprawujący tam mszę kard. Glemp podzielił się własnymi wspomnieniami, związanymi z poległymi bohaterami. Mówił o prezydencie Ryszardzie Kaczo-rowskim, bp polowym gen. dyw. Tadeuszu Płoskim, który tego dnia miał wygłosić kazanie nad grobami Polaków zamordowanych pod Smoleńskiem 70 lat temu, o prezydentowej. - Pani Maria Kaczyń-ska - wspominał z ogromnym wzruszeniem ostatnią wspólną z nią Drogę Krzyżową - gdyśmy szli na plac Piłsudskiego, w oczekiwaniu na minutę, w której mijała piąta rocznica śmierci Jana Pawła II, chwyciła mnie ciepło za rękę... Kazanie kardynała natchnęło nas też nadzieją. Hierarcha, przypominając inne tragiczne momenty naszego kraju - upadek powstania styczniowego, triumf Hitlera, tragedię Warszawy z 1944 r., zamach na Jana Pawia II, zabójstwo ks. Jerzego, które miało nam udowodnić, że wierzyć nie warto - przekonywał, że naród nasz nigdy się nie załamywał. - "Boże coś Polskę" - ciągle brzmiało, "Jeszcze Polska nie zginęła" - ciągle w rodzinach uczono... Nadzieja zawsze pozostała i zwyciężała (...)

     - Musimy i z tej próby wyjść zwycięsko - mówił. - Nad grobami Katynia powiewa chorągiew Miłosierdzia Bożego. Dojrzewa owoc tych ofiar i będzie on promieniować i dziełami sąsiedzkiej życzliwości i dobrych czynów.

     Prymas-senior uczestniczył też w Mszy św. w archikatedrze warszawskiej. Tam, podczas nabożeństwa, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele polskich władz, kazanie wygłosił abp Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski także wspomniał ostatnie uroczystości Triduum. - Kiedy tydzień temu prezydent RP prof. Lech Kaczyński wraz z małżonką przyszedł na Drogę Krzyżowa i stanął przy XII stacji, kiedy wspominaliśmy 5. rocznicę śmierci papieża, nie mógł przypuszczać, że tydzień później, w wigilię Niedzieli Bożego Miłosierdzia będziemy się modlić za niego, jego małżonkę i wszystkich 96 synów i córek, którzy dzisiaj zginęli (...). Z dzisiejszego tragicznego wydarzenia powinniśmy wyciągnąć odpowiednie wnioski naszej matce ojczyźnie Polsce tak bardzo teraz potrzebne - zaznaczył. - Modlimy się o Boże miłosierdzie dla nich, dla wszystkich, których te śmierci dotknęły bólem, szczególnie za rodziny, za dzieci pozostawione, ale także za naszą ojczyznę, która straciła tak wielu wielkich Polaków. Na zakończenie Mszy sekretarz generalny KEP bp Stanisław Budzik przypomniał też, że jak zaświadczał apostoł Paweł, "ani śmierć, ani życie nie zdoła nas odłączyć od Miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym".

     Również stołeczna Praga pogrążona była w smutku. Tam centralne żałobne nabożeństwo odbyło się w katedrze św. Floriana i św. Michała. Ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser zwrócił uwagę na trudny do zrozumienia szczególnie dla Polaków tragizm, jaki związany jest z Katyniem. - Wszyscy komentatorzy uważają, że nigdy coś takiego się nie zdarzyło, żeby w tak wielkim zakresie elita jakiegoś kraju - wszyscy za ten kraj odpowiedzialni z woli narodu -jednocześnie zginęła. A stało się to w symbolicznym miejscu. Tam, gdzie są tak liczne groby naszych ojców, dziadków - tych, którzy byli elitą wolnej Polski - II Rzeczpospolitej. (...) Jest w tym symbolu wielka tajemnica, tajemniczy związek między tymi dwiema tragediami, kolejnymi tragediami, które dotykają nasz naród, nasz kraj, naszą ojczyznę - powiedział abp Hoser.

     Hierarcha przypomniał także postawę Jana Pawła II, który przez cały swój pontyfikat apelował byśmy zawsze dążyli do bycia lepszymi. - Dziś także nasze wołanie "Santo Subito" w odniesieniu do Ojca Świętego, jest wołaniem o to, byśmy sami stawali się święci - powiedział. I dodał, że także śmierć Pierwszego Obywatela RP oraz wielu przedstawicieli władz i instytucji państwowych nie może być pozbawiona sensu. - Śmierć naszych synów i córek, którzy należeli do elity wolnej Polski, nie może być bezowocna. Ona musi owocować owocami życia u żyjących - nas samych. To jest wydarzenie, które nas uczy pokory.

     Wskazując źródło nadziei w tym trudnym dla- Polski czasie, nawiązał też do Miłosierdzia Bożego. - Bóg nie jest ka- tem, jest Ojcem Miłosierdzia. Dla nas przygotował swoje mieszkanie i jest tym, który wychodzi naprzeciw człowiekowi. Bóg ogarnia wszystkich swoją miłością, która się nie kończy z chwilą naszej ziemskiej śmierci.

     Abp Hoser odprawił także główną warszawską Mszę św. w niedzielę Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwo przy figurze Jezusa Miłosiernego na stołecznej Woli zgromadziło tysiące wiernych. Nadal wstrząśnięci tym, co wydarzyło się nieco ponad dobę wcześniej, w skupieniu słuchaliśmy Słowa Bożego.

     Wygłoszone tam przez abp. Hosera kazanie w głównej mierze poświęcone było grzechowi. - Mega-grzechem współczesności jest zanik wiary i uciekanie od niej - zaznaczał biskup, wskazując, że właśnie wiara powinna być naszym pocieszeniem i drogą. - Cicha, czy głośna apostazja jest drogą donikąd. Boga znajdzie, kto go szuka. O ile wiara jest łaską, o tyle poszukiwanie zależy od człowieka. Bóg jest zawsze wierny i nigdy człowieka nie opuścił.

     Hierarcha, przytaczając też fragmenty "Dzienniczka" św. s. Faustyny Kowalskiej, powiedział, że błogosławieństwo Boże zawsze sprzyja naszemu krajowi.

     - Bóg - wyraził własne przekonanie - spodziewa się po nas więcej niż po innych narodach. To z Polski płynie przesłanie o Miłosierdziu Bożym nad światem. W Polsce Jan Paweł II powierzył świat Bożemu Miłosierdziu (...) Dziś my świat cały świat i wszystkich ludzi zawierzamy Miłosierdziu - dodał.

     Na zakończenie powiedział też, że najbliższe dni będą dla nas bardzo bolesne, ale odprowadzając naszych zmarłych braci i siostry na miejsca spoczynku, nie możemy zapominać, że poświęcili oni swoje życia właśnie nam, Polakom.


ZS/PB


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 kwietnia 2010


Miasto Niebiańskie Miasto Niebiańskie
Paul Badde
U progu trzeciego tysiąclecia po Chrystusie Paul Badde dokonuje bilansu naszej historii, ukazując, jak bardzo judeochrześcijańska wizja społeczeństwa sprawiedliwego uformowała cywilizację Zachodu – leżąc u źródeł jego najwybitniejszych osiągnięć, ale czasem również prowadząc nasz kontynent na straszliwe bezdroża... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej