Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Effatha!

     Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. /Jezus/ przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni zdumienia mówili: Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę. (Mk 7,31-37)

     A spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha! Otwórz się. - Pan Jezus zwraca się do głuchoniemego z dziwną prośbą: na co, albo na kogo, miał się ów człowiek otworzyć? Czytania podpowiadają dwie odpowiedzi. Izajasz każe się otworzyć na słowa prawdy o przyjściu Boga na ziemię i wynikających stąd konsekwencjach: "Wtedy (...) uszy głuchych się otworzą (...) i język niemych wesoło krzyknie". Z kolei Apostoł Jakub przestrzega przed czynieniem różnic między ludźmi, przed otwarciem się chrześcijan tylko na niektórych: bogatych, mających wpływy, wielkich tego świata.

     Chrystus nie czyni różnicy; otwarł się na wszystkich ludzi, zarówno bogatych jak i biednych, białych i kolorowych, wielkich i maluczkich, chorych i zdrowych, pięknych i brzydkich. Oto boski wymiar Effatha, wszechogarniającego i powszechnego otwarcia się na ludzi. Effatha Chrystusowego ucznia, oznacza podobne otwarcie się, szczególnie na ludzką biedę i nieszczęście, cierpienie i zapomnienie, bezrobocie. Biednych zawsze będziemy mieć między sobą (Mk 14,7) - ta "obietnica" będzie aktualna aż do skończenia świata. Im bliżej czasów ostatecznych, tym więcej biednych na tym świecie. Należy o nich pamiętać i szanować ich na równi z bogatymi, ważnymi, wielkimi, zdrowymi i pięknymi. Otwarcie się tylko na tych ostatnich zawsze jest podejrzane i zwykle interesowne. Nie bez kozery ustępujemy miejsca utytułowanym i sadzamy na honorowych miejscach ekscelencje. Spodziewamy się stosownego rewanżu. Tymczasem, czegóż możemy spodziewać się po biedaku? Toteż, jeśli nie omijamy go szerokim łukiem, to zdobywamy się na najwyżej tolerancyjne: "Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego". A "siąść u podnóżka", oznacza - usługiwać.

     Dlaczego jednak owe Effatha Jezus skierował do głuchoniemego? Człowiek pozbawiony słuchu i mowy, a jeszcze bardziej - wzroku, często zamyka się we własnym świecie; nie chce pomagać innym ani samemu sobie. Zauważmy, głuchoniemy nie przyszedł do Pana Jezusa z własnej woli. Przyprowadzono go. Głuchoniemotę wielu chrześcijan objawiają podobne symptomy: przyjmują oni rolę skorumpowanych sędziów albo są sparaliżowani; wiara ich przypomina skorupę, w której jest ukryta jak orzech. Jest tylko dla nich. Jest formą najgorszego z egoizmów. Jest antyzbawcza.


o. dr Ignacy Kosmana OFM Conv.


Tekst pochodzi z Tygodnika

6 września 2009


Spostrzegać Go pośród miasta Spostrzegać Go pośród miasta
Ks. Roman E. Rogowski
Jeżeli Jezus obchodził miasta i wioski, nauczał w synagogach i pośród tłumów, jeśli potem jako Zmartwychwstały szedł drogą do Emaus i zapewniał, że jest z nami "przez wszystkie dni aż do skończenia świata", to Jego uczeń, chrześcijanin, spostrzega Go i spotyka się z Nim nie tylko w świątyni i w klasztorze, nie tylko na pustkowiu i w samotności, ale także w mieście i pośród miasta, w tłumie i w zgiełku, na ulicy i na placu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej