Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
O lekarzach


Lekarz do lekarza: 
- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje. 
Kolega: 
- Tak... czasem medycyna jest bezsilna. 
 
*     *     *
 
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca. 
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem. 
Po tygodniu pacjent wraca. 
- Panie doktorze, nie pomogło. 
- Niech pan pije samo mleko! 
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta: 
- A ciacho gdzie?! 

*     *     *
 
Przed operacja lekarz pyta mlodego pacjenta: 
- Ile masz lat chlopcze? 
- Jutro skoncze 18. 
- Jestes tego pewien ??? 

*     *     *

Kilku lekarzy (internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog) 
- wybrało się na kaczki. 

Do pierwszego ptaka miał strzelac internista. 
-A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię 
- zawahał sie i kaczka odleciała. 

W drugą mierzył pediatra. 
-Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym , może mieć młode... 
- i ptak zniknął za horyzontem. 

Następny w kolejce był psychiatra. 
-Wiem, że to kaczka, ale czy kaczka wie, że jest kaczką? -
 zamyślił sie i przegapił okazję do strzału. 

Potem nadszedł czas na chirurga. Ten przyłożył fuzję do ramienia, 
strzelił bez wahania i ptak runął na ziemię. 
-Idź, sprawdź czy to była kaczka - powiedział chirurg do patologa. 

*     *     *

- Panie doktorze, mam problem. Cierpię na pazerność. 
- Hm, no cóż, coś zaradzimy. Zapiszę panu pewien lek... 
- Panie doktorze? 
- Słucham pana? 
- Tylko, żeby tego leku było dużo... DUŻO... D U Ż O !!!! 

*     *     *

Wpada hydraulik do lekarza i mowi: Panie doktorze mam problem z kolankiem. 

*     *     *

Lekarz do żony pacjenta: 
-Pani mąż potrzebuje spokoju i ciszy i jeszcze raz spokoju 
-No właśnie!!! Przecież powtarzam mu to sto razy dziennie!!! 

*     *     *

- Jakie ryby najbardziej lubią łowić lekarze: 
- Najbardziej duże sumy! 

*     *     *

- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam. 
- A gdzie pan pracuje? 
- W punkcie skupu. 
- A co pan tam robi? 
- Liczę barany. 

*     *     *

- Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności? 
- Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę. 
- Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka. 

*     *     *

Pacjent w szpitalu do pielegniarki: 
- Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwość! 
- To nie lekarstwo. To obiad. 

*     *     *

W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza: 
- Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiacu. 
Proszę nie ciać tak głęboko. 

*     *     *

- Nie podobasz mi się, dziewczyno - mówi lekarz po zbadaniu dziewczyny. 
- Pan doktor też nie należy do pięknych. 

*     *     *

Staruszek przychodzi do lekarza i mówi: 
- Panie doktorze, mam straszną sklerozę. 
- Od kiedy? 
- Co od kiedy? 

*     *     *

Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci. 
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, 
że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, 
że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa: 
- no własnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki grecki poeta, 
w starożytności, taki ślepy... 
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer? 
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytnożci, 
które próbowali zdobyć... 
- no tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? 
Albo mieszka na takiej ulicy? 
- nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny... 
- Agamemnon? 
- O o o! No i on miał brata... 
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!? 
- Zaraz mówie. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę. 
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys? 
- Nieeeee! Nie! Ta zona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię? 
- Helena. 
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz???? 

*     *     *

Pacjent budzi się po operacji. Stojący obok chirurg mówi: 
- Zabieg przebiegł pomyślnie, pana organizm jest bardzo silny. 
Ale nie rozumiem, dlaczego przed operacją był pan taki niespokojny i wyrywał się pielęgniarkom. 
- Bo ja przyszedłem zreperować tu kaloryfery... 

*     *     *

Na szpitalnym korytarzu lekarz pyta pielęgniarkę: 
- Siostro, kto tam tak głośno płaczę? Chyba nie te czworaczki, które się urodziły dziś w nocy? 
- Nie. To ich ojciec 

*     *     *

ZOO 
Dwa lwy oglądają w swojej klatce torbę lekarską i stłuczone okulary. 
- to był dobry weterynarz 
- tak, szkoda że nie zostało ani kawałka. 

*     *     *

- Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki. 
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki. Odpowiada lekarz. 
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam całą szafę nalesników. 

*     *     * 
 
- Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch 
- A co pani jadła ? 
- Puszkę śledzi. 
- Czy były świeże ? 
- Nie wiem, nie otwierałam !
 
*     *     *

Lekarz zbadał pacjenta, zniknął na zapleczu, po czym wrócił ze słoiczkami 
wypełnionymi lekami. 
- Rano proszę zażyć zieloną tabletkę i popić szklanką wody, po obiedzie 
niebieską i popić ją szklanką wody, a przed snem czerwoną i popić szklanką 
wody... 
- O rety, doktorze, co mi jest?! 
- Pije pan za mało wody. 

*     *     *

Okulista kończy badanie pacjenta i powiada: 
- No tak... Jednego tylko nie rozumiem... 
- Czego? - pyta pacjent. 
- W jaki sposob pan tu w ogole trafił. 

*     *     *

- Nie rozumiem, dlaczego mam panu zapisać środki nasenne, 
skoro pół nocy przesiaduje pan w barze... 
- To nie dla mnie, to dla mojej żony! 

*     *     *

- Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna? 
- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna. 
- Ojej! 
- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie. 

*     *     *

Przed operacją..... 
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował??? 
- Tak, lubie przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam.... 

*     *     *

Profesor do początkującego lekarza: 
- Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany? 
- Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło.... 

*     *     *

Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oświadcza: 
- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, 
talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, 
to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu. 
- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu... 

*     *     *

Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją: 
- Dziś usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze. 

*     *     *

- Czy był dzisiaj stolec? - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu. 
- A krecił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił. 

*     *     *

Przychodzi facet do lekarza. Lekarz mówi: 
- Przykro mi to mówić, ale pozostało panu 3 miesiące życia... 
- Boże drogi!!... wie pan, bez urazy ale chcę zasiegnąc jeszcze jednej opinii... 
- Chce pan jeszcze jednej opinii? Dobra, jest pan też brzydki... 
 
*     *     *

- Będzie pan żył 80 lat - mówi lekarz do pacjenta. 
- Ależ panie doktorze - ja mam 80 lat! 
- A nie mówiłem? 

*     *     *

Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi. 
- Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych problemow? 
- Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu... 

*     *     *

Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz bada go przez godzinę, 
poczym rzuca jakis fachowy termin. Gościu niepewnie pyta: 
- Panie doktorze to przejdzie? 
- Tak, na żonę i dzieci. 

*     *     *

- Panie doktorze, codzienie rano oddaje mocz o 5 rano. 
- W pana wieku to bardzo dobrze. 
- Ale ja się budzę o 7! 

*     *     *

- Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci! 
- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę. 

*     *     *

- Dostaniesz, jak będziesz grzeczny - mówi chirurg przed operacją. 
- Do kogo pan to mówi, doktorze? - pyta się pacjent. 
- Do tego kota, który siedzi pod krzesłem. 

*     *     *
 
Przychodzi komputer do lekarza. 
- Co z panem? 
- A miga mi tu coś. 

*     *     *

Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami. Lekarz pyta: 
- Czy pan dużo pije? 
- Nie bardzo. Większość mi się wylewa. 

*     *     *

- Panie doktorze, pięć lat temu poradził mi pan znakomity sposób na reumatyzm 
- unikać wilgoci. Jestem wyleczony!!! 
- Znakomicie! A co panu teraz dolega? 
- Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać?... 

*     *     *

- Szanowny panie, pańska dolegliwość będzie bardzo trudna w leczeniu - powiada medyk. 
- Szkoda, że nie zgłosił się pan do mnie przed dwudziestu laty. 
- Nie pamięta mnie pan, panie doktorze, ale byłem u pana przed dwudziestu laty. 
- Niemożliwe! 
- Obaj jeszcze byliśmy w wojsku. Powiedzial mi pan wtedy: 
"Zmiatajcie wy symulancie, bo to się źle dla was skończy!". 
- Mówiłem o smutnym końcu, więc jak pan pamięta, nie lekceważyłem choroby. 

*     *     *

Lekarz wojskowy robi obchód w szpitalu polowym. 
- I co nowego wymyślił nasz symulant ? - pyta pielęgniarkę 
- Dziś w nocy umarł... 
- A to cwaniaczek ! 

*     *     *

Facet który miał wypłynąć w rejs wycieczkowy poszedł do lekarza i prosi o pomoc w związku 
z chorobą morską. Lekarz daje mu radę: 
- O to proste musi pan zjeść naczczo 5 dużych soczystych pomidorów. 
- To pomoże? 
- Nie, ale będzie ekstra wyglądać na wodzie. 

*     *     *

- W poczekalni oczekuje pacjent, który twierdzi, że odwiedził już 
wszystkich lekarzy w mieście - informuje siostra. 
- A na co on się uskarża? 
- Na tych lekarzy!




Wasze komentarze:
 Klaudiusz: 05.03.2014, 17:33
 Zjebane - powiedziała klaudia o swoim mózgu.
 klaudia:*: 15.07.2012, 14:43
 zjebane
 kef: 03.06.2011, 02:07
 połowa to betony ale dobre i to!
 olka:): 24.10.2010, 15:33
 zgadzam się z Olka.
 Olka: 06.07.2010, 20:25
 nawet fajne ^^^
 matikkkii: 10.02.2010, 16:14
 notak to ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111
 matikkkii: 29.01.2010, 16:32
 suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper
 
(1)


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej