Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Dotyk Jezusa

     Wiele chorób określanych wczasach biblijnych mianem trądu było uleczalnych, chodziło tylko o odizolowanie chorego od społeczeństwa na czas choroby, by uniknąć zakażenia, gdyż wierzono, że wszelkie formy trądu są zakaźne. Jednak oprócz względów higienicznych trąd miał także znaczenie rytualne: oznaczał utratę przez człowieka czystości rytualnej, niezbędnej do uczestnictwa w kulcie Boga, a tym samym wykluczenie ze społeczeństwa. Od trędowatego odwracali się wszyscy: musiał mieszkać poza obozem, nie wolno mu było kontaktować się z innymi, musiał wyróżniać się ubiorem, a na widok zbliżających się osób musiał wołać: Nieczysty, nieczysty!.

     Trąd był uważany za plagę, którą Bóg zsyła na grzeszników. Pojawienie się na kimś trądu było najczęściej postrzegane jako przejaw grzechu. Dlatego oczyszczenie z trądu miało dwa etapy. Proces rozpoczynało pokazanie się kapłanowi, aby stwierdził, że zmiany na skórze już ustały. Ósmego dnia po obrzędzie oczyszczenia chory pojawiał się w świątyni, by złożyć ofiarę przebłagalną za grzech. Dopiero wtedy mógł być w pełni uznany za czystego i włączony do społeczności wraz ze wszystkimi przynależnymi mu prawami.

     Owo społeczne rozumienie trądu oraz powiązanie go z grzechem jest kluczem do zrozumienia ewangelicznego przesłania. Jezus, poruszony głębokim współczuciem, oczyszcza trędowatego. Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić (Mk 1, 40) - mówi trędowaty. Uznaje Jezusa nie tylko za tego, który może go uleczyć, ale także za tego, który może włączyć go z powrotem do społeczeństwa, uznać za czystego rytualnie.

     Jezus nie bał się go dotknąć, choć wiedział, że zgodnie z przepisami, kto dotknie nieczystego, sam stanie się nieczysty. Dotknął go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony (Mk 1, 41). A potem [...] zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich» (Mk 1,43-44).

     Jezus leczy chorobę, ale bardzo wyraźnie zależy Mu na tym, żeby uzdrowiony jak najszybciej pokazał - się kapłanom, żeby jak najszybciej dopełnił przepisów dotyczących oczyszczenia rytualnego. Jezus chce przywrócić mu nie tylko zdrowie, ale także pełną przynależność do społeczeństwa, ze wszystkimi prawami, chce go przywrócić życiu - w pełni.

     Jak możemy odczytać słowo Boże w teraźniejszości? Wbrew pozorom każdy z nas spotyka się z sytuacją grzechu. Już od czasów biblijnych grzech jest porównywany właśnie do trądu. Podobnie jak trąd - grzech jest chorobą, z którą trudno nam sobie poradzić. Podobnie jak trądu trudno nam się pozbyć powrotów do grzechu, nie ma na niego szczepionki; podobnie jak trąd grzech powoduje zanik wrażliwości, deformację sumienia, tak jak trąd wykrzywia ciało. Lekceważymy pierwsze objawy grzechu, podobnie jak ludzie w krajach Trzeciego Świata, najczęściej analfabeci, lekceważą pierwsze objawy trądu, choć wtedy najłatwiej byłoby go wyleczyć. W końcu grzech, podobnie jak trąd, powoduje zerwanie kontaktów z bliskimi, bo przez zło, grzech stajemy się sobie nawzajem coraz bardziej obcy. Grzech oddala nas także od Boga, powodując, że nie jesteśmy zdolni oddawać Mu czci.

     Jezus zdjęty litością nad nami - jak nad trędowatym - chce nas uwolnić od choroby grzechu. On dziś mówi do Ciebie: Chcę, bądź oczyszczony. Ale również - tak jak jego - chce nas przywrócić do społeczności zbawionych, chce z nas tworzyć święty lud będący [...] wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym (1 P 2, 9), ludem odkupionym. Ja do tego świętego ludu należę. Mam należeć.


Leszek Smoliński


Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia
Benedykt XVI
Książka napisana przyjaznym dla Czytelnika językiem, dotyczy fundamentu wiary każdego chrześcijanina - osoby Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości zagubienia współczesnego świata, Benedykt XVI z niezwykłą siłą ukazuje współczesnemu człowiekowi kim naprawdę był i jest Jezus Chrystus jako człowiek, Syn Boży i Zbawiciel... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 alicja: 16.11.2010, 13:50
 przepraszam Cie jezu ze bladze. prosze Cie wskaz mi drogi swoje sciezek swoich naucz mnie.Nie odnajde Cie jak nie otrzymam pomocy.
 człowiek: 28.05.2009, 17:17
 Uleczyłeś mnie mój JEZU,wyrwałeś mnie z mojej nędzy,pomogłeś wyrzucić wszystko co zasłaniało mi Ciebie,nikt nie sprawił mi takiej radości, jak twa obecność w moim sercu i choćby całe moje ciało cierpiało i boleść ściskała serce,wystarczy tylko Twoja miłość by życie nazwać szczęściem.Dziękuję JEZU za wszystko dziękuję.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej