Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem

     Wiemy z Ewangelii, że Jezus został skazany na śmierć przez Wysoką Radę za to, że publicznie objawił całemu narodowi, że jest Bogiem i powołując się na proroctwo Daniela wyjaśnił swoje boskie pochodzenie i posłannictwo. To była jedyna przyczyna skazania Jezusa na śmierć.

     W większości procesów ludzie są sądzeni za to, co zrobili, lecz z Jezusem było inaczej. On był sądzony za to, że uważał siebie za Boga. Przedmiotem procesu była tożsamość oskarżonego. Zarzut postawiony Chrystusowi, na podstawie którego został skazany, przesłuchanie przez Piłata, napis głoszący Jego "winę" - wszystko dotyczy jednego pytania o rzeczywistą tożsamość Chrystusa. Oskarżenie: "że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga" (J 10,33), było jedynym powodem skazania Jezusa na śmierć.

     Tak pisze sędzia Gayron, znakomity prawnik nowojorski w artykule na temat procesu Jezusa: "Z opisu każdej Ewangelii jasno widać, że rzekomą zbrodnią, za którą Jezus został osądzony i skazany, było bluźnierstwo (...). Jezus przypisywał sobie nadprzyrodzoną władzę, co w ustach istoty ludzkiej było błuźnierstwem".

     Także proces Jezusa całkowicie przekonuje nas, że Chrystus wyznał swoją boskość, a więc miał świadomość tego, że jest równy Bogu.

     Nie tylko nauczanie Jezusa, nie tylko Jego oświadczenia tak były odbierane. Również Jego świadomość posiadanej władzy a także czyny, wywoływały podziw u tych, którzy w Niego wierzyli, ale i głęboki sprzeciw tych, którzy zamknęli się na to wszystko, co mówili już o Nim prorocy i co sami widzieli i słyszeli. Jezus zostaje oskarżony jako bluźnierca nie tylko za to, co mówił, ale i za to kim był, co czynił.

     Żydzi uważali Jezusa za bluźniercę dlatego, że przypisywał sobie boskie prerogatywy. Mówiąc inaczej, Jezus w swoim działaniu przypisuje sobie te prawa, które wyłącznie należą do Boga.

     Przypatrzmy się tym prerogatywom opisanym w Ewangeliach.

     1. Jezus stwierdza swoje wieczne istnienie. W Ewangelii św. Jana czytamy: "«Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę nie zazna śmierci na wieki». Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od Ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?» Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: "Jest naszym Bogiem", ale wy Go nie i znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się». Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM». Porwali więc kamienie, aby rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni" (8,51-59).

     W tej samej rozmowie Jezus mówi: "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem..." (J 8,28). Rozmowa Jezusa ze słuchaczami wyraźnie wskazuje, że Jezus ma świadomość wiecznego istnienia: "Zanim Abraham stał się, JA JESTEM". Jezus mówi "JA JESTEM" (ego eimi) przywołując na myśl te wypowiedzi Starego Testamentu, w których takie stwierdzenie pochodzi od samego Boga, albo też tekst Księgi Wyjścia, gdzie Jahwe objawił swoje imię Mojżeszowi (Wj 3,14).

     Najwyraźniejsza wypowiedź w Ewangelii św. Jana nie pozostawia cienia wątpliwości: "Zanim Abraham stał się, JA JESTEM". Swe "być" Jezus przeciwstawia Abrahamowemu "stać się". Jego osoba nie ma swego początku w jakimś ludzkim zrodzeniu, nie należy do sfery stawania się stworzeń, lecz trwa w Boskim "być". Jest tu jawne stwierdzenie odwiecznego istnienia. Tak też zrozumieli słuchacze, skoro usiłowali ukamieniować Jezusa za bluźnierstwo.

     W tym samym rozdziale Ewangelii św. Jana Jezus żąda wiary w siebie, używając słów "JA JESTEM" - "ego eimi": "Jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich" (8,24). Również w innym miejscu czytamy: "Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM" (J 13,19). Chodzi tu oczywiście o osobowe boskie JA, które stało się prawdziwym człowiekiem, o boskie JA, które wyraża się w ludzkiej świadomości i w ludzkim języku. Jest to boskie JA osoby Słowa żyjącej prawdziwie ludzkim życiem. Jezus Chrystus jest więc prawdziwym Bogiem, który stał się prawdziwym człowiekiem.

     2. Pan Jezus stwierdza swoje atrybuty boskie przez autorytatywne podejście do prawa. Właściwym prawodawcą w Starym Testamencie dla narodu żydowskiego był sam Jahwe. Naród otrzymywał je za pośrednictwem Mojżesza i proroków. Świadczy o tym charakterystyczny zwrot stosowany w nauczaniu przez proroków: «Tak mówi Pan». Nauczanie w Starym Testamencie było oparte o świadomość, że Jahwe daje prawo, On jest mocodawcą. Mojżesz i prorocy przekazywali i interpretowali prawo z polecenia Bożego. Natomiast Jezus w pełnieniu swej funkcji prorockiej ma świadomość posiadania autorytetu boskiego. W swojej mowie programowej na Górze używa zwrotu «a Ja wam powiadam». Nie jest Jego głównym zadaniem interpretacja prawa. On ma moc je zmieniać. Nie występuje jako upoważniony przez Najwyższego prawodawcę, lecz sam jest Najwyższym Prawodawcą. Nawet wtedy, gdy nie znosi prawa Mojżeszowego, ale zachęca, aby pójść o wiele dalej w tym samym kierunku, występuje na mocy własnego autorytetu. Jest w tym coś niespotykanego. Jezus nie mówi jak Mojżesz: "Takie są polecenia, prawa i nakazy, których nauczyć was polecił mi Pan, Bóg wasz" (Pwt 6,1). Jezus stwierdza: "Ja wam powiadam". Jezus w sposób suwerenny posługuje się Prawem i Tradycją, które w interpretacji pogłębia, a nawet poprawia. Równa się w ten sposób z Prawodawcą, z Bogiem. Podkreśla to również wypowiedź Jezusa: "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie nie jest Mnie godzien" (Mt 10,37). Któż może wymagać, aby ceniono go wyżej niż rodziców czy dzieci, jeśli nie sam Bóg.

     Poza tym Jezus wyraźnie sam określa, jakie jest kryterium, według którego będzie nas sądził. W dziedzinie moralnej Jezus zmienia jeden z principiów, który dotąd uchodził za szczytowy w dotychczasowym porządku moralnym. W miejsce bowiem Jahwe wprowadza Jezus siebie jako najwyższą normę nowego porządku moralnego i oświadcza, że o moralnej wartości uczynków na sądzie ostatecznym decydować będzie ustosunkowanie się każdego człowieka nie do Jahwe, lecz do Niego: "Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mi 25,40). W Starym Testamencie ostatecznym Sędzią jest sam Jahwe, który bez wyjątku będzie sądził wszystkich: i Żydów i pogan. Jezus zmienia też obraz sądu ostatecznego i zapowiada, że to On wystąpi w charakterze Najwyższego Sędziego. "Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania" (Mt 16,27).

     Tak więc Jezus przypisuje sobie wieczne istnienie; uważa siebie za Najwyższego Prawodawcę; będzie ostatecznym i najwyższym Sędzią, oraz zaznaczą, że ma władzę nad świątynią i szabatem.

     Jezus nie obala prawa szabatu, nawiedza w szabat synagogi i korzysta z tej okazji by, głosić Ewangelię (Łk 4,16). Lecz występuje przeciwko formalistycznemu rygoryzmowi uczonych w Piśmie: "Szabat ustanowiony został dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu" (Mk 2,27).

     Przykazanie miłości należy stawiać ponad czysto materialne przestrzeganie szabatu (por. Mt 12,5; Łk 13,10-16; 14,1-5). Tak więc Jezus przypisuje sobie władzę nad szabatem: "Syn Człowieczy jest Panem szabatu" (Mk 2,28). Będzie to jeden z powodów, dla których poczną Go atakować uczeni w Piśmie (por. J 5,9 nn).

     3. Jezus stwierdza swoją władzę i odpuszczania grzechów.

     Wiadomo, że tę władzę posiada tylko Bóg. Bardzo znamienne jest wydarzenie opisane przez św. Marka: "Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował i przez okno spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu on tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy jeśli nie Bóg sam jeden?». Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego»" (Mk 2,1-12).

     Proszę zwrócić uwagę, że Jezus przypisuje sobie władzę odpuszczania grzechów nie na mocy otrzymanego od Boga pełnomocnictwa czy upoważnienia, jak to np. dzisiaj kapłani w konfesjonale odpuszczają grzechy na podstawie władzy otrzymanej od Chrystusa: "Komu grzechy odpuścicie, będą odpuszczone", lecz na podstawie własnego autorytetu. Dlatego zaskoczonym pisarzom żydowskim, którzy wiedzieli że tylko Bóg ma władzę odpuszczania grzechów, Jezus daje odpowiedź przez cudowne uzdrowienie paralityka, aby z tego znaku widzialnego poznali, że On, Jezus ma władzę odpuszczania grzechów.

     Podobnie Jezus, podczas uczty u faryzeusza Szymona, powiedział do kobiety grzesznej: "Twoje grzechy są odpuszczone" (Łk 7,36-50). Wypowiedź ta wywołała zdziwienie wśród obecnych. Skoro grzech jest długiem zaciągniętym u Boga, tylko Bóg może taki dług darować i odpuścić.

     Na koniec pragnę jeszcze zauważyć, że nigdzie ani w Biblii, ani w literaturze żydowskiej, ani w pismach rabinistycznych, żaden człowiek należący do narodu żydowskiego nie był oskarżony o przywłaszczenie sobie boskich prerogatyw. Stoimy zatem tutaj w obliczu czegoś absolutnie nowego. Tego rodzaju oskarżenie, którego nigdzie indziej nie ma, może pochodzić ze zdumienia nad zachowaniem Jezusa - zachowania kogoś, kto wie, że jest Bogiem.


ks. Edward Janikowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 3-4/2000



Ręce Jezusa Ręce Jezusa
Pierre Descouvemont
Nasze życie byłoby o wiele bardziej radosne, gdybyśmy z prostotą przyjęli tę najważniejszą prawdę naszej wiary: że Chrystus zmartwychwstał; i gdybyśmy – ufnie jak dzieci – zawierzyli się w Jego ręce, którymi On chce nas przytulać i uzdrawiać... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 MOLmIkI: 25.03.2010, 07:35
 dzisiaj 25marca kolejny dzien postu.od jakiegos czasu szczerze postanowilem podporzadkowac swoje zycie bogu ale nie smutno tylko radosnie modlac sie do niego z calym codziennym trudem i znojem.wiem ze on jest wszystkim i wiem ze warto mu zaufac a on umocni mnie w trwaniu w dobrych postanowieniech.dziekuje ci boze.wszystkiego dobrego dla wszystkich nawroconych grzesznikow.pozdro
 kasia33: 30.10.2008, 11:16
 ks. Edward Janikowski napisał: Na koniec pragnę jeszcze zauważyć, że nigdzie ani w Biblii, ani w literaturze żydowskiej, ani w pismach rabinistycznych, żaden człowiek należący do narodu żydowskiego nie był oskarżony o przywłaszczenie sobie boskich prerogatyw. Stoimy zatem tutaj w obliczu czegoś absolutnie nowego. Tego rodzaju oskarżenie, którego nigdzie indziej nie ma, może pochodzić ze zdumienia nad zachowaniem Jezusa - zachowania kogoś, kto wie, że jest Bogiem. Szkoda, że ks. Edward Janikowski nie dodał, ze Jezus zaprzeczył... Pozdrawiam
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej