Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Renifer Nico ratuje święta

     MAŁO FILMÓW ŚWIĄTECZNYCH

     Spoglądając na listopadowy i grudniowy repertuar filmowy nietrudno zauważyć, że brak w nich pozycji związanych z Bożym Narodzeniem. Tylko niektóre odnoszą się pośrednio do czasu świątecznego. Spowodowane jest to oczywiście wojną z chrześcijaństwem i krzyżami, prowadzoną obecnie w Ameryce i Europie. Wydarzenia te znajdują bowiem odbicie w kulturze i repertuarze filmowym.

     Przed Bożym Narodzeniem w ostatnich dziesięcioleciach corocznie pojawiały się w kinach filmy, których autorzy w różny sposób nawiązywali do święta narodzin Jezusa Chrystusa. W filmach tych nie zawsze uwypuklana była tematyka ściśle religijna, przeważnie jednak odwoływały się one do kulturowej i moralnej tradycji świątecznej jako czasu konsolidacji rodzin, przebaczania i miłości. Wartości takie zwarte były w rysunkowych i fabularnych utworach przeznaczonych dla dzieci i młodzieży (filmy Disneya), obrazach familijnych i obyczajowych oraz w ekranizacjach wielu pozycji literatury klasycznej. Jednak w miarę ofensywy lewicowej ideologii politycznej poprawności świąteczne filmy zaczęły zmieniać swój charakter. Stały się po prostu bardziej świeckie i komercyjne, zaś przygody św. Mikołaja (związane z szałem zakupów) coraz bardziej wypierały tradycję Bożego Narodzenia. Niektóre z amerykańskich produkcji ostatniego dziesięciolecia, jak "Zły Mikołaj" czy "Grinch - świąt nie będzie", mają wręcz charakter obrazoburczy. Dzieje się to w Ameryce, w której tradycje tolerancji i wolności religijnej są wciąż bardzo żywe!

     Jest dziś oczywiste, że elity kulturalne i polityczne Zachodu coraz bardziej wstydzą się Bożego Narodzenia, które może jakoby urażać wyznawców innych religii. Codziennie media donoszą, że w wielu krajach europejskich i miejscowościach USA władze usuwają z przestrzeni publicznej wszelkie symbole chrześcijańskie, nawet choinki świąteczne, czego przykład mieliśmy ostatnio w Danii w dniach konferencji na temat klimatu. Niedługo św. Mikołaja zastąpi radziecki Dziadek Mróz!

     Dlatego więc w tym roku mamy na ekranach niewiele filmów odwołujących się do tradycji Bożego Narodzenia. Niedawno odbyła się premiera nowatorskiej estetycznie "Opowieści wigilijnej", ekranizacji powieści Karola Dickensa, o której pisałem niedawno w "Idziemy". Realizowane na komputerach eksperymenty formalne przesłoniły ludzką ideę utworu wielkiego pisarza - nawrócenia skąpca. Pojawiła się w kinach także sympatyczna fińska kreskówka "Renifer Nico ratuje święta", którego autorzy nawiązali do tradycji produkcji wytwórni Disneya, nie naśladowali jednak hollywoodzkich filmów. Z tego powodu film ten można nazwać "europejską" odmianą hollywoodzkich bożonarodzeniowych obrazów dla dzieci. Oglądamy tu przygody małego reniferka Nico, który w towarzystwie przyjaciół - wiewiórki i łasiczki - udaje się na poszukiwanie św. Mikołaja. W czasie podróży musi walczyć z bandą złych wilków. Interesująca strona wizualna i ciekawe zakończenie powodują, że choć ten jeden obraz ten wydaje się dobrą familijną pozycją na Boże Narodzenie.

     "Renifer Nico ratuje święta" ("Niko - Lentajan poika"), Finlandia/ Dania/ Niemcy/ Irlandia 2008. Reżyseria: Michael Hegner, Kari Juusonen. Dystrybucja - Kino Świat.


Mirosław Winiarczyk


Tekst pochodzi z Tygodnika

20 grudnia 2009


Sztuka i Mądrość Sztuka i Mądrość
Jacques Maritain
Oddając tę książkę w ręce Czytelników, ufamy, iż znajdą w niej niejeden drogowskaz do trudnej a pięknej krainy sztuki. Maritain zerwał z tradycjami niemieckiej zawiłej filozofii.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej