Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Niepokonani

     HISTORIE NIEPOKONANYCH

     Znany prezenter Wiadomości TVP od września prowadzi własny program "Niepokonani". W Jedynce pojawił się zwiastun zapowiadający pierwsze odcinki cyklu. Krzysztof Ziemiec przechodzi w nim przez ogień.

     Promocyjnie mógłbym powiedzieć - śmieje się Krzysztof Ziemiec - że już leżąc w szpitalu sam to wymyśliłem, ale tak nie było. Kiedy człowiek jest ciężko poparzony, nie myśli zupełnie o życiu zawodowym, ale tylko o tym, żeby wrócić do sił i do normalnego życia. Projekt programu powstał w głowie młodego producenta, jednak gdzieś to musiało się zgrać tam, "na górze".

     Wyobraził sobie program pokazujący ludzkie nieszczęście, ale... pozytywnie. - Bo to, że ludzie są nieszczęśliwi, że brakuje im do pierwszego, że sobie nie radzą z życiem - o, takich pseudointerwencyjnych audycji jest wiele. Myślałem o programie, który będzie konstruktywny, gdzie będzie można pokazać, jak pomóc - mówi prezenter. "Niepokonani" to ludzie, którzy się nie poddają i mimo tragedii, wypadku, ciężkiej choroby robią wszystko, żeby odzyskać siły i nie tracić nadziei.

     Kiedy Krzysztof Ziemiec w 2008 r. uległ ciężkiemu poparzeniu, długo nie mógł marzyć o powrocie do pracy zawodowej. Leczenie i rehabilitacja trwały ponad półtora roku. Pod koniec 2009 r. zaczął się kryzys w mediach i telewizje zwalniały pracowników. Prezenter nie wiedział, czy uda mu się wrócić do zawodu wymagającego nienagannego wyglądu i sił fizycznych.

     - Zadzwonił wtedy do mnie Jan Klecel, młody twórca, operator po łódzkiej szkole filmowej, i powiedział, że bazując na mojej historii wymyślił projekt programu. Zapytał mnie, czy zgodziłbym się prowadzić taki cykl, jako ten, który - mówiąc górnolotnie - zaświadcza swoim życiem. Akurat niewiele wcześniej widziałem zrealizowany przez niego film dokumentalny "Anatomia przemocy", który opowiadał o "polskim Fritzlu". Pamiętam, że głęboko to przeżyłem, sam zaciskałem ze złości pięści w poczuciu strasznej bezradności. Na pytanie o udział w projekcie powiedziałem oczywiście "tak", wiedząc, że rozmawiam z człowiekiem głębokim, o dużej wrażliwości.

     Minęło parę miesięcy. Krzysztof Ziemiec wrócił do "Wiadomości". Wiosną ponownie zadzwonił Jan Klecel, wracając do pomysłu programu. - Bałem się trochę - opowiada Ziemiec - żeby to nie był program tabloidowy, takie "sprzedawanie łez i krwi". To nie w mojej naturze. Jednak po dalszych rozmowach okazało się, że dojrzewający projekt stawia sobie cel pozytywny, konstruktywny. Pokazując problem, ma odpowiedzieć też na pytanie: jak sobie z tym poradzić, jak odbić się od dna w każdej sytuacji.

     - W zwiastunie programu przechodzisz przez płomienie. Nie bałeś się wracać do trudnych wspomnień? - pytam Krzysztofa.

     - Jak to było w "Misiu" Stanisława Barei: jest "prawda czasu i prawda ekranu" - uśmiecha się mój rozmówca.

     - Płomienie były z rzutnika, na szczęście nie paliły. Nie lubię wracać do tego, co mnie spotkało. Jednak producent stwierdził, że pewnie nie wszyscy mnie znają i wiedzą, co spotkało mnie dwa lata temu. Dobrze więc krótko przypomnieć tę historię, żeby nasi widzowie wiedzieli, że mają do czynienia z kimś, kto wie, o czym rozmawia. Kto sam na sobie doświadczył, co to ból, łzy, momenty załamania, i dobrze wie, co to jest pomoc i wsparcie w takiej chwili. Bez wsparcia żaden z ludzi, których zobaczymy w "Niepokonanych", nie poradziłby sobie. W rozmowach z gośćmi, którzy przeszli znacznie dramatyczniejsze chwile niż ja, staram się, żeby nie wstydzili się o tym opowiedzieć, żeby nie bali się emocji. Nie ukrywam, że nierzadko na naszych twarzach widać łzy. Kiedy widzi się piękną, młodą, kruchą kobietę, która po ciężkim wypadku nie może wstać z wózka, trudno słuchać obojętnie. Jednak ona się nie poddaje, walczy ze słabością, wraca do pracy, chce dalej nagrywać piosenki. - Dzisiaj towarzyszy mi przekonanie, że trzeba być szczęśliwym i za wszelką cenę do tego dążyć - ciągnie prezenter - tymczasem wszyscy wiemy, że zdarzają się tylko chwile szczęścia. W życiu bywa, że musimy zaciskać zęby i dawać sobie radę z tym, co nas spotyka, nieść swój prywatny krzyż. I nie jest tajemnicą, że sami nie dajemy sobie rady.

     W programie "Niepokonani" Krzysztof Ziemiec zadaje swoim gościom głębokie pytania: co wam pomogło? Czy prosiliście o pomoc Boga, czy raczej mieliście do Niego żal i pretensje? - Nie ukrywam, że historie, choć ogromnie dramatyczne - podkreśla dziennikarz - kończą się pozytywnie, i tym trudnym optymizmem chcemy widzów zarażać.

     - A ty sam - pytam Krzysztofa - miałeś pretensje do Boga?

     - Nie miałem. Za to od razu miałem w głowie pytania: dlaczego, po co? Co to za znak? Dlaczego w takim momencie?

     - I znalazłeś odpowiedź?

     - Ciągle szukam i myślę, że jestem może w połowie drogi. Częścią odpowiedzi będzie również ten program.

     Program "Niepokonani" jest emitowany w każdą środę o godzinie 22.25 w TVP 1


Elżbieta Ruman


Tekst pochodzi z Tygodnika

12 września 2010


 Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej
Clive Staples Lewis
Jedna z najważniejszych i najlepszych książek C.S. Lewisa, twórcy Kronik Narnii. Autor wprowadza nas w niezwykły świat średniowiecznej kosmologii, hierarchii niebios i bytów je zamieszkujących, aby przejść do błyskotliwego wykładu średniowiecznych poglądów na umysł, duszę, ciało i historię.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej