Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Legenda "Szarego"

     Już za życia stał się legendą. - Antoni Heda był człowiekiem, którego nie można nie pamiętać. Wolność była dla niego naczelną wartością kultury polskiej. Uczył życiem, że Polska wymaga mądrej ofiary i ofiarnej pracy - systematycznej i skutecznej.

     Podtrzymywał nas na duchu w latach komunizmu, był człowiekiem bardzo religijnym, związanym do końca z Kościołem. Będzie dla nas wzorem - mówił Stefan Melak, niestrudzony inicjator działań patriotycznych, podczas wieczornicy zorganizowanej przez Wydział Kultury na Bielanach w pierwszą rocznicę śmierci "Szarego". Pułkownik Antoni Heda, urodzony 11 października 1916 r. na Kielecczyźnie, we wrześniu 1939 r. walczył z Niemcami, aresztowany przez bolszewików zdołał w 1941 r. powrócić w rodzinne strony, gdzie założył oddział partyzancki AK. Po zakończeniu wojny walczył z okupantem sowieckim. W 1945, dowodząc samodzielną Brygadą Kielecką organizacji Wolność i Niezależność, zdobył więzienie kieleckie. "W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r., partyzancki związek taktyczny w sile około 250 żołnierzy, uzbrojony w nowoczesną, niezwykle skuteczną broń, zajął miasto Kielce, zneutralizował stacjonujące w mieście i wokół niego siły radzieckie, KBW, WP, UB i MO. Przed północą grupa szturmowa przy użyciu broni przeciwpancernej i środków wybuchowych, wdarła się do więzienia, uwalniając około 700 więźniów, nie pozwalając wyjść z cel tylko Niemcom. Uwolniono kwiat młodzieży akowskiej oraz wielu dowódców" - pisze Krzysztof Kąkolewski w niezwykłej książce "Diament odnaleziony w popiele" (Warszawa, 1998).

     W 1948 r. Antoni Heda został aresztowany i siedmiokrotnie skazany na karę śmierci. Ufny w opatrzność Bożą, wychodzi w 1956 r. i podejmuje - choć ograniczoną realiami - działalność patriotyczną. Był działaczem "Solidarności". Został honorowym obywatelem Iłży, Starachowic, Końskich i Stąporkowa. Dowódca partyzancki z okresu II wojny światowej, od 1990 r. przewodniczący Światowej Federacji Polskich Kombatantów, swoją postawą dawał wszystkim przykład patriotyzmu i świadomej odpowiedzialności za losy kraju. Był człowiekiem zasług wojskowych i obywatelskich, zaufaniem obdarzał go Prymas Wyszyński.

     W Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej, świątyni będącej wotum dziękczynnym za zwycięską Bitwę Warszawską i Cud nad Wisłą w 1920 r., 19 grudnia 2004 r. miała miejsce uroczystość, podczas której pułkownik Antoni Heda ps. Szary otrzymał honorową kombatancką nominację na generała brygady oraz stanowisko Honorowego Naczelnego Kombatanta Polskich Drużyn Strzeleckich. Dwa lata później otrzymał z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego nominację generalską.

     Słynny bohater Kielecczyzny, zdobywca więzień gestapo i UB, zawsze uśmiechnięty i pogodny komendant "Szary", pomimo swoich lat był bardzo czynny, energiczny i aktywny, ciągle zaangażowany w działalność organizacji patriotycznych. Był człowiekiem o dobrym i wrażliwym sercu, cechowały go radykalizm i głęboka wiara. Całe swoje życie oddał na służbę Bogu i Ojczyźnie. Przestrzegał zasad moralnych i etycznych wypływających z Dekalogu nie tylko w życiu osobistym, lecz także na polu bitwy. Podczas akcji - jak wspominają jego przyjaciele - nigdy nie zabijał, nie torturował żołnierzy przeciwnika, którzy się poddali. Dbał o swoich podwładnych jak o własne dzieci. Gdy byli w zagrożeniu, niezwłocznie ruszał im na pomoc. Wielu ludzi zawdzięcza mu życie.

     "Okrył się chwałą choćby z tego powodu, że wszystkie jego akcje zakończyły się zwycięstwem. Życie zawdzięczają mu tysiące ludzi, których oswobodził, rozbijając kolejne więzienia niemieckie na Kielecczyźnie. Do walki wróciły setki żołnierzy i oficerów AK. Ani jedna wieś nie została spalona z powodu jego działań." - czytamy w książce Krzysztofa Kąkolewskiego "Diament odnaleziojiy w popiele".

     Legendarny dowódca uważał, że konspiracyjne wojska są nie tylko po to, aby chronić ludność przed najeźdźcą, ale również by pomagać jej w miarę materialnych możliwości. Nadmiar produktów żywnościowych i inwentarza rozdawał biednym. Podczas walki wykazywał się odwagą, pewnością siebie, zaś w dowództwie - konsekwencją działania. Opowiedział o tym w swojej książce "Wspomnienia Szarego".

     - Taka była jego dewiza: wszystko dla Polski, dla ludzi, a niewiele albo prawie nic dla siebie. Pokazywał jak żyć, żeby zachować polskość, oraz jak trzeba być solidarnym, by zauważyć potrzeby drugiego - wspomina Stefan Melak, prezes Kręgu Pamięci Narodowej, który przez wiele lat działał i pracował z Antonim Hedą.


Emilia Porębska


Tekst pochodzi z Tygodnika

22 lutego 2009


Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982–1984. Tom 1 Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982–1984. Tom 1
Praca zbiorowa
Publikacja zawiera 130 dokumentów archiwalnych. Są to protokoły przesłuchań świadków, protokoły przesłuchań podejrzanych, notatki informacyjne powstałe w czasie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Wojewódzką w Warszawie przeciwko ks. Jerzemu Popiełuszce.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej