Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Rocznica zawsze aktualna

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną,
To składek zbierać nie będą narody...


Juliusz Słowacki



     28 czerwca 2009 r. upłynie 90 lat od chwili, gdy w Pałacu Wersalskim Roman Dmowski oraz Ignacy Paderewski złożyli swoje podpisy pod traktatem wskrzeszającym po 124 latach niepodległe Państwo Polskie. Święto Niepodległości obchodzimy jako kolejną rocznicę innej daty, a mianowicie 11 listopada 1918 r. Tego dnia bowiem została uwolniona od Niemców stolica Polski, Warszawa, a jednocześnie Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich. A na dalekim froncie zachodnim w tym samym dniu został podpisany rozejm niemiecko-aliancki, kończący pierwszą wojnę światową. Entuzjazm Polaków rozbrajających żołnierzy niemieckich na ulicach Warszawy nie mógł jednak przesłonić faktu, że wyzwolone tereny obejmowały tylko tereny Królestwa Polskiego i Galicji Zachodniej. Ordynacja wyborcza do Sejmu z 28 XI 1918 r. przypisuje jeszcze okręgi wyborcze poszczególnym zaborom.

     Aby zaistniało niepodległe państwo o stabilnych granicach, trzeba dysponować siłą gospodarczą oraz militarną. Tymczasem słaba, rozdarta między organizmy państwowe różnych zaborców, ziemia polska utraciła tysiące swoich synów w szeregach armii zaborczych. Była przy tym spustoszona przez działania wojenne. W tej sytuacji potrzebny był bardzo mało znany XIX-wiecznym Polakom inny rodzaj siły, a mianowicie skuteczna polityka w skali międzynarodowej.

     Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku Roman Dmowski wraz z Janem Ludwikiem Popławskim rozpoczynają żmudną pracę organizacyjno-polityczną. Popławski stara się przywrócić ludziom urodzonym w różnych zaborach poczucie, że łączy ich jedna wspólna sprawa polska. Dmowski wskazuje, że niepodległe państwo musi obejmować ziemie wszystkich trzech zaborów, podkreśla szczególną wagę zaboru pruskiego. Oprócz tego formuje zasady myślenia patriotycznego w języku nowoczesnej polityki.

     Polacy XIX wieku w sprawach niepodległości posługiwali się najczęściej "językiem szabli", co owocowało nieprzemyślanymi i w skutkach tragicznymi powstaniami. Dla przezwyciężenia tej słabości Dmowski publikuje Myśli nowoczesnego Polaka, w których mówi wprost: "Jestem Polakiem - a więc mam obowiązki polskie..." Trzydzieści lat później, w przedmowie do czwartego wydania tej książki, znajdujemy program jakby na dziś: "Trzeba odbudować duszę narodu... trzeba zacząć od wytępienia chwastów moralnych i umysłowych, zanieczyszczających polską duszę... Chcąc mieć Polskę, trzeba przede wszystkim przeprowadzić ostrą walkę o odrodzenie jej duchowe".

     Praca środowiska narodowego skupionego wokół Dmowskiego i Popławskiego powstrzymała w 1905 r. ludność Kongresówki od samobójczego powstania przeciw Rosji. W czasie I wojny światowej udało się także częściowo zneutralizować propagandę prusko-austriacką, wciągającą Polaków do walki po stronie tych zaborców. Trzecim sukcesem wiarygodnym dla mocarstw zachodniach było utworzenie we Francji pod dowództwem gen. Józefa Hallera Armii Polskiej, walczącej na froncie zachodnim z Niemcami.

     Wreszcie czwartym, znaczącym sukcesem było zwrócenie uwagi przez Dmowskiego w jego specjalnym memoriale, adresowanym do rządów Anglii i USA, na fakt, że Niemcy na przełomie XIX i XX wieku zaczęły stawać się mocarstwem w skali światowej, posiadającym własne kolonie i silną armię. Dla zmniejszenia tego zagrożenia Dmowski postulował przebudowę Europy, a w szczególności powołanie do życia silnego, niepodległego państwa polskiego, zjednoczonego z ziem trzech zaborów, ze swobodnym dostępem do morza. Trzeba dodać, że sam zredagował ten memoriał w doskonałym języku angielskim i skierował go wprost do rąk odpowiedzialnych polityków, stojących u steru mocarstw zachodnich. A kiedy w sierpniu 1917 r. w Paryżu ogłoszono powstanie Polskiego Komitetu Narodowego z Dmowskim jako prezesem na czele, organ ten został niezwłocznie uznany przez mocarstwa za prawną reprezentację nieistniejącego jeszcze Państwa Polskiego. W ten sposób Polska znalazła się w Wersalu w gronie państw zwycięskiej koalicji. Twórcy Traktatu Wersalskiego poszli w ogólnym zarysie za myślą Dmowskiego, zawartą we wspomnianym wyżej memoriale. Po długich, denerwujących rokowaniach, utrudnianych przez intrygi angielskiego premiera Lloyd George'a, nadszedł wielki dzień. Oto jak go wspomina Dmowski: "Nigdy jak w owej sali, nie odczuwało się historycznej powagi chwili, dla nas, Polaków poważniejszej niż dla kogokolwiek. Na stole leżał tekst traktatu, który Niemcy mają podpisać, traktatu, który uznaje niepodległe państwo polskie, mocą którego Niemcy zwracają Polsce nie wszystko wprawdzie, co jej zagarnęli w przeszłości, ale prawie wszystko to, czego nie zdołali zniemczyć. Po długim okresie niewoli, w którym ziemia z roku na rok spod nóg nam się usuwała, w którym przebiegły i uparty wróg wynajdywał coraz to nowe sposoby podważenia naszego bytu, karta dziejów się odwraca: odbieramy główną część tego co nam Prusy wydarły w rozbiorach, odzyskujemy kolebkę Polski, Poznań, przez Pomorze wracamy do Bałtyku, łączy się znów z Polską ziemia śląska, którą utraciliśmy przed pół tysiącem lat z górą, a która polska pozostala... W ciągu swego wiekowego zmagania się z zachodnim sąsiadem nie miała Polska takiej chwili od Kazimierza Jagiellończyka, od drugiego pokoju toruńskiego. Zapomniałem wówczas o rzeczach i ludziach małych, o sporach i utarczkach codziennych, o marnych ambicjach i marnych intrygach, które stawały na drodze dążeniu do wielkiego celu..."

     Jakimi byli ci młodzi, wykształceni ludzie, ogarnięci tak dojrzałą miłością Ojczyzny, że wytężyli dla niej wszystkie siły umysłu i woli i po latach wytrwałej walki odnieśli zwycięstwo? Studiowali przecież i formowali się w środowiskach oddalających się od Boga pod wpływem ówczesnych wielkich odkryć naukowych, zwłaszcza rewolucyjnych hipotez naukowych w rodzaju teorii ewolucji. Zadecydowało jednak wychowanie w katolickiej rodzinie, w atmosferze prawa naturalnego.

     Ojciec Święty Jan Paweł II jeszcze jako biskup krakowski tak pisał o prawie naturalnym: "Prawo natury człowiek poznaje rozumem, jest ono proste, wręcz narzucające się, stanowi zaś podstawę całej moralności... pozwala ono człowiekowi choćby najprymitywniejszemu, choćby nie znającemu ani jednej litery Ewangelii, uczestniczyć w myśli Boga - Stwórcy i Prawodawcy..." Prawo natury to przede wszystkim dom rodzinny na skrawku ojczystej ziemi, a w nim kochający rodzice, pochyleni nad kołyską dziecka. Dom rodzinny - strefa bezpieczeństwa i spokoju, źródło siły na całe życie.

     To właśnie dla obrony tych bezcennych wartości naturalnych wypracował Dmowski niezłomne zasady, obowiązujące w życiu jednostki i całego narodu, i wprowadził je w życie wraz ze swoimi współpracownikami. A gdy w 1927 r. dekretem Rady Ministrów Orzeł Biały zostaje pozbawiony krzyża w koronie, a w jego skrzydła zostają wpięte pięcioramienne gwiazdki, Dmowski w swojej pracy Kościół, naród i państwo pisze historyczne słowa: "Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu".


Andrzej Józef Horodecki


1812. Wojna z Rosją 1812. Wojna z Rosją
Adam Zamoyski
Wyprawa Napoleona na Rosję w roku 1812, albo jak sam ją nazywał "druga wojna polska" to najbardziej spektakularne i jednocześnie najbardziej tragiczne w skutkach przedsięwzięcie cesarza Francuzów. Autor książki roztoczył przed czytelnikami wizję, która, podobnie jak sama wojna, bez cienia wątpliwości zasługuje na miano epickiej... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej