Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Meksyk cierpienia i nadziei

     Meksyk kojarzy nam się dzisiaj ze świńską grypą, która zbiera w tym kraju obfite żniwo. Pamiętajmy jednak, że kraj ten od wielu lat przeżywa kryzys ekonomiczny i cierpi na liczne choroby, szerzącą się przemoc, narastający handel narkotykami i porwania dla okupu.

     W dniu 20 kwietnia podczas liturgii w sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe tamtejsi biskupi zawierzyli kraj Duchowi Świętemu. Nie po raz pierwszy zresztą. Pierwszy taki akt miał miejsce w 1925 r.

     Jak podkreślili meksykańscy biskupi, "zawierzenie Duchowi Świętemu nie może być aktem jednorazowym. Powinien to być ciągły proces nawracania się oraz przemieniania wiarą życia osobistego i społecznego". W stolicy Meksyku trwają od 18 kwietnia obchody trzechsetnej rocznicy powstania pierwszej bazyliki Matki Bożej z Guadalupe. 1 maja został zainaugurowany z tej okazji specjalny rok jubileuszowy. Będzie to także okazja do przypomnienia heroizmu i poświęcenia meksykańskich katolików, którzy w XX wieku ponieśli krwawą ofiarę za wiarę. Mam tu na myśli szczególnie tych wyznawców katolicyzmu, zwanych potocznie Cristeros, którzy postanowili walczyć o prawo do wiary w Boga w latach 1926-1929. Ich zbrojne wystąpienie było desperackim krokiem sprzeciwu wobec polityki liberalno-lewicowego reżimu, który na swoich sztandarach wypisał hasła postępu i tolerancji, a w rzeczywistości prowadził bezwzględną walkę o laicyzację kraju.

     Jakie były przejawy polityki antykato-lickiej i antykościelnej w Meksyku? Zabroniono wypowiadać słowo "Bóg". Jeśli ktoś został na tym przyłapany, musiał płacić karę 10 pesos. Również wprowadzono grzywnę 50 pesos za dzwonienie dzwonem kościelnym, nauczanie dzieci religii czy posiadanie w domu symboli religijnych. Księżom zabroniono chodzić w sutannach. Ustawą z dnia 28 lutego 1925 r. zakazano pracy duszpasterskiej tym księżom, którzy urodzili się poza Meksykiem, a także tym, którzy nie ukończyli 40 roku życia. Wprowadzono rejestrację duchownych, którzy musieli podpisać zobowiązanie, że stają się urzędnikami państwowymi i rezygnują z łączności ze Stolicą Apostolską.

     Wreszcie w czerwcu 1926 r. przyjęto w Meksyku prawo, na mocy którego rozwiązano wszystkie zakony oraz katolickie organizacje społeczne i zawodowe, w tym Ligę Obrony Religii, a także znacjonali-zowano majątek kościelny. Rząd wypowiedział wojnę nie tylko księżom, ale także budynkom sakralnym. Kościoły i kaplice systematycznie palono i burzono. Wiele miejsc świętych sprofanowano; były przypadki publicznych orgii urządzanych na ołtarzach.

     Czyż ta polityka w swojej brutalności nie przypomina nam czasów Rewolucji Antyfrancuskiej oraz rewolucji bolszewickiej w Rosji, gdzie także dążono do wytępienia kleru i całkowitej laicyzacji społeczeństwa?

     Meksykańscy katolicy nie przyglądali się biernie polityce rządu. W drugiej połowie 1926 r. i w roku następnym w poszczególnych prowincjach kraju spontanicznie wybuchały zbrojne rewolty. Choć słabo uzbrojeni, "żołnierze Chrystusa" w swojej determinacji i odwadze opanowali niemal połowę powierzchni kraju. Ich hasłem wypisanym na sztandarach i zawołaniem bitewnym były słowa: "Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje niepokalana Matka Boska z Guadalupe!"

     Cristeros nie chcieli obalić istniejącego reżimu, nie mieli politycznych przywódców, nie stanowili alternatywy politycznej. Chcieli jedynie, aby rząd dał im prawo do bycia katolikami, aby mogli chodzić do kościoła, a księżom pozwolono odprawiać Mszę św. Za prawo do wiary i praktyk religijnych, za swojego proboszcza i kościół parafialny przelewali krew.

     Hierarchia kościelna, która oficjalnie buntu nie poparła, pragnęła pokoju i zakończenia przelewania bratniej krwi. Gdy armie rządowe cofały się na wszystkich frontach, znacząc trasy swoich przemarszów rzeziami katolików, meksykański episkopat rozpoczął negocjacje z rządem, przypartym do muru przez powstańców. W ich efekcie zawarto porozumienie, zgodnie z którym powstańcom miano udzielić amnestii, a Kościołowi zwrócić upaństwowione dobra. Prawo do kultu religijnego zostało przywrócone. W dniu 27 czerwca 1929 r. po raz pierwszy od kilku lat mieszkańcy Meksyku mogli usłyszeć oficjalne bicie dzwonów kościelnych.

     Rząd nie dotrzymał słowa danego biskupom. Nie cofnął wszystkich ustaw antykościelnych, zwrócił tylko część zagrabionych dóbr, a wielu byłych powstańców, szczególnie dowódców tej ludowej katolickiej kontrrewolucji zamordowano. Szacuje się, że wojna pochłonęła łącznie ok. 90 tys. ofiar.

     Kościół katolicki wyniósł kilku Cristeros na ołtarze, uznając ich za męczenników za wiarę. Jednym z beatyfikowanych jest jezuita Miguel Augustyn Pro Juarez. Kilka dni przed aresztowaniem Miguel powiedział: .Jakiś czas temu ofiarowałem me życie za zbawienie Meksyku, a tego ranka podczas Mszy poczułem, że Bóg tę ofiarę przyjął". Gdy zakonnik stanął przed plutonem egzekucyjnym, powiedział: "Niech Bóg wybaczy wam wszystkim". Został rozstrzelany bez procesu w dniu 23 listopada 1927 r. Zginął tylko dlatego, że był księdzem katolickim. Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował ojca Miguela w 1988 r.

     Meksykańscy biskupi, z okazji przywołanej rocznicy, wystosowali specjalny list duszpasterski, w którym stwierdzili, że o Chrystusa wołają w tym kraju: rodzina, szkoła, gospodarka, polityka, a także sfera wiary. Czystych słów nie można odnieść także do naszego kraju?


Artur Górski


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 lipca 2009


Powstanie '44 Powstanie '44
Norman Davies
Davies umieścił historię Powstania na obszernym tle zdarzeń od 1939 do 1956 roku, przede wszystkim jednak skupiając swoją uwagę na funkcjonowaniu koalicji, której część tworzyły polskie siły zbrojne... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej