Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pasterz i owce

     Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości. (J 10,1-10)

     Owce zawsze trzymają się razem. Tak też było i na galilejskich zboczach, po których chodził Jezus. Owce były razem, a sam pasterz był dla nich bramą. Owce znały jego głos i tylko za nim szły. Podczas chłodnych zimowych miesięcy owce zapędzano na noc do zagrody. Zagroda taka była zwykle otoczona kamiennym murem. Współcześnie znana jest praktyka niektórych pasterzy, którzy spali w poprzek wejścia, będąc jednocześnie pasterzami i "bramą" dla owiec.

     Żydowskie prawo odróżniało złodziei od rozbójników: pierwsi włamywali się do domów, drudzy często mieszkali na odludziu i napadali na podróżnych. Pasterze musieli stale pilnować, by ani jedni, ani drudzy nie przywłaszczyli sobie ich owiec.

     W starożytności chrześcijańskiej Chrystus najczęściej był przedstawiany jako Dobry Pasterz. I tak sam o sobie mówił. Także w dzisiejszym Słowie Bożym mówi, że jest pasterzem, że jest bramą owiec. Kiedy używał takiego porównania, był właściwie rozumiany. Cały bowiem Stary Testament pełen jest obrazów pasterzy pasących swoje owce. Abraham, Izaak i Jakub byli pasterzami. Dawid był pasterzem, nierzadko przedstawia się go z owcą na ramionach. Tak samo przedstawia się Jezusa.

     Powinniśmy zatem każdą podejmowaną decyzję postrzegać jako wybór drogi. Opowiedzenie się po stronie Ewangelii, a więc po stronie Chrystusa i Jego przykazań, to pójście po urodzajnych stokach w ślad za pasterzem. Kiedy zaś w konfrontacji z przykazaniami obieram inną drogę, to jest to zawsze droga wiodąca ku przepaści.

     Cóż jednak począć, kiedy ja, człowiek, jestem czasem jak głupia owca, która koniecznie chce iść na skróty, swoją drogą, znaleźć lepsze pastwisko. Odłączam się wtedy od stada i wikłam się w życiowe ciernie. Wówczas każdy ruch jest nowym cierpieniem, a obrana droga jest tą, która naraża mnie na porwanie i uprowadzenie przez zbójców, to znaczy na wpływ złego ducha, co w konsekwencji prowadzi do śmierci duchowej. Jak bardzo wtedy potrzebny mi jest Pasterz, który zna swoje owce. Zna mnie. To właśnie mój Pan zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć bezpiecznych owiec i idzie szukać mnie - owcy zagubionej.

     I znajduje. A znalazłszy, odplątuje z cierni własnymi rękami, bierze na swoje ramiona i przynosi do owczarni, bo "znać" w języku Biblii znaczy "kochać"!


ks. Dariusz Wachowiak


Tekst pochodzi z Tygodnika

15 maja 2011


Jezus Chrystus Jezus Chrystus
Adam Karl
Lektura książki Karla Adama o Jezusie Chrystusie pozwala przezwyciężyć szum medialny i dostarcza argumentów przeciwko rozpowszechnianym z takim zapałem fałszywym teoriom dotyczącym historii Ewangelii, roli kobiet w życiu Chrystusa, itp... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej