Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Bóg jest światłością

     To kategoryczne stwierdzenie, że Bóg jest światłością, św. Jan zawarł w swoim Pierwszym Liście do Kościoła w Małej Azji. Zacytujmy pełniej ten tekst: Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, to mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu (1 J 1, 5-7).

     Podczas lektury tego tekstu od razu czujemy, się przeniesieni w inny, Boży świat. Tu nie chodzi o słońce, lampę świata, ten niewypowiedziany dar dla człowieka i Ziemi. Tu wyczuwa się coś, co znacznie wyprzedza i nieskończenie przewyższa wszelkie stworzenie. Tu czuje się Boskość. Zauważmy, że w pierwszych zdaniach biblijnego opisu dzieła stworzenia występuje dziwna kolejność.

     W pierwszym dniu Stwórca powiedział: Niechaj się stanie światłość. I stała się światłość (Rdz 1, 3). Jednak nie jest to światło zależne od słońca, księżyca i gwiazd, gdyż te zostały stworzone dopiero w czwartym dniu tygodnia stwórczego. Wolno zatem powiedzieć, że światło pierwszego dnia jest niezależne od przyrody i wychodzi z samego Boga.

     Dalej wolno w nim widzieć przestrzeń, scenę, na której Bóg będzie umieszczał swoje stworzone dzieła. To jest nadświatło, to jakby On sam, w którym wszystko istnieje, porusza się i żyje, był tym światłem, to znak Bożej obecności, sprawczości... To pierwszy sposób objawiania się Boga w stworzeniu, dzięki czemu wiele wieków później autor Księgi Mądrości mógł napisać: Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga, z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy (Mdr 1, 1).

     Ileż światłości w Piśmie Świętym!? I to w odniesieniu do wizji ukazującej Boga samego i Jego egzystencję. Tak na przykład Psalmista wołał w ogromnym podziwie: O Boże, mój Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Odziany we wspaniałość i majestat, światłem okryty jak płaszczem (Ps 104, 1-2). Ten psalm jest hymnem uwielbienia Boga Stwórcy. To jakby odpowiedź na fakt stworzenia światła na samym początku stworzenia. To również bardzo nieśmiała próba określenia natury Bożej: Pan jest światłem okryty jak płaszczem. Metafora wskazuje na istotę Kogoś tak ubranego. Autor w poetyckiej formie wypowiedział prawdę, że Bóg jest światłością. Cóż mógł więcej i wzniosłej powiedzieć, jak tylko tyle i aż tyle? W tym samym kręgu myśli o naturze Boga obracał się prorok Habakuk, któiy nauczał: Wspaniałość Jego podobna do światła, promienie z rąk jego tiyskają, w nich to ukryta moc Jego (Ha 3, 4).

     Gdy czytamy Księgę Izajasza (tzw. Proto-Izajasza, Deutero-Izajasza, Trito-Izajasza) we wszystkich jej częściach spotykamy zapowiedź czasów mesjańskich, a czasy te, oglądane dzięki wielkiej intuicji proroczej, okażą się obfitujące w ogromną Bożą światłość. I tak już ponad 700 lat przed przyjściem Chrystusa Izajasz zapowiadał: Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. (...) Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany (Iz 9, 1.5). Mowa tu o Mesjaszu - Chrystusie. Świat, który zalegały ciemności, naród, wolno powiedzieć: ludzkość, zanurzony w nich znalazł w światłości Mesjasza, Wysłańca Bożego. Jego pojawienie się łączy się z wielką światłością.

     Dwieście lat później Deutero-Izajasz podczas niewoli babilońskiej Żydom - wygnańcom wyśpiewał pieśń, słowo Boga o tajemniczym Słudze (Bożym, Mesjaszu: Ja, Pan, powołałem cię słusznie, ująłem cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym (Iz 42, 6-7). Spontanicznie przypominają się tu fakty z życia Zbawiciela. Choćby ten z Ewangelii św. Jana, ukazujący uzdrowienie niewidomego od urodzenia. Pan Jezus powiedział wtedy: Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata (J 9, 5) i przywrócił wzrok niewidomemu. Nieco później Chrystus też powiedział: Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności (J 12, 46). A wcześniej tłumaczył Nikodemowi: A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu (J 3, 19-21). Widać wyraźnie, jak Boże światło, którym jest zapowiedziany Mesjasz, ogarnia Jego wyznawców i czyni z nich dzieci światłości, dzieci Boże. A Deutero-Izajasz jeszcze i te słowa Boże wyśpiewał w kolejnej pieśni: Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi (Iz 49, 6). Nic więc dziwnego, że starzec Symeon na widok Dziecięcia wnoszonego przez Matkę Bożą do świątyni wziął Je w objęcia i wołał: (...) moje oczy ujrzały Twoje zbawienie (...) światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela (Łk 2, 30-32). A nieco wcześniej ojciec Jana Chrzciciela, Zachariasz, też wyśpiewywał, że nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju (Łk 1,78-79).

     Trito-Izajasz pozostawił nam wspaniałą i świetlistą wizję Jerozolimy oglądanej też w czasach mesjańskich. Nawoływał: Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłysła nad tobą. (...) I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Ów tekst z uroczystości Trzech Króli znany nam od dzieciństwa. Przenieśmy się zatem do czasów ostatecznych, żeby zobaczyć jak Jan Apostoł ujrzał Jeruzalem czasów ostatnich i opisał je w rozdziale 21. Apokahpsy. Czytamy tam: A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca, ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetla, a jego lampą Baranek. I w jego świetle będą chodziły narody, i wniosą do niego królowie ziemi przepych (Ap 21, 22-24). To już eschatologia, czas, który zmienia się w wieczność.

     Światłość, która rozpromieniła się w pierwszym dniu stworzenia i istniała przez całe dzieje świata i ludzkości, przez całą doczesność, stała się światłością wieczną. Ukazała swoje Boże oblicze. Stąd i pod koniec Apokalipsy autor napisał o sługach Boga, dodajmy: o synach światłości, gdyż Bóg wezwał nas z ciemności do przedziwnego swojego światła (1 P 2, 9), iż będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego, na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków (Ap 22, 4-5). Bo zaiste Bóg jest światłością.


ks. E. Szymanek


Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia
Benedykt XVI
Książka napisana przyjaznym dla Czytelnika językiem, dotyczy fundamentu wiary każdego chrześcijanina - osoby Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości zagubienia współczesnego świata, Benedykt XVI z niezwykłą siłą ukazuje współczesnemu człowiekowi kim naprawdę był i jest Jezus Chrystus jako człowiek, Syn Boży i Zbawiciel... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 leszek337: 19.04.2016, 09:14
 Newsweek kiedyś podał , że w początkowym momencie Big Bangu 99,99999... % materii i antymaterii anihilowało i zamieniło się na światło ... no oczywiście domyślam się , że pognało na wszystkie strony Kosmosu
 aniw: 31.01.2011, 13:47
 jezu
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej