Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
A wy za kogo mnie uważacie?

     Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: Za kogo uważają Mnie ludzie? Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. On ich zapytał: A wy za kogo mnie uważacie? Odpowiedział Mu Piotr: Ty jesteś Mesjasz. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. (Mk 8,27-35)

     Pytanie nie jest retoryczne. Ani Żydom żyjącym współcześnie z Chrystusem, ani ich przodkom ze Starego Testamentu, jak i pokoleniom żyjącym później, nie było łatwo uwierzyć w "upodlonego" Mesjasza, Króla i Zbawiciela. Chociaż Izajasz nie pozostawiał żadnych złudzeń co do ziemskiego losu Chrystusa - "Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem" - to jednak ludziom marzył się Król, który przepędzi Rzymian z Palestyny i nakarmi społeczeństwo łaskawym chlebem (J 6,14-15). Podobnie musiał myśleć Piotr, który upomniał Jezusa w cztery oczy, by nie opowiadał apostołom o cierpieniu i odrzuceniu, o śmierci i zmartwychwstaniu Mesjasza. Prawdy te były zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla pogan (1 Kor 1,23).

     Niestety, dzisiaj temat nie jest już tak ekscytujący. Wydaje się, że ziemska historia Jezusa niewiele obchodzi współczesnych chrześcijan. Przywykli do widoku krucyfiksu. Krzyż stał się "przedmiotem użytkowym". Cztery Ewangelie wielu traktuje jak beletrystykę. Dla niektórych Chrystus stał się postacią literacką, coraz mniej jest Osobą. Do religijnego życia wkradło się przyzwyczajenie, które zamienia katolików na "wierzących nie praktykujących", promuje wiarę bez uczynków.

     Jaki jest mój Chrystus? Za kogo Go uważam? Tylko proszę, nie dawaj odpowiedzi z katechizmu! Niech odpowiedź popłynie z życia. Niech czyny zaświadczą o rodzaju i "jakości" wyznawanej religii. Nie deklaracje. Tych łatwo się wyprzeć: "Nie znam tego człowieka!" (por. Mk 14,71).

     A jeśli mój Chrystus jest tylko postacią z religijnej literatury? Jeśli wzorem Szymona Piotra biorę Go na bok i strofuję? Wtedy zmieniam scenariusz zbawienia na ludzki i moja odpowiedź w gruncie rzeczy nie jest tak ważna ani istotna. Wtedy moja wiara składa się tylko z teorii. Nie ma w niej praktyki. Nie ma w niej uczynków.

     Jakub Apostoł kończy akapit Listu zdaniem, które pominięto w Czytaniu: "Wierzysz, że jeden jest Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą" (w. 19). Jest to przestroga dla chrześcijan.

     Dynamizm wiary nie poprzestaje na kulcie "świętych" przedmiotów, lecz rozciąga się na świętość życia. Tylko taka odpowiedź jest pełna i prawdziwa.


o. dr Ignacy Kosmana OFM Conv.


Tekst pochodzi z Tygodnika

13 września 2009


Ręce Jezusa Ręce Jezusa
Pierre Descouvemont
Nasze życie byłoby o wiele bardziej radosne, gdybyśmy z prostotą przyjęli tę najważniejszą prawdę naszej wiary: że Chrystus zmartwychwstał; i gdybyśmy – ufnie jak dzieci – zawierzyli się w Jego ręce, którymi On chce nas przytulać i uzdrawiać... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 człowiek: 30.03.2010, 10:13
 Panie mój!to dla Ciebie otwieram oczy ,to Ciebie moje oczy widzą w każdym spotkanym człowieku,to Twoje imię wyryte jest złotymi literami w moim sercu,to Ty jesteś moim światłem,moim majątkiem,to Ciebie wypatruje dusza moja ,Ukochany mój!jak można określić miłość świata ,żadne słowo nie jest wstanie określić Twojej piękności ,Twoja piękność rozjaśnia szarość życia codziennego. Miłości moich dni, tak piękna jak sen z którego nie chce nigdy się wybudzić.Bądź przy mnie bo dla mnie jesteś najukochańszym wzorem do naśladowania,bo dla mnie jesteś wszystkim czego pragnie moja dusza.Miłować pragnę przez całe moje życie ,miłować Ciebie Jezu .
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej