Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Słowo i czyn

     W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej. (Mk 1,21-28)

     Współcześnie wydaje się, że wiecznotrwałe wartości chrześcijańskiej Europy mieszają się z płynącą do nas nową religią, którą ukształtowała zachodnia apostazja. Ta nowa nauka antywartości - antyreligia - próbuje narzucić człowiekowi nowe myślenie, które kreuje nowy sposób życia i nową kulturę. Wielu otwiera się na te treści, nauki, propozycje. Niektórzy wręcz zachwycają się trendami postmodernizmu, którego podstawowym postulatem jest stwierdzenie, że rzeczywistość jest konstrukcją społeczną, która ulega zmianie. Takie pojęcia jak prawda i rzeczywistość nie są wartościami stałymi i obiektywnymi.

     Pomimo to wielu chrześcijan bezkrytycznie przyjmuje nową naukę i jej treści w imię modnej rzekomo tolerancji; dodajmy, że realizowanej jednostronnie. Papież Benedykt XVI pisze: "...w imię tolerancji chce się zmusić Kościół katolicki, aby zmienił swe poglądy na temat homoseksualizmu czy święcenia kobiet, to znaczy że Kościół nie może już zachować swojej tożsamości i że jakaś abstrakcyjna negatywna religia staje się tyrańską normą, za którą musi podążać każdy" (w rozmowie z Peterem Seewaldem, "Światłość świata", Kraków 2011, s. 63.)

     Nauczanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii też jest nowe. A Kościół jest depozytariuszem tej nowej nauki z mocą. Słowa Jezusa wręcz uderzają i rażą słuchaczy. Zapewne przyczyną takiej reakcji jest odkrycie, że nowy nauczyciel naucza z autorytetem, nie tak jak uczeni w Piśmie. Głosi Prawdę i nie zmienia zamysłu Boga, gdyż On sam jest źródłem. Ewangelista Marek w tej krótkiej perykopie umieszcza demonstrację nauki z mocą. Jezus uwalnia człowieka opętanego od ducha nieczystego. Demon ujawnia się na Słowa Jezusa i próbuje odsłonić prawdę o Jezusie: "Wiem, kto jesteś: Święty Boży". Duch nieczysty, ukazując naturę Jezusa, wskazuje na Niego, że jest Bogiem. Pomimo tej próby zdobycia przewagi nad Jezusem na krótki rozkaz Pana: "Milcz i wyjdź z niego" - demon opuszcza opętanego.

     Słowo Jezusa ma taką moc, ze nikt nie może się mu oprzeć. Autor natchniony używa na ukazanie mocy Jezusa zarówno podczas nauczania, jak i egzorcyzmu tego samego greckiego rzeczownika eksousia, który oznacza władzę i moc. U św. Marka słowo i czyn Jezusa są zatem czymś jednym. Słowo nie jest oderwane od czynu. Warto zapytać się w sumieniu, za jaką nauką dziś podążam: Jezusa, który ma władzę i moc, czy tą, która jest owocem zachodniej apostazji?


ks. Grzegorz Chojnicki


Tekst pochodzi z Tygodnika

29 stycznia 2011


Spostrzegać Go pośród miasta Spostrzegać Go pośród miasta
Ks. Roman E. Rogowski
Jeżeli Jezus obchodził miasta i wioski, nauczał w synagogach i pośród tłumów, jeśli potem jako Zmartwychwstały szedł drogą do Emaus i zapewniał, że jest z nami "przez wszystkie dni aż do skończenia świata", to Jego uczeń, chrześcijanin, spostrzega Go i spotyka się z Nim nie tylko w świątyni i w klasztorze, nie tylko na pustkowiu i w samotności, ale także w mieście i pośród miasta, w tłumie i w zgiełku, na ulicy i na placu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Mariusz z Opola: 01.02.2012, 09:08
 Mam identyczne przemyslenia jak K. Grzegorz... szerze mowiac czasem zasmiast czytac te wszystke rozne nowo powstałe naczucznia, ksaizki i artykuly z iinternetu itd.... wole wziasc poprostu biblie do rak i ja czytac. i faktycznie słowo Boze jest "ostre jak noz obosieczy co rozdziela ciało i ducha" .... nie pozostawia złudzen .... Bóg sam wystarczy. takie to proste, a czasem takie trudne. zwłąscza jak zyje sie w cielesnym namiocie, i sprawy doczesne przysłonia zrodło i sens zycia.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej