Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Skarby Polskiego Radia

     Historia zatrzymana w dźwiękach: przenosi w czasie, uczy, wzrusza, czasem bawi - trudno oprzeć się czarowi Archiwum Polskiego Radia.

     Stoję przed dziwaczną trąbą i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść gdzieś w świat beze mnie, jego właściciela! (...) Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie i jakaś trąba zamiast mnie gadać zacznie - mówił marszałek Józef Piłsudski, kiedy w 1924 r., w sławnej firmie fonograficznej "Rudzki" przyszło mu pierwszy raz uwiecznić swój głos.

     Charakterystycznie zaciągając, nieco skrępowany nowym wynalazkiem, zastanawiał się "czy głos od niego oddzielony należy odtąd do niego, czy do owej trąby lub innego akcyjnego towarzystwa". Dziś jego głos wydaje się bezcennym skarbem - jednym z wielu, które odszukać można w zbiorach obchodzącego w tym roku swoje 85-lecie Polskiego Radia.

     PRZEDWOJENNE GŁOSY

     Szybko się Pan Marszałek do owej trąby przekonał i chętnie za jej pośrednictwem do Polaków zwracał. Jego śladem poszło wielu polityków, poetów, artystów itd.

     Polskie Radio od chwili powstania w 1925 r. gromadziło archiwum dźwiękowe z prywatnych kolekcji i pozyskiwało nagrania z innych radiofonii. Przede wszystkim jednak zaczęło samo nagrywać. Utrwalano nie tylko głosy, ale - już w latach 30. XX w. - odbywające się "na żywo" przed mikrofonem Polskiego Radia występy najwybitniejszych światowych artystów. Dorobek polskiej radiofonii: już w 1938 r. liczył około tysiąca nagrań - wałków, płyt decelitowych i szeklowych, stalowych taśm. - Najwcześniejsze pochodzą z 1905 r. - tłumaczy Elżbieta Strzelecka, kierownik Redakcji Dokumentacji Archiwum Polskiego Radia. Niemal wszystko w 1939 r. uległo zniszczeniu. To jednak, co się zachowało, budzi podziw i respekt.

     Najstarszy głos, do dziś dający się wysłuchać, należy do Lwa Tołstoja, który w 1908 r. po rosyjsku czyta swój artykuł "Nie mogę milczeć". Jest przemówienie Ludwika Zamenhofa z września 1909 r. na Światowym Zjeździe Esperanto w Barcelonie, wystąpienie cesarza Franciszka Józefa z 1915 r., mowy propagandowe Lenina i Marchlewskiego. W 1925 r., niemal w ostatniej chwili - pisarz zmarł kilka miesięcy później - udało się uwiecznić czytającego "Snobizm i postęp" Stefana Żeromskiego. Najstarszy zachowany glos, który nagrano już w Polskim Radiu, to wywiad z 1932 r. redaktora Witolda Hulewicza z Franciszkiem Żwirką i Stanisławem Wigurą. Kolejne przedwojenne perły to m.in. Stefan Jaracz czytający w 1933 r. "Pana Wołodyjowskiego", wywiad z Karolem Szymanowskim w przeddzień premiery w 1935 r. w praskim Teatrze Narodowym jego "Harnasi" i wiele audycji z udziałem sławnych Szczepcia i Tońcia (Kazimierza Wajdy i Henryka Vogelfaengera).

     GRANDĘ VALSE BRILLANTE

     Kogóż nie poruszą sławne słowa ministra Józefa Becka wygłoszone w Sejmie 5 maja 1939 r: "Pokój, jak prawie wszystkie "sprawy tego świata, ma swoją cenę - wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedyna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor".

     Innym prawdziwym brylantem jest radiowe przemówienie prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego: "A więc wojna (...) Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym - walka aż do zwycięstwa". Choć dla Polskiego Radia wojna była czasem milczenia, właćnie z listopada 1943 r. pochodzi jedna z najcenniejszych radiowych pereł: jedyne znane nagranie głosu Juliana Tuwima. W Nowym Jorku zobaczył budkę, w której każdy mógł nagrać swój głos. Wstąpił i swojej siostrze Irenie Tuwim-Stawińskiej nagrał fragment "Kwiatów polskich". - Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca, panno, madonno, legendo tych lat? - recytuje wolno, z melancholią i powszechnym niemal wtedy gładkim "ł".

     W SŁUŻBIE KOŚCIOŁA

     Choć niewiele i dziś się o tym mówi, Kościół miał swój wielki wkład w rozwój polskiej radiofonii. - Codzienne nadawanie rozpoczynała pieśń "Kiedy ranne wstają zorze". Byliśmy jedynym obok Watykanu krajem, który rozpoczynał nadawanie swojego programu pieśnią religijną - wspomina Elżbieta Staniszewska z Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia, która w odnajdywaniu dawnych nagrań nie ma sobie równych.

     Audycje religijne były przejawem normalnego życia społecznego. Już od 3 maja 1927 r., zanim ruszyły transmisje z warszawskiego kościoła Świętego Krzyża, nadawane były z poznańskiej katedry niedzielne Msze Święte. Niedługo po tym, kiedy w 1932 r. uruchomiono watykańską stację radiową, Polskie Radio zaczęło transmitować błogosławieństwo papieskie, pierwsze orędzie w Wigilię roku 1936, relacjonowano Kongresy Eucharystyczne. Radiowe apostolstwo chorych prowadził słynny ks. Michał Rękas. Z roku 1938 zachowały się m.in. słynne kazania arcybiskupa ormiańskiego Józefa Teodorowicza z warszawskiego kościoła Świętego Krzyża oraz barwne wspomnienie ks. Jerzego Langmana, wówczas technika radiowego, z jego transmisji z Rzymu kanonizacji Andrzeja Boboli i przewiezienia jego relikwii do Warszawy.

     - To był pierwszy Polak kanonizowany od XVIII w. więc nie było ważne, że to była droga transmisja - przez telefon. Ale udała się doskonale w tym samym czasie, kiedy Pius XI dckonywał kanonizacj Mussolini przyjmcwał w Rzymie Hitlera i całe miasto było udekorowane faszystowskimi flagami - opowiada Elżbieta Staniszewska. Opowieść Langmana pamięta Jan Zagozda, w Polskim Radiu od 56 lat. - Już jako sześcioletni chłopak słuchałem radia i weszło mi to w krew - mówi z humorem.

     WIGILIA Z PRYMASEM

     Elżbieta Staniszewska na jubileusz przygotowuje zbiór dźwiękowych pamiątek z życia Kościoła. Ocenia, że nagrań - z różnych powodów - nie zachowało się wiele, zarówno przed-, jak i powojennych. Ludowej władzy nie były one na rękę. Ale o tych, które pozostały, nie da się zapomnieć. Jedną z najbardziej chwytająych za serce jest relacja z powitania powracającego w 1945 r. z wojennej tułaczki Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda. W czasie ingresu do katedry warszawskiej witał go abp Antoni Szlagowski. Wtedy, w swojej homilii, kard. Hlond wypowiedział słynne zdanie: "Polska bez Boga będzie trupem" i opłakiwał doszczętnie zniszczoną stolicę.

     Zachowały się także fragmenty z m.in. religijnej uroczystości powitania na rogatkach Warszawy urny z sercem Fryderyka Chopina, przemówienia premiera Józefa Cyrankiewicz na temat stosunku PRL do Kościoła w Polsce z 1949 r., słowa Jana Lechonia po aresztowaniu Prymasa Wyszyńskiego w 1953 r. Zachowało się zwłaszcza pierwsze - niespodziewane - radiowe wystąpienie Prymasa Tysiąclecia po uwolnieniu, na Wigilię 1956 r. - Tego nie było w radiowej ramówce. Puszczono kilka kolęd, a potem słowa kardynała: "Dzieci narodu polskiego. Chcemy zaświadczyć, że pracowaliśmy i pracować będziemy nadal nad tym, by Polska żyła po bożemu, by żyła w łasce uświęcającej, wierna Kościołowi, Ewangelii i krzyżowi".

     - Wszystkich wzruszenie chwyciło za gardło, a moja mama się popłakała - wspomina Zagozda. Dla Elżbiety Staniszewskiej bodaj najcenniejsza jest transmisja z otwarcia w 1957 r. ołtarza Wita Stwosza w kościele mariackim. - To ze względu na głos abp. Eugeniusza Baziaka. Jak on brzmi? W jaki sposób abp Baziak mówił? To nagranie uchyla rąbek wiedzy o człowieku, który - jako poprzednik na krakowskim biskupstwie Karola Wojtyły - byl dla przyszłego papieża bardzo ważny - przyznaje. Podkreśla także wagę historyczną nagrań z procesu Kurii krakowskiej, w tym bp. Czesława Kaczmarka z 22 września 1953 r. - Są to często niedocenione rzeczy, także przez polski Kościół, który może nie wie nawet, że te nagrania mamy, że się zachowały - mówi red. Staniszewska.

    RADIO WOLNA EUROPA

     Warto wspomnieć także o powitaniu na Okęciu w 1957 r. Zofii Kossak-Szczuckiej wracającej z emigracji czy o nagraniach wizyt Jana Kiepury w Polskim Radiu oraz relacji z jego pogrzebu 3 września 1966 r., który stał się ponad 200-tysięczną manifestacją patriotyczną. Jest też m.in. ogłoszenie wiadomości o śmierci Piusa XII w 1958 r., relacja z otwarcia Soboru Watykańskiego II oraz z pogrzebu Tadeusza "Bora" Komorowskiego w Londynie, z sierpnia 1966 r. Ta ostatnia pochodzi z ogromnego działu archiwum PR, jaki stanowi zbiór nagrań Radia Wolna Europa, przekazanych Polsce 27 czerwca 1996 r. Na jego podstawie powstał słynny cykl "Kawalkada czasu", dotyczący wydarzeń w Polsce i na świecie w latach 1952-1973. Omówienie jego skarbca wymagałby oddzielnej książki.

     Archiwum Polskiego Radia liczy około 1,5 min nagrań na ponad 800 tys. nośnikach systematycznie przenoszonych na nośniki cyfrowe. - Materiały powstałe do 1993 r. należą do zbioru użyczonego Polskiemu Radiu na mocy umowy z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych - zastrzega dla porządku Elżbieta Strzelecka. Najważniejsze jednak, że są, że bije w nich polska, i nie tylko, zatrzymana w dźwiękach historia.


Radek Molenda


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 października 2010


Kremacja w kulturach świata Kremacja w kulturach świata
Zbigniew Suchecki OFMConv.
Jeszcze kilka lat temu wybierający kremację byli uważani zasadniczo za wrogów Kościoła, a samo spopielenie zwłok stanowiło najwyższy wyraz tej wrogości.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Piotr: 21.11.2010, 16:07
 A cóż by szkodziło, by zamieścić podcasty z nagranymi głosami? Warto pomyśleć czasami...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej