Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Czerwony Kapturek

     W miejscu obowiązywania polskich aktów prawnych (ustaw, uchwał, rozporządzeń, zarządzeń itp.) fizyczna, figurująca w aktach stanu cywilnego jako Czerwony Kapturek. Pewnego dnia wypełniając wynikłe z zawartej przed notariuszem umowy o dożywocie oraz kierując się zasadami współżycia społecznego. Czerwony Kapturek udał się do swej wstępnej w linii prostej, potocznie zwanej babcią. Była ona właścicielka zabudowanej nieruchomości o powierzchni nie podpadającej pod kryteria gospodarstwa rolnego. Nieruchomość ta znajdowała się na terenie przedsiębiorstwa państwowego "Lasy Państwowe". Czerwonemu Kapturkowi, oprócz wymienionego powyżej celu, przysługiwał jeszcze jeden stricte prywatny. Mianowicie Czerwony Kapturek nie chciała zostać uznana w przyszłości za niegodną dziedziczenia. Chcąc zrobić na swej wstępnej jak najlepsze wrażenie, ubrała się w firmowy czepek w ulubionych barwach byłej ekipy rządzącej. Całości dopełniał koszyk z artykułami spożywczymi, których znaczna część objęta była podatkiem VAT o podwyższonej stopie procentowej lub też zaopatrzona w skarbowe znaki akcyzy.

     Przygotowawszy się w ten sposób Czerwony Kapturek opuściła lokal mieszkalny wynajmowany przez jej wstępnych I stopnia w linii prostej i skierowała swe kroki ku wspomnianym gruntom leśnym. Okazało się jednak, że w wyniku błędu Czerwony Kapturek zamiast w Lasach Państwowych znalazła się w obszarze leśnym, w którym wszelkie cywilizowane normy prawne wyszły z użycia w drodze desuetudo, a jedynym prawem było prior tempore, potior iure (czyli krótko mówiąc prawo dżungli). Na tym to obszarze Czerwony Kapturek spotkała zwierzę, powszechnie zwane wilkiem. Bestia ta, o wyjątkowo nędznej fizjonomii i dzikich obyczajach, posługując się podstępem, wprowadziła Czerwonego Kapturka w błąd. Ten zaś błędnie mniemając, iż wilk jest osobą zaufania publicznego, wyjawił mu cel swej wyprawy, prosząc o pomoc w znalezieniu właściwej drogi do domku babci. O tym że ignorantia iuris nocet w stopniu większym niż znikomy, Czerwony Kapturek miała się dopiero przekonać. Tymczasem wilk wykorzystując fakt, iż jego ofiara poszła wskazaną celowo (dolus directus coloratus) dłuższą drogą, z gorliwością właściwą istotom prymitywnym przy poszukiwaniu pożywienia, pomknął do babci.

     Babcia zaś była złożona niemocą, fachowo: grypą, co jednak nie przeszkadzało jej w dokonywaniu czynności dziergania skarpetek swoim zstępnym. W takiej właśnie pozycji zastał ją wilk, który z siłą wodospadu wparował do jej chatki, popełniając w ten sposób czyn wyczerpujący znamiona przestępstwa określonego w k.k. jako naruszenie miru domowego. Nie to jednak stanowiło cel jego działania. Bezpośrednim zamiarem objęta była chęć zaspokojenia swoich potrzeb żywieniowych kosztem zdrowia i życia babci (art. 148 k.k.). Należy nadmienić, iż popełniając ów wysoce szkodliwy społecznie czyn, wilk liczył się z jego konsekwencjami w postaci obostrzonej sankcji karnej, albowiem przestępstwo to zostało popełnione w warunkach recydywy. Dokonanie tego przestępstwa otworzyło drogę do działania rzymskiej paremii nullum crimen sine poena. Nie uprzedzajmy jednak faktów, bo oto wilk, nie znając umiaru i pragnąc rozszerzyć pożytki czerpane ze swego procederu przestępczego i tej podstawowej komórki społecznej, jaką byłą rodzina Czerwonego Kapturka, podszył się pod zamordowaną babcię. Chciał przez to wprowadzić Czerwonego Kapturka w błąd co do osoby i również dokonać jego konsumpcji. Czerwony Kapturek znów nie podejrzewając podstępu, z pieśnią Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus na ustach, przestąpił progi miejsca, w którym właśnie dokonano przestępstwa. Spojrzawszy jednak na domniemaną babcię, powziął pewne wątpliwości co do jej tożsamości i w tym celu rozpoczął z urzędu dochodzenie. W tym celu dokonał zapytania domniemanej babci, która była jak wiemy wilkiem. Z owych pytań kontrolnych bydlę to, z właściwą sobie chytrością wyszło obronną łapą. Ostatecznie jednak ujawnił swoją prawdziwą tożsamość (w tym celu okazując ponadto Czerwonemu Kapturkowi swój PESEL, NEP, REGON oraz PIN od karty KM od rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, który posiadał w pobliskiej jednostce banku), wyrażając bezpośredni zamiar pożarcia Kapturka.

     Pac ta sunt servanda - krzyknął przerażony Kapturek
     Rebus sic stantibusl! o! - odparł ironicznie wilk
     Ale in dubio pro reo! - pełnym determinacji głosem załkał Kapturek

     Były to jednak jego ostatnie słowa. Wkrótce wilk z radością stwierdził zgon Czerwonego Kapturka i w budynku mieszkalnym denatki babci zapanowała złowroga cisza, oznaczająca zwycięstwo prawa dżungli nad współczesnymi normami prawnymi krajów Unii Europejskiej i państw, które zgłosiły do mej akces. Ponieważ jednak żyjemy w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej toteż stan tak ewidentnego bezprawia nie mógł trwać długo. Organy państwa zadziałały w tym przypadku zgodnie z zasadą szybkości i prostoty (art. 11 k.p.a.l bo oto już po chwili na miejscu zdarzenia pojawił się funkcjonariusz publiczny, będący przedstawicielem straży leśnej. Jako wysoko wykwalifikowany urzędnik Służby Publicznej szybko zorientował się w sytuacji i stosując przymus bezpośredni zabezpieczył miejsce przestępstwa oraz dokonał zatrzymania wilka oraz sposobami objętymi tajemnica zawodową uwolnił jego ofiary.

     Uwolnione osoby fizyczne ekspresyjnie wyjawiły swoja radość w tańcu, który był co prawda mezgodw zjlobrymi obyczajami kraju wchodzącego do Europ, ale w zaistniałej sytuacji znajdował on swoje usprawi wdzięczność wobec opłacanego z budżetu państwa w w funkcjonariusza nie znała granic, co spontanicznych nieodpłatnych przesunięciach materialnych w postaci darowizn na jego korzyść (npf-przez babciej. Leśnik doszedłszy-jednak do logicznego wniosku, iż zaczyna przekraczać to prawo normy, skromnie acz zdecydowanie odparł.

     Est modus in rebus.



   


Wasze komentarze:
 ddd: 17.03.2014, 20:16
 fajne
 Lacrymosa: 05.09.2009, 18:21
 hahaha, świetne..;d;d
 
(1)


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej